Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Dziś realizacja testamentu Lecha Kaczyńskiego jest tak ważna nie tylko ze względu na zobowiązanie – nas, wszystkich Polaków – wobec zmarłego Prezydenta, ale także dlatego, że jego diagnoza stanu państwa, ocena priorytetów jest aktualna. Polska potrzebuje kontynuacji myśli Lecha Kaczyńskiego.
06.10.2011r.


/Cyranka/

      Prezydent Lech Kaczyński miał wielką wrażliwość społeczną i wiedział, czego obywatele oczekują od państwa. Chciał zbudować Polskę, która wzbudza szacunek swoich obywateli. („Państwo polskie śp. Lecha Kaczyńskiego to państwo (…) silne siłą autorytetu, które ma u Polaków, ale też silne respektem, jaki zdobywa u bliższych i dalszych sąsiadów oraz w organizacjach międzynarodowych” ) Państwo, w której wszyscy są równi wobec prawa. Rozumiał, że ludzie muszą „czuć się w państwie”. („Chciał, aby dziś, jutro i pojutrze, aby zawsze Polska była dobrą matką dla wszystkich swoich dzieci: tych żyjących w kraju, i tych, których losy rzuciły, może czasowo, może i na stałe, na obczyznę. Tych bogatych i tych biednych. Tych silnych i tych słabszych. Zdrowych i zmagających się z chorobą. Młodych i starszych”.) Chciał, by Polacy byli dumni z tego, że są Polakami, rozumiał zarazem, że ta duma musi mieć swoje źródło nie tylko w historii, ale i w teraźniejszości.

      Jako działacz i współtwórca „Solidarności”, jako minister sprawiedliwości, jako prezydent Warszawy, a później Rzeczpospolitej dążył właśnie do tego. Jego kariera polityczna, popularność rozkwitła w czasie sprawowania funkcji ministra sprawiedliwości. Wynikała ona z tego, że ludzie doceniali Jego nie rzucającą się w oczy, systematyczną pracą nad usprawnieniem działania wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Chodziło o budowanie całego systemu, a nie rozwiązanie dwóch czy trzech głośnych spraw. Obywatele to widzieli, czuli się w państwie bezpiecznie, równo wobec sprawiedliwości. Jako Prezydent był wierny hasłu Polski solidarnej („Naród, w myśl koncepcji mojego Brata, nie jest federacją koterii, grup nacisków, branż, korporacji, lecz dziedziną, w której silniejsi pomagają słabszym”; „państwo nie może być, jak chcą liberałowie, "nocnym stróżem", jedynie z grubsza pilnować, aby nie rozkradziono majątku narodowego. Musi aktywnie wspierać obywateli słabszych ekonomicznie, uboższych, często nie ze swojej winy, ludzi starszych, chorych, rodziny wielodzietne”) i silnej na arenie międzynarodowej („przez niemal pięć lat prezydentury wszystkie działania Brata podporządkowane były takiej wizji Polski na arenie międzynarodowej, gdzie Rzeczpospolita jest punktem odniesienia, więcej: naturalnym liderem krajów regionu Europy Środkowo-Wschodniej, i szerzej: również państw powstałych na gruzach dawnego Związku Sowieckiego”)

      Dziś realizacja testamentu Lecha Kaczyńskiego jest tak ważna nie tylko ze względu na zobowiązanie – nas, wszystkich Polaków – wobec zmarłego Prezydenta, ale także dlatego, że jego diagnoza stanu państwa, ocena priorytetów jest aktualna. Polska potrzebuje kontynuacji myśli Lecha Kaczyńskiego. Zrozumieliśmy to w dniach żałoby, gdy spojrzeliśmy na Niego na nowo, odkryliśmy w Nim „państwowca”, widzimy tę potrzebę każdego dnia, także dzisiaj, kiedy dowiadujemy się, że większość parlamentarna stanęła na głowie, by tak zmienić prawo, żeby wpływowy człowiek nie został pociągnięty do odpowiedzialności (uchylenie art. 585 kodeksu spółek handlowych w czerwcu 2011r.); kiedy państwo polskie nie jest sprawiedliwe.

      Któż ten testament może zrealizować? Na pewno nie ludzie, którzy odzierali z godności urząd Prezydenta, którzy pracę, sposób myślenia Lecha Kaczyńskiego o państwie wyszydzali, którzy utrudniali mu pełnienia Jego misji i którzy w brudnych politycznych zagrywkach, w komentarzach sięgających dna zupełnie nie rozumieli dążeń Prezydenta, nie mając Jego wrażliwości i Jego troski o obywateli.

      Wysoki wynik Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich nie był – jak próbowali przekonywać niektórzy – formą kondolencji. Był wyrazem przeświadczenia wielu milionów Polaków, że on – który współtworzył i podzielał wizję Brata – jak nikt inny jest w stanie kontynuować Jego dzieło i jest gwarantem realizowania Jego testamentu. Wyborcy opowiedzieli się wtedy za Polską Lecha Kaczyńskiego – za Polską solidarną, sprawiedliwą i dumną, za traktowaniem polityki jako służby, za życiem publicznym pozbawionym kłamstwa i podłości.

      Budowa takiej Polski, Polski marzeń Lecha Kaczyńskiego i każdego z nas, jest dziś możliwa. Wygrajmy te wybory – dla siebie i dla Niego.

Wszystkie cytaty pochodzą z artykułu Jarosława Kaczyńskiego „Testament polityczny prezydenta”, opublikowanego w „Naszym Dzienniku” z 9-10 kwietnia 2011r.




Komentarze
#1 | Artur dnia 06.10.2011
Zagłosujmy na uczciwych ludzi! Pozdrawiam autorkę.
Dodaj komentarz
Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.

Powrót na stronę główną