Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Dlaczego przytaczam treść starożytnego dramatu, który przecież wszyscy doskonale znamy? Ano z tej prostej przyczyny, że przypadek prof. Chazana toż to przecież sprawa niemalże identyczna w swojej wymowie. Z tą może różnicą, że „Antygonę” Sofokles napisał w V w. p.n.e., a więc w czasie, gdy prorok Izajasz dopiero ogłaszał nadejście Sługi Jahwe.
10.08.2014r.


„Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”.

      Na temat chrześcijańskiej odwagi pisałem już na tym miejscu kilkakrotnie. Ostatnie wydarzenia, związane z osobą prof. Bogdana Chazana, sprawiają, że wracam znów do tej kwestii. Ujmująca jest bowiem postawa nie tylko samego lekarza, ale także tych, którzy stanęli w jego obronie. Podziwiam ludzi, którzy – co tu ukrywać – narażając się bliżej nieokreślonemu lobby i politycznej poprawności potrafią odważnie stanąć w obronie najwyższych wartości; potrafią – tak jak profesor – na pierwszym miejscu stawiać głos sumienia.

      Odwiecznym jest konflikt między prawem stanowionym, a naturalnym. A dzieje się tak dlatego, że najzwyczajniej w świecie człowiek stawia siebie na miejscu Odwiecznego, Najwyższego Prawodawcy. Nie zamierzam tutaj deliberować dlaczego tak czyni, choć powody wydają się być proste. Przypomnijmy sobie klasykę. Antygona i Kreon. Po przegranej bitwie, w której giną dwaj bracia kobiety, ciało pierwszego zostaje pochowane z należnym bohaterowi szacunkiem, a zwłoki drugiego – na mocy decyzji władcy – wyrzucone na pastwę dzikich zwierząt i ptactwa. Antygona, przedkładając nakaz boski ponad ludzkie ustalenia, słucha głosu swego sumienia i – wbrew woli Kreona – decyduje się pogrzebać brata. Klasyczny konflikt tragiczny. „Państwo — to jestem ja…” — woła władca, tłumiąc prywatne uczucia. „Autorytet” władzy ponad wszystko. A niewiasta z kolei ukazuje zupełnie inną hierarchię wartości, bo też ma inny system oceny świata. Dla niej, co zrozumiałe, najważniejsze jest niepisane „prawo boskie”. „Współkochać przyszłam, nie współnienawidzić” – wyjaśnia władcy, który – jak sądzę – tych słów nie rozumiał lub rozumieć zwyczajnie nie chciał. Nieugięta kobieta kończy tragicznie, choć moralnie zwycięża. Od władcy-tyrana, co zrozumiałe, odwracają się wszyscy, ze synem i jego matką włącznie. Pozostają rozterki i wyrzuty sumienia, bo na okrutnego władcę spada cały ciężar odpowiedzialności.

      Dlaczego przytaczam treść starożytnego dramatu, który przecież wszyscy doskonale znamy? Ano z tej prostej przyczyny, że przypadek prof. Chazana toż to przecież sprawa niemalże identyczna w swojej wymowie. Z tą może różnicą, że „Antygonę” Sofokles napisał w V w. p.n.e., a więc w czasie, gdy prorok Izajasz dopiero ogłaszał nadejście Sługi Jahwe. A Tenże znów, wraz ze swoim przyjściem, „pokój przyniósł na Ziemię”. Po dwudziestu wiekach wciąż jednak są tacy, którzy tego respektować nie zamierzają. Przede wszystkich ci, którzy są „osobami decyzyjnymi”. Musi przerażać fakt swoistej metamorfozy ludzi, którzy jeszcze niedawno, „odnowieni w Duchu Świętym”, głosili nauki rekolekcyjne, a w nich – jak rozumiem – przekazywali Chrystusową Ewangelię miłości i życia. I co się stało?! A przede wszystkim to, że Ruch Odnowy w Duchu Świętym wyraźnie odcina się od pewnej osoby, która jeszcze do niedawna powoływała się na ścisłe z nim związki. Szkoda, że nawet nie zająknięto się o tym w mediach. Postaram się to nadrobić i przytoczę oświadczenie Ruchu w tej sprawie: „Wraz z polskimi biskupami na czele z kard. Nyczem oraz z wieloma środowiskami w Polsce pracującymi na rzecz cywilizacji miłości, wyrażamy najwyższe zaniepokojenie z powodu zwolnienia prof. Chazana z funkcji dyrektora szpitala św. Rodziny w Warszawie. Katolicka Odnowa Charyzmatyczna w Polsce jednoznacznie opowiada się zarówno po stronie ochrony życia ludzkiego, jak również po stronie ochrony tych, którzy to życie ratują. Wyrażamy sprzeciw wobec łamania klauzuli sumienia pracowników służby zdrowia i apelujemy o zmianę decyzji pani prezydent (…)! W pełni solidaryzujemy się z postawą prof. Chazana, który stał się (oby ostatnią!) ofiarą walki o wolność i ochronę sumienia katolika-obywatela w Polsce!”

      Cała katolicka Polska czekała na te słowa. Ktoś przecież w końcu musi powiedzieć prawdę i nazwać rzecz po imieniu. Są sprawy, których przemilczeć się nie da i nie wolno! Trzeba dodać, że – jak to zwykle w takich przypadkach bywa – całemu zdarzeniu towarzyszy wręcz wściekła nagonka medialna i społeczna. Za wszelką cenę usiłuje się umniejszać zasługi profesora. Pewien polityczny arystokrata, herbu (bardzo Państwa przepraszam) „świński ryj” i jego kompania wypominają lekarzowi jego przeszłość i ludzkie słabości. Dziś jednak te metody już nie działają. Przynajmniej na prawdziwych chrześcijan, którzy doskonale znają i rozumieją naturę ludzką. „Video meliora proboque, deteriora sequor” (Widzę i pochwalam to, co lepsze; ale wybieram to, co gorsze), jak zauważył kiedyś Owidiusz, a nawiązał do tego także św. Paweł. Przed paroma tygodniami – właśnie wtedy, gdy dochodziło do tych oburzających wydarzeń w Szpitalu św. Rodziny – czciliśmy św. Marię Magdalenę. Osobę, której – mimo upadków – Pan nie przekreślił, choć wielu jej współczesnych (i dzisiejszych także) zapewne tak by zrobiło. Chrystus uczynił ją kogoś w rodzaju „Apostołki Apostołów”, bo to ona właśnie, jako pierwsza, była zwiastunką Zmartwychwstania Pana.

      Poruszeni do głębi tym, co ostatnio się wydarzyło, podziwiamy jednocześnie piękne postawy, o których pisałem na początku. Obrońcy życia, podobnie jak ten tłum z dzisiejszej Ewangelii, nawet milcząc wołają do Jezusa: „Prawdziwie jesteś Synem Bożym”. I choćby, podobnie jak Antygonie, przyszło im za to zapłacić jakąkolwiek cenę, będą zwycięzcami. Boje się, natomiast, o przyszłość heroldów śmierci. Ta przyszłość, najdelikatniej pisząc, wygląda dość nieciekawie.

/ks. Wiesław Multan/



Nasze blogi:











Komentarze
#1 | XWM dnia 11.08.2014
Jest jeszcze jedna przyczyna zaistniałej sytuacji. Trzeba pamiętać, że - podobnie jak całe społeczeństwo - ludzie Kościoła są zwyczajnie oszukiwani. Innymi słowy - tak jak nam wszystkim - mydli się im oczy, zapewniając kłamliwie o swojej lojalności i przywiązaniu do wartości chrześcijańskich. I rozumiem, że usiłuje sie im wierzyć. Dopiero "poznanie po owocach" pozwala na weryfikację nastawień. Myślę, że to właśnie się dokonuje. I dobrze.
#2 | Artur dnia 11.08.2014
Ważne że nagłośnił ksiądz ten list. Może wreszcie pro platformerska część hierarchów kościoła się obudzi. Pytałem kiedyś w wywiadzie prof. Krystynę Pawłowicz jak tłumaczyć poparcie części kleru dla PO, przecież to partia antykościelna i antychrześcijańska! Profesor powiedziała, że jest to prawdopodobnie wynik niewiedzy.. Ale chyba w końcu niewiedza jest wypierana przez wiedzę. Lepiej późno niż wcale, pozdrawiam księdza.
#3 | Kazia dnia 10.08.2014
Odwaga - obecnie to rzadka cnota. Zamiast niej rozlewa się konformizm. Przynajmniej na naszym portalu mamy normalnie.
Pozdrawiam
#4 | Jacek Mruk dnia 10.08.2014
Świat staje na głowie skoro kłamstwa stają się dominujące nad Prawdą, a śmierć nad życiem. Dziwne że szpitale powołane do leczenia stają się miejscem uśmiercania w tym i bezbronnych. Gdzie się podziała podstawa leczenia, przysięga Hipokratesa?
Wielu obojętnych na szalejące zło , przebudzi się lecz czy nie będzie za późno dla nich?
Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną