Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Chrystus wiedział, ze budując na tym fundamencie, może być pewny, iż budowla Jego Mistycznego Ciała nie runie. Nawet po dwóch tysiącach lat i na wskutek niewyobrażalnej napastliwości i agresji wielu. Także tych z Czerskiej. W mojej opinii ich rola powoli się będzie kończyć, bo też i metody okazały się mało skuteczne. Co nie znaczy, iż nie należy się obawiać takich ataków. Należy! Tym bardziej, że są prowadzone pod pretekstem „troski” o Chrystusową Owczarnię. W tym są nawet niebezpieczniejsi od komunistów. A przecież wciąż – nad czym ogromnie ubolewam – ludzie sięgają po ten (bardzo opiniotwórczy w ich przekonaniu) tytuł.
24.08.2014r.


„Ty jesteś Piotr – Opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą”.

      Dużo się słyszy dyskusji na temat Kościoła. Czasem wiele słów, a mało treści. Najbardziej irytujące są opinie tych, którzy z chrześcijaństwem nie mają nic wspólnego, albo stoją bardzo daleko od niego. Ale to właśnie ich głos bywa często najbardziej nagłaśniany. W rzeczywistości natomiast jest to bezpardonowa walka z Kościołem. Ona też stała się priorytetem współczesnych „bram piekielnych”, reprezentowanych przez niektóre stacje telewizyjne, rozgłośnie radiowe, tytuły prasowe czy internetowe fora. Zatrzymam się dzisiaj nad kwestią jednego z dzienników, który od 25 lat – trzeba przyznać dość skutecznie – prowadzi swoją batalię. Niedawno ukazała się książka Artura Dmochowskiego pt.: „Kościół Wyborczej. Największa operacja resortowych dzieci”. Samo powstawanie książki było zapewne specyficznym procederem. Jak sam autor stwierdził: „Nie była to przyjemna praca. Po dniu takiej pracy chciałoby się wziąć prysznic i zmyć to z siebie. To co się tam napotyka, w stężeniu działa bez porównania silniej niż gdy bierze się jeden numer. Ale jestem pewien, że gdybyśmy wzięli dzisiejszy numer, to znajdziemy w nim przynajmniej jeden, i to ostry, perfidny atak na Kościół, na chrześcijaństwo”. A my się dziwimy, że gdzieś daleko, np. na Bliskim Wschodzie, prześladuje się chrześcijan, skoro u nas, podobno w katolickim na wskroś społeczeństwie, dzieją się podobne rzeczy. Czyż aż tak wielką robi różnicę fakt, że tam prześladuje się ciała, a u nas prowadzi się ataki na ludzkie dusze i umysły? Obawiam się, że wcześniej czy później oba te fronty i tak się złączą, tworząc metodyczną ofensywę. Analiza siedmiu tysięcy wydań gazety udowadnia nam, że wszystko zmierza właśnie ku takiemu, z góry nakreślonemu efektowi końcowemu. I tu powstaje pytanie: Dlaczego? Skąd bierze się taka – instytucjonalnie zorganizowana – nienawiść do wszystkiego, co katolickie, Boże, a nawet polskie? Odpowiedź dał prof. Żaryn, w trakcie debaty poświęconej powyższej pozycji książkowej: „(…) bo taka jest idea tej gazety, żeby nas pozbawić tego, co nazywamy naturalną wrażliwością Polaka. I to jest intelektualna praca manipulacyjna, która rozkłada się na bardzo wiele tematów. (…) Jest to sprawna akcja, która nie jest przypadkowa, lecz celowa, a celem jest niszczenie naszej polskiej wrażliwości w bardzo wielu przestrzeniach – dotyczących wychowania, edukacji religijnej, wizji Kościoła, autorytetów, patriotyzmu, pamięci historycznej”. I sprawa staje się dla nas jasna. Te wszystkie manipulacje nie są przypadkowe. One wypływają z określonych poglądów twórców wspominanego medium. O nich profesor, kontynuując swoją wypowiedź, mówi: „(…) jest to grupa ideowa postmarksistowska, czyli ateistyczna, nierozumiejąca Kościoła, ale też uznająca wszystko co wiąże się z wiarą, z systemem wartości jako opium dla ludu, traktująca to w kategoriach wstecznictwa, który w imię postępu należy wyplenić. W związku z tym odwołuje się do modelu PRL-owskiego. Polegał on na tym, żeby z jednej strony stworzyć z Kościoła przestrzeń zamkniętą do kruchty, czyli pozbawić jakiegokolwiek oddziaływania na życie obywatelsko-publiczne, a z drugiej strony, żeby wewnątrz tego Kościoła znaleźć księży-patriotów. To już wymyślił Bolesław Bierut i spółka, która zarządzała Polską w latach stalinowskich. I w sensie pewnej operacji, intelektualnego zamysłu i metody, która za nim idzie, to oni niedaleko się odbili od drzewa, z którego wyrastali”.

      Bardzo trafnie określił to, co się dzieje na łamach owego pisma, red. Reszczyński. Stwierdził, że są to: „przewrotność, głupota i obłęd”. Jakże one są różne od Piotrowego wyznania z dzisiejszej Ewangelii. Ten sam Piotr, który odwrócił się kiedyś od Pana, wystraszywszy się napastliwej kobiety, niedługo potem wyznaje odważnie: „Ty jesteś Mesjaszem, Synem Boga żywego”. Piotr – skała. A zarazem fundament. Chrystus wiedział, ze budując na tym fundamencie, może być pewny, iż budowla Jego Mistycznego Ciała nie runie. Nawet po dwóch tysiącach lat i na wskutek niewyobrażalnej napastliwości i agresji wielu. Także tych z Czerskiej. W mojej opinii ich rola powoli się będzie kończyć, bo też i metody okazały się mało skuteczne. Co nie znaczy, iż nie należy się obawiać takich ataków. Należy! Tym bardziej, że są prowadzone pod pretekstem „troski” o Chrystusową Owczarnię. W tym są nawet niebezpieczniejsi od komunistów. A przecież wciąż – nad czym ogromnie ubolewam – ludzie sięgają po ten (bardzo opiniotwórczy w ich przekonaniu) tytuł. Choć nie wszędzie. Jeśli potrafią oddzielić „ziarna od plew”, stać ich na wyrobienie sobie własnego poglądu na wiele spraw. I nie sięgną po „śmieci”. Kiedyś, w mojej okolicy, przeprowadziłem sondaż w punktach sprzedaży, gdzie handluje się prasą. Ku mojemu zaskoczeniu wiele z nich nie sprowadzało już tejże gazety, bo „nie schodziła”. Można więc być przekonanym, że jej rola jest o wiele mniejsza niż jeszcze kilka lat temu. Ale, niestety, wciąż, zagrożenie z tej strony jest realne. Zwłaszcza dla ludzi młodych, co zresztą często podkreślam. I tu nasza rola: nie dajmy się zwariować! Niech nas nazywają oszołomami rodem z ciemnogrodu. Jak mawiał klasyk: „Nic to!” Dla nas o wiele ważniejsze jest wyznanie Chrystusa, które skierował do Piotra, a które każdy i każda nas zapewne chciałby usłyszeć: „Błogosławiony jesteś, Szymonie (a może Janie, Jacku, Zofio, Anno… itp. – przyp. mój), synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie”. Określenie „błogosławiony” wyjaśnia wszystko. Przecież oznacza ono tę przyszłość, za jaką tęsknimy i do jakiej – na przekór wszelkim, często rozpaczliwym, działaniom wrogów naszej wiary – wytrwale zmierzamy.

/ks. Wiesław Multan/



Nasze blogi:











Komentarze
#1 | Artur dnia 24.08.2014
Tak wyraźnie im spada sprzedaż na giełdzie też nie za dobrze... A co do cytowanego we wpisie autorytetu, też był takim dla mnie ale do czasu. Pozdrawiam księdza serdecznie i dziękuję za ważny wpis.
#2 | Jacek Mruk dnia 24.08.2014
Czy z chorych korzeni wyrośnie zdrowe drzewo?
Nie bo to niemożliwe, gdyż rak zżera wszystko aż w końcu unicestwi.
Myślę że kolejnym rakiem jest tzw, niezależna TV która sieje zamęt w głowach tzw. postępowców.
Tylko Modlitwa i działanie Boga może nas wyzwolić, ale nie możemy siedzieć i patrzeć jak ciele na malowane wrota .
Stawianie czoła wszelkim inwektywom czyni nas miłymi w oku Pana.
Pozdrawiam
#3 | Kazia dnia 24.08.2014
Najbardziej irytujące jest to, że najwięcej pouczeń jaki to Kościół ma być dają akurat ci, którzy ani do niego nie chodzą ani w ogóle nie próbują się o nim czegokolwiek dowiedzieć.
Pozdrawiam serdecznie
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną