Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Kiedy rozmawiałem z Papieżem Benedyktem, który ma się dobrze i ma jasną myśl, powiedział mi: „Wasza Świątobliwość, to epoka grzechu wobec Boga Stwórcy”. To mądre! Bóg stworzył mężczyznę i kobietę; Bóg stworzył świat, w taki to konkretny sposób, a my czynimy coś przeciwnego. Bóg obdarzył nas stanem „pierwotnym”, abyśmy uczynili go kulturą; a następnie z tą kulturą czynimy rzeczy, które sprowadzają nas do stanu „pierwotnego”. Słowa wypowiedziane przez Benedykta XVI powinny skłonić nas do myślenia: „To epoka grzechu wobec Boga Stwórcy!”. Ta refleksja nam pomoże”.
14.08.2016r.




„Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął!”


      Pisałem już o iskrze miłosierdzia, która – jak mocno ufamy – wyjdzie z naszej umiłowanej Ojczyzny i rozpali cały świat nieogarnionym płomieniem Chrystusowej miłości miłosiernej. Podobne przekonane ma niewątpliwie Piotr naszych czasów – papież Franciszek. Jego pielgrzymka do Polski w ramach Światowych Dni Młodzieży potwierdza takie przekonanie. Przypieczętowaniem zaś były i są (trzeba do nich wciąż powracać) słowa przez niego wypowiedziane. Co prawda nie wszystkim przypadły do gustu. Pewna część słuchaczy spodziewała się, że już w Balicach zapyta o TK i wskaże na niekonstytucyjne zachowania niektórych, zaraz potem pobłogosławi kilka związków partnerskich, stanowczo przeciwstawi się ksenofobii i wszechobecnemu ciemnogrodowi, a na koniec – z wiadomych powodów – pogrozi palcem rządzącym. A on niczego takiego nie uczynił. Rozumiem rozczarowanie pewnych „postępaków”, którzy do dziś chyba jeszcze nie doszli do siebie. Dalej są w szoku. Nie zadziałał, tak podkreślany (skądinąd niezwykle wybiórczo) tzw. „efekt Franciszka”. Chociaż tak naprawdę zadziałał, ale w zupełnie odwrotnym kierunku, niż oni by sobie życzyli. Przecież nie jest żadną tajemnicą, iż zarówno Biskup Rzymu, jak i cała instytucja Kościoła, są przez wielu traktowane niezwykle instrumentalnie. Gołym okiem dostrzegamy tę prawidłowość w reagowaniu na wypowiedzi papieża. A jest on w nich niezwykle konkretny. Aż do bólu, zwłaszcza dla tych, którzy mieli wobec niego zupełnie inne oczekiwania. Nie przebierając w pięknych słówkach powiedział bez ogródek: „W Europie, w Ameryce, w Ameryce Łacińskiej, w Afryce, w niektórych krajach azjatyckich istnieje prawdziwa kolonizacja ideologiczna. Jedną z nich – mówię to jasno z „imienia i nazwiska” – jest gender! Dzisiaj dzieci w szkole – właśnie dzieci! – naucza się w szkole: że każdy może wybrać sobie płeć. A dlaczego tego uczą? Ponieważ podręczniki narzucają te osoby i instytucje, które dają pieniądze. Jest to kolonizacja ideologiczna, popierana również przez bardzo wpływowe kraje. I to jest straszne. Kiedy rozmawiałem z Papieżem Benedyktem, który ma się dobrze i ma jasną myśl, powiedział mi: „Wasza Świątobliwość, to epoka grzechu wobec Boga Stwórcy”. To mądre! Bóg stworzył mężczyznę i kobietę; Bóg stworzył świat, w taki to konkretny sposób, a my czynimy coś przeciwnego. Bóg obdarzył nas stanem „pierwotnym”, abyśmy uczynili go kulturą; a następnie z tą kulturą czynimy rzeczy, które sprowadzają nas do stanu „pierwotnego”. Słowa wypowiedziane przez Benedykta XVI powinny skłonić nas do myślenia: „To epoka grzechu wobec Boga Stwórcy!”. Ta refleksja nam pomoże”.

      Oj, to musiało zaboleć pewne środowiska. Oni spodziewali się wręcz szturmu papieskiego na temat uchodźców i imigrantów. Tę kwestię Ojciec św. też wyjaśnił dość wyraziście:: „Problem uchodźców... Nie we wszystkich okresach przybywało tak wielu uchodźców, jak obecnie. Powiedzmy imigranci i uchodźcy, możemy ich rozpatrywać łącznie. Mój ojciec był imigrantem. Opowiedziałem prezydentowi [Polski], że w fabryce, w której pracował mój ojciec, było po wojnie wielu polskich emigrantów. Byłem wtedy dzieckiem i wielu z nich poznałem. Moja ojczyzna jest krajem imigrantów, wszyscy... I nie było żadnych problemów; były to naprawdę inne czasy (podkreślenie moje). Dlaczego jest dzisiaj tak wielka imigracja? Nie mówią o emigracji z ojczyzny do innych krajów: jest ona spowodowana brakiem pracy. To jasne, że udają się w poszukiwaniu pracy za granicą. To jest problem domu, który i wy macie... Mówię o tych, którzy do nas przybywają: uciekają od wojny, głodu. To właśnie jest problemem. A dlaczego problem tkwi w tym? Bo w danym kraju istnieje wyzysk ludzi, eksploatacja ziemi, istnieje wyzysk, by zarobić więcej pieniędzy. Gdy rozmawiałem ze światowymi ekonomistami, widzącymi ten problem, powiedzieli: musimy dokonywać inwestycji w tych krajach; jeśli będą inwestycje, to będą mieli pracę i nie będą musieli emigrować. Ale jest też i wojna! Są wojny plemienne, pewne wojny ideologiczne lub sztuczne, przygotowane przez handlarzy bronią, którzy z tego żyją: dają broń tobie, który jesteś przeciwnikiem jakichś ludzi, a równocześnie tym, którzy są przeciw tobie. I tak sobie żyją! Naprawdę korupcja jest u źródeł imigracji. Co zrobić? Sądzę, że każdy kraj musi zobaczyć, w jaki sposób i kiedy Nie wszystkie kraje są równe; nie wszystkie kraje mają takie same możliwości.. Mają jednak możliwość, by być hojnymi! Szczodrymi jako chrześcijanie. Nie możemy inwestować tam, ale dla tych, którzy przybywają... Ilu i jak? Nie można dać odpowiedzi uniwersalnej, ponieważ gościnność zależy od sytuacji każdego kraju, a także kultury (podkr. moje).. Ale oczywiście można zrobić wiele rzeczy. Na przykład, modlitwa: cotygodniowe adoracje Najświętszego Sakramentu z modlitwą za tych, którzy pukają do drzwi Europy i nie mogą wejść. Niektórym się udaje, ale innym nie... Poza tym wkracza któryś, i podejmuje drogę, która prowadzi do strachu. Mamy kraje, które potrafią od wielu lat dobrze integrować imigrantów! W innych, niestety, utworzyły się jakby getta. Istnieje cała reforma, którą należy podjąć na poziomie globalnym, odnośnie do tego zaangażowania, przyjęcia imigrantów. Ale jest to kwestia relatywna: absolutne jest serce otwarte na przyjęcie. To jest absolutne! Z modlitwą, wstawiennictwem uczynić to, co mogę. Relatywny jest sposób, w jaki mogę to uczynić: nie wszyscy mogą zrobić to w taki sam sposób. Ale problem ma charakter globalny! Wyzysk stworzenia i wyzysk osób. Przeżywamy wydarzenie unicestwienia człowieka jako obrazu Boga”.

      Przeczytawszy te słowa z wgłębieniem się w ich treść łatwo zrozumieć, że Franciszek niczego nie narzuca. No może poza kwestią np. obrony życia. Tutaj – wbrew lewackim „myślicielom” jest bezkompromisowy: „Życie musi być zawsze przyjęte i chronione – zarówno przyjęte jak i chronione – od poczęcia aż do naturalnej śmierci, i wszyscy jesteśmy powołani, aby je szanować i troszczyć się o nie”.

      To tylko niektóre z wypowiedzi papieskich, które zdecydowały, że po jego pobycie pośród nas pewne środowiska wyraźnie zamilkły. Zamilkły, bo Biskup Rzymu zamknął im… buzie. Oczywiście już zaczęła się szeroko zakrojona akcja wyciszania tych błogosławionych dni. Powróciła „nieśmiertelna” kwestia „trybunałska” i… zaczynamy od nowa. Czyż damy się wciągnąć w tę podłą manipulację?


/ks. Wiesław Multan/



Nasze blogi:












Komentarze
#1 | Jacek Mruk dnia 14.08.2016
Diabelska banda sieje zgorszenie w Świecie, dla swoich korzyści.
Chcą mieć w piekle jak najwięcej ogłupionych.
Z tym jak widać idzie im łatwo , bo wywyższających się jest na pęczki jak na bazarze.
Głupi nie wiedzą , a może wielu nie chce tego wiedzieć ,że życie w rozpuście prowadzi do piekła,a stamtąd wyjścia nie ma.
Daremne ich lamenty i płacze gdy tam już wpadną, bo sami wybierają tą drogę .

Ciekawi mnie czy Rząd zrozumie słowa Papieża odnośnie życia i czy je zacznie akceptować powszechnie w Naszym Kraju. Jeśli tego nie uczynią to tak skończą jak ich poprzednicy z Kaczyńskim na czele.
Pora się uczyć na błędach i nie przeciwstawiać Woli Boga.
Trybunał powinien być rozwiązany , bo jest ogniskiem niepokoju i manipulacji , a nie Prawa , które jest wykorzystywane w całym Kraju wedle interesu sekty prawniczej.
Pozdrawiam
#2 | Kazia dnia 14.08.2016
Nie sądzę aby kogoś poza ścisłym kierownictwem partii opozycyjnych zajmowała sprawa Trybunału. Ciągnie się jak nie przymierzając historia Mamy Madzi, z tym że Prezes TK jest znacznie mniej sympatyczny. Uważam, że jeśli partia rządząca zachowa umiar i powściągnie co większe ambicje swoich członków, to długo pozostanie przy władzy, nawet kilka dekad. Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną