Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Gram rolę w klasycznym stylu męczennika z wyrzeźbionym wykrzywionym uśmiechem Wykrwawić tekst tej piosenki opisać prawa usprawiedliwić błędy Epitafium dla złamanego serca by poćwiczyć niemy krzyk Krzyk zrodzony ze smutku
16.06.2014r.








Przepis na łzy błazna

I znowu jestem tutaj na placu zabaw złamanych serc
Jeszcze jedno doświadczenie, jeszcze jeden wpis w pamiętniku
Kolejne emocjonalne samobójstwo przedawkowane sentymentem i dumą

Za późno powiedzieć kocham, za późno rozpocząć znowu grę
Porzucam relikty na placu wczorajszych zabaw

Przegrywam na huśtawkach przegrywam na karuzelach
Przegrywam na huśtawkach przegrywam na karuzelach
Za dużo za szybko za daleko by iść, za późno by się bawić, gra skończona
Gra skończona

I znowu jestem na placu zabaw złamanego serca
Przegrywam na huśtawkach przegrywam na karuzelach
Gra skończona, skończona
Skończona, skończona

Kolejne emocjonalne samobójstwo przedawkowane sentymentem i dumą
Przegrywam na huśtawkach przegrywam na karuzelach
Gra skończona, skończona

Za późno powiedzieć kocham, za późno rozpocząć grę, gra skończona

Gram rolę w klasycznym stylu męczennika z wyrzeźbionym wykrzywionym uśmiechem
Wykrwawić tekst tej piosenki opisać prawa usprawiedliwić błędy
Epitafium dla złamanego serca by poćwiczyć niemy krzyk
Krzyk zrodzony ze smutku
Nigdy nie pisałem tej miłosnej piosenki, słowa nigdy nie wydawały się płynąć
Teraz smutny w rozmyślaniu spoglądałem w doskonałość?
Przesłuchuję cienie po drugiej stronie poranka
Przesłuchuję cienie po drugiej stronie poranka
Obiecuję ślub i budzę się
Obiecuję ślub i budzę się


Głupiec który uciekł z raju będzie spoglądał przez ramię i płakał
Usiądzie i gryząc paznokcie będzie się zastanawiał dlaczego?
Kiedy dorośniesz i opuścisz plac zabaw
Gdzie pocałowałeś swoją księżniczkę i odnalazłeś żabę
Pamiętaj błazna który pokazał ci łzy, przepis na łzy
Będę utrzymywał nasze milczenie jak długo nosisz swoją ślubną kreację
W ciszy mojego wstydu niemowa śpiewający piosenkę syren
Poszedł solo do gry, poszedłem sam
Ale gra już skończona
Czy ciągle możesz powiedzieć że mnie kochasz?
Czy ciągle możesz powiedzieć że mnie kochasz?
Czy ciągle możesz powiedzieć że mnie kochasz?
Czy mnie kochasz za łzy błazna?

Ty wiesz on wie

Ty wiesz on wie
Ty wiesz on wie
Problemy, problemy
Problemy, problemy
Zmiana światła. Żółta gorączka, wspina się po ścianie twojej łazienki
Śpiewając psychodeliczne hymny chwały w głębię chińskiej misy
Masz jad w żołądku, truciznę w głowię
Powinieneś był słuchać księdza podczas spowiedzi
Kiedy oferował ci święty chleb
On wie, ty wiesz, on wie ty wiesz
On wie, ty wiesz, ale on ma problemy

Szybkie jedzenie, febra mrowiąca się przez twoją spękaną pamięć
Lodowate igły mrożą emocje ślepiec wiedzie ślepca
Masz jad w żołądku, truciznę w głowie
Kiedy twoje sumienie szepnęło, zesztywniały twoje żyły
Spacerujesz ze śmiercią

On wie, ty wiesz, on wie ty wiesz
On ma doświadczenie, on ma doświadczenie, on wie, ty wiesz
Ale on ma problemy, problemy, problemy
Problemy, problemy

On wie ... pokiereszowany nadgarstek, szkarłatna gorączka pełza pod twoimi łazienkowymi drzwiami
Napompowane arterie sączą ich problemy bruzdami gdzie cięło ostrze
Masz jad w żołądku, truciznę w głowie
Powinieneś słuchać pytań psychoanalityka
Kiedy leżałeś na jego kozetce
On wie ty wiesz, on wie ty wiesz
On wie ty wiesz ale on ma problemy

Ślepe oczy, purpurowa gorączka płynąca przez zamrożoną szybę
Za późno odrobiłeś swoje lekcje z połączeń łańcuchów chemicznych
Masz jad w żołądku, truciznę w głowie
Powinieneś zostać w domu i pogadać z ojcem
Posłuchać kłamstw którymi cię karmił
On wie ty wiesz, on wie ty wiesz
On wie ty wiesz ale on ma problemy
On ma doświadczenie
On ma doświadczenie
On wie ty wiesz, on wie ty wiesz

Sieć

Deszcz stuka w moje okno
Symfonia odbija się echem w moim wnętrzu
Moje spojrzenie skanuje ściany tego apartamentu
By ogarnąć obszar grobowca

Jestem cyklopem w kamienicach
Duszą bez przeznaczenia
Plączę się między moimi gumowymi roślinami ignorując nęcące drzwi
Wycinki starych gazet leżą rozwiane po podłodze
Poplamione winem z potłuczonych szklanek
Słowa bez znaczenia
Pożółkłe od czasu
Wyblakłe zdjęcia ukazujące cierpienie
Celuloidowe pijawki wykrwawiające moją pamięć
Skończyłaś już zabawę w kata
Rzuciłaś tę pamiętną kość
Rada rada, poradź mi, ten całun nie wystarczy
Teraz zaczyna się sieć

Starając się pozbywać tych oblepiających wspomnień
Tylko nurzam się w naszej przeszłości
Tworzę pajęczynę swoimi przeprosinami
Jej nici mam nadzieję i modlę się o to, przetrwają
Proszę przetrwajcie
Proszę przetrwajcie

Łapka na muchy żąda insektów
Bluszcz głaszcze ścianę
Igły kochają ćpunów
Syreny uwodzą swoim wołaniem
Opuściła mnie pewność siebie, porzuciła mnie wraz z tobą
Bezładny i odrzucony,
Wzgardzony i samotny, całuję izolację w jej rozpalone czoło
Bezpieczeństwo mnie ściska
Mrok mi wygraża
Twoje racje były tak oczywiste, jak to stwierdzili moi przyjaciele
Ja tylko wyśmiewałem twoje łzy ale nawet błazen płacze
Nawet błazen płacze

Zdałem sobie sprawę, że trzymam klucz do wolności
Nie mogę pozwolić żeby moje życie było rządzone przez nici
Nadszedł czas podjęcia decyzji
Muszą się dokonać zmiany

Zdałem sobie sprawę, że trzymam klucz do wolności
Nie mogę pozwolić żeby moje życie było rządzone przez nici
Nadszedł czas podjęcia decyzji
Muszą się dokonać zmiany

Teraz odchodzę od ciebie
Przeszłość powiedziała swoje
Jesteś wszystkim co zapomniane
Cieniem w moim sercu
Decyzje zapadły
Zapadły

Decyzje zapadły
Pokonałem swoje lęki, wszystkie lęki
Jaskrawy całun, jaskrawy całun
Kończy sieć, sieć, sieć

Przyjęcie w ogrodzie

Przyjęcie w ogrodzie dzisiaj, zaproszenia wołają debiutantów do zabawy
Karierowicze polerują szczeble drabiny, krnąbrni synowie znowu mają ojców
Zirytowane jaja i ogórki w kolejce, brutalnie wybudzone z drzemki
Znowu nadszedł czas na rzeź na trawnikach koło sadzawek
Korki od szampana strzelają w słońce znów
Pikujące jaskółki ścigane przez skrzypce znów
Bombardowane Straussem kryją się w skruszonych okapach znów
Znowu
Znowu

Aperitify konsumowane masowo pokładają ich właścicieli na trawie
Pary włóczące się po krużgankach, społeczne pijawki cytują Chaucera
Syn doktora i córka pastora, gdzie, czemu nie, czy im wypada?
Proszę nie leżeć na trawie, chyba że z kolegą
Mogę być na tyle odważny by zasugerować Otella?

Kajakowanie na rzece to świetna zabawa mówią
Polowanie na nizinach jest zabawne mówią
Rugby to najlepsza gra mężczyzn mówią
Mówią

Kajakuję, poluję, piję, odpoczywam
Bujam się, kocham
Zapraszamy, oto przyjęcie

Angie wybiela kolejnego sińca, matka śmieje się kiedyś tak samo robiła
Plotkarze plotkują ale plotki batożą, pozerzy pozują paparazzi fotografują
Uśmiechy zabrudzone fałszywym urokiem, zakluczone w królewskich ramionach
Kolumny w gazetach zapewnione, powrót i wmieszanie się w tłum
Co za tłum

Poniedziałek w Chelsea

Katalogowa księżniczka uczennica lekcji uwodzenia
Ukryta w swoim celofanowym świecie lśniącego miasta
Czeka na księcia w białym Capri
Dynamicznego młodego Tarzana dworującego księżniczce z kawalerki
Odgrywa aktorskie role w scenach łóżkowych
Uczy się swoich dialogów z błyszczących magazynów
Nawleka wszystkie perły z dziecięcych snów
Biorąc udział w castingu na główną rolę na srebrnym ekranie
Cierpliwości mój blichtrowany aniele
Cierpliwości moje perfumowane dziecko
Pewnego dnia oni cię na prawdę pokochają
Będziesz ich czarować tym swoim uśmiechem
Ale teraz to tylko kolejny poniedziałek w Chelsea
Poniedziałek w Chelsea

Włócząc się z jej kadzidłem po labiryntach Londynu
Zmieniając twarze w neonowej krainie czarów
Grając dla rozproszonych cieni roztrzaskanych na brukowanych uliczkach
Ośmieli się recytować monologi ryzykując chłodny aplauz?

Będzie modlić się o niekończące się niedziele kiedy widzi szafranowe zachody słońca
Wyczarowywać urojonych kochanków z poszarpanych skrawków świtu
Zaspokojona, ale zapomniana mirażem z St. Tropez
Pachnący afrodyzjak, zeschnięta tuberoza
Poniedziałków w Chelsea
Słodkich poniedziałków w Chelsea

Cierpliwości mój blichtrowany aniele, cierpliwości moje perfumowane dziecko
Pewnego dnia oni na prawdę cię pokochają, oczarujesz ich swoim uśmiechem
Ale jak na razie to tylko kolejny poniedziałek w Chelsea

Katalogowa księżniczka uczennica lekcji uwodzenia
Ukryta w swoim celofanowym świecie lśniącego miasta
Poniedziałku w Chelsea

Zapomniani synowie

Karabin Armalite, światła uliczne, nocne celowniki
Przeszukują dachy za snajperem, żmiją, wojownikiem
Śmierć w cieniach on cię okaleczy, zrani, zabije
Za dawno zapomniany przypadek,
Albo nie tak odległą sprawę
Chłopcy ochrzczeni na wojnach
Chłopcy ochrzczeni na wojnach

Morfina, chłodny krzyk, zły sen
Służąc jako numery na przepustkach, maskownice, worki z piaskiem
Twoja dziewczyna wyszła za najlepszego przyjaciela, koniec miłości, zatrute pióro
Twoje ciało będzie zawsze pełzać, rzucasz się, zasypiasz
Rany które palą tak głęboko

Twoja matka wariuje na widok filmowych kamer
Panoramiczny ekran ożywia pole śmierci
Twój ojciec pije jeszcze jedno piwo
Jest jednym z nielicznych których to jeszcze rusza
Wpełza z bezpiecznej pozycji swego fotela w salonie
Zapomniani synowie

Gdy patroluję dolinę cieni trójkolorowej flagi muszę obawiać się zła
Gdyż jestem zaledwie śmiertelnikiem, a śmiertelnicy mogą najwyżej umrzeć
Zadaję pytania i domagam się odpowiedzi
Od bezimiennych obserwatorów bez twarzy
Śledzących wyłożone dywanami korytarze w Whitehall
Oni rozkazują profanację, kaleczenie, słowną masturbację
W strzeżonych biurokratycznych łonach
Ministrowie, ministrowie uważajcie na swoje dzieci
Nie skazujcie ich na potępienie kiedy eliminują waszych wrogów
Czyje jest królestwo, potęga i chwała
Na wieki wieków - amen

Stać! Kto idzie?!
Śmierć...
Zbliż się przyjacielu

Teraz jesteś tylko następną trumną w drodze do Szmaragdowej Wyspy
Gdzie kamienne spojrzenia dzieci opłakują twoją śmierć uśmiechem terrorysty
Ręka zamachowca podkłada ogniste prezenty na półkach supermarketu
W alejach śpiew granatów eksplodujących w tymczasowym piekle
Zapomniani synowie
Zapomniani synowie

Z kolejki po zasiłek do pułku, w mgnieniu oka masz profesję
Ale pamiętaj poniedziałkowe znaki kiedy pędzisz od drzwi do drzwi
Gdy podczas wiadomości naród opłakuje nieznanego żołnierza, przelicz koszty
Będziesz sławny przez sekundę, lecz odznaczony po śmierci
Zapomniani synowie
Pokój Ziemi i umiarkowana łaska
Matka Brown straciła swoje dziecko
Kolejny zapomniany syn

Zastrzegam sobie prawa autorskie do tłumaczeń tekstów


     
Marillion - Script for a Jester's Tear EMI, 1983, Producent: Nick Tauber, Tracklista: Script for A Jester's Tear, He Knows You Know, The We, Garden Party, Chelsea Monday, Forgotten Sons




Bonus:





      Rok 1981... Debiut. Pamiętam kiedyś słuchałem wywiadu z szefem wytwórni, który opowiadał jak Marillion nawiedzili go po pozostawieniu nagrania demo. Kiedy wytwórnia zdecydowała się wydać Script for a Jester's Tears i on im tę wiadomość oznajmił, mierzący prawie dwa metry Fish, z zawodu drwal, wziął go na ręce i odtańczył taniec radości w jego biurze. Mało było w historii zespołów które tak jak Marillion mogą pochwalić się dynamicznym debiutem i sukcesem na ogromną skalę. Mało jest też zespołów które na kilku kolejnych płytach utrzymały poziom, ba pokazały nawet że potrafią się rozwinąć. Marillion wiadomo - korzenie z Genesis z Gabrielem, ale jest w porównaniu do Genesis świeżość i niesamowite teksty. Zawsze z wielkim zainteresowaniem tłumaczyłem teksty Fisha. Zawsze wiedziałem, że spotkam się z historią która jest zwarta, która opowiedziana w całości nie wymaga już żadnych uzupełnień. Taką płytą jest Fugazi, Mispleaced Childhood i takim też jest Script for a Jester's Tears. Płyta o młodym pokoleniu, zawiedzionej miłości i wojnie.



/Lamus/



Nasze blogi:









Komentarze
#1 | Ka dnia 16.06.2014
Przepis na łzy błazna, przepis na smutek. Świetne tłumaczenie. Doskonała muzyka, zatem przepis na doskonały blog muzyczny. No to jeszcze jeden utwór. Kameleon powinien pasować. Pozdrawiam

YouTube Video
#2 | Kazia dnia 16.06.2014
Świetny pomysł! Bo przecież te okładki często projektowali znani twórcy, istnieją one zresztą osobno, w obiegu, jako odrębne dzieła sztuki, właśnie jak te zespołu Marillon.
Wydaje mi się, że strona plastyczna płyty to też ważny komentarz do muzyki, przy omawianiu albumu JD "Closer" sam o tym pisałeś. Pzdr.
#3 | Lamus dnia 16.06.2014
Kazia dziękuję za komentarz. To bardzo ciekawa uwaga, nie jestem na tyle biegły z historii ale podsuwasz mi ciekawy pomysł zajęcia się symboliką okładek. Mam kilkaset płyt w domu, gdyby tak wybrać z dziesięć i omówić pod takim właśnie kątem... Sczerze mało nad tym się zastanawiałem. Pozdrawiam
#4 | Kazia dnia 16.06.2014
"Zdałem sobie sprawę, że trzymam klucz do wolności
Nie mogę pozwolić żeby moje życie było rządzone przez nici
Nadszedł czas podjęcia decyzji
Muszą się dokonać zmiany"

No właśnie, to chyba klucz do wyjaśnienia symboliki obrazów towarzyszących płycie. Ich autor, Mark Wilkinson, zamieścił na nich postać błazna, figurę zaczerpniętą ze średniowiecza, w czapce z kogucim grzebieniem, metaforę tajemnicy (kogut ogłaszał ją światu co rano, a błazen strzegł jej...), metafora znaczenia obrazu błazna, to uosobienie cielesności, marności a jednocześnie ziemskiej mądrości, bo błazen żył świadomie, zdawał sobie sprawę, że jest "prowadzony na krótkim sznurze przez szatana", jak pisano o nim w XV w. Klucz na podłodze to też symbol tajemnicy, wiedzy. Kameleon na krześle - symbol przemiany, zmiany, pojawia się na następnych okładkach. I klatka - zamknięta i pusta, symbol wolności (bo pusta). Zebrane razem motywy tłumaczą przesłanie utworów, a pojawiają się w na okładkach późniejszych płyt, są znakiem rozpoznawczym zespołu. Niepokojące i pasujące do muzyki. Nie wiem, czy dobrze to interpretuję...
Lamusie, wspaniałe tłumaczenia, doskonały wpis. Podziwiam i pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną