Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Kolejny fragment konferencji prasowej z dnia 6 lipca 2016 r. w sali Parlamentu Europejskiego, zwołanej przez euroroposła Nigela Faragea jest popisem antyunijnych poglądów tego polityka. Przy okazji podzielił się ze słuchaczami osobistym wspomnieniem z ostatnich lat zasiadania w PE i wyraził prawdziwie profetyczne życzenie. Posłuchajmy wypowiedzi brytyjskiego deputowanego na nagraniu lub zapoznajmy się z jego transkrypcją.
07.08.2016r.


Kolejny fragment konferencji prasowej z dnia 6 lipca 2016 r. w sali Parlamentu Europejskiego, zwołanej przez euroroposła Nigela Faragea jest popisem antyunijnych poglądów tego polityka. Przy okazji podzielił się ze słuchaczami osobistym wspomnieniem z ostatnich lat zasiadania w PE i wyraził prawdziwie profetyczne życzenie.


Posłuchajmy wypowiedzi brytyjskiego deputowanego na nagraniu lub zapoznajmy się z jego transkrypcją.

Adam Fleming z BBC: I jak wam wiadomo „Daily Politics” nie otrzymuje żadnych pieniędzy z UE. Możemy to przedyskutować później, obszernie. Za kilka lat ani pana, ani żadnych innych brytyjskich europosłów już tu nie będzie, czy jest w ogóle coś, za czym będzie pan tęsknił?

 

Nigel Farage: Och, na poziomie osobistym będę za tym tęsknił ogromnie, to było absolutnie wyborne. To znaczy, gdyby mi pan powiedział, że wejdę w ogóle do Parlamentu Europejskiego, z ramienia tej śmiesznej partyjki zwanej UKIP, o której nikt nigdy nie słyszał, to wie pan, byłbym tym zaszokowany. I w istocie w dniu, gdy zostałem wybrany, po prostu nie mogłem w to uwierzyć. Ale jeśli pomyśleć, że pod koniec mojego pobytu tutaj dadzą mi miejsce nr 20 na sesji plenarnej, a poczciwy stary Juncker siedzi na miejscu 21, to przecież tego się nie da zmyślić, nieprawdaż?

 

Więc będzie mi brakowało tego teatru i będzie mi brakowało tego dramatu, jaki był w Parlamencie Europejskim. A także będzie mi brakowało, zapewne na poziomie osobistym, bycia czarnym charakterem. Tak wielką przyjemność sprawiało mi, jak buczeli na mnie i krzyczeli, to było cudowne. Więc tej części będzie mi brakowało. A za czym nie będę tęsknił, za czym nikt z nas nie będzie tęsknił, to dojazdy tutaj. Bo wie pan, jak się mieszka w Szkocji, czy w jednym z odległych krańców UK, to jest jakieś 12 godzin w każdą stronę, dojazd do Strasburga i z powrotem.

 

I będzie mi brakowało przyjaźni, jakie nawiązaliśmy z innymi europosłami. I wie pan, mógłbym panu powiedzieć, że z innymi eurosceptycznymi europosłami, lecz w istocie są przyzwoici ludzie w polityce po obu stronach każdej kwestii. Więc aspektu towarzyskiego będzie mi brakowało, ale pod względem politycznym nie będę za tym tęsknił wcale, a w szczególności za głosowaniem. Wiecie, ten system - stawiam wyzwanie każdemu z was tutaj, jako dziennikarzom: po sesji głosowania tutaj po prostu zatrzymajcie dowolnego europosła losowo i zapytajcie go: za czym pan właśnie głosował, a zrobi wam bardzo dobrą impresję złotej rybki, ponieważ dosłownie nikt tego nie wie. Jak się wchodzi do Izby, dają ci taki plik papierów i jak jest np. poprawka nr 56, to podnosisz rękę, albo naciskasz guzik - i za tym wszystkim nie będę tęsknił.

 

Czego zaś oczekuję, to z przyjemnością wróciłbym do Strasburga, może za jakieś pięć lub dziesięć lat, gdy ta Unia Europejska przestanie już istnieć, gdy nie będziemy już mieli flag, hymnów, armii i przewodniczących, ale będziemy mieli Europę, opartą na ustanowionej w późnych latach 40. w Strasburgu idei Europy narodów poprzez Radę Europy, gdzie jako sąsiedzi będziemy razem pracować, razem handlować, razem kooperować. Kto wie? Może zmienię się w najbardziej proeuropejskiego polityka ze wszystkich, argumentując za pozytywną alternatywą dla tego.

 

/Redakcja, wideo i transkrypcja – KarasekUS/





Nasze blogi:





Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną