Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

W obchodach zorganizowanych przez Komitet, na którego czele stał Vitek Skonieczny, nasz redakcyjny kolega, wzięły udział miejscowe organizacje patriotyczne, przedstawiciele AK z Oddziału w Sydney, z „Solidarności” i Stowarzyszenia Nasza Polonia z Przewodniczącym Adamem Gajkowskim, a także Polonia sydneyska, spośród której uroczystość swoją obecnością zaszczycił dr inż. Grzegorz Szuladziński.
15.04.2014r.


Otrzymaliśmy od Vitka Skoniecznego zdjęcia zawierające relację z australijskich obchodów 4. Rocznicy Tragedii Smoleńskiej.

Uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą w kościele w Mayarong-Sydney koncelebrowaną przez ks. dr Antoniego Dudka, który wygłosił również homilię. Po liturgii wszyscy uczestnicy przeszli pod kamień ku czci poległych w Smoleńsku w 2010 r. Tam w asyście pocztów sztandarowych  Przewodniczący Klubu GP Sydney II dr Ryszard Adams-Dzierzba i Sekretarz Klubu Staszek Żak odczytali list posła  Adama Kwiatkowskiego. Na koniec zgromadzeni odmówili wspólnie modlitwę w intencji poległych, którą poprowadził ks. Tadeusz Przybylak.

W obchodach zorganizowanych przez Komitet, na którego czele stał Vitek Skonieczny, nasz redakcyjny kolega, wzięły udział miejscowe organizacje patriotyczne, przedstawiciele AK z Oddziału w Sydney,  z „Solidarności” i Stowarzyszenia Nasza Polonia z Przewodniczącym Adamem Gajkowskim, a także Polonia sydneyska, spośród której uroczystość swoją obecnością zaszczycił dr inż. Grzegorz Szuladziński.

Homilia ks. dr Antoniego Dudka:

Ewangelia, którą przed chwilą odczytałem, mówi nam o próbie ukamienowania, zabicia Prawdy. Z Prawdą się nie dyskutuje – można ją tylko przyjąć, albo gdy niewygodna – wtedy się ją zabija. Jak zabija się prawdę? Dzisiaj po prostu ogłasza się, że nie ma czegoś takiego jak prawda jedyna, obiektywna, bo każdy ma swoją i koniec dyskusji. Jest to wtedy relatywizowanie prawdy. Może to nawet przybierać niezwykle subtelne formy filozoficznej wypowiedzi, (raczej jednak ideologicznej, bo filozofia jest zadumaniem nad prawdą, czyli tym co jest, a ideologia sprowadza się do refleksji nad swoim myśleniem). „Z prawdą można również obejść się prostacko: „Mołczi durak, naczalstwo łuczsze znajet” (taka jest geneza prawdy w świecie cywilizacji turańskiej). A w bizantyjskiej na ten prikaz odpowiedź brzmi: Jawohl! Prawdę można także próbować zakryć mgłą, obłokiem wątpliwości, domniemań i przesądów, podejrzeń, szumem informacyjnym, półprawdami a wreszcie zwykłym fałszem. Może właśnie dlatego mgła nagle zaległa nad smoleńskim lotniskiem w poranek 10 kwietnia 2010 roku, zaś od pierwszych minut po katastrofie wszystko, co działo się na lotnisku w Siewiernyj wyglądało jak dobrze zorganizowana akcja zacierania śladów. Wbrew jednak temu, mgła nad lotniskiem powoli zaczyna się rozwiewać. W cztery lata po katastrofie coraz trudniej udowodnić, że był to zwykły wypadek lotniczy. Łatwiej dowieść, że wypadku nie było. Cały ciąg wydarzeń związanych ze śledztwem, które wzajemnie sobie zaprzeczają, które pokazują indolencję polskich władz i butę rosyjskich; w których dochodzi do skandalicznych pomyłek w identyfikacji tożsamości ofiar; cała ta seria błędów i pomyłek sprawiać może jednak na końcu wrażenie dobrze zorganizowanej akcji. Po rosyjsku nazywa się to „maskirowka”.

Każde kłamstwo ma swój koniec, a bal przebierańców nie może trwać w nieskończoność. Pan Bóg tak po swojemu urządził nasz świat, że on nie potrafi istnieć, że człowiek nie może na nim żyć wbrew temu co jest, w nieustannym zaprzeczaniu prawdzie, wbrew prawdzie. Dlaczego Rosjanie sfałszowali badanie krwi gen. Błasika? Bo wreszcie wiemy, po czterech latach, że generał był trzeźwy. Jeśli, dla udowodnienia z góry przyjętej tezy sfałszowano to badanie, to co można sfałszować jeszcze? Odpowiedź brzmi – wszystko!

Zginęły w katastrofie tupolewa, tak samo jak w Katyniu, polskie elity, a jeśli nasze państwo, jego władze nie kiwnęły palcem, aby to wyjaśnić, a nawet z uporem potwierdzały rosyjskie kłamstwa, to co będzie dalej? Czy dowiemy się, kto był sprawcą zamachu? Oni, czy nasi? A jeśli i oni i nasi? Jaka w końcu jest prawda? Przecież ile mamy prawdy, ile mamy sprawiedliwości, to tyle mamy wolności! A stawka w tej sprawie jest niebagatelna – tu chodzi o suwerenność naszej Ojczyzny, Państwa Polskiego! Ks. prof. Waldemar Chrostowski 10 stycznia br. pytał: „Co się wtedy wydarzyło? Znamy skutki, straciliśmy tam Prezydenta Rzeczpospolitej i Prezydenta Rzeczpospolitej na Obczyźnie, a także wielu wspaniałych i szlachetnych ludzi, których imiona i twarze trzeba zawsze pamiętać. Wielu z nich bardzo wiele zawdzięczamy… A przecież przyczyny, okoliczności i przebieg smoleńskiego dramatu są nam znacznie mniej znane, mało tego, wciąż pozostają przedmiotem manipulacji, przekłamań, kłamstw, nieodpowiedzeń, przemilczeń, podsuwania fałszywych tropów, mydlenia oczu i mnożenia zastępczych tematów. A wszystko odbywa się w klimacie arogancji, buty, zakłamania i nade wszystko absolutnej bezkarności. Bezkarności mnóstwa czynów i słów, które do dramatu w Smoleńsku doprowadziły oraz do niego nawiązują, a więc nawet prawda została wprzęgnięta na potrzeby kłamstwa.

Narasta dezorientacja i zamęt, zaś ich skutkiem jest zniechęcenie i poczucie bezradności. Można odnieść nieodparte wrażenie, że mocodawcom i sprawcom tego zamętu właśnie o to chodzi! Dlatego nasza obecność w tej świątyni, a także nasza uwaga […] jest tak ważna i potrzebna”. Na co możemy w tym wydarzeniu, jakie dziś wspominamy zwrócić uwagę? Na to, że wpisuje się ono jako ostatni (co daj Panie Boże) akord w tragiczną sekwencję wydarzeń ostatnich około dwustu lat historii Polski: w Targowicę, w rozbiory, pakt sowiecko-niemiecki z 1939, deportacje, zbrodnię w Katyniu, tragedię żołnierzy niezłomnych, zdradę żołnierzy AK wyzwalających Wilno, tragedię powstańców warszawskich, wywózkę 50 tys. górników z Górnego Śląska do kopalń w Donbasie w 1945 r.; zamach na Jana Pawła II. Ks. Jerzy też nie umarł w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Te wszystkie zbrodnie przyszły ze Wschodu i były dziełem ludzi zdemoralizowanych przez system tam wymyślony, a według którego pojedynczy, konkretny człowiek był zerem! (patrz – Majakowski).

Mądry papież Benedykt XVI uczył, że „naród może sam się doprowadzić do zniszczenia, zupełnie bez wojny z zewnątrz. Dzieje się tak wtedy, gdy zgubi on zdolność pojednania, zdolność budowania pokoju, kiedy przestanie wierzyć w siłę dobra i zacznie się posługiwać już tylko językiem przemocy, który w istocie jest mowa niosąca zniszczenie”.

Bł. Jan Paweł powiedział: „Wystawilibyśmy na ryzyko ponownej śmierci ofiary najbardziej bestialskich zbrodni, gdybyśmy z gorliwością nie podjęli, każdy na miarę swoich możliwości, wszelkich starań o to, by zło nie zwyciężyło nad dobrem…” Dlatego właśnie w dzisiejszy, rocznicowy wieczór, klęczymy przed Obrazem Jasnogórskim w obliczu Pana

Dziejów i Prawdy Wcielonej. Połączony w jedno miłością Ducha Świętego błagamy, aby Jego moc ustrzegła nas od nienawiści. Błagamy, wołamy także o zdolność przyjęcia prawdy w miłości. Wiemy przecież, że miłość wzrasta przez prawdę, a prawda staje się bliższa przez miłość. Modlimy się dziś też o pokój, a wiemy, że pokoju nie pisze się krwią, lecz umysłem i sercem. Podczas pierwszej pielgrzymki do Polski Jan Paweł II nie wzywał byśmy stawiali barykady i ruszali do walki. On po prostu uświadamiał nas w jakie wartości wyposażył nas Pan Bóg i jacy możemy być, kiedy odkryjemy je w sobie. Polska rewolucja, w której mieliśmy szczęście uczestniczyć, miała u swojego początku duchowego pielgrzyma, który uczył nas kochać i szanować człowieka w sobie. Uczył nas w ciemności widzieć ukrzyżowanego Chrystusa i budzące się do życia światło zmartwychwstania.

Polska społeczność emigracyjna, w czasie najgłębszej nocy niewoli, właśnie dlatego, że oddychała atmosferą wolności pomogła przetrwać świętej tradycji wolnego polskiego ducha, związanej z nim kultury i doprowadzić do odrodzenia suwerennego polskiego państwa. Jeśli dochowamy wierności tej wielkiej tradycji polskiej Wielkiej Emigracji, tu w Australii, to i my pomożemy Polsce i naszym rodakom w Ojczyźnie odnowić oblicze ziemi, naszej polskiej ziemi, w mocy Ducha Bożego. Amen.

/Redakcja/



GALERIA ZE ZDJĘCIAMI (KLIKNIJ):


 

Nasze kanały na Vimeo

Nasze relacje

Kanał Marka Bałemby

Nowe materiały

Starsze materiały



Polecamy na podobny temat

 

Trzecia Rocznica Tragedii Smoleńskiej w Marayong-Sydney, Australia

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=3480

 

10.04.2012 – Sydney

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=1679

 

Uroczystości odsłonięcia i poświęcenia kamienia i tablicy pamiątkowej w Sydney

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=208

 

Msza Święta w Saint Mary's Cathedral w Sydney z okazji Święta Niepodległości - relacja Vitka ze zdjęciami Toma

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2724


Komentarze
#1 | Artur dnia 15.04.2014
W Warszawie rano i do południa też padało, na szczęście przelotnie i nie za mocno. Później już się wypogodziło. Taki mamy klimat.
#2 | Vitek Skonieczny dnia 15.04.2014
Co roku mamy pecha z pogoda. Nic nie poradzimu - kwiecien to srodek australijskiej jesieni i ciagle pada.
#3 | Artur dnia 15.04.2014
Vitek - gratulacje uroczystości. Napisałem maila ws. księdza, homilia znakomita. Pozdrawiam
#4 | Kazia dnia 15.04.2014
Vitku, doskonały pomysł! Bylibyśmy zaszczyceni gdyby ks. Antoni zechciał coś dla nas napisać. Tym bardziej że problemy Polonii są nam bliskie.
A uroczystość wypadała u Ciebie imponująco. Oczywiście sama homilia zbudowała bardzo patriotyczną atmosferę. Pozdrawiam
#5 | Vitek Skonieczny dnia 15.04.2014
Ks.Antoni to rzczywiscie wspaniala postac. Znamy sie juz ponad dwadziescia lat i tylko dziekowac Bogu, ze nam takiego duchownego do Australii przyslal. Przeslalem Mu linka na ten artykul i odpowiedzial, ze od dzis bedzie stalym gosciem na portalu. Ks.Antoni jest rowniez historykiem i moze udaloby sie poprosic aby wspolpracowal z portalem. Moze od czasu do czasu jakis artykul....? On sam redaguje w Sydney pismo/tygodnik "Przeglad Katolicki" - bardzo popularny wsrod polonii. Artur - moge dac Ci namiary do ksiedza.
#6 | Ka dnia 15.04.2014
Congratulation Vitek!! wspaniale przygotowana uroczystość, a homilia - fantastyczna, dziękuję żeś się nią podzielił. Podziękuj ks. Antoniemu, super gość. Pozdrawiam.
#7 | Vitek Skonieczny dnia 15.04.2014
Dziekuje bardzo ale w tym roku ja nie organizowalem Uroczystosci w Marayong. Zrobily to organizacje patriotyczne: AK, SPK, Zwiazek Polskich Wiezniow Politycznych, Stowarzyszenie Nasza Polonia i Klub Gazety Polskiej Sydney II. Mnie poproszono o prowadzenie Uroczystosci. Pozdrawiam.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną