Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Przyznam szczerze, że do niedawna 4AD to dla mnie Dead Can Dance, Cocteau Twins, This Mortail Coil, Clan of Xymox, Wolfgang Press, Dif Juz, X-mal Deutschland i Throwing Muses. Tak jakoś stało się, że od końca lat 80-tych przestałem śledzić dokonania tej wytwórni. Zatrzymałem się w czasie i tak zostałem... Pojawiało się kilka zespołów nawet znajomi zachęcali mnie, ale jakoś nowe kapele nie były w stanie choć odrobinę przyćmić swoimi dokonaniami wielkości osiągnięć kapel wymienionych powyżej. Na stronie 4AD (www.4ad.com) pełno nieznanych mi zupełnie nazw.
08.05.2014r.


      Przyznam szczerze, że do niedawna 4AD to dla mnie Dead Can Dance, Cocteau Twins, This Mortail Coil, Clan of Xymox, Wolfgang Press, Dif Juz, X-mal Deutschland i Throwing Muses. Tak jakoś stało się, że od końca lat 80-tych przestałem śledzić dokonania tej wytwórni. Zatrzymałem się w czasie i tak zostałem... Pojawiało się kilka zespołów nawet znajomi zachęcali mnie, ale jakoś nowe kapele nie były w stanie choć odrobinę przyćmić swoimi dokonaniami wielkości osiągnięć tych wymienionych powyżej. Na stronie 4AD (www.4ad.com) pojawiło się przez te lata pełno nieznanych mi zupełnie nazw.

Przy okazji otwierania tego bloga postanowiłem sprawdzić co u moich starych znajomych. Widzę że wytwórnia ma się całkiem nieźle, rozrosła się, ma filię w USA. Z malutkiej lokalnej wytwórni pod Londynem stała się gigantem. Czyli hasło Ivo - założyciela, od którego wzięła się nazwa 4AD (foreword) jest w pełni realizowane.

A teraz o muzyce. Poświęciłem kilka dni na zapoznanie się z obecnym składem stajni 4AD. Kilka kapel kompletnie mi nie pasuje do dawnego obrazu wytwórni. Rozszerzenie profilu o hip-hop czy skrajną awangardę może rzeczywiście przyciągać nowych słuchaczy ale moim zdaniem niepotrzebnie zamazuje obraz "starego" 4AD. Ale nie moje małpy nie mój cyrk, chciałoby się powiedzieć, czyli starość nie radość. Ważne że ciągle odnajduję w nowym składzie echa tamtego 4 AD. Zapraszam na poniższą prezentację dokonań moim zdaniem najbardziej wartościowych obecnie kapel z tej wytwórni. Zapraszam na minikoncerty - bardzo udaną formę promocji. Tego typu występy live stają się coraz bardziej popularne i niedługo wrócę jeszcze do innych równie ciekawych, tym razem z USA.

Pierwsza kapela to St. Vincent. Annie Clark - dziewczyna która w szkołach uczyła się gry na kilku instrumentach w tym gitarze a teraz komponuje, pisze teksty, gra i śpiewa. Rzeczywiście robi to znakomicie, i proszę nie zrazić się nieco dziwacznym jej zachowaniem podczas występu - to tylko poza. Zachęcam do kupienia CD z którego pochodzą grane podczas tego występu piosenki - Strange Mercy, choć z góry uprzedzam że wersja płytowa utworów jest nieco lżejsza, co mnie osobiście przeszkadza. Może za bardzo przyzwyczaiłem się do tych wykonań, bo występ obejrzałem zanim zakupiłem CD.

ST. VINCENT:




A to że na koncercie Annie się najzwyczajniej wygłupia może dowodzić poniższe nagranie - proponuję obejrzeć choć kawałek, by dojść do wniosku, że dziewczyna nie zasypywała gruszek w popiele w szkole muzycznej, tylko była tam prymuską!


     
Po tym nieco mocniejszym akcencie pora na lżejsze brzmienia. Indians... powiem szczerze że o zespole wiem niewiele, natomiast pierwsze uczucie lekkiej kiczowatości ich brzmienia minęło mi po kilkukrotnym wysłuchaniu piosenek. Muszą znakomicie brzmieć na płycie. Przypominają mi początkowe dokonanie Eyless in Gaza. Wróżę im wielką przyszłość.

INDIANS:


     
Kolejna odsłona i znowu cięższe brzmienie - kłania się weteran grunge! Mark Lanegan - wszak człowiekiem z Seattle jest! Starsi panowie dwaj, ale jaki styl! Polecam, choć głównego bohatera może lepiej słuchać niż oglądać, ale na prawdę warto. Mocno, celnie, melodyjnie i z życiem. Doskonała muzyka do jazdy samochodem, czy do słuchania w chwilach kiedy mamy już dość wszystkiego.

MARK LANEGAN BAND:



     
I prawie na koniec wycieczki po produktach 4AD Blonde Readhead. Kapela gra już dobrych parę lat, założona przez braci bliźniaków Simone'a i Amedeo Pace. Na prawdę znakomity klimat, doskonała muzyka i wykonanie piosenek. Zapoznałem się z wcześniejszymi dokonaniami tego zespołu i widać po nich, że są jak wino - im starsi tym lepsi. Niemniej wyraźny postęp dokonał się od 2007 roku kiedy zasilili 4AD.

BLONDE REDHEAD:


     
By nie kończyć tak lekko minorowo pora na młodzież! Pora na coś ożywczego, coś co być może stanie się kolejnym znakiem rozpoznawczym 4AD. Czy będzie to Deerhunter? Nie mam wątpliwości że na pewno - zresztą proszę ocenić samemu:




Więc naprzód!

Link do minikoncertów 4AD:

Link

/Lamus/

Nasze blogi:








Komentarze
#1 | Ka dnia 08.05.2014
Lamusie, znakomity koncert - bo tak odbieram Twój pokaz. Jak na scenie wychodzą zespoły i po zapowiedzi zaczynają śpiewać. Fajny ten Twój blog. Coraz częściej czekam na kolejny wpis. Pozdrawiam
#2 | Lamus dnia 08.05.2014
Kazia - na wszystko przyjdzie czas. Chciałem w tym wpisie odejść na chwilę od typowego podejścia prezentowanego na blogu - w końcu muzyka to nie tylko płyty i teksty. Postaram się zamieszczać tutaj również koncerty, happeningi, oraz mam też pomysł na nową serię. Ale o tym niedługo. Wracając jednak do 4AD to bardzo dobrze wszystko wygląda, i jak widać nowe propozycje są godne uwagi. Pozdrawiam
#3 | Kazia dnia 08.05.2014
Brzmienie pozostało niezmienne, wytwórnia nie zmieniła założeń i nie odeszła od pierwotnie promowanych gatunków muzyki. A przydałoby się może - po kolei kiedyś dokładniej nam przybliżyć wykonawców, może...
Ale nie naciskam, nie ingeruję w twórcze plany, słucham za to z przyjemnością nagrań
Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną