Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Zapraszamy do zapoznania się z wydarzeniami, które odbyły się w ramach II Patriotycznego Weekendu z Podhalańską Grupą Rekonstrukcji Historycznych ZP „BŁYSKAWICA”. Były to: spotkanie z porucznikiem Tadeuszem Karczewskim w Nowym Targu, Msza Św. Partyzancka w Glisnem, uroczystości patriotyczne poświęcone ofiarom pacyfikacji w Makowie Podhalańskim oraz 68 rocznica rozbicia więzienia św. Michała w Krakowie.
25.08.2014r.


   

SPOTKANIE Z PORUCZNIKIEM TADEUSZEM KARCZEWSKIM

   12 sierpnia br. Nowotarska Grupa Mieszkańców "Pamięć", w ramach uczczenia rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, zaprosiła Podhalańską Grupę Rekonstrukcji Historycznych ZP „Błyskawica” oraz mieszkańców Miasta i Podhala na spotkanie z cyklu "Wiedzieć..., Pamiętać...", którego gościem był uczestnik 63 dni bohaterskiej chwały i walki o niepodległość całego kraju i wolność wszystkich Polaków, Kawaler orderu Virtuti Militari, por. Tadeusz Karczewski ps. "Wierzba" z batalionu "Parasol". Mimo że mieszka w Zakopanem, nie jest osobą powszechnie znaną na Podhalu, choć mógłby być wzorem i ikoną akowskiego środowiska z Nowego Targu.

   Tadeusz Karczewski 11 lipca 1944 r. brał udział w akcji na Wilhelma Koppego, dowódcę SS i policji, zastępcę Hansa Franka w Generalnym Gubernatorstwie. Wszyscy obecni mieli okazję wysłuchać i porozmawiać o niej z uczestnikiem tych jakże dramatycznych dni. Naszą osobistą obecnością okazaliśmy szacunek tym, dla których Polska była więcej warta niż własne życie. Takie postawy w dzisiejszych czasach to rzadkość, w dobie konsumpcjonizmu, gdzie dobra materialne są ważniejsze od patriotyzmu, gdzie ludziom brak honoru, a Boga ma się na pokaz, tym bardziej musimy uczyć się wartości, dla których ginęły tysiące Polaków. Musimy przywrócić tradycyjne wartości "Bóg, Honor, Ojczyzna" by Polska mogła przetrwać zwariowane czasy "tolerancji na wszystko" – powiedziała Jadwiga Nieckarz z nowotarskiej grupy mieszkańców „Pamięć”.

   

DZIEŃ WOJSKA POLSKIEGO, MSZA ŚW. PARTYZANCKA W GLISNEM

   15 sierpnia o godz. 11:00 odprawiona została Msza św. partyzancka. Przygotowano apel wojskowy, na którym odczytano nazwiska poległych oraz odmówiono wspólną modlitwę.














   Uroczystej Mszy św. w kościele w Glisnem, gdzie duszpasterzują księża sercanie, przewodniczył ks. infułat Jan Gil, wieloletni proboszcz wadowickiej bazyliki, pochodzący właśnie z Glisnego. – Oto nasza ojczyzna była jak małe dziecko. Miała zaledwie dwa lata, kiedy musiała stanąć do walki. Niestety, ta walka wciąż trwa, ale już w innym wymiarze. Czasami ponosimy duchową klęskę. Jednak nie traćmy nadziei, nie dajemy się – mówił kaznodzieja. Przywołał bohaterską walkę żołnierzy spod Monte Cassino i hasło, które zawarte jest na tamtejszym polskim cmentarzu. – Słowa „POWIEDZ, ŻE WALCZYLIŚMY ZA OJCZYZNĘ” są aktualne i odnoszą się do nas. Idźmy i powiedzmy, że nam nie jest obojętne, co będzie z naszą ojczyzną – apelował do górali ks. Jan Gil. Współcelebransami byli ks. prałat Jan Franczak (w swojej rodzinnej miejscowości świętował złoty jubileusz kapłaństwa) i ks. proboszcz Andrzej Sawulski.

   Po liturgii na placu przy kościele odbył się apel poległych. Odczytane zostały imiona i nazwiska żołnierzy, którzy odeszli na wieczną wartę. W intencji żołnierzy była wspólna modlitwa z udziałem władz samorządowych na czele z wójtem gminy Mszana Dolna Bolesławem Żabą oraz przedstawicielami parlamentarzystów.

   W obchodach uczestniczyła również Jadwiga Stachura, córka por. Jana Stachury. W Rozmowie z członkami PGRH ZP Błyskawica” powiedziała: „Tata zmarł w 1985 r. Spoczywa na jednym z paryskich cmentarzy. Zawsze marzył o powrocie do wolnej Polski. Jestem bardzo dumna i wzruszona, że tak tu o nim pamiętacie". Apel zakończył się złożeniem wiązanek kwiatów i zapaleniem zniczy przed pomnikiem Najświętszego Serca Pana Jezusa i obrazem Matki Boskiej Partyzanckiej. Msze św. odbywają się w Glisnem już od ponad 20 lat.

   W uroczystości uczestniczyli żołnierze Armii Krajowej z Oddziału Partyzanckiego por. Jana Stachury „Adama”, między innymi był Edward Antolak niosący sztandar wraz z członkami Podhalańskiej Grupy Rekonstrukcji Historycznych ZP „Błyskawica”. Na sztandarze widnieje nazwisko Jana Stachury ps. „Adam”, pseudonimy żołnierzy Armii Krajowej „Macieja” i „ Lamparta” oraz partyzantów mjr Józefa Kurasia - „Ognia” i „Groźnego”.

   Członkowie PGRH ZP „Błyskawica” swoją coroczną obecnością pragną uczcić pamięć żołnierzy Armii Krajowej Jana Stachury „Adama”, którzy z mjr Józefem Kurasiem „Ogniem” tworzyli jeden wspólny Oddział Partyzancki „Wilk”, dowodzony przez Władysława Szczypkę ps. „Lech”.

   

MAKOWSKA GÓRA, MSZA ŚW. W INTENCJI OFIAR PACYFIKACJI

   15 sierpnia o godz. 16:00 odbyła się Msza św. w intencji mieszkańców os. Zagórze, ofiar pacyfikacji. Miał miejsce apel poległych i uroczystości patriotyczne.








   Makowska Góra jest jednym z najbardziej malowniczych i najchętniej odwiedzanych miejsc w Makowie Podhalańskim. Piękna fauna i flora przyciąga wielu turystów. Jednak nie zawsze było tam tak pięknie i kolorowo. Czy zawsze było to ciche, spokojne miejsce, doskonałe do odpoczynku po ciężkim dniu? Na te pytania jest tylko jedna odpowiedź: NIE. Przyjrzyjmy się zatem z bliska ciemnej stronie Makowskiej Góry.

   Jest rok 1944. Kilkanaście miesięcy wcześniej gestapowcy dokonali masowego mordu Żydów w willi Marysin. Teraz kolej na Makowską Górę. Osiedle Zagórze, często zwane także Za Górą, zostało następnym celem hitlerowców.

   Przy drodze wiodącej przez Makowską Górę w kierunku Budzowa znajdował się ukryty partyzancki bunkier. Korzystał z niego m.in. st. sierż. Henryk Kowalczyk. 3 kwietnia 1944 roku Henryk Kowalczyk udał się do domu Emanuela Koziny, by spotkać się ze swoją żoną. Mimo ostrzeżeń, dotyczących przygotowywanej przez hitlerowców akcji represyjnej, Kowalczyk został wraz z żoną na osiedlu Zagórze. Nikt się nie spodziewał, że śmierć może nadejść tak szybko.

   Wielki Tydzień- czas do refleksji, zadumy. Czas przygotowań do nadchodzących Świąt Wielkanocnych. Jednak rodzina Kowalczyków oraz inne rodziny z osiedla Zagórze miały nie doczekać tych pięknych i radosnych świąt. 4 kwietnia we wtorek z samego rana całe osiedle Za Górą otoczyło wojsko gestapowców, złożone z 180 uzbrojonych hitlerowców i żandarmów, pod dowództwem Arnolda Sehmischa. Niemców doprowadził tam wysługujący się okupantowi strażnik magistracki Józef Antosik.

   Henryk Kowalczyk wówczas ukrywał się w domu Kozinów. Usiłował, ostrzeliwując Niemców z pistoletu, wyrwać się z okrążenia. Niestety, walka ta była bardzo nierówna i starszy sierżant Henryk Kowalczyk poległ. Hitlerowcy podpalili granatami dom Kozinów. Wszystkich domowników rozstrzelali na miejscu. Zabito wtedy: Emanuela i Stefanię Kozinów, czworo ich nieletnich dzieci (w tym jedno kilkumiesięczne), Sebastiana Surzyna z żoną oraz żonę Henryka Kowalczyka- Marię. Łącznie dziewięć osób. Surzynowie spłonęli żywcem w podpalonym domu, do którego wrzucono martwe ciało sierżanta.

   Mieszkańców pozostałych 11 domów osiedla pod silną eskortą zabrano pod budynek Zarządu Miejskiego. Osiemnastu z nich wywieziono do Juszczyna, gdzie Niemcy rozstrzelali ich w wąwozie przy drodze, a pozostali zostali przewiezieni do willi Marysin, która ponownie miała swój udział w mordzie miejscowej ludności.

   Ogień nie spalił całkiem ciał pomordowanych. Jeszcze tego samego dnia Tadeusz Szczybura i ksiądz Stanisław Czartoryski pochowali zwłoki na makowskim cmentarzu. W czasie akcji pacyfikacyjnej ranny został również dowódca niemiecki - Arnold Sehmisch. Z całego osiedla uratowało się zaledwie pięć osób dorosłych oraz dziewięcioro dzieci. Opuścili oni czasowo Zagórze. Został tam tylko pies Kozinów, ponieważ nie chciał odejść od domu. Kilka dni później znaleziono go martwego na gruzach domu swojego pana.

   Pacyfikacja osiedla Zagórze była strasznym ludobójstwem. Zginęli tam niewinni ludzie, dzieci. A my pytamy się - dlaczego? Dlaczego ktoś, kto nie jest niczemu winien, ma ponosić śmierć z rąk drugiego człowieka? Gdzie na tym świecie jest sprawiedliwość? Podczas masowego mordu na osiedlu Zagórze zginęli:
Biedrawa Jan (l. 36), Biedrawa Jan Kanty (l. 30),
Biela Anna (l. 40),
Guzik Tadeusz (l. 30),
Gierat Michał (l. 54), Gierat Edward (l. 23),
Jurek Józef (l. 57), Jurek Emilia (l. 41), Jurek Edward (l. 22), Jurek Bolesław (l. 20),
Kozina Emanuel (l. 33), Kozina Stefania (l. 32), Kozina Franciszek (l. 9),
Kozina Edward (l. 7), Kozina Antoni (l. 4), Kozina Marianna (3 m-ce),
Kowalczyk Henryk (l. 44), Kowalczyk Maria (l. 45),
Kurdas Andrzej (l. 31),
Raciak Antoni (l. 25), Raciak Jan (l. 41),
Maczuga Michał (l. 59), Maczuga Józefa (l. 56),
Moćko Jan (l. 32),
Piątek Antoni (l. 26), Piątek Roman (l. 34),
Pieronek Michał (l. 60), Pieronek Helena (l. 57),
Solecki Jan (l. 65), Solecka Rozalia (l. 66), Solecki Stanisław (l. 32),
Surzyn Sebastian (l. 79), Surzyn Wiktoria (l. 76), Surzyn Anastazja (l. 40),
Surzyn Józef (l. 47),
Syc Jan (l. 23),
Woźny Józef (l. 22),
Zajda Józef (l. 54), Zajda Antonina (l. 44), Zajda Józefa (l. 22), Zajda Helena (l. 17).

   

68 ROCZNICA ROZBICIA WIĘZIENIA ŚW. MICHAŁA

   Kraków, 17 sierpnia 2014 - Muzeum Archeologiczne godz. 11:00




















   17 sierpnia br. miała miejsce 68 Rocznica Rozbicia Więzienia Św. Michała przez partyzantów VI kompanii, dowodzonej przez Jana Janusza „Siekierę”, bezpośrednio podporządkowanej mjr Józefowi Kurasiowi ps. „Ogień”.

   W obchodach rocznicowych, zainicjowanych przez Podhalańską Grupę Rekonstrukcji Historycznych ZP „Błyskawica, uczestniczyli przedstawiciele IPN oddz. Kraków oraz mjr Zbigniew Paliwoda ps. „Jur”, żołnierz VI kompanii ZP „Błyskawica", jedyny żyjący uczestnik akcji.

   Mjr Zbigniew Paliwoda wspomniał nazwiska uwolnionych więźniów i ich dalsze koleje życia po opuszczeniu więziennych cel. Wymienił również kolegów biorących udział w brawurowej akcji. Pan major nadmienił, że tylko dzięki współpracującym z partyzantami strażnikom więziennym: Irenie Odrzywołek i Stanisławowi Krejczemu akcja doszła do skutku i zakończyła się nadzwyczajnym powodzeniem. To oni dzień wcześniej wnieśli do jednej z cel pistolety, które posłużyły partyzantom do rozbrojono strażników więziennych i uwolnienia 64 więźniów bez oddania jednego strzału. Część uciekinierów została przejęta przez żołnierzy mjr Józefa Kurasia „Ognia” i wcielona do Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica”.

   Była to jedna z wielu udanych akcji IV kompanii zwanej „krakowską”, dowodzoną przez Jana Janusza ps. „Siekiera”.

   Zobacz także: I Patriotyczny Weekend w Gorcach z Podhalańską Grupą Rekonstrukcji Historycznych ZP „BŁYSKAWICA”: Link

   Członkowie Podhalańskiej Grupy Rekonstrukcji Historycznych ZP „BŁYSKAWICA” należą do Związku Strzeleckiego Rzeczypospolitej Link

/Jan Dudor, Andrzej Garbacz, Magdalena Warych/



Nasze blogi:











Komentarze
#1 | Jacek Mruk dnia 24.08.2014
Pamięć musi trwać, by Naród nie zapomniał swojej Historii.
Pozdrawiam
#2 | Kazia dnia 24.08.2014
Fajna relacja. Uroczystości w których wzięli udział świadkowie tamtych wydarzeń, niesamowite. Na pewno ich opowieści były bardzo ciekawe. Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną