Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Na jednym z portali przeczytałem: „Wystarczy wiadro lodowatej wody, telefon z kamerą wideo i dostęp do internetu, by świat stał się odrobinę lepszym miejscem. Tak przynajmniej twierdzą zwolennicy zabawy zwanej Ice Bucket Challenge. Celebryci i ich wielbiciele, politycy i urzędnicy, gwiazdy sportu i telewizji, muzycy i aktorzy oblewają się wodą, nagrywają to i chwalą się swoim wyczynem w sieci. Po czym rzucają wyzwanie kolejnym osobom, dając im 48 godzin na wykonanie zadania”. Przerażenie mnie ogarnia na myśl, co jeszcze może zrodzić się w chorych umysłach.
14.09.2014r.


„Panie, ile razy mam przebaczać, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?”. Jezus mu odrzekł:„ Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.”

      Przebaczenie. Coś, co wyróżnia chrześcijaństwo, ale zarazem jego najtrudniejszy wymóg. I nie można się dziwić, że stanowiło istotny problem dla Apostołów, a wśród nich tego pierwszego. Dla niego bowiem już siedmiokrotne przebaczenie było szczytem wspaniałomyślności. A Nauczyciel idzie niewspółmiernie dalej. Wskazuje na ideał, by nigdy nie chować w sercu urazy. Nawet dla wrogów. Dla słuchaczy Mistrza z Nazaretu było to nie do pojęcia, i tak naprawdę niemożliwe do zrealizowania.

      Niewiele zmieniło się od tamtych czasów. My myślimy podobnie. I pewnie stać nas niejednokrotnie na gest, nawet może chętnego darowania mniejszych czy większych urazów, ale – co tu ukrywać – nie jest to łatwe. Z wielu przyczyn. Nie zawsze może zależnych od nas. Często przecież bombarduje się nas czymś, obok czego nie można przejść obojętnie. I choćbyśmy sami w sobie pokonali agresję czy chęć odwetu, to np. krzywda wyrządzona tym, którzy nie mogą się bronić sprawia, że zapanowanie nad dążeniem do wendety wydaje się być niewykonalne. Przykład z naszej codzienności. Na jednym z portali przeczytałem: „Wystarczy wiadro lodowatej wody, telefon z kamerą wideo i dostęp do internetu, by świat stał się odrobinę lepszym miejscem. Tak przynajmniej twierdzą zwolennicy zabawy zwanej Ice Bucket Challenge. Celebryci i ich wielbiciele, politycy i urzędnicy, gwiazdy sportu i telewizji, muzycy i aktorzy oblewają się wodą, nagrywają to i chwalą się swoim wyczynem w sieci. Po czym rzucają wyzwanie kolejnym osobom, dając im 48 godzin na wykonanie zadania”. Przerażenie mnie ogarnia na myśl, co jeszcze może zrodzić się w chorych umysłach. Gdyby świat miał się stawać lepszym od tego, że ktoś wyleje sobie na łeb wiadro lodowatej wody, byłoby to oznaką, że jest on już na granicy samozagłady. Odpowiednie, dla określenia tej „superakcji”, są słowa Gałczyńskiego: „Oto sposób, moi złoci, w jaki bawią się idioci”. Żadna w tym przesada. Jestem przekonany, że nie trzeba tego jakoś szczególnie udowadniać. Bardzo niebezpiecznym jest fakt tzw. nominowania do tej wiekopomnej czynności. Pewna gwiazda dziennikarstwa, oblawszy się lodowatą wodą (to akurat może dobrze jej zrobiło) rzuciła wyzwanie byłemu premierowi oraz arcybiskupowi z Warszawy. To, że ktoś zachowuje się jak przygłup jego sprawa, ale wciąganie w ten proceder osób skądinąd poważnych i odpowiedzialnych zakrawa nie tylko na debilną prowokację, ale też na zwykłą – pisząc delikatnie – niegrzeczność. Niektórzy podpierają się w tej całej akcji faktem, że dochód przeznaczony jest na cele charytatywne. Bardzo trafnie na takie „dictum” odpowiedziała jedna pani poseł: „Otóż drogi podróżniku z Kosmosu. Na Ziemi, w Polsce, jak ktoś chce drugiemu pomóc, to po prostu idzie na pocztę lub przelewem, i bezpośrednio wspiera tego, kogo chce, chorych, słabszych, potrzebujących. Do minimum ogranicza pośredników". Zdecydowanie tak. Każdy z nas zna tysiące innych sposobów zdobywania środków na szczytny cel, a tenże jest zwyczajnie kretyński. A, że mam rację, niech świadczy o tym pewne szokujące wydarzenie. Ktoś wpadł na durny pomysł i oblał lodowatą wodą 10-miesięczne dziecko. Wszystko ma swoje granice. W tym przypadku się to też sprawdza i wydaje się być oczywiste. Choć jak widać nie dla wszystkich. A, jeśli chodzi o dobro tych najmniejszych i bezbronnych jakoś trudno zmusić się do 77-krotnego przebaczania ich krzywdzicielom. A jednak musimy jakoś w sobie się przełamywać, choć pięści się zaciskają. Chociaż nie oznacza to, iż mamy przymykać oko na podobne – nie bójmy się tego określenia – zbrodnie. Trzeba stawić im czoła i robić wszystko, by one nie miały miejsca.

      Oj, trudne te wymagania. Zwłaszcza w tym zwariowanym świecie XXI wieku. Trudne, chociaż możliwe do zrealizowania. Trzeba tylko ogromnej wewnętrznej dyscypliny i pokory. W przeciwnym wypadku stajemy się podobni do owego sługi z dzisiejszej Ewangelii, któremu pan dług podarował, ale jego już nie było stać na taki gest. Skończył marnie. „I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu”. Słowa niezwykle proste do interpretacji i budzące grozę. Każdy z nas „wisi” z czymś Najwyższemu. W miarę możliwości trzeba nam te zaległości wyrównywać. Unikając bierności względem jakiegokolwiek zła funkcję sędziego pozostawmy Temu, który „za dobre wynagradza, a za złe karze”. Nie bądźmy obojętni na krzywdy, ale wybaczajmy po wielokroć.

/ks. Wiesław Multan/



Nasze blogi:











Komentarze
#1 | XWM dnia 14.09.2014
Na ten temat powstało już bardzo wiele tekstów. Całe tomy, a i tak temat wydaje się być wciąż niezgłębiony, bo niepodobna go do końca zrozumieć. Ale może kiedyś jeszcze uda się do niego powrócić. Pozdrawiam serdecznie
#2 | Kazia dnia 14.09.2014
Zaczął Ksiądz od przebaczenia a potem "zmył nam głowy" kubłem z zimną wodą Smile
Przebaczenie chyba wiąże się z pamięcią Im mocniej pamięta się krzywdę tym trudniej przebaczyć. A nawet jeśli się przebaczy to się nie zapomina. No i trzeba też aby druga strona była gotowa na przyjęcie przebaczenia. Bo można narazić się na odrzucenie tego przebaczenia. W ogóle - przebaczanie ma w sobie wiele heroizmu. W zasadzie przydałby się kiedyś dłuższy tekst o tym, ale chyba nie mój..
Pozdrawiam
#3 | Artur dnia 14.09.2014
Poruszył ksiądz ważny problem - pewnego typu presji do czynienia idiotyzmu ale w "szczytnym" celu. Ta sama presja spotykana jest podczas zbierania składek WOŚP (jak tu nie ratować "dzieciaków"Wink czy ostatnio, opowiadaniu się za nowelizacją przepisów celem eliminacji dyskryminacji kobiet (a w rzeczywistości te przepisy są zwane "konstytucją gender"Wink. Tak pod płaszczykiem szczytnych idei realizuje się dziwne cele. Przecież wiadomo, że nikt poważny nie da zrobić z siebie idioty - łatwo go w związku z tym odpowiednio osądzić w mediach, co zrobiono np. z prof. Pawłowicz. Pozdrawiam księdza
#4 | Jacek Mruk dnia 14.09.2014
Przysłowiowe wylanie kubła zimnej wody na rozpalone głowy stało się przewrotnie interpretowane, by idioci mogli się obnażać i tym bawić. Czyżby zepsuci do szpiku kości i chorzy umysłowo ludzie mieli zdominować Świat?
Przebaczanie jest łatwiejsze po przemyśleniu, ale w odruchu mam reakcję niekontrolowaną i walę napastnika w twarz .
Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną