Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

„Największy polski sukces? Mamy wspaniale rozwijające się PKB. Robimy najlepsze drzwi do boeingów (…) Okazuje się, że robimy najlepsze na świecie tramwaje. Nawet Paryż zastanawia się nad zakupem polskich tramwajów - dodaje. Później jednak zaskakuje. - Największym sukcesem w Polsce jest to, że wszyscy jemy sushi. Kiedyś to było nieosiągalne, a teraz jest nawet w Białej Podlaskiej.”
25.05.2014r.


     
Polskie guru, duma i osiągnięcie polskiej lemingozy, sam Jerzy Owsiak w serii wywiadów dla Onetu podzielił się swoimi głębokimi przemyśleniami:

„Największy polski sukces? Mamy wspaniale rozwijające się PKB. Robimy najlepsze drzwi do boeingów (…) Okazuje się, że robimy najlepsze na świecie tramwaje. Nawet Paryż zastanawia się nad zakupem polskich tramwajów - dodaje. Później jednak zaskakuje. - Największym sukcesem w Polsce jest to, że wszyscy jemy sushi. Kiedyś to było nieosiągalne, a teraz jest nawet w Białej Podlaskiej.”

Tak wielki sukces – surowa ryba w każdym miejscu w Polsce, nawet na końcu owsiakowego świata czyli w Białej Podlaskiej - oczywiście przysłania wszelkie niedociągnięcia. Rozwałka polskiej gospodarki i długi do spłaty przez najbliższe 300 lat to pryszcz. Exodus Polaków na Zachód Europy to pewnie dlatego, że tam sushi jest jednak jeszcze lepsze niż w Polsce. Niemcy właśnie obniżyli wiek emerytalny, my podwyższyliśmy. Nobel w ekonomii to mało za taki sukces. Ale Jurek Owsiak zadbał, aby ci najlepsi zostali nagrodzeni. Jego wyrazem uznania jest zaproszenie na spotkanie w trakcie Przystanku Woodstock. Tam są obecni tylko crème de la crème mainstreamowych mediów. Wystarczy wysiedzieć kilka kanap w studiach telewizyjnych, przeprowadzić kilkanaście wywiadów, nie schodzić z czołówek portali jamnikowych i sukces musi zostać przypieczętowany tym najważniejszym wyróżnieniem.

„.Jedna rzecz niezwykle przekonała mnie do księdza Wojciech Lemańskiego – (…) - Mamy tu wspólną historię. (..) Jak podkreśla Owsiak, to ksiądz Lemański będzie decydował o tym czy rzeczywiście pojawi się na Przystanku Woodstock, na który został zaproszony. - Nie byłoby dobrze, gdyby się z nami nie spotkał. (…) Wkurza mnie to, że ciągle nie mamy zawodowych polityków (…) Jak mówił Leszek Balcerowicz: lepszy jeden zły polityk od dwóch złych polityków - dodaje. Szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy drażni ich "nieprofesjonalizm i zaprzepaszczenie niektórych szans". - Straciliśmy przez polskie swary kilka polskich znaków narodowych - podkreśla lider "Orkiestry". - Mówię o etosie "Solidarności" i o postaci Lecha Wałęsy - dodaje. - Bardzo boli mnie to, że ludzie na Zachodzie zapominają o "Solidarności". Ale my im w tym pomagamy tym, że się kłócimy między sobą”.

I w ten sposób wróciliśmy do sloganu – „nie róbmy polityki, kochajmy się”. W końcu, kto ma wiedzieć lepiej, czym powinni się zajmować politycy, których i tak nie mamy, jeśli nie posiadacz najbardziej czerwonego serduszka na świecie. A Wałęsa? Przecież to on chciał budować w Polsce drugą Japonię. Myślano wtedy o innowacyjności i sile gospodarki. Dla takich jak Owsiak wystarczy jak widać surowa ryba.

/Ka/

24.05. 2014 r.

Link

Link







Komentarze
#1 | Ka dnia 25.05.2014
Kaziu, ości wyrzuca się a tych od sushi nic innego nie czeka, - mam taką nadzieję. Pozdrawiam
#2 | Ka dnia 25.05.2014
Arturze, lubię te Twoje analizy. Właśnie w tym jest nasz ból (a może "bul"?) że mamy namiastki zamiast Niepodległej mamy III RP a w zasadzie PRL-bis. Z tym co piszesz o sushi - prawda - jeśli ktoś nie widział oryginału można mu wciskać erzac. Ale jak długo... Pozdrawiam i dzięki.
#3 | Artur dnia 25.05.2014
Ka - to ważny wpis, bo niby taki o jakimś wywiadzie a pokazuje znaczące różnice standardów. Zamiast przemysłu staliśmy się montownią, zamiast demokracji mamy postkomunę, zamiast wolności jej namiastki. Zamiast gospodarczej drugiej Japonii mamy podrobione sushi. Mam nadzieję, że Owsiak był choć raz w Japonii i jadł prawdziwe sushi w sushibarze.

Miałem akurat okazję być tam wiele razy. Niedawno moja żona kupiła w jednej z sieciówek sushi. Owszem zjadliwe, wasabi nawet prawdziwe, ale reszta niestety daleka od tego japońskiego. Włosi często śmieją się z naszej pizzy. Japończycy pewnie robią to samo kiedy próbują polskiego sushi. Próbują je podobno tylko dwa razy: pierwszy i ostatni. Ale Owsiakowi smakuje. Kłaniam się.
#4 | Kazia dnia 25.05.2014
A skoro ryba zazwyczaj psuje się od głowy - wyrzućmy zepsute sushi, mamy akurat taką okazję Smile
Świetna pointa! Wałęsa budował, budował... aż z Japonii zostały dla nas tylko ości. Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną