Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Ja jako kobieta… zapoznałam się pokrótce z informacją o tym że w Polsce obradował VI Kongres Kobiet. Szósty! A ja dopiero - ja, jako kobieta - w tym roku zauważyłam że w ogóle coś takiego miewamy w naszym kraju! No a skoro jestem kobietą - uznałam, że chyba powinnam się zainteresować - co tez ten kongres w moim imieniu uradził?
13.05.2014r.


      Ja jako kobieta… zapoznałam się pokrótce z informacją o tym że w Polsce obradował VI Kongres Kobiet. Szósty! A ja dopiero – ja, jako kobieta – w tym roku zauważyłam że w ogóle coś takiego miewamy w naszym kraju! No a skoro jestem kobietą – uznałam, że chyba powinnam się zainteresować – co tez ten kongres w moim imieniu uradził?

      Oczywiście debatowano o gender : „Uczestniczki debaty nt. gender podczas odbywającego się w Warszawie VI Kongresu Kobiet przekonywały, że gender prowadzi do liberalizacji w takim sensie, że każdy jest w stanie wybrać swoją rolę ze względu na to, jaką jest osobą, a nie do jakiej grupy należy.” Hmm zapewne to coś, co wygrało Eurowizję działało zgodnie z duchem i linią kongresu i zliberyzowało się doszczętnie. Ale to nie dla mnie. Widoków na brodę nie mam. Na szczęście! Najwyżej mogę sobie zrobić podobny makijaż, choć w zasadzie przesada nie jest pożądana w żadnej dziedzinie.

      Dobór za to gości (może słuszniej użyć słowa „gościówek”, tym bardziej że jedna z uczestniczek postulowała że „powinna nastąpić feminizacja języka m.in. poprzez wprowadzenie żeńskich końcówek nazw zawodów, np. naukowczyni, socjolożka”) - ale ad rem - znaczący i widoczny. Sama żona obecnie nam panującego prezydenta była zauważalna. Wystarczyło że stanęła w sali kongresowej i już zaprezentowała sama sobą siłę argumentu. Zresztą nie tylko siłę – wagę – przede wszystkim.

      Potem rozprawiano o: „komunikacji wolnej od stereotypów, dyskryminacji i agresji.” i „podsumowano dyskusje, które odbyły się w sobotę w ramach równoległych paneli dotyczących m.in. kultury, edukacji, samorządu, zdrowia, spraw publicznych, ekologii oraz ekonomii. Danuta Hubner podkreśliła, że płynące z nich postulaty co roku powtarzają się i są przekazywane premierowi. - Nie zniechęcajmy, bo naszą siłą jest upór i konsekwencja - podkreśliła.” Komunikacja – bo rodzaj żeński ale ten upór? Mało w tym sensu! Ale z kolei sens jest rodzaju męskiego, zatem nie jest dobrze widziany na Kongresie akurat tych kobiet. Dlatego uparcie powtarzają co rok to samo jednak jak widać bez efektu (tu z ulgą odetchnęłam..)

      Na koniec obradujące potępiły porwanie dziewcząt w Nigerii i wydały uchwałę, w której „domagają się w niej uwolnienia porwanych dziewcząt, zadośćuczynienia i surowego ukarania sprawców.” Pomyślałam, że zamiast uchwały lepiej by wysłały do Nigerii taką Henię Krzywonos, żeby odbiła więźniarki, sam jej wygląd wzbudziłby większe wrażenie na mudżahedinach niż jakakolwiek odezwa.

      A już zupełnie na zamknięcie Kongresu zebrane odśpiewały swój hymn: „Ramię w ramię, coraz silniejsze walczymy o to co najważniejsze, wolność i równość to kobiet czas, kto jak nie my, bo siła jest w nas”. I pewnie bardzo ze siebie zadowolone rozeszły się nieść kaganek dalej i dalej. I oby poszły z nim jak najdalej ode mnie.

12.05. 2014 r.

Link

Link







Komentarze
#1 | ossala dnia 15.05.2014
Też bym o tych kongresach nie miała pojęcia (mimo żem kobieta) gdyby nie fakt, że bodaj na jednym z takim spędów lansował się również Bul w Nadzieji podczas kampanii prezydenckiej w 2010.
#2 | Ka dnia 13.05.2014
Masz rację i ekologię trafi na miejscu. A le może powstałby nowy gatunek? Morśbule? Albo lepiej Krzywoświny? Wink
#3 | Ka dnia 13.05.2014
Carcharodon, ja bym ją wysłała na pola podbiegunowe, a co do Bulowej, to fakt, tubylcy albo wiali albo też - uszykowali spory saganek
Smile
#4 | Ka dnia 13.05.2014
Kaziu - to na całego - My, jako Kobiety Smile To brzmi prawie jak: We People! Ale zauważ, że jak ktoś krzyknie na ulicy - ej człowieku! to żadna kobieta się nie odwróci Grin
Pozdrawiam
#5 | Ka dnia 13.05.2014
Jacku, mogę być i puchem a nawet puszkiem! "Zrzęda bezpłciowa" - świetne. Już nie pytam jaka może być "Zrzęda płciowa"
Pozdrawiam
#6 | Ka dnia 13.05.2014
Arturze, Międzynarodówka? Pomyśl że tam jest wezwanie do powstania! Stać?? dla owych kongreswomenek to niewykonalne. One ledwo siedzą. Taka pioseneczka na koniec to i tak wyzwanie. Pozdrawiam
#7 | Artur dnia 13.05.2014
carcharodon - trzeba być pełnym nadziejiSmile
#8 | Jacek Mruk dnia 13.05.2014
Skoro ta banda nijakich istot ma skłonności do bycia nikim , więc powinna skończyć z podszywaniem się pod kobiety.
Kobieta wszak puchem jest , a nie jakimiś zrzędami bezpłciowymi.
Pozdrawiam wszystkie Kobiety Wink
#9 | Kazia dnia 13.05.2014
Ja - jako kobieta Smile warto teraz zaznaczać, bo a nuż się kto omyli
#10 | Artur dnia 13.05.2014
A myślałem że Międzynarodówkę będą śpiewać... w końcu TA międzynarodówka. Smile. Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną