Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Przeciwstawia się temu od lat, człowiek niezwykle kompetentny w tej kwestii, ks. Dariusz Oko. Niedawno wydał książkę zatytułowaną „Moje życie”, do lektury której zachęcam. Ja zaś nawiążę w tym miejscu do wywiadu, który przeprowadzono z nim na jednym z portali. Opowiada tam o niebezpieczeństwie zagrażającym mu ze strony środowisk podsycanych przez „wyznawców” homoideologii i genderystów. Dlaczego tak jest znienawidzony?
29.06.2014r.


„Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje”.

      Nie wszyscy są o tym przekonani, albo przekonać się nie chcą. Mają swoje powody. Często nie po drodze im z tymi, których zadaniem jest występować (może czasem nieudolnie) w imieniu Chrystusa. Jeszcze gorzej jest, gdy sprzeciwiają się zdecydowanie nie tyle ideologiom, co intratnym interesom (zazwyczaj one są główną przyczyną sprzeciwu) wybranych grup czy pojedynczych, wpływowych krezusów, reprezentujących najczęściej nieludzkie ideologie. Trzeba niezwykłej odwagi, by im się przeciwstawiać. Ale – Bogu dziękować – nie brakuje odważnych „rycerzy Chrystusa”. Należy do nich pewien kapłan, znany ze swoich wystąpień w wielu mediach, w których stawia czoła środowiskom lewackim i walczącym o wymyślone prawa mniejszości seksualnych, bo tychże przecież nikt im nie odbiera. W tym całym zamieszaniu chodzi przede wszystkim o realizowanie zgubnych idei, a pod przykrywką nowoczesności i równości wszystkich dokonuje się czegoś, co można określić seksdeprawacją – szczególnie ludzi młodych. Przeciwstawia się temu od lat, człowiek niezwykle kompetentny w tej kwestii, ks. Dariusz Oko. Niedawno wydał książkę zatytułowaną „Moje życie”, do lektury której zachęcam. Ja zaś nawiążę w tym miejscu do wywiadu, który przeprowadzono z nim na jednym z portali. Opowiada tam o niebezpieczeństwie zagrażającym mu ze strony środowisk podsycanych przez „wyznawców” homoideologii i genderystów. Dlaczego tak jest znienawidzony? Odpowiada bardzo jasno: „A ta nienawiść do mnie wynika zapewne z tego, że w powszechnej opinii należę do osób najbardziej skutecznych w obnażaniu błędów, zakłamania i manipulacji lewackich ideologów oraz ich ateistycznych utopii. Nienawidzą mnie podobnie, jak wcześniej komuniści nienawidzili Kołakowskiego, Sołżenicyna i błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszkę. Niestety, w ich sercach nieraz łatwiej rodzi się nienawiść, niż zrozumienie i nawrócenie. Modlę się za nich”. Ks. Oko jest odważnym człowiekiem i zdecydowanym kapłanem, stąd nie rezygnuje ze swojej misji. Mówi otwarcie: „Oczywiście, że się boję, ale staram się mój strach przezwyciężyć, bo dla ratowania ludzi - szczególnie przed życiem w wiecznym absurdzie, przed utratą zbawienia - trzeba być gotowym na wszystko, także na śmierć. Tym bardziej musi być gotowy na to ksiądz”. I dotyczący jest gotowy – jak należy się domyślać – na różne przeciwności, a nawet prześladowania. Ks. prof. zwraca swoją uwagę na jeszcze jedną prawidłowość. Otóż wyraźnie zaznacza, iż media odgrywające tak doniosłą rolę w codzienności najmocniej atakują Kościół i polskość. Te dwie rzeczywistości – nierozerwalnie związane – stoją w opozycji dla tych dziennikarzy, którzy choćby jedno krytyczne zdanie wobec gejów natychmiast nazywają homofobią, wytworem nienawiści. Dziwna rzecz, iż tej nienawiści nie dostrzegają w swoich zachowaniach, chociaż jest szczególnie wyrazista. Ks. Oko przestrzega również przed ewentualnym świecie pod rządami „genderystów”: „Wyglądałby jak u Orwella, jak współczesna wersja Rewolucji Październikowej. Możemy to sobie łatwo wyobrazić poprzez ekstrapolację obecnych tendencji. Władza totalitarna nieznosząca żadnego sprzeciwu, niesamowicie gardząca ludźmi. Bo rzeczywiście trzeba wielkiej pogardy dla człowieka, żeby deptać jego wiarę, sumienie, deprawować jego dzieci. Za jedno zdanie krytyki gender czy homoideologii będzie więc wyrzucenie z pracy, dotkliwe kary finansowe albo więzienie. Kolejne prześladowanie chrześcijan, zamienienia budynków kościelnych na muzea genderyzmu albo magazyny. Nieograniczona, przestępcza seks-deprawacja dzieci i młodzieży. Z czasem zapewne legalizacja pedofilii bez określenia dolnej granicy wieku (jak przez lata zabiegali o to genderyści z Partii Zielonych w Niemczech). Bardzo dużo seksu i wszelkiej rozwiązłości, ale bardzo mało małżeństw i bardzo mało dzieci, demograficzna katastrofa, wielkie umieranie. W końcu załamanie kulturowe i koniec naszej cywilizacji. Europa jako dom bezbronnych starców, który bez wystrzału zostaje zajęty przez islamistów. Oni genderyzmowi się nie poddają i dlatego im nie zabraknie żołnierzy, żeby nas podbić. Oni podobnie chętnie przejmą Europę, jak Putin przejął Krym. Tylko czekają na odpowiednią okazję, podobnie jak on czekał. (…) Genderyści to w istocie neomarksiści, podobnie myślący i podobnie zaślepieni jak ich protoplaści. Kolejne śmiertelne zagrożenie dla naszej cywilizacji. Kiedy osiągną władzę absolutną, do której tak zawzięcie dążą, będzie strasznie”. Ktoś pomyśli: przesada. Nie sądzę. To zagrożenie jest jak najbardziej realne. I ks. Oko wie, co mówi. Nie bez powodu uważany jest za jednego z najbardziej kompetentnych specjalistów z dziedziny gender studies. Ale przede wszystkim patrzy na rzeczywistość przez pryzmat Ewangelii. Mówi wyraźnie: „Ewangelia uczy szacunku dla każdego człowieka, dlatego też Kościół najwięcej ze wszystkich uczynił dla równouprawnienia kobiet, stąd ich sytuacja jest najlepsza w krajach kultury chrześcijańskiej. Tego genderyści mogą i powinni uczyć się od Kościoła. Podobnie można studiować kulturowe znaczenie płci, tylko nie robić z tego najważniejszej dyscypliny świata. To raczej ograniczone pole studiów z pogranicza różnych dziedzin humanistyki. Natomiast Kościół nie może na żądanie genderystów wyprzeć się Chrystusa (jak wcześniej wymagało tego już wielu jego krwawych prześladowców). Nie zmuszą go do tego żadne szykany, groźby, więzienie. Dlatego chrześcijanie nigdy nie zgodzą się na przestępczą seks-deprawację dzieci, legalizację pedofilii, fanatyczne propagowanie homoseksualizmu i wszelkiej rozpusty, na totalitarną pogardę dla godności człowieka. I kiedyś ludzkość będzie za to bardzo wdzięczna Kościołowi. Podobnie, jak jest mu wdzięczna za zmagania z marksizmem, za jego przetrwanie i pokonanie”.

      „Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje”. Wiemy dlaczego tak wielu „nie przyjmuje” ks. prof. Oko, czy tych wszystkich, którzy niosą przesłanie Dobrej Nowiny. Czują ogromne zagrożenie. „Nie obawiajcie się Chrystusa! On niczego nie zabiera, a daje wszystko” – powtarzał kiedyś papież Benedykt XVI. Chyba te słowa do współczesnych, żyjących w przepełnionym konsumpcjonizmem, świecie najbardziej powinny przemawiać.

/ks. Wiesław Multan/



Nasze blogi:











Komentarze
#1 | Kazia dnia 29.06.2014
Mikluszowice są przemiłym miejscem ale mieszkańcy jeszcze bardziej, zjazd udał się w dużej mierze dzięki serdecznemu przyjęciu przez Księdza, ks. Proboszcza, ks. Pawła i ks. Rafała. Jutro Artur da więcej po naszym spotkaniu ale juz dzisiaj dziękuję i pozdrawiam
#2 | Artur dnia 29.06.2014
Proszę księdza - oczywiście to konkluzja po propozycji księdza żeby tak było o czym nie napisałem i może wyglądać że jestem niegrzeczny. Serdecznie pozdrawiam
#3 | XWM dnia 29.06.2014
Bardzo ucieszyła mnie ta konkluzja, że - posłużę się tutaj określeniem na przekór tym niektórym, którzy używają go w zupełnie odwrotnych, najczęściej mało przyjemnych okolicznościach - Mikluszowice "zdały egzamin". U nas było jednak przyjemnie. I cieszę się, że to nie tylko moje zdanie. Dziękuję Wszystkim, którzy przybyli, a Tych, co nie mogli, serdecznie zapraszam.
#4 | Artur dnia 29.06.2014
Ks. Profesor Dariusz Oko rzeczywiście jest doskonaly w swojej logice. Na YouTube można obejrzeć kilka programów z Jego udziałem w których masakruje różnych dziwaków. Trzeba kupić wspominaną przez księdza książkę.

Na marginesie korzystając z okazji dziękuję za znakomita gościnę podczas zakończonego dziś zjazdu redakcji naszego portalu. Rozmawiałem właśnie z red. Naczelną jest bardzo zadowolona. Myślę, że kolejne zjazdy redakcyjne będą odbywały się w Mikluszowicach. Puszcza Niepołomicka, piiękne widoki i wykątkowe powietrze, ale przede wszystkim znakomici gospodarze to atuty nie do przecenienia. Jutro napiszę krótki tekst o naszym spotkaniu, ważne jednak że osoby z zespołu redakcyjnego które nie znały się miedzy sobą, a przede wszystkim nie miały okazji poznać wcześniej Zuzanny Kurtyki w końcu to uczyniły i teraz znają się i lubią. Pozdrawiam księdza i wszystkiich obecnych na naszym spotkaniu z pokładu Polskiego Busa.
#5 | Jacek Mruk dnia 29.06.2014
Przyszło nam żyć w ciekawych czasach, choć z moralnie zniszczonym społeczeństwem. Tylko obnażając zło i narzędzia jego ,możemy wygrać tą bitwę. W przeciwnym przypadku Armagedon stanie się doświadczeniem naszych czasów.
Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną