Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Samorządy szukają oszczędności i zamiast drogich służbowych aut kupują pracownikom rowery - informuje Rzeczpospolita. Stołeczni urzędnicy dostali właśnie 10 nowych jednośladów. Jak zauważa rzeczniczka warszawskiego ratusza Agnieszka Kłąb, rowerem można przemieścić się szybciej i wygodniej niż komunikacją miejską, a czasem pracownicy potrzebują pojechać w różne miejsca.
15.04.2014r.


      Zawsze kiedy czytam o takich pomysłach to jestem pewna, że on, bohater książek Stanisława Lema, żyje i mało tego - doradza samemu Tuskowi i jego urzędnikom. Profesor Tarantoga - genialny naukowiec i konstruktor. Wynalazł m.in. peregrynator – aparat do podróży międzygwiezdnych bez ruszania się z miejsca, zaginający przestrzeń w czwartym wymiarze, oraz urządzenie do spowalniania i przyśpieszania czasu. Jest również wynalazcą płynu do wywabiania przykrych wspomnień, banknotów z poziomą ósemką – wyobrażającą nieskończenie wielką sumę pieniędzy, oraz aparatury do odzyskiwania trwoniącej się energii dzieci w postaci systemu wystających w różnych miejscach mieszkania korb, bloków i dźwigni, które dzieci popychają, ciągną i przesuwają w czasie zabaw, nieświadomie pompując w ten sposób wodę i wytwarzając elektryczność.

      Właśnie ten ostatni wynalazek przychodzi mi na myśl, kiedy czytam jak to obecnie urzędnicy wsiadają na rowery - „Samorządy szukają oszczędności i zamiast drogich służbowych aut kupują pracownikom rowery" - informuje "Rzeczpospolita”. "Stołeczni urzędnicy dostali właśnie 10 nowych jednośladów. Jak zauważa rzeczniczka warszawskiego ratusza Agnieszka Kłąb, rowerem można przemieścić się szybciej i wygodniej niż komunikacją miejską, a czasem pracownicy potrzebują pojechać w różne miejsca. To dobry kierunek, poprawi się kondycja pracowników samorządów, którzy stale siedzą za biurkami - komentuje Kuba Karp, zapalony cyklista, autor i wydawca książek o rowerach. Jak dodaje, te dla urzędników powinny być tanie i ciężkie, by pedałując nabierali kondycji."

      Pomysł znakomity – podobno sam Fidel Castro przesłał już Tuskowi depeszę gratulacyjną, wiadomo, Kuba od kilkudziesięciu lat jest w epoce rowerów, w którą dzielnie wkroczyła przeciwstawiając bohaterskie czoło imperialistycznemu rozwojowi technologicznemu i idącej za nim zgniliźnie.

      Pani Agnieszka Kłąb, jak i jej rodzina, domyślam się, sama od lat wszędzie po Warszawie porusza się rowerem, zarówno do pracy jak i z powrotem, a towarzyszy jej pan Kuba wpadając raz po raz podziwiać warszawskich urzędników bo z dalekiej Łodzi nie za dobrze widać. I w dodatku oboje rozpoczęli właśnie kampanię: Uwolnić rower, zlikwidować komunikację!

      Profesor Tarantoga podobno przygotowuje rowerową wersję aparatury do odzyskiwania trwoniącej się energii, tym razem jednak nie dziecięcej a urzędniczej. Każdy rower będzie miał podłączoną specjalną prądnicę, która ładować będzie podczas jazdy umieszczony na bagażniku kilkudziesięciokilogramowy akumulator. Spełni się tym sposobem ciężkorowerowe marzenie pana Kuby. Tarantoga w ten sposób przyczyni się on do kolejnego cudu Tuska - okaże się że rozdymana niebotycznie za jego rządów administracja, uległa rozdymaniu celowemu, aby produkować, jak wspomniane na początku dzieci, energię.

      Oby tylko ta energia nie została spożytkowana na pompowanie wody, którą leje codziennie ich szef i urzędnicy podobni pani Agnieszce i panu Kubie.

14.04. 2014 r.

/Ka/

Link

Link

Nasze blogi:








Komentarze
#1 | Ka dnia 15.04.2014
Arturze, bardzo się cieszę bo uwielbiam Dzienniki Gwiazdowe a kurdle są moimi ulubionymi stworzeniami w kosmosie, może dlatego że wymarłymi, niemniej mam nadzieję że w końcu rozwikłam tajemnicę sepulek Smile Co do tematu notki - Obawiam się, że jeśli chodzi o ruch pieszy urzędników - specjalnie dla nich powstałaby klinika rządowa do leczenia odcisków od noszenia akumulatorów. Absurdy gonią absurdy, jeden plus że jest o czym pisać. I to jedyny optymistyczny wniosek z pomysłu Tuska. Pozdrawiam. Acha - dziękuję za pochwałę, Jest taka miła.
#2 | Artur dnia 15.04.2014
Ka - masz tutaj bratnią duszę bowiem ja również bardzo lubię twórczość Stanisława Lema. Mocno i na temat, błyskotliwie i kąśliwie. Oby tak dalej, Twój blog staje się coraz ciekawszy. A urzędnicy powinni piechotą chodzić z akumulatorami pod pachą! Za karę. I żadnych ulg w NFZ na leczenie żylaków, za traktowania nas - petentów. Pozdrawiam i czekam na kolejny wpis.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną