Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Mówiłem do wiatru Moje słowa bez znaczenia Mówiłem do wiatru Wiatr nie słyszy nie może słyszeć Jestem na zewnątrz patrzę do środka Co widzę Dużo zamieszania rozczarowania Wkoło mnie
21.06.2014r.








Schizofrenik XXI wieku

Łapa kota stalowy pazur
Neurochirurdzy krzyczą o więcej
Przy zatrutych paranoją drzwiach
Schizofrenik XXI wieku

Stojaki na probówki z krwią, drut kolczasty
Polityczne stosy pogrzebowe
Niewinni gwałceni ogniem napalmu
Schizofrenik XXI wieku

Nasiono śmierci, chciwość ślepca
Poeci wygładzający krwawiące dzieci
Nie dostaje niczego czego pragnie
Schizofrenik XXI wieku

Rozmawiałem z wiatrem

Powiedział uczciwy człowiek do zmarłego
Gdzie byłeś?
Tu i tam
I pomiędzy

Mówiłem do wiatru
Moje słowa bez znaczenia
Mówiłem do wiatru
Wiatr nie słyszy nie może słyszeć

Jestem na zewnątrz patrzę do środka
Co widzę
Dużo zamieszania rozczarowania
Wkoło mnie

Mówiłem do wiatru
Moje słowa bez znaczenia
Mówiłem do wiatru
Wiatr nie słyszy nie może słyszeć

Nie zaskakujesz mnie
Nie imponujesz mi
Tylko wzburzasz moją pamięć
Nie możesz mnie poinstruować
Ani pokierować
Tylko zabierasz mi czas

Mówiłem do wiatru
Moje słowa niesione
Mówiłem do wiatru
Wiatr nie słyszy
Nie może słyszeć

Mówiłem do wiatru
Moje słowa niesione
Mówiłem do wiatru
Wiatr nie słyszy
Nie może słyszeć

Powiedział uczciwy człowiek do zmarłego
Gdzie byłeś?
Tu i tam
I pomiędzy

Epitafium

Ściana na której pisał prorok
Pęka na spoinach
Na narzędziach śmierci
Jasno błyska słońce

Kiedy każdy z nas jest rozdzierany
Koszmarami i marzeniami
Nikt nie dostanie wieńca laurowego
Dopóki cisza nie utopi wrzasków

Chaos będzie moim epitafium
Kiedy pełznę spękaną ścieżką
Kiedy to zrobimy będziemy mogli usiąść i śmiać się
Ale boję się że jutro jednak będę płakał
Tak boję się że jutro jednak będę płakał

Pomiędzy żelaznymi bramami losu
Zasiano ziarna czasu
Podlewane je uczynkami tych
Którzy wiedzą i są znani

Wiedza to śmiertelny przyjaciel
Kiedy nikt nie ustala zasad
Los całej ludzkości
Jest w rękach głupców

Ściana na której pisał prorok
Pęka na spoinach
Na narzędziach śmierci
Jasno błyska słońce

Kiedy każdy z nas jest rozdzierany
Koszmarami i marzeniami
Nikt nie dostanie wieńca laurowego
Dopóki cisza nie utopi wrzasków

Chaos będzie moim epitafium
Kiedy pełznę spękaną ścieżką
Kiedy to zrobimy będziemy mogli usiąść i śmiać się
Ale boję się że jutro jednak będę płakał
Tak boję się że jutro jednak będę płakał
Płakał
Płakał
Tak boję się że jutro jednak będę płakał

Księżycowe dziecko

Nazywają ją księżycowe dzieckiem
Tańczącym w mieliznach rzeki
Piękne księżycowe dziecko
Śniące w cieniach
Wierzby

Zabrane do drzew
Dziwnych pajęczyn
Śpiące na schodach fontanny
Machające srebrnymi różdżkami
Pieśni nocnych ptaków
Czekającym na słońce nad górą

Jest dzieckiem księżycowym
Ścinającym kwiaty w ogrodzie
Pięknym dzieckiem księżycowym
Dryfującym na echach godzin

Żeglującym na wietrze
W mleczno białej sukni
Rzucającym kamienne kręgi na tarczę słoneczną
Bawiącym się w ciuciubabkę
Z duchami świtu
Czekającym na uśmiech od słonecznego dziecka

Na dworze karmazynowego króla

Zardzewiałe łańcuchy uwięzionych księżyców
Zdruzgotane przez słońce
Szedłem drogą, zmieniały się horyzonty
Rozpoczął się turniej
Purpurowy kobziarz gra melodię
Chór łagodnie śpiewa
Trzy Kołysanki w starym języku
Dla dworu karmazynowego króla

Klucznik miasta
Spuścił żaluzję na marzenia
Czekam na zewnątrz
Drzwi pielgrzyma
Z niedokończonymi planami
Czarna królowa zawodzi
Marsz pogrzebowy
Pęknięte mosiężne dzwony wtórują
By przywołać z powrotem ognistą wiedźmę
Przed sąd karmazynowego króla

Ogrodnik siejąc zieleń
Depcze po kwiatach
Przyganiam wiatr pryzmatycznym statkiem
By posmakować słodycz i zgorzknienie
Żongler unosi rękę
Orkiestra zaczyna
Wolno obracają się żarna
Na dworze karmazynowego króla

W łagodne szare poranki płaczą wdowy
Mędrzec rzuca żart
Biegnę by pochwycić znaki wróżby
I spełniam oszustwo
Żółty błazen nie gra
Ale lekko pociąga za struny
I śmieje się kiedy lalki tańczą
Na dworze karmazynowego króla

Zastrzegam sobie prawa autorskie do tłumaczeń tekstów

     
King Crimson - In the Court of the Crimson King Island Records , 1969, Producent: Robert Fripp, Peter Sinfield, Tracklista: 21st Century Schizoid Man, I Talk to the Wind, Epitaph, Moonchild, The Court of the Crimson King





      Jedna z najważniejszych płyt muzyki rockowej, inspirująca do dziś, niepowtarzalna i zupełnie niesamowita. King Crimson moim zdaniem już nigdy nie osiągnęli tego poziomu, choć wiem że fani mogą mieć inne zdanie. Do moich faworytów, poza tytułowym, należy refleksyjny I Talk to the Wind, oraz Moonchild który ma dla mnie bardzo prywatny wydźwięk.. Ale oczywiście cała płyta jest absolutnie niesamowita, proszę zwrócić uwagę że mamy rok 1969! Beatlesi - będący wtedy u szczytu sławy nagrywają swoje najlepsze albumy, owszem są one ważne, zarysowują nowe kierunki, ale King Crimson idą w zupełnie inną stronę - z hippisowskiej rewolucji dzieci kwiatów rodzi się art rock i rock progresywny. To dzięki nim.





/Lamus/



Nasze blogi:









Komentarze
#1 | Lamus dnia 23.06.2014
P_Rzymyszkiewicz dziękuję bardzo. Zapraszam do przestudiowania wcześniejszych wpisów. Mm nadzieję że inne prezentowane tutaj płyty i zespoły również się spodobają. Pozdrawiam
#2 | Lamus dnia 23.06.2014
Wojciech Franciszek D, dziękuję cieszę się. Ja też nie wpisuję się na innych blogach tylko u siebie. Niemniej cieszę się, źe pomysł założenia bloga muzycznego spotkał się z akceptacją Redakcji portalu i Redaktor Naczelnej. Staram się zostawić po sobie jakiś ślad, nikt nie jest wieczny. Kiedy mnie już nie będzie zostaną te zapisy, muzyka jest ponadczasowa. Mam nadzieję że nie muszę się za ten blog wstydzić. Pozdrawiam i cieszę się z Twojej obecności tutaj.
#3 | Wojciech Franciszek D dnia 22.06.2014
Lamusie czytam Twój blog i często słucham , rzadko komentuję .
To jest the best
i dla mnie cały ten utwór
to jeden wielki prywatny wydźwięk .

" ....Wiedza to śmiertelny przyjaciel
Kiedy nikt nie ustala zasad
Los całej ludzkości
Jest w rękach głupców..."

Dzięki
#4 | Lamus dnia 22.06.2014
Ka dziękuję jest mi bardzo miło. Cieszę się, że podoba Ci się efekt mojej pracy. Niedługo przedstawię kolejny album, właśnie nad nim pracuję. Serdecznie pozdrawiam i zapraszam
#5 | Ka dnia 21.06.2014
Lamusie, jak zwykle zaskakujesz. Mnie na pewno. I doborem muzyki i tłumaczeniami, a nie tyle tłumaczeniami co poezją. Muzyka jaką serwujesz jest absolutnie ponadczasowa. Bogata instrumentalnie i z przesłaniem. Godna pomnika. Sama jak pomnik. Dziękuję.
#6 | Lamus dnia 21.06.2014
Bardzo dziękuję, moim zdaniem jest to concept album - pierwszy utwór jest wstępem - mówi z kim mamy do czynienia, kim jest bohater opowieści. Później zespół zabiera nas do jego świata, zupełnie unikalnego... Dziękuję za pochwałę i pozdrawiam serdecznie
#7 | Kazia dnia 21.06.2014
"Niepowtarzalna i zupełnie niesamowita" muzyka i do pary - niepowtarzalne i fantastyczne wiersze. Posłuchałam, przeczytałam - absolutna całość. Okładka jakby nawiązywała do krzyku Muncha? ciekawe, zbuntowana forma, egzystencjalne smutne wiersze i taka kojąca refleksyjna piękna muzyka. "Zardzewiałe łańcuchy uwięzionych księżyców
Zdruzgotane przez słońce
Szedłem drogą, zmieniały się horyzonty"
...
"Kiedy każdy z nas jest rozdzierany
Koszmarami i marzeniami
Nikt nie dostanie wieńca laurowego
Dopóki cisza nie utopi wrzasków"

i nic już poza to nie trzeba dodawać. Lamusie, jesteś mistrzem. Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną