Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Chciałam zasięgnąć porady prawnej. Nie jestem osobą zamożną. Nie ma w rodzinie prawnika, został mi zatem wujek Google. Dość powiedzieć, ze uzbrojona w kilka numerów telefonów zaczęłam dzwonić.
09.07.2014r.


     
Chciałam zasięgnąć porady prawnej. Nie jestem osobą zamożną. Nie ma w rodzinie prawnika, został mi zatem wujek Google. Dość powiedzieć, ze uzbrojona w kilka numerów telefonów zaczęłam dzwonić.

Z listy podawanej przez kilka poważnych instytucji zatytułowanej „bezpłatna porada prawna” od razu większość skreśliłam. Okazało się, że jeśli nie można przyjść osobiście do biura w Warszawie, jeśli nie ma się czasu czekać rok na odpowiedź mailową lub pocztą – pora umierać. Porady się nie otrzyma. Ale jedna z rozmów telefonicznych wprawiła mnie w osłupienie.
Pan zasiadający w Biurze w RPO wypytał mnie najpierw „niecierpliwie o co chodzi?” a potem uznał, że Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich nie może mi pomóc.
- Czemu!??? - spytałam.
- Bo nie jest Pani pokrzywdzona. Jak Pani będzie już pokrzywdzona to dopiero wtedy proszę się do nas zgłosić, sprawę dokładnie opisać to może pomożemy – usłyszałam.
- A jak nie jestem pokrzywdzona? A jeśli ja nie chce być najpierw pokrzywdzona? Ja tylko chce zasięgnąć informacji w dość prostej sprawie…
- Proszę Pani, tak rozmawiać nie będziemy, proszę przyjść do biura albo wysłać pismo, ale najlepiej jak już poniesie Pani krzywdę. Wcześniej nie. My pomagamy ludziom, a nie udzielamy darmowych porad prawnych przez telefon! – zakończył rozmowę zirytowany moim natręctwem Pan.

Czyli wniosek taki – jeśli nie staliście się ofiarą – nie macie prawa do pomocy. Niby logiczne, tylko czy liczne instytucje nie powinny również zapobiegać tej krzywdzie? No i przecież stolica to nie cała Polska, za tablicą ze skreślonym napisem „Warszawa” też jest życie! Zapewniam.

/Ka/

8.07. 2014 r.






Komentarze
#1 | Ka dnia 09.07.2014
Przyjaciele potrzebni od zaraz... dzięki.
Pozdrawiam
#2 | Ka dnia 09.07.2014
Arturze, myślę że sporo zależy od człowieka, teraz też trzeba go szukać z lampą za dnia, jak za czasów Sokratesa.
Serdeczności
#3 | Kazia dnia 09.07.2014
Biedactwo, pokrzywdzona nie jesteś? No to masz problem. Te instytucje gdzie dzwoniłaś są od klęsk światowych a Ty im pewnie wyjeżdżasz z malutkim problemikiem... W takich przypadkach jak Twój lepiej polegać na pomocy przyjaciół. Pozdrawiam
#4 | Artur dnia 09.07.2014
Biurokracja wiele ma twarzy, a miało być jej mniej - jedno okienko i tak dalej. No ale jeśli urzędnik załatwiłby sprawę telefonicznie to miałby mniej pracy i nie mógłby się wykazać. I tak się kręci... Pozdrawiam serdecznie
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną