Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Czy to początek końca hegemonii Niemiec? Na razie obserwujemy skutki stresu pourazowego. Ulegli mu przede wszystkim delikatni i oniryczni panowie z PKW. Nie są wstanie zebrać danych z poszczególnych komisji wyborczych, całościowe wyniki pojawią się dopiero dwa dni po wyborach – może rano, może po południu… w optymistycznych prognozach – następnego dnia późnym wieczorem.
27.05.2014r.


     
I stało się! Europa skręca na prawo! Spełnił się koszmar polityków europejskiej lewicy i centroprawicy. Trzęsienie ziemi w UE, szok po wyborach! To tylko niektóre komentarze po wczorajszych wyborach do Parlamentu Unii Europejskiej, wylewające się z ekranów komputerowych. Jedną kartką z krzyżykiem zwykły Kowalski, Schmidt czy inny Pommier zatrząsł stołkiem samego Manuela Barroso.

Co teraz zbędzie??? Nad tym zastanawiają się najtęższe umysły w Brukseli. Sytuację tłumaczy Nigel Farage w jednym z udzielonych już wywiadów: „Ugrupowania eurosceptyków i skrajnej prawicy odniosły poważny sukces wyborczy w wyborach do Parlamentu Europejskiego - przede wszystkim we Francji, Wielkiej Brytanii i Danii. Oznacza to, że politycy oceniający zdecydowanie negatywnie funkcjonowanie Unii Europejskiej uzyskają spory wpływ na decyzje podejmowane na europejskim forum, albo, przynajmniej, zdołają skutecznie utrudnić ich podejmowanie” (…) W jego ocenie, Unia Europejska jest "zasadniczym błędem, ponieważ nie posiada żadnej demokratycznej legitymizacji", a do ostatecznego upadku Unii dojdzie za sprawą "arogancji i braku szacunku dla demokratycznej woli obywateli (…) - UKIP chce szybkiego i polubownego rozwodu z powstającą w Europie unią polityczną - zadeklarował Farage - Jestem pewien, że liczba eurosceptyków będzie nadal rosnąć w Polsce i całej Europie. Kiedyś trzeba było walczyć ze Związkiem Radzieckim, teraz trzeba walczyć przeciwko Unii Europejskiej”.

Przetasowania zmienią pewnie osobę Przewodniczącego UE! „Serwis EUObserver poinformował, że premier Węgier Viktor Orban nie udzieli poparcia Jean'owi-Claude'owi Junckerowi, faworytowi Europejskiej Partii Ludowej na szefa KE. Orban, który sam jest jednym z liderów EPP, może się tym samym narazić Angeli Merkel, jako że kanclerz Niemiec miała zapewnić o swoim poparciu dla byłego premiera Luksemburga”.

Czy to początek końca hegemonii Niemiec? Na razie obserwujemy skutki stresu pourazowego. Ulegli mu przede wszystkim delikatni i oniryczni panowie z PKW. Nie są wstanie zebrać danych z poszczególnych komisji wyborczych, całościowe wyniki pojawią się dopiero dwa dni po wyborach – może rano, może po południu… w optymistycznych prognozach – następnego dnia późnym wieczorem. Życie członka PKW jest teraz wyjątkowo ciężkie. Nie dość, że musi raz na 4-5 lat brać udział w męczących konferencjach prasowych, liczyć jakieś cyfry, układające się w pokaźne słupki, to jeszcze wszyscy go pospieszają… A wystarczyłoby wykonać byle telefon do Moskwy lub Berlina i zaraz wiadomo by było kto wygrał.

/Ka/

26.05. 2014 r.

Link

Link






Komentarze
#1 | Zuzanna dnia 28.05.2014
Niektórym wyborcom "usłużnie" proponowano cienkopisy do głosowania. Okazało się, że przebijały one na następną stronę, unieważniając tym samym oddany głos.
#2 | Ka dnia 27.05.2014
Arturze - oby. Bo nie tylko tęcza im wszystkim zawróciła w głowie ale i palma odbiła. Mam jednak pewien niedosyt, upadek struktur będzie nieodwołalny gdy takie osoby jak Buzek czy Barroso nie zostaną wybrane. Obiecuje, że wtedy nawet obejrzę studio wyborcze tylko po to żeby obejrzeć ich miny.
Pozdrawiam
#3 | Ka dnia 27.05.2014
Trauma w urnie! a nie uważasz Kaziu, że najpełniej święto demokracji uczcił generał? Urna wyborcza dzięki niemu otrzymała nowy wymiar Smile
#4 | Artur dnia 27.05.2014
Nasza PKW tak liczyła aż wyliczyła. W końcu Tusk mówił że ma zadanie żeby PiS nie wygrał. A zadania są łatwe i trudne.

Co do Twojego tekstu to osobiście bardzo cieszę się, zwłaszcza z Wyniku we Francji. Może wreszcie ktoś pogoni tych durniów z Brukseli. Może wreszcie nadejdzie czas Unii wolności gospodarczej anie krzywizny banana, świetlówek, ślimaków - ryb, wędzonek i kobiet z brodą spod znaku tęczy. Pogonią kota lewakom to może wróci normalność. Pozdrawiam
#5 | Kazia dnia 27.05.2014
Trauma trwała cały dzień, czytałam że podobno PKW ogłaszając wyniki z jednej z komisji podała, że wszyscy 500 osób - głosowali na jednego kandydata. A tymczasem na oryginalnej kartce na drzwiach komisji wpisano wynik i było to niespełna 100 głosów na różnych kandydatów. Cuda nad urną.
Pozdrawiam.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną