Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

W piątek w godzinach wieczornych odwiedziła nasz dom policja. Przyszli wręczyć mnie i mojej żonie wezwania na przesłuchanie. Nie pierwszy, nie ostatni pewnie raz. W końcu żyjemy w kraju wolnym i praworządnym. (Przypomniała mi się w tym momencie piosenka, która według Herlinga-Grudzińskiego rozbrzmiewała w zonach obozowych „ ja drugoj takoj strany nie znaju, gdie tak wolno dyszit czeławiek”).
29.10.2014r.


      W piątek w godzinach wieczornych odwiedziła nasz dom policja. Przyszli wręczyć mnie i mojej żonie wezwania na przesłuchanie. Nie pierwszy, nie ostatni pewnie raz. W końcu żyjemy w kraju wolnym i praworządnym. (Przypomniała mi się w tym momencie piosenka, która według Herlinga-Grudzińskiego rozbrzmiewała w zonach obozowych „ ja drugoj takoj strany nie znaju, gdie tak wolno dyszit czeławiek”). Wezwania nie było poprawne z formalnego punktu widzenia ( nie wpisano sprawy, w jakiej jesteśmy wzywani) niemniej policjanci upierali się, że „taka jest praktyka”. No cóż, praktyka to praktyka. Niezależnie od tego, w jakiej sprawie nas wzywają (do tej pory nie wiemy), niezależnie czy istnieje jakiś szczególny powód jej „utajnienia”, nikt nie zmienił obowiązujących przepisów KPK. Optymiści powiedzą, że to niechlujstwo funkcjonariuszy, ja jednak widzę w tym przejaw zgnilizny toczącej instytucje publiczne w Polsce. Obywatel jest niczym i dlatego można go traktować jak bydło, posła partii opozycyjnej jak piąte koło u wozu, a petenta w urzędzie jak wroga klasowego. Co się z Tobą stało Polsko Ojczyzno moja? Coście z sobą zrobili Polacy? Zaliście dawnej zapomnieli dumy?

      Szukając odpowiedzi na te pytania nie trudno dojść do wniosku, że coraz wyraźniej zaznaczający się podział na „my” i „oni” ma źródło nie w jakimś szczególnym rysie polskiej osobowości, albo używając języka prezydenckiego „pomnikach, które dzielą, a nie łączą” a w postępującym od kilku lat rozpadzie tkanki społecznej. Ten rozkład jest skutkiem osadzenia państwa a na podmokłym terenie kompromisu z komunistami zamiast na fundamencie prawdy. Polska nie skorzystała z szansy oczyszczenia w roku 1990 i choć to brzmi jak truizm ponosimy dziś konsekwencje swojej głupoty. G. Orwell powiedział kiedyś, że społeczeństwo upadło tak nisko, że trzeba mu przypominać o rzeczach oczywistych, wybaczcie mi, więc skłonność do nadmiernego dydaktyzmu. Ludzie, jak w czasach komuny dzielą się na tych, którzy są „z władzą” i „przeciw władzy”. Władza jak dawniej rozdaje dziś przywileje i ma swoich pałkarzy.

      Różnica polega jedynie na tym, że dawniej „obóz władzy” był jednoznacznie kojarzony z obcym mocarstwem, dziś wielu zwiedzionych propagandą uważa ją za emanację „stwórcy”, a garstkę samotnych bohaterów, za idiotów. Utwierdzani przez środki masowego rażenia, a niestety również przez niektórych duchownych trwają w tym chocholim tańcu. Dopóki płyną z głównym nurtem żyją w przekonaniu, że jest gites i tenteges, ale kiedy się budzą... nagle pojawia się jakiś dziwny lęk o stanowisko w pracy, o pozycję towarzyską, o dzieci, o kredyt w banku. Jak to? Czego się boisz? Przecież żyjesz w wolnym kraju, a rządząca partia nazywała się jeszcze niedawno unią wolności. Rób co chcesz, myśl co chcesz! Nie mogę… Czyżby więc jednak totalizm? Nonsens, tak mogą myśleć tylko ci od Rydzyka, albo sekta smoleńska, coś po prostu ze mną nie tak, przecież państwo musi być w porządku ( jest dobrobyt i sukcesy). To nic, że za benzynę płacę najwięcej w Europie, to nic, że ceny prądu wzrosną o 100%, to nic, że dzieci w Polsce są niedożywione, a młodzi umykają za granicę, są przecież autostrady i te no… autostrady, no i jeszcze… autostrady… żyje się lepiej. Nie ma co dużo dumać jeszcze ktoś myśli usłyszy. Do roboty, a potem się napiję i pooglądam telewizję. Nie jest źle, w tej Rosji to dopiero zamordyzm…

/AK/

październik 2014

Nasze blogi:













Komentarze
#1 | Jacek Mruk dnia 29.10.2014
Nie wpisanie w jakim charakterze trzeba się stawić jest niedopuszczalne. Na takie wezwanie można złożyć zażalenie do prokuratury, bo kierowanie go do wystawiającego jest bezsensowne.
Obecni policjanci to niewykwalifikowani robotnicy , czego w PRL-u nie było.
Pozdrawiam
#2 | Artur dnia 29.10.2014
Pan Prokurator ma rację - mamy w Polsce demokrację SmileSmile Pozdrawiam autora a jak widać życie dopisuje kolejne zwrotki.
#3 | Kazia dnia 29.10.2014
Powiadomienie mogli wysłać pocztą. Chodziło widać o pokaz siły i zdyscyplinowanie obywatela. Napisz jak było na policji. Co do lemingów, dopóki kaloryfery ciepłe i woda jest w kranie matriks trwa. Przebudzenie wymaga decyzji. A potem trzeba by coś robić. A tak telewizor gra, tam świat jest prosty, mówią co myśleć. I jest lepiej niż w Rosji, na Białorusi itd. Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną