Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Po wojnie, po tym gdy władzę w Polsce przejęli komuniści żołnierze AK a w szczególności biorący udział w Powstaniu Warszawskim stali się podwójnie wyklęci (…). Stosunek władz nie uległ specjalnej zmianie po 1989 r. Owszem, oficjalnie czczono pamięć powstańców, wspominano uroczyście rocznicę wybuchu, lecz przy tym odsuwano w czasie realizację wiadomego znaku ich obecności, wielokrotnie obiecywanego Muzeum Powstania Warszawskiego.
02.08.2016r.


Po wojnie, po tym gdy władzę w Polsce przejęli komuniści żołnierze AK a w szczególności biorący udział w Powstaniu Warszawskim stali się podwójnie wyklęci - i jako wierni przysiędze złożonej dowódcom Polski niepodległej i rządowi na uchodźctwie - i jako uczestnicy zrywu wymierzonego przeciwko niemieckiemu okupantowi oraz zagrażającej ze wschodu sowieckiej hegemonii. Stosunek władz nie uległ specjalnej zmianie po 1989 r. Owszem, oficjalnie czczono pamięć powstańców, wspominano uroczyście rocznicę wybuchu, lecz przy tym odsuwano w czasie realizację wiadomego znaku ich obecności, wielokrotnie obiecywanego Muzeum Powstania Warszawskiego.

 

W rezultacie na swoje muzeum weterani Powstania czekali bardzo długo. W 1981 r. na fali sierpniowych strajków powstał Społeczny Komitet Budowy Muzeum Powstania Warszawskiego, który rozpoczął gromadzenie eksponatów. Ówczesne władze miasta przeznaczyły nawet na siedzibę placówki ruiny dawnej siedziby Banku Polskiego - powstańczej reduty na granicy Starego Miasta i Śródmieścia. Potem przyszedł stan wojenny i eksponaty powędrowały do magazynu Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Do sprawy powrócono po 1989 r. Na Muzeum kolejno obrano dwie lokalizacje – najpierw była to nieczynna fabryka Norblina, potem – rotunda dawnej gazowni na Woli. Ale poza tym nic się nie działo. Mijały lata…

 

Aż tu nagle, w 2004 r. Prezydent Stolicy Lech Kaczyński ogłosił, że 31 lipca zostanie otwarte Muzeum Powstania Warszawskiego przy ulicy Przyokopowej na warszawskiej Woli, w dawnej elektrowni tramwajowej. Sam budynek wybrano nie tylko z powodu jego stosunkowo dobrego stanu zachowania, ale również dlatego, że w czasie walk powstańczych mieściły się w nim najpierw Komenda Główna Powstania a potem szpitale cywilne i wojskowe. O budynek zresztą toczyły się intensywne walki,  w jego pobliżu stała barykada.

 

 

Muzeum zostało otwarte. Dziś już o tym zapomniano, ale jego adaptację wykonano w ciągu niespełna roku, bez potrzebnych zezwoleń, w zasadzie jako samowolę budowlaną. Dzień po otwarciu szybko legalizowano inwestycję, aby można ją było użytkować zgodnie z normami prawa. Placówkę urządzono według projektu krakowskiego architekta Wojciecha Obtułowicza, a twórcami ekspozycji byli architekt wnętrz i rzeźbiarz Mirosława Nizio, grafik Jarosław Kłaput i artysta plastyk Dariusz Kunowski. Zdjęcia, które w tym roku zrobiłam we wnętrzu Muzeum nie oddają oczywiście wrażeń, o które każdy powinien postarać się sam.

 

Od początku chciano realnie dać odczuć istotę zrywu powstańczego, pokazać losy konkretnych osób, uderzyć w emocje odwiedzających je osób. Postanowiono, że to wyjątkowe miejsce będzie zmuszać do udziału w ukazanej historii. I tak się stało. W zasadzie niewielka przestrzeń muzealna została podzielona tylko w sposób umowny, aby obserwatorzy mogli zobaczyć namiastkę Warszawy z 1944 r. – kawałek ulicy, podwórka, szpital polowy, drukarnię, kino, mieszkanie w kamienicy a także kanał, Pawiak i groby powstańców na skwerach…  Efekt potęgują odgłosy – ulicy, podwórek, domu… Nad tym wszystkim cały czas rozlega się równy i miarowy odgłos bijącego serca – serca Warszawy, a po ekspozycji czasem oprowadzają młodzież dawni uczestnicy walk.

 

Istotne jest to, że władze miasta a potem załoga muzealna zgromadziły wiele oryginalnych przedmiotów, najcenniejsze wśród nich to kolekcja zdjęć Eugeniusza Lokajskiego zawierająca unikatowe fotografie z powstania, dokumenty przekazane przez samych powstańców oraz repliki radiostacji powstańczej „Błyskawica”, wozu pancernego „Kubuś” i samolotu „Liberator.” Wśród muzealnej przestrzeni są jeszcze dwa ważne miejsca służące zwiedzającym, są to kaplica oraz kawiarnia z tarasem. Pierwotnie planowano, że gmach otoczy Park Wolności, w którym będą rosły wiązy, róże i dzikie wino a wśród tego wszystkiego stanie Mur Pamięci, na którym chciano umieścić tabliczki z nazwiskami powstańców zabitych w czasie walk. Niestety, nie tego nie udało się zrealizować, wokół Muzeum stoją teraz wielopiętrowe biurowce.

 

Teraz, gdy minęło już 11 lat od chwili otwarcia Muzeum, gdy zmniejsza się liczba Powstańców, coraz więcej środowisk, nawet tych, które wcześniej szydziły z pamięci o Powstaniu teraz, nagle, chce zawłaszczyć jego etos. Przez lata ich przedstawiciele nie określali inaczej powstania niż „obłęd” i dowodząc bezsensu walk, oskarżając powstańczych dowódców o odpowiedzialność za hekatombę ofiar wojskowych i cywilnych. Czasem wyrażane przez dziennikarzy poglądy ocierają się o absurd, gdy krytykują żołnierzy wyklętych, na koncie mają teksty zachęcające do honorowania sołdatów Armii Czerwonej, która podobno według nich „wyzwoliła” Warszawę a pouczają patriotyczną wskazując, który sposób uczczenia powstania jest słuszny, a który nie jest. Taka wybiórcza pamięć nie może stać się normą. Dlatego – warto odwiedzić Muzeum Powstania Warszawskiego, warto samodzielnie postarać się o własne oceny historyczne, oparte o fakty, a nie tanią propagandę lewackich dziennikarzy.

 

 

/Kazia/



GALERIA ZE ZDJĘCIAMI (KLIKNIJ):




 

Nasze kanały na Vimeo

Nasze relacje

Kanał Marka Bałemby

Nowe materiały

Starsze materiały



Polecamy na podobny temat

 

Prof. Witold Kieżuń, Jerzy Zelnik i Robert Grudzień w spektaklu słowno-muzycznym „Z miłości do Ojczyzny”

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=5800 

 

Pamiętnik z Powstania Warszawskiego - nasza relacja z koncertu

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2265

 

Studium obłędu, na marginesie książki Piotra Zychowicza

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4021 

 

Od Powstania Warszawskiego po NSZZ "Solidarność"

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2205

 

Powstania - szaleństwo czy konieczność?

  

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2265

 

Spotkanie z kombatantami AK

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4614

 

Generał Elżbieta Zawacka zawsze służyła Polsce

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=5524 

 

Komuniści rozstrzeliwali własnych kumpli” - Toruńskie niecodzienne spotkania z historią, Towarzystwo Torunium im. Antoniego Bolta, nasza relacja

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4977


Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną