Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Na pewno struktury partyjne nie działają tak, jak winny działać. Widać, że posłowie nie pracują tak, jak powinni. Zostają wybrani i to jest koniec pracy ze społeczeństwem, a przecież działalność taka, jaką prowadzi się, walcząc o mandaty w kampanii, powinna trwać przez całą kadencję.
01.12.2011r.


/Artur/

Trailer książki:




      Dalsze fragmenty wywiadu Dariusza Walusiaka z Zuzanną Kurtyką.

     
Czytając Pani wyborczy pamiętnik zamieszczony w internecie, można dowiedzieć się o licznych spotkaniach. Okazuje się, że cenny w kampanii czas poświęcała Pani również na wyjazdy poza swój okręg wyborczy.

Trochę inaczej do tego podeszłam i nadal podchodzę. To nie jest tak, że wszystko się skończyło w momencie wyborów. Nadal dzwonią telefony i jestem zapraszana, ostatnio do Częstochowy, Poznania, Skawiny. Ciągle się zastanawiam, jak ja to zrobię. W tym momencie nie mam już ani jednego dnia urlopu za rok 2011, wszystko wykorzystałam przy okazji kampanii. W związku z tym mam problem, taki logistyczny.
Dla mnie mandat senatora to nie było żadne „być albo nie być”. Wręcz była to forma pewnego poświęcenia się, poświęcenia siebie dla sprawy. Dla mnie przede wszystkim ważne jest to, żeby z ludźmi rozmawiać, pokazać inną wizję człowieka, która jest im bardzo potrzebna. Spotkania z ludźmi są dla mnie wielką wartością. Ważne jest także, żeby tych ludzi umieć zgromadzić. Powinien istnieć taki czynnik, który ich zwoła w jedno miejsce, żeby zobaczyli, że nie są sami, że jest nas dużo. Nie jest to jakaś zamknięta, wykluczona grupa ludzi inaczej myślących. Po to też są te spotkania. Ludzie muszą zobaczyć i uwierzyć w to, że stanowią pewnego rodzaju siłę i wartość samą w sobie. Ważne jest, że robią to bezinteresownie, nikt im za to nie zapłaci, nikt nie karze im iść na to spotkanie, muszą poświęcić swój czas. Jest to wartość sama w sobie. Takiej wartości nie wygeneruje Platforma Obywatelska, choćby na głowie stawała. Oni nie mają w ogóle szans na stworzenie społeczeństwa obywatelskiego. My taką szansę mamy i to jest rzecz, której nie można zmarnować. Należy ją, w miarę możliwości, wzmacniać. Wiadomo, te środki są skromne, ale jakby każdy coś zrobił, zawsze byłoby lepiej.

Tą drogą powinniśmy iść, aby budować społeczeństwo obywatelskie, które działając w różnych miejscach, poprzez różnych ludzi, jest w stanie się zjednoczyć. Podobnie działo się na Węgrzech, gdzie rządzili postkomuniści i gdzie ludzie o poglądach konserwatywnych nie mieli dostępu do mediów. Okazało się, że jednak w końcu zwyciężyli. Partia Orbana odniosła zwycięstwo i teraz rządzi samodzielnie, a co najważniejsze, bardzo skutecznie. Czy myśli Pani właśnie o takiej drodze?

Na pewno jest to jedna z dróg działania, przy czym nie jest ona najłatwiejsza. Myślę, że raczej najtrudniejsza, bo wymaga wygenerowania całej grupy liderów takich małych społeczności, którzy to pociągną. Ludziom się jednak nie chce.

A Pani się chce?


Mnie się akurat chce. Większości, ogólnie biorąc, się jednak nie chce.

Czuje się Pani wobec tego takim liderem? Stoi za Panią 60 tysięcy ludzi, którzy w samym Krakowie oddali na Panią głos...


Jest to ogromna odpowiedzialność. To z pewnością zobowiązuje.
Działalność na rzecz drobnych społeczności jest ciężką pracą, tym bardziej, że mam własne przemyślenia na temat struktur partyjnych Prawa i Sprawiedliwości i ich funkcjonowania.

Mianowicie?


Refleksja ta nie jest zbyt optymistyczna i nie wiem, czy mogę się nią podzielić.

Nadszedł czas na rozrachunek...


To chyba nie jest najlepsze określenie. W ogóle nie powinno się dopuścić do czegoś takiego, jak rozrachunek w tej partii.

Wobec tego pokuśmy się o podsumowanie tej kampanii i oceńmy skuteczność PiS-u.


Na pewno struktury partyjne nie działają tak, jak winny działać. Widać, że posłowie nie pracują tak, jak powinni. Zostają wybrani i to jest koniec pracy ze społeczeństwem, a przecież działalność taka, jaką prowadzi się, walcząc o mandaty w kampanii, powinna trwać przez całą kadencję. Kandydaci niewiele się tak naprawdę napracowali przez ten czas. Nie przesadzajmy. Wzmożona praca powinna być podstawą ich funkcjonowania, a tego nie ma.

To, o czym Pani mówi, potwierdza działalność śp. Przemysława Gosiewskiego, który dzięki swej pracy i zaangażowaniu zyskał wielu zwolenników dla PiS-u w województwie świętokrzyskim, przed laty uważanym za bastion SLD.


Właśnie tylko dlatego, że pracował. Jemu się chciało. Reszcie się nie chce. Jest to niestety smutna prawda. Posłowie po to są, by pracować na rzecz społeczeństwa, biorą za to pieniądze, zajmują się zawodowo polityką.
Mnie jest trudno pracować w szpitalu, dyżurować, jeździć i spotykać się z ludźmi. Oni na to mają biura, finanse, całe zaplecze i tak naprawdę zostają posłami po nic. Teraz, kiedy PiS jest mniejszością w tym sejmie, powinno zająć się pracą z ludźmi. Wiadomo, że nie wygenerują żadnego aktu legislacyjnego, bo są totalnie blokowani. Powinni więc zabrać się za pracę u podstaw. Jestem przekonana, że nikt tego nie zrobi, skoro do tej pory tego nie robili.

Parę nowych osób weszło do sejmu z list PiS. Może ta zmiana będzie ożywcza?

Zobaczymy. Nie jestem od pouczania, ale gdybym była prezesem PiS-u, to zagoniłabym to towarzystwo do pracy, ciężkiej roboty w terenie.

Gdyby Pani została senatorem, to czy podjęłaby taką pracę?

Dokładnie tak.

Poprzedni fragment tej książki
:







Komentarze
#1 | Krzysztof Pasierbiewicz dnia 03.12.2011
Panie Arturze,

Proszę jeszcze raz przeczytać moją notkę. Będę się upierał, że każde jej zdanie jest niczym innym jak wsparciem słów Pani Zuzanny Kurtyki, cytuję: "Na pewno struktury partyjne nie działają tak, jak winny działać. Widać, że posłowie nie pracują tak, jak powinni. Zostają wybrani i to jest koniec pracy ze społeczeństwem, a przecież działalność taka, jaką prowadzi się, walcząc o mandaty w kampanii, powinna trwać przez całą kadencję", koniec cytatu.
Domyślam się, że jest Pan młodym człowiekiem, ale i to Pana nie usprawiedliwia przed posądzaniem komentatora o autureklamę. Powtarzam, każde słowo tekstu mojej notki odnosi się do przytoczonych wyżej słów Zuzanny, i nie ma żadnego znaczenia skąd ten tekst pochodzi. No chyba, że, jak pisałem w mojej notce, rościcie sobie Państwo prawa do wyłączności na głoszenie określonych racji.
Pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz
#2 | Artur dnia 03.12.2011
Panie Krzysztofie, nasza propozycja zasilenia zespołu redakcyjnego i publikowania na portalu unikatowych tekstów jest aktualna. Natomiast wklejanie tekstów już opublikowanych pod notkami cieszącymi się dużą liczbą odsłon uznajemy za promowanie własnej osoby a nie merytoryczny komentarz na temat zawarty w notce. Pozdrawiam
#3 | Krzysztof Pasierbiewicz dnia 02.12.2011
Czy mógłby mi ktoś powiedzieć, dlaczego usunięto treść mojego komentarza, a pozostawiono jedynie tytuł:
"KRYTYCZNIE WAŻNY MOMENT DLA PREZESA KACZYŃSKIEGO" ???

Pozdrawiam serdecznie,
Krzysztof Pasierbiewicz
#4 | Krzysztof Pasierbiewicz dnia 02.12.2011
KRYTYCZNIE WAŻNY MOMENT DLA PREZESA KACZYŃSKIEGO

Źródło oryginalne:
http://salonowcy.salon24.pl/369781,krytycznie-wazny-moment-dla-prezesa-kaczynskiego

Patrz również: http://niezalezna.pl
#5 | Artur dnia 02.12.2011
Tym bardziej witamy! Pozdrawiam
#6 | Artur dnia 01.12.2011
Pola - witaj na pomniksmolensk.pl. Cieszę się że trafiłaś do nas. Tym bardziej dziękuję za miłe słowa. Gwarantuję że Z.K. je przeczyta, chociaż ze względu na nadmiar obowiązków i spotkań (teraz jest w Pszczynie) pewnie nie odpisze na komentarze. Ale stronę czyta i dogląda okiem szefowej. Pozdrawiam
#7 | Artur dnia 01.12.2011
Pani Julio - witamy Państwa wśród współtwórców portalu pomniksmolensk.pl. Pozdrawiam serdecznie
#8 | 348 dnia 01.12.2011
Gdyby dla parlamentarzystów PiS postawa śp.Przemysława Gosiewskiego stała się wzorem formacja Jarosława Kaczyńskiego byłaby w innym miejscu niż jest. PiS jednak ostatnio zapowiada pracę w terenie, miejmy więc nadzieję że władze partii wyciągnęły tym razem wnioski z porażki. Pozdrowienia. Julia M. Jaskólska
#9 | Artur dnia 30.11.2011
Bardzo mądre słowa, a końcówkę powinni na pamięć nauczyć się parlamentarzyści PiS. Obawiam się jednak, że z aktywności wykazywanej w kampanii niewiele dzisiaj pozostało (oczywiście mam na myśli parlamentarzystów bo doskonale wiem jak wygląda aktywność Zuzanny Kurtyki, w zasadzie przed po i w trakcie wyborów nie widzę drastycznych różnic). Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną