Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Uroczystość kanonizacji Jana Pawła II jest obecna w niemal wszystkich stacjach telewizyjnych nad Sekwaną. We wczorajszych wiadomościach była relacja z Palcu Św. Piotra i wiele rozmów z pielgrzymami z Polski. Serce rośnie, bo nie dość, że młodzi ludzie mówią z sensem, to jeszcze posługują się różnymi językami, a dziś około południa ksiądz z Polski udzielał wywiadu po francusku.
27.04.2014r.


      Przyszło mi mieszkać w laickiej Francji, daleko od domu, ale – jak się od wczoraj okazuje – nie ma takiego złego…

      Laickość Republiki Francuskiej jest tu podkreślana niemal na każdym kroku i czasem nawet się wściekam, że renowacja zabytkowych kościołów i katedr wlecze się latami, bo nie ma funduszy (u pierwszej córy chrześcijaństwa!) a na budowę nowych meczetów to jest!
A tu proszę, taka miła niespodzianka.

      Uroczystość kanonizacji Jana Pawła II jest obecna w niemal wszystkich stacjach telewizyjnych nad Sekwaną. We wczorajszych wiadomościach była relacja z Palcu Św. Piotra i wiele rozmów z pielgrzymami z Polski. Serce rośnie, bo nie dość, że młodzi ludzie mówią z sensem, to jeszcze posługują się różnymi językami, a dziś około południa ksiądz z Polski udzielał wywiadu po francusku.
Tak wczoraj jak i dziś miałam okazję oglądać i wysłuchać relacji z Wadowic i z Krakowa, skąd na żywo relacjonują wysłannicy poszczególnych stacji telewizyjnych (TF1, TF2, TF3, MFM TV na pewno).

      Zbierający się przed kościołami ludzie, rozmowy z Polakami, którzy nie mówią inaczej niż „nasz Papież”, chóry dziecięce, pielgrzymki na rowerach, autokary, flagi – tak polskie jak i papieskie, pieśni, w tym ukochana przez Jana Pawła II „Barka”, przewijające się nieustannie nazwisko Karol Wojtyła, przypomnienie momentu wyboru, rozmowy z dziećmi, które ze łzami w oczach mówią, że „nasz Papież” miał odwagę sprzeciwiać się komunistom (wczorajsze wiadomości TF1, link tutaj: Link) i podkreślenie, że jutrzejsza uroczystość to tylko formalność, bo Jan Paweł II już jest Święty w Polsce.

      Słyszałam również kilka rozmów z francuskimi katolikami, ale i niewierzącymi. Te drugie rozmowy były o tyle fascynujące, że ludzie podkreślali, iż nasz Papież był dla nich autorytetem, wzorem człowieka, a poza tym mają we Francji przykład cudownie uzdrowionej, która się modliła do wizerunku Jana Pawła II (francuska zakonnica Marie Simon-Pierre), więc są szczęśliwi, że w jakiś sposób Francja przyczyniła się do tej wyjątkowej kanonizacji.

      Gdy klikniecie na linka, przekonacie się, że wszystkie te wiadomości podawane są z ciepłym, przyjaznym uśmiechem na twarzy, nie wiem czy chwilami nie z nutką zazdrości.

      Na jutro zapowiedziane są transmisje na żywo – tak z Rzymu, jak i z Krakowa i Wadowic.

      Tyle cudownych i wyjątkowych relacji można obejrzeć w laickiej Francji.

A (nie)nasze lewaki-głuptaki?

      Puknąłby się w głowę jeden z drugą (nie wiem w jakim rodzaju pisać: żeńskim czy męskim?) i chwilę zastanowił, że są wartości, których ludzie będą bronić i szarganie ich jest, co najwyżej, przysłowiowym strzałem w stopę! Że w świecie goniącym nie wiadomo już w jakim kierunku, ludziom potrzebna jest ostoja, stała wartość, wzór, ideał, bohater, święty. Że nie wszystkim wystarcza do fałszywie pojmowanej wolności publiczne obnażenie własnej orientacji seksualnej, wymalowanie sobie na łbie tęczy czy taniec z dziś-kobietą-kiedyś-facetem.

      Swoją drogą ciekawa jestem relacji w polskich stacjach. Gdybym chciała sobie popsuć nastrój, to bym pewnie poklikała jutro w sieci, ale na samą myśl o stadzie gadających głów, z który co jeden lepiej wie, co właściwie oglądamy – aż mnie ciarki przechodzą, więc dam Wam znać o programach tutaj, które będę śledzić.

/Ossala/





Nasze blogi:













Komentarze
#1 | ossala dnia 29.04.2014
Oj, Arturze, czy czasem, dla higieny psychicznej, nie można sobie we dwie pozawracać kijem Wisły? Grin
#2 | Kazia dnia 29.04.2014
Grin
#3 | Artur dnia 29.04.2014
Fajne jesteście Smile
#4 | ossala dnia 28.04.2014
Kiedy ja się w ogóle odezwałam w tej sprawie, bo sądziłam, że Tobie się kłóci i Arturowi także.
A najśmieszniejsze jest to, że nasza dyskusja rozpoczęła się od uwagi Kazi o ilości "lajek" u Ka - na co Ka w pełni zasługuje.
Czymże innym są te "lajki" jak nie swego rodzaju konkurencją, a już na pewno produktem ubocznym naszego pisania?
#5 | Kazia dnia 28.04.2014
Jak się nie kłóci - to super, o to własnie chodzi Cool
#6 | ossala dnia 28.04.2014
Tak, wiem, tylko dla mnie jedno nie kłoci się z drugim. Tylko tyle.
#7 | Kazia dnia 28.04.2014
Ossalo, samo bycie na pomniku i pisanie tu jest wystarczającym wyróżnieniem dzięki któremu wszyscy możemy czuć się "libero". Bo każdy z nas został tu zaakceptowany. Zauważ że nawet układ strony pomnika jest tak pomyślany aby nikogo nie wyróżniać. Bo wszyscy jesteśmy ważni, potrzebni. "Pomnik" w naszym odczuciu, autentycznie - nasz portal - nie jest bowiem takim zwykłym blogerskim portalem. Jest wyjątkowym, szczególnym projektem. A poza tym - naszym libero jest Pani Zuzanna, a po niej - hierarchia jest stała - więc jeśli o mnie chodzi - rywalizacja w obrębie pomnika byłaby trochę na siłę. Ale wiem o co Ci chodzi, rozumiem... choć muszę przyznać, że w siatkówkę nigdy dobra nie byłam, w ogóle raczej jestem typem mola książkowego sport nie był i jest moją domeną. Ale za to świetnie kibicuję Smile
#8 | ossala dnia 28.04.2014
Siatkarze grają w jednej drużynie i pracują wspólnie nad wynikiem każdego seta.
A na koniec niejednego meczu wyższej rangi i na koniec ważnych rozgrywek wybiera się najlepszego libero, najlepszego atakującego i najlepszego zawodnika meczu/zawodów.
Czy widzisz w tym sprzeczność?
P.S. Ja nie dążę do powiększania klikalności dla samego powiększania, tak szczerze, to "tak sobie tylko metafizycznie stylizuję" - pisząc swoje wpisy i nigdy nie robiłam tego dla ocen czy ilości wejść. Stwierdziłam jedynie, że zdrowa rywalizacja może być twórcza i może stanowić siłę napędową.
#9 | Artur dnia 28.04.2014
Smile tak ale czy ma sens rywalizacja w jednej drużynie? Tak od początku traktuję pomnik i takich mamy tutaj piszących.
#10 | ossala dnia 28.04.2014
Arturze, zdrowa rywalizacja nigdy nie była czymś nagannym. Stąd konkursy, nagrody, plebiscyty na najlepszego blogera, a w konsekwencji mobilizacja, poszukiwanie nowych tematów, nowe spojrzenie na stare. Poczytność dodaje energii.
A co do "Twojej" potencjalnej klikaczki - wszelka przesada jest niewskazana.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną