Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Za chwilę czekają nas wybory parlamentarne, które odbędą się, niestety, znów według starych zasad. Nie będziemy mieli tak na prawdę wpływu na to kogo wybierzemy, lecz możemy liczyć przynajmniej na zmianę opcji politycznej, która pokazała, że krajem można zarządzać inaczej. Być może dojdzie również do istotnych zmian strukturalnych i prawnych, uwalniających społeczeństwo od kolejnego zniewolenia.
02.04.2014r.






Nasze blogi:








Komentarze
#1 | Artur dnia 02.04.2014
xx71kg - ja to rozumiem i zapewne masz rację, ja nie jestem huraoptymistą. Co do Smoleńska masz rację, nasi są w tym umoczeni - nie ma co do tego wątpliwości. Nawet jeśli nie było zamachu to proceduralnie. Chodzi po prostu o nadzieję, czegoś trzeba się trzymać. Jak długo nie rozliczy się Smoleńska i tego co było przed nim nie ma co mówić o wolnej Polsce. Inna sprawa, że być może czeka nas długi marsz... Pozdrawiam
#2 | xx71kg dnia 02.04.2014
Szanowny Arturze
To, co Ty odbierasz jako defetyzm, ja oceniam jako realizm. Rozumiem, że obraz jaki nakreśliłem nie wywołuje pozytywnych odczuć ale wolę prawdę od "huraoptymizmu". Właśnie obejrzałem drugą cześć "Anatomii Upadku" i widzę jeszcze więcej powodów dla których paltforma nie odda władzy dobrowolnie. Nie stoję w miejscu i nie wzruszam ramionami. Im bardziej angażuje się w walkę, tym więcej widzę jak taka walka jest beznadziejna. Tu już nie ma czasu na rozmowy, dyskusje czy wybory. Tu trzeba działać. Czynnie, zdecydowanie i jednoznacznie.
#3 | Artur dnia 01.04.2014
xx71kg - kiedyś widziałem taki napis na ścianie: "Gdyby wybory mogły cokolwiek zmienić dawno byłyby zakazane." Masz rację, im niżej tym gorzej. Ale moim zdaniem problem jest w tym, że jak piszesz "ludzie się z tego po cichu śmieją" a zamiast tego powinni wziąć sprawy w swoje ręce. Ja wiem, że od początku powstania Solidarności odpowiedni zespół pracował nad skanalizowaniem tych emocji, najpierw stan wojenny, później okrągły stół, cztery lata temu Smoleńsk. Ale był moment w naszej historii po 1989 roku kiedy mieliśmy szansę, mieliśmy swojego Prezydenta - jedynego nie-agenta, i chwilę rząd. Ja wierzę, że to się kiedyś powtórzy. Innej możliwości niż wybory nie widzę, wybory i jednocześnie inicjatywa oddolna eliminacji takich o których piszesz. Jeśli będziemy siali defetyzm i wzruszali ramionami nic nie zrobimy, a tamci pójdą na wybory. Pozdrawiam
#4 | xx71kg dnia 01.04.2014
Dziwię sie Waszej wierze, że wybory cokolwiek zmienią. Tak, zmienią rząd, ministrów, stanowiska POLITYCZNE. Nie zmienią urzędników w powiatach i gminach, nie zmienią układu towarzysko-biznesowo-samorządowego. Nie zmienią mentalności ludzi. Żyje w niedużym mieście, gdzie znam wszystkich członków PiSu i PO zasiadających we władzach samorządowych. Znane są ich antagonizmy na salach posiedzeń ale znane są też ich wspólnie prowadzone interesy. Ludzie się z tego po cichu śmieją. Ktoś uwierzy w jakies zmiany? Zmianę dekoracji, świń przy korycie...
Naprawdę myślicie, że dojdzie do wyborów? Że Tusk pozwoli Kaczyńskeimu na objęcie rządów? Że dobrowolnie pójdzie siedzieć? A przecież tak się stanie po zmianie rządu. A może sie nie stanie? Może żadengo osądzenia wszystkich lat panoszenia się PO nie będzie? Do tej pory żaden nowy rząd nie rozliczył poprzedników. A złodziejstwo nie jest wynalazkiem platformy po ostatnich wyborach.
#5 | Kazia dnia 01.04.2014
To ja Ci dziękuję, właśnie takie teksty jak ten są bardzo potrzebne, tak uważam. I przyłączam się do gratulacji Artura - pół-setek - piękny wynik.
#6 | fotoamator dnia 31.03.2014
Kaziu, myślę, że moja odpowiedź wszystko wyjaśni. Napisałaś o tym, co najważniejsze. Bardzo Ci za to dziękuję.
#7 | fotoamator dnia 31.03.2014
Bardzo dziękuję za komentarze.

Tekst ten na pewno wymaga rozwinięcia, bo to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Rzeczywiście struktury partyjne niższych szczebli pozostają w cieniu medialnych rozgrywek przywódców partii, którzy najczęściej nie potrafią odnaleźć się w normalnej rzeczywistości. A szkoda, bo Polska to nie tylko Warszawa i inne duże miasta. Zupełnie inaczej to wygląda na prowincji, gdzie sojusze partyjne oparte są bardziej na znajomościach i powiązaniach towarzysko -biznesowych. Ideowość nie ma tutaj miejsca, a szeregi radnych zasilają często "buraki", którym słoma z butów wystaje. Struktura samorządów i panujące tam zależności to kolejny "ciekawy" temat o którym warto napisać.

Jaki system i jakimi metodami zmienić obecny ? Bardzo dobre pytanie. Moim zdaniem musi zaistnieć splot bardzo sprzyjających okoliczności, aby udało się szybko zmienić system obecny. To może nastąpić tylko na drodze nagłego przełomu, bo nie widzę obecnie możliwości zmian ewolucyjnych. Jestem również sceptyczny wobec nawet najlepszych chęci przywódców PiS. Nie dlatego, że nie ma tam ludzi ideowych i oddanych naszej ojczyźnie, tylko dlatego, że również w tej partii jest wielu takich, którzy traktują politykę wyłącznie w kategoriach własnego interesu. Obecny system oczywiście znacznie to ułatwia, ale na miejscu PiS zacząłbym, jeszcze przed wyborami do Europarlamentu, od posprzątania swojego podwórka i pozbycia się ludzi pokroju Michała Kamińskiego, Kluzik Rostkowskiej, czy pozostałych "odszczepieńców". A takich ludzi w tej partii na pewno jest więcej. Zastanowiłbym się również nad pozyskaniem ideowców z innych ugrupowań, bo nawet w partiach skrajnie populistycznych znaleźć można ludzi uczciwych, którzy nie afiszują się w mediach.

Sposób na przyszłość to ludzie młodzi, wrażliwi i i wykształceni. Niestety nie mam dobrych wiadomości dla nawet największych tzw "autorytetów" skażonych komunizmem. Ci ludzie powinni na zawsze odejść z polityki.

Być może potrzebny jest wybitny mąż stanu, który będzie w stanie zjednoczyć społeczeństwo w taki sposób, że powstanie parlament większościowy,który dokona istotnych zmian w Konstytucji. Po przyszłych wyborach nie widzę tego, ale oczywiście mogę się mylić.

Myśląc kategoriami biblijnymi - gdy twoje ręka grzeszy odetnij ją. A drugie to przypowieść o siewcy. Myślę, że w Piśmie Świętym jest wiele prawd, które znakomicie wpisują się w naszą rzeczywistość. Są to prawdy uniwersalne, którymi należy się kierować.

Mówiąc o rewolucji, tak, jak najbardziej rewolucja, ale moralna. Potrzebna jest odnowa moralności społecznej i odcięcie się od tego wszystkiego, co powoduje staczanie się społeczeństwa w przepaść. Bez wychowania naszych dzieci w wartościach chrześcijańskich i patriotycznych nigdy nie uda się niczego zmienić, a każda zmiana będzie tylko pozorna i nietrwała, Jeden mąż stanu nie będzie żył wiecznie. Potrzeba całej rzeszy ludzi, którzy mogliby kontynuować dzieło odnowy narodu.

Ale na dzień dzisiejszy potrzebny jest silny przywódca, który bez reszty odda się narodowi i państwu i dokona pierwszych najpilniejszych zmian - głównie prawa, ale także sposobu prowadzenia polityki, aby stała się ona zajęciem zaszczytnym i szanowanym. Polityk, który będzie potrafił tego dokonać rozpocznie zmiany w naszym kraju. A pomoże mu również demografia, bo taka jest już natura świata, że pokolenia przemijają i za niedługi już czas postokrągłostołowcy i komuniści nie będą mieli żadnych wpływów. Nie mogą ich jednak zastąpić neoliberałowie wychowani w koncernach i bankach, tylko ludzie dla których wartością jest człowiek i jego problemy.
Znakomicie pokazuje to nam Ojciec Święty Franciszek którego cytatem zakończę:
(...) Wiele osób żyje na pustyni. Pustynia posiada kilka form. Istnieje pustynia nędzy, pustynia głodu i pragnienia, pustynia porzucenia, samotności i zniszczonej miłości”. Istnieje też pustynia ciemności Boga, wypalenia duszy, gdzie zanika świadomość godności człowieka. Trzeba tam pójść" (...)
#8 | Kazia dnia 31.03.2014
Fotoamatorze, cóż, degrengolada organów władzy postępuje, ale... nie wydaje mnie się aby problem tkwił w przepisach. Zresztą, zauważyłeś, że ostatnio na każdy problem jest jedyna odpowiedź? od razu tworzy się przepis, ustawę, prawo, rzecznika i instytucję, a przecież nie o to chodzi. Jeśli posłowie nie będą mieli hamulców moralnych na nic przepisy. Jeśli władza nie będzie uczciwa, przepis prawny nic nie da. A posłowie są tacy sami jak ogół społeczeństwa, niestety. Mamy spadek po komunie, zryte sumienia. I nie wychowaliśmy nowych kadr przez ostatnie 20 lat zdrowych moralnie. W 20-leciu udało się, po pokoleniach zniszczonych rozbiorami wychowano ludzi ideowych. W tym chyba tkwi kłopot, aby prawo mieć w głowie a nie na półce.
I za mało jest właśnie takich tekstów jak Twój, bo trzeba o tym głośno mówi, nawet krzyczeć. Pozdrawiam
#9 | Jacek Mruk dnia 31.03.2014
Pazerność ludzka osiągnęła szczyty , więc nawet pod groźbą kary śmierci niewiele się może zmienić. Przepisy tworzą ludzie o nieczystych rękach w interesie określonej grupy i to się tak toczy w przepaść.
Czyżby rewolucja miała to zmienić, czy wojna do której coraz bliżej?
Pozdrawiam
#10 | Artur dnia 31.03.2014
Jak najbardziej słuszne i mam kilka myśli. Na moim podwórku - pojawia się projekt likwidacji ogniska pracy pozaszkolnej. Jeden z rodziców wie, że znam ludzi z miejscowego PiS (sam nie jestem członkiem PiS). Pytam jednego z radnych jak będą głosować. Odpowiada że oczywiście przeciw, i że mają niedługo zebranie w tej sprawie. Zadowolony informuję rodziców. Jadę na tydzień poza miasto. Wracam, włączam radio - PiS i SLD głosowały za likwidacją, PO przeciw.
Na spotkaniu z poseł Szydło pojawiają się niezadowoleni rodzice (relacja jest na portalu). Sprawa ląduje gdzieś na górze. Ciekawe jak się skończy. W mieście mówi się różne rzeczy wskazujące na fakt że sprawa może być nieczysta. Pojawia się rozdźwięk między stanowiskiem poseł Sobeckiej i radnych PiS. Pojawiają się pytania. Podobnych spraw jest kilka. Pytam jednego znajomego, który jednoznacznie ocenia negatywnie postawę radnych PiS. Ale z uśmiechem na twarzy mówi, że nic im nie grozi za to, bowiem ludzie zagłosują na partię. Na Kaczyńskiego, Macierewicza i innych.
Czy liczy się zatem podejście ideowe? Czy ważne jest że dzieci z biednego centrum stracą możliwość dokształcania się?
Całkowicie zatem zgadzam się z tym co napisałeś. Odpowiedzialność bezpośrednia powinna być zwiększona. To samo dotyczy Trybunału Konstytucyjnego. Przecież kierowanie do niego spraw, kończących się wyrokiem negatywnym dla prawodawcy to wielka strata pieniędzy i wykazanie czarno na białym niekompetencji.

A teraz pytanie: Czy poza rewolucją jest inna metody zmiany obecnego systemu? Tego w Twoim wpisie mi najbardziej brakuje. Czyli odpowiedzi: jaki system i jakimi metodami zmienić obecny. Pozdrawiam

P.S. GRATULUJĘ PIĘĆDZIESIĄTKI!
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną