Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Nadwrażliwość, wyobraźnia, empatia i wrodzone poczucie sprawiedliwości, które nakazuje dokładnie zbadać przebieg zdarzenia, a w konsekwencji - wskazać i ukarać winnych, wszystko to powoduje, że czytając z uwagą wszystkie informacje i nowe ustalenia w sprawie Tragedii Smoleńskiej nieczęsto jestem w stanie je komentować.
05.05.2014r.


      Nadwrażliwość, wyobraźnia, empatia i wrodzone poczucie sprawiedliwości, które nakazuje dokładnie zbadać przebieg zdarzenia, a w konsekwencji - wskazać i ukarać winnych, wszystko to powoduje, że czytając z uwagą wszystkie informacje i nowe ustalenia w sprawie Tragedii Smoleńskiej nieczęsto jestem w stanie je komentować.

      Ten odruch niekomentowania jest jeszcze silniejszy w chwili, gdy czytam doniesienia i komentarze o bezczelności obecnych władz Polski, arogancji prokuratur wszelkiej maści i niezawisłości (często od faktów, logiki i zdrowego rozsądku) polskiego systemu sądownictwa, bo słowo „sprawiedliwości” nie przechodzi mi przez gardło.

      Ja nie jestem prawnikiem, a nawet gdyby, nie znam, siłą rzeczy, etapów poszczególnych spraw, dochodzeń czy postępowań, więc o niczym wyrokować nie mogę, ale…

      Właśnie. Do niemal każdego sporu, każdej konfliktowej sytuacji, każdego podłego, aroganckiego i bezczelnego zachowania (o których często czytam) daje się z powodzeniem zastosować zasadę, że tak się jest traktowanym, na ile się na to pozwala drugiej stronie.

      Nie wiem więc, czy aby nasze krajowe (w tym blogerskie) utyskiwania, dyskusje, polemiki, nowe analizy, nowe fakty, filmy i zdjęcia, dywagacje czy oburzenie – nie są aby traktowane przez obecnych przedstawicieli władz niczym przysłowiowe pyszczenie, a , o ironio, owo pyszczenie na blogach i portalach, nie jest miejscem, gdzie kanalizuje się i (czasem) wypala część emocji.

      Nie jest moją intencją podważać sens naszych działań. W żadnym wypadku. Przeciwnie: komu mogę to polecam pomniksmolensk.pl, w tym szczególnie kolejne nowe materiały, zdjęcia, ustalenia. Poza tym, ta uwaga dotyczy wielu portali, powiedzmy, prawicowych, niepokornych, płynących pod prąd a nie z głównym nurtem medialnego przekazu masowego rażenia.

      Jednak tytułowe pytanie wpisu kołacze mi się po głowie już od długiego czasu. Wiem bowiem, że aby wyjść z poczuciem krzywdy i niesprawiedliwości na arenę międzynarodową, skierować wniosek/pozew np. do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu – trzeba najpierw wyczerpać ścieżkę legislacyjną, całą drogę odwoławczą w kraju. Nie wiem, czy w którymś przypadku ten etap już nastąpił, czy są już takie prawne podstawy, bo brak jest informacji w tej sprawie.

      Stawiane przeze mnie pytanie wydaje się jednak zasadne, bo jestem głęboko przekonana, że póki nasze wszelkie działania (mówiąc „nasze” ma tu na myśli ustalenia ZP, działania poszczególnych pełnomocników rodzin) będą się obijały o polskie instytucje – nic się w sprawie dochodzenia do prawdy nie zmieni.


/Ossala/





Nasze blogi:













Komentarze
#1 | ossala dnia 06.05.2014
Fotoamatorze, możesz się ze mnie śmiać, ale ja nawet nie mogę spokojnie oglądać "swoich" seriali "CSI Zagadki kryminalne". Może i jest w nich nieco ściemy, ale nie sądzę, aby wszystkie metody badawcze tak pokazywane były kłamstwem.
Więc gdy patrzę na kolejny odcinek i widzę, jak się bada pozornie niewyjaśnioną, jedną śmierć, czasem bezdomnego, kiedy patrzę na analizę zdjęć, zbieranie dowodów rzeczowych na miejscu, sekcje zwłok - to mnie krew taka zalewa, że się przełączam na "Sabrinę" lub jakąś inną komedię.
#2 | fotoamator dnia 05.05.2014
Ossalo, w ogóle się nie dziwię. To naturalne, że człowiek czasami czuje się bezsilny. Zwłaszcza jeśli wierzy, że obecny porządek świata opiera się na praworządności. Ale w rzeczywistości tak nie jest. Europa to konglomerat państw o różnych, często sprzecznych interesach, wolność to tylko tyle ile sami czujemy, NATO to instytucja podległa politykom, a jak widać w XXI wieku może dochodzić do takiego samego barbarzyństwa jak w średniowieczu. Trzeba wyzwolić się z tej ułudy, bo wtedy łatwiej jest żyć bez rozczarowania.

Ale, aby nie być całkowitym pesymistą...politykę i historię tworzą ludzie. Musimy być cierpliwi i robić swoje. Historia pokazuje, że cierpliwość i konsekwencja przynoszą skutek. Może nie od razu, ale czas pokaże, że tak właśnie będzie
#3 | ossala dnia 05.05.2014
Ka, mnie zaś czasem ogarnia przerażenie, że nawet jak się władza zmieni, to nikt nam nie pomoże (mówię o zagranicy).
Wiesz, jak powiedział jeden z prokuratorów: Rosja to mocarstwo.
Popatrz na międzynarodowe reakcje w sprawie Ukrainy. Przecież to pusty śmiech ogarnia!
Prościej było podjąć decyzję o wycofaniu sportowców z Soczi, wtedy Putin miałby chociaż nos utarty.
Tylko do takiej decyzji trzeba mieć jaja. I charakter.
#4 | Ka dnia 05.05.2014
uważam że dopóki Ossalo nie zmieni się władza u nas, tamci na Zachodzi palcem nie kiwną. A sprawy w sadach ciągną się latami. Nie mam zamiaru czekać tak długo. Pozdrawiam
#5 | Kazia dnia 05.05.2014
Ossalo w instytucjach międzynarodowych można dużo... o ile państwa w których te instytucje się znajdują nagle uznają że mają interes aby nam pomóc. Bo zobacz - w Smoleńsku zginął obywatel USA - Pan Wojciech Seweryn - a USA nie domaga się ustalenia prawdy, córka Pana Seweryna jest tak samo bezsilna jak i nasze rodziny w kraju. Tak samo jak NATO nie dochodzi informacji o śmierci generałów swoich wojsk, a przecież nasi nimi byli. Dlatego ja nie wierzę, że instytucje międzynarodowe coś za nas zrobią. Musimy mieć rząd który tupnie nogą na Rosję. Wtedy i instytucje międzynarodowe będą stały po naszej stronie.
#6 | Artur dnia 05.05.2014
Ossala - to według zeznań rodzin Arabski miał już w Smoleńsku twierdzić, że otwieranie trumien nie będzie możliwe w Polsce. Ktoś miał w tym interes, pytanie dlaczego?

Otwarto tylko trumnę Prezydenta. Dalsze detale znane nielicznym. Pozdrawiam
#7 | ossala dnia 05.05.2014
Fotoamatorze, właśnie minął czwarty rok... Jest XXI wiek! Europa, wolność, demokracja, NATO - a obok tego polsko-ruskie zacieranie śladów!
Nie dziw się, że mnie nosi.
#8 | ossala dnia 05.05.2014
Kaziu, oczywiście. Myślę, że POni mają tego świadomość, ich sądy i prokuratury również.
Przecież napisałam: tak nas (badających tę tragedię) traktują, jak na to pozwalamy.
Bo z całym szacunkiem dla wszystkich, nie wierzę, że nie można w instytucjach międzynarodowych zrobić absolutnie nic.
Już nie mówiąc o tym, że jak słyszę, że coś nie jest proste lub że czegoś się nie da, to jest dla mnie akurat najlepszy impuls do działania.
Wybrałabym (za zgodą zainteresowanych, rzecz jasna) jeden, jedyny przykład pogwałcenia podstawowych praw osób poszkodowanych i skierowała do jakiejś instytucji zagranicznej.
Najwyżej odrzucą, ale się tutaj, zwłaszcza we łbach krętaczy zrobi smród, a może i ktoś gaciami zacznie trząść.
#9 | ossala dnia 05.05.2014
Arturze, ja mam wrażenie, że od raportów MakMillera wiele faktów wyszło na jaw. Dramatycznych dla nas, ale wiedza o tej Tragedii jest jednak coraz szersza.
Mam wrażenie, że tutaj, na naszym portalu, czytałam informację, że prokuratura odmówiła wydania czegoś tam, czy udostępnienia - łamiąc podstawowe prawa rodziny zmarłego.
Taki sam bajzel mamy z nieotwieraniem trumien po powrocie ciał do kraju. Ja w końcu nie wiem, kto wydał ten zakaz. Druga rzecz to taka, czy czasem sekcje zwłok w Polsce nie były obowiązkowe?
Nie wiem jak można badać taka tragedię na podstawie analizy moskiewskich papierów?
A ciało śp. Anny Walentynowicz?
Przecież to są fakty, które nie mieszczą się w normalnym traktowaniu ani zmarłego, ani też jego rodziny.
#10 | ossala dnia 05.05.2014
Jacku, to jest przerażające, co piszesz... Żyłam w naiwnym przekonaniu, że sądy, prokuratury i inne - maja jednak jakiś ustawowy termin na odpowiedź, niechby odmowną.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną