Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Pozwolą Państwo, że zajrzę tutaj do własnego „podwórka”, zachęcony ostatnim pobytem na nim zespołu redakcyjnego naszego Portalu. Była już o tym mowa, ale nic nie szkodzi. Powróćmy jeszcze raz do tych - w moim przeświadczeniu - wspaniałych i niezapomnianych chwil.
03.08.2014r.


„(…) oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno”.

      Pan, podobnie jak my wszyscy, też potrzebował odpoczynku i wewnętrznego wyciszenia. Od czasu do czasu oddalał się od tłumów, by na chwilę się „zatrzymać”. Najczęściej jednak – jak słyszymy w dzisiejszej Ewangelii – nie było Mu to dane, bo owe „tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim”. Kiedy jednak mógł (choć takich chwil pewnie było niewiele), odpoczywał.

      Jesteśmy w samym środku okresu wakacyjnego i urlopowego. Zapewne nie wszyscy spędzą go w „wypasionych” hotelach, kurortach, plażach czy innych egzotycznych miejscach. Nie muszę przekonywać, że wielu po prostu na to nie stać. Dla innych (np. dla rolników, choć nie tylko) jest to okres jeszcze bardziej wytężonej pracy. Poza tym z tymi urlopami też różnie bywa. Zazwyczaj jesteśmy skazani na przychylność pracodawcy, co też często wiąże się z wieloma problemami. Nic nie szkodzi. W tym gąszczu niesprzyjających warunków możemy, a nawet powinniśmy znaleźć chwilę dla siebie, dla najbliższych. Taka jest konieczność. Znane wszystkim słowa ks. Twardowskiego mają swoje zastosowanie nie tylko w przypadkach ostatecznych. Przecież często żyjemy tak blisko siebie, a jednak jakby w oddali. Nie mamy chwili, by podzielić swoimi uczuciami, przemyśleniami. Nieraz po latach zauważamy ze wstydem i zażenowaniem, iż zapomnieliśmy komuś powiedzieć, że go po prostu kochamy. Dobrze, jeśli w porę się zreflektujemy. Ale jeśli nie zdążymy? Pozostaje wówczas pustka, wewnętrzny niedosyt i szalony brak, którego nie sposób już nadrobić. Korzystajmy więc z każdej nadarzającej się okazji. Tak, jak wspomniałem, nie musi się czekać na „podróż życia”, czy wymarzone wakacje. Równie dobrze można je przeżyć w zaciszu swoich, przysłowiowych „czterech ścian”. Bliskość drugiego człowieka jest w tym wypadku najważniejsza. A przy tym będzie także możliwość odkrywania piękna rodzinnych stron. Tego piękna, którego może przez lata nie dostrzegaliśmy.

      Pozwolą Państwo, że zajrzę tutaj do własnego „podwórka”, zachęcony ostatnim pobytem na nim zespołu redakcyjnego naszego Portalu. Była już o tym mowa, ale nic nie szkodzi. Powróćmy jeszcze raz do tych – w moim przeświadczeniu – wspaniałych i niezapomnianych chwil. Długo zastanawiałem się jak zagospodarować czas moich drogich Gości. Wydawało mi się, że Oni, przybywszy z „wielkiego świata”, nie bardzo znajdą tu cokolwiek, co mogłoby ich poruszyć czy zachwycić. A jednak myliłem się. Dzisiaj wiem, że nie ma zakątka w naszej kochanej Ojczyźnie, nad którym nie można by się pochylić i czerpać z jego kontemplowania wewnętrznej satysfakcji. Tak było też w przypadku mojej małej Ojczyzny.

      Przypomnę, że najpierw – po wizycie w pobliskiej Puszczy Niepołomickiej – i chwilach poobcowania z naturą (w tym także atrakcją tychże terenów – żubrami), udaliśmy się do Sanktuarium w Okulicach. Była już o tym mowa, więc nie chciałbym się powtarzać. Ja chciałbym podkreślić prawdziwy zachwyt, jaki zauważyłem na twarzach moich zacnych Gości. Był bardzo wymowny, co wskazuje, że obecność tamże okazała się potrzebna.

      Następnie pobyt w izbie pamięci gen. Okulickiego. Myślę, że słowo „izba”, ale w znaczeniu staropolskim, jest tutaj najbardziej adekwatne. Malutkie, niepozorne pomieszczenie, ale przemawiające do nas w jakiś szczególny, bliżej nieokreślony sposób. Tam się czuło niejako obecność tej nietuzinkowej Postaci, jak też myślami i sercem można było się przenieść w tamte, skądinąd ogromnie tragiczne, czasy. Tak, tragiczne, a zarazem ukazujące, że człowiek może wznieść się na wyżyny prawdziwego bohaterstwa oraz niezwykłej odwagi i prawości. Moich Gości urzekła również kopalnia soli w Bochni. Dla nas, tutejszych „ziomali”, jest ona czymś naturalnym i zwyczajnym, wbudowanym w bocheński krajobraz „od zawsze”. Dopiero zagłębienie się w jej walory sprawia, iż przypominają się znane słowa: „Cudze chwalicie swego nie znacie – sami nie wiecie, co posiadacie".

      Nawet z tego pobieżnego opisu można wnioskować, że urlopu i wakacji nie musimy wcale spędzać na „Kanarach” czy innej Florydzie. Zapatrzmy się w piękno, które nas otacza. Zachęca nas do tego Aleksander Fredro w wierszu „Ojczyzna nasza”, który na zakończenie dzisiejszego rozważania P.T. Państwu dedykuję:

„Na długich górach czarne świerki rosną,
Z wiatrem północy szumią pieśń żałosną,
A dołem, dołem, jak wzrok sięgnąć może,
Złocistych kłosów kołysze się morze;
Na morzu wyspy kwiecistej murawy
I rozproszone, jak wędrowne nawy,
Gdzieniegdzie domki bieleją z poddasza...
To Polska!... Polska!... To Ojczyzna nasza!

Ciemne błękity mleczna droga dzieli,
Ziemia spoczęła w zroszonej pościeli,
Czasami tylko koń zarży na stepie
Lub na jeziorze ptak skrzydłem zatrzepie,
Czasami tylko spływa z gór jak struga
Trąby juhasa nuta smętna, długa:
Obudzą czujność i napaść odstrasza...
To Polska!... Polska!... To Ojczyzna nasza!

Zima pokryła pola, lasy, skały,
Nad strumieniami zawisły kryształy;
Po srebrnych wstęgach przez białe doliny
Suną się sanie, jak szare godziny;
Liszka na słońcu czerni się z daleka,
Gromada ptasząt pod strzechę ucieka,
A dym w słup bije, w obłok się rozprasza...
To Polska!... Polska!... To Ojczyzna nasza!

Dworek przy drodze, na słupach wystawa,
Wrota otworem, na dziedzińcu trawa,
Studnia z żurawiem, gołębnik przy stronie,
Za gumnem w kwiecie bielą się jabłonie;
Krzyczy na słotę paw w stercie schowany,
A na lamusie klekocą bociany,
Gospodarz wita, do domu zaprasza -
To Polska!.. Polska!... To Ojczyzna nasza!
Gdzie jeszcze mężne nie wygasło plemię,
Co za swych ojców wiarę, mowę. ziemię
Ciągle nadstawia piersi, serca, głowy
Na miecze wrogów, najeźdźców okowy,
Co póty działać, walczyć nie przestanie,
Poty żyć będzie, póki tylko stanie
Jednego męża, jednego pałasza -
To Polska!... Polska!... To Ojczyzna nasza”.

/ks. Wiesław Multan/



Nasze blogi:











Komentarze
#1 | XWM dnia 04.08.2014
Zaraz po naszym spotkaniu wspomniałem, że w przyszłości do niego nawiążę i dziś spełniam tę obietnicę. Pozdrawiam serdecznie Wszystkich
#2 | Artur dnia 03.08.2014
Ma ksiądz rację, a korzystając z okazji, ponieważ ksiądz wspomniał o zlocie naszej redakcji, raz jeszcze księdzu podziękuję. Pozdrawiam serdecznie
#3 | Jacek Mruk dnia 03.08.2014
Wyjątkowo zostawię muzyczny komentarz, bardzo moim zdaniem odpowiedni.
http://www.youtub...p;index=20
Pozdrawiam
#4 | Kazia dnia 03.08.2014
Ja również bardzo miło wspominam nasze spotkanie, jako prawdziwie przyjemny czas wakacji. A okolice Bochni, Okulic i Mikluszowic przepiękne, jest tam tyle miejsc do obejrzenia...
Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną