Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Widać nasza „bohaterka” ukochała też plucie w swoje gniazdo (jest nauczycielem akademickim), bo czymś takim jest wpis na jej blogu. Pewnie bym sobie nim głowy nie zawracał, ale dotyczy problematyki niezwykle doniosłej, dlatego zdecydowałem się tam (Boże odpuść) zajrzeć. I cóż? Ble, ble, ble… - jak by można najkrócej określić. Już początek wpisu jest nie do przyjęcia. „Część nauczycieli zapomniała, że gdzie zaczyna się wiara, tam kończy się rozum”. Ośmielam się w tym miejscu zaprotestować, jako wieloletni nauczyciel, zresztą (bez fałszywej skromności) z całkiem niezłymi wynikami.
31.08.2014r.


„Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”.

      Twarde słowa. Przecież jeszcze w ubiegła niedzielę słyszeliśmy słowa Pana, skierowane do Piotra, o całkowicie różnej treści. Został nazwany „błogosławionym”, a więc szczęśliwym, szczególnie wybranym przez Bożą Opatrzność. A dzisiaj. „Idź precz szatanie”. Szok! Zapewne przeżył go i Piotr. Trzeba przyznać, że Pan Jezus go nie oszczędzał. Ale w ten sposób, jak rzeźbiarz dłutem, kształtował właściwą postawę przyszłego sternika Kościoła. Piotr się nie obraża, ani nie sprzeciwia. Wie, że Nauczyciel ma rację. Nie odezwawszy się słowem, bezwarunkowo podporządkowuje się woli Pana. I tu jest jego wielkość. Nie dorównują mu dzisiejsi „wielcy”.

      Niewiele jest mnie w stanie zaskoczyć, a jednak uderzyły mnie słowa pewnej, tym razem „niedoszłej” (wyborcy wyznali się na jej „talentach”) europosłanki. Nie będę się w tym miejscu rozpisywał nad skandaliczną ich wymową, typową dla tych spod znaku „sierpa i młota”. Napiszę krótko, że pewnemu obrońcy życia doradza: „Powinien się powiesić”. I nie chodzi tutaj tylko o chamską prowokację (bo ta zapewne leży u źródeł tak nikczemnej wypowiedzi), czy też przekraczanie podstawowych granic zwykłej, ludzkiej przyzwoitości.. „Ciocia dobra rada” i siebie niech uwzględni w owym doradztwie, a wówczas – czego można być pewnym – aż tak daleko nie posunie się w swoich głupich „wstawkach”. Powala z nóg fakt, że w swojej działalności udziela się w Krajowej Komisji Etycznej ds. Doświadczeń na Zwierzętach i jest prezesem gdyńskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Wygląda na to, że lepiej się odnajduje w takim „gremium”.

      Widać nasza „bohaterka” ukochała też plucie w swoje gniazdo (jest nauczycielem akademickim), bo czymś takim jest wpis na jej blogu. Pewnie bym sobie nim głowy nie zawracał, ale dotyczy problematyki niezwykle doniosłej, dlatego zdecydowałem się tam (Boże odpuść) zajrzeć. I cóż? Ble, ble, ble… - jak by można najkrócej określić. Już początek wpisu jest nie do przyjęcia. „Część nauczycieli zapomniała, że gdzie zaczyna się wiara, tam kończy się rozum”. Ośmielam się w tym miejscu zaprotestować, jako wieloletni nauczyciel, zresztą (bez fałszywej skromności) z całkiem niezłymi wynikami. Otóż – o czym już pisałem w tym miejscu – nie ma żadnej sprzeczności między wiarą z rozumem. Wzajemnie się uzupełniają, istniejąc obok siebie. Zaś dalsze słowa to istny festiwal niekompetencji, o ile nie frustracji, spowodowanej np. wspominaną porażką wyborczą. A już szczytem wszystkiego jest – nie do końca uzasadnione – wytykanie ortograficznych błędów, których sama pani się nie ustrzega. Zresztą proszę przeczytać (cytuję dosłownie): „Zresztą ocence sami, który tytuł głupszy i zawiera więcej błędów (pisownia oryginalna):

„Deklaracja Wiary i Sumienia dla nauczycieli polskich wyznania rzymsko-katolickiego”.
„DEKLARACJA WIARY Nauczycieli katolickich i studentów PEDAGOGIKI w przedmiocie nauczania i wychowania młodego pokolenia”.
W preambulach dużą literą pisane są nawet tak pospolite słowa, jak Dobro Wspólne, Zbawienie, Prawda, Tradycja, Wiara i Obyczaje. Czściowo wyjaśnia to określanie siebie przez deklarantów mianem „świadomych łacinników”. Ciekawe, czy są świadomi własnego nieuctwa. Łaciny zapewne też nie znają”. Ja całkiem nieźle znam łacinę i jakoś w tym względzie nie zauważam większych uchybień. Natomiast w wypowiedzi owej sławy świata nauki i owszem: „Czściowo”; „oceńce”. Zdaję sobie sprawę, że to błędy raczej natury – nazwijmy ją – „technicznej”, ale na tym poziomie nawet takie nie powinny się przydarzyć. Poza tym pani „przyczepia się do pisowni dużą literą takich wyrażeń jak: „Dobro Wspólne, Zbawienie, Prawda, Tradycja, Wiara i Obyczaje”. No, mnie dziwi taka reakcja. Umówmy się więc, że od dziś ja zacznę pisać tak: „międzynarodówka”, „kraj rad” (pewnie pani jeszcze pamięta i tęskni za tym rajem na ziemi), „prl”. I proszę mi nie tłumaczyć, że to zupełnie coś innego. Nie! Dobro Wspólne to Ojczyzna, Jeśli się nie podoba, proponuję azyl w „korei północnej”.
„Boże, czemu nie chronisz swoich łacinników przed głupotą? Wszak nie przynoszą ci chwały” – kończy swoją tyradę pani profesor, tymczasowo opiekująca się zwierzątkami (pewnie to i lepsza „fucha”), choć z Medalem Komisji Edukacji Narodowej. „Boże broń przed takimi pedagogami!” – pewnie by należało zawołać. Ale nie naśladujmy metod kogoś, kto nie powinien mieszać w swoje „zagrywki” Boży Autorytet. Celowo pisany dużą literą.

      Nie jest łatwo realizować słowa Pana z dzisiejszej Ewangelii: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania”. Wymaga trudne, ale jak najbardziej realne. Nawet w takich warunkach, gdy przychodzi nam zmagać się z kimś, do kogo trzeba by było raczej krzyknąć: „Idź precz szatanie!” Czasem i to jest konieczne, ale pamiętajmy także o innych powinnościach.

/ks. Wiesław Multan/



Nasze blogi:











Komentarze
#1 | XWM dnia 31.08.2014
Nie ulega wątpliwości, że opisywana przeze mnie postać nie jest chlubą środowiska naukowego, które zresztą jakoś szczególnie się nią nie chwali. Natomiast wspomniane przez Kazię osoby juz od dawna wzbudzają mój podziw i nie jest dla nikogo tajemnicą, że bardzo je cenię. Pozdrawiam
#2 | Kazia dnia 31.08.2014
Proszę Księdza, na szczęście są naukowcy, którzy mają i kręgosłup i odznaczają się odwagą oraz wysoką postawą moralną. Nawet nie trzeba ich daleko szukać, wychodzić poza nasz portal. A opinia Pani Profesor, którą Ksiądz omówił - cóż, relatywizm stał się w środowisku lewackim normą, zatem nie można chyba oczekiwać innego stanowiska niż zacytowane.
Pozdrawiam.
#3 | Jacek Mruk dnia 31.08.2014
Trafne słowa Ewangelii dla tej istoty nazywającej się człowiekiem, idź precz szatanie.
Szkoda że to narzędzie szatańskie nie odejdzie i zepsuje niejednego młodego człowieka.
Nadzieja że wcześniej niż później wsłucha się w słowa wypowiedziane odnośnie samobójstwa i sama pójdzie drogą do piekła ,którą brukuje.
Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną