Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Prof. Zybertowicz: Wybitny, już nieżyjący amerykański filozof Richard Rorty radził - Zatroszczmy się o wolność, wtedy prawda sama zatroszczy się o siebie. W dzisiejszym świecie o zakresie i jakości przestrzeni wolności w ogromnej (może decydującej) mierze przesądzają media. Ze stronniczym, uwikłanym w konflikt interesów, red. Knapikiem i jego telewizyjną stacją, nader trudno jest poszukiwać tak potrzebnego minimum porozumienia z inaczej myślącymi.
16.02.2014r.


Najnowsza książka prof. Andrzeja Zybertowicza to wyjątkowe dzieło, bowiem postawiona w nim diagnoza wielopiętrowego klientelizmu (można mówić o wielowymiarowości tego zjawiska) w dodatku mającego charakter międzynarodowy, jest przysłowiowym "strzałem w dziesiątkę”, jeśli chodzi o diagnozę systemu, z jakim w naszym kraju, i nie tylko, mamy do czynienia.

Więcej o samym systemie i własnych przemyśleniach pozwolę sobie napisać w kolejnej notce, bowiem książka jest inspirująca i z większością postawionych w niej tez się zgadzam, jako obserwator i uczestnik życia społecznego. Ale o tym następnym razem. Ze względu na profil portalu, analizę książki rozpocznę od przytoczenia kilku refleksji autora na temat dla nas najważniejszy, czyli na temat Tragedii Smoleńskiej. Nie da się bowiem pisać o III RP nie odnosząc się do tej sprawy.

Już w rozdziale I książki, będącej w rzeczywistości wywiadem-dyskusją Joanny Lichockiej z profesorem, kiedy ta pyta go o znudzenie diagnozami III RP autor stwierdza, że irytuje go fakt, iż ludzie inteligentni nie mają potrzeby realistycznego interpretowania społecznego świata, jako przykład podawany jest raport komisji Millera: "Ujawniony został raport komisji ministra Jerzego Millera, który, jak się zdaje, realistycznie i dość dogłębnie przedstawił sytuację w 36. specpułku lotniczym, odpowiedzialnym za loty VIP-ów. Odbyła się dyskusja w TVN 24. Uczestniczyli w niej, między innymi, publicysta Cezary Michalski i Grzegorz Miecugow. Mówili, ze zgrozą, jakich to niepokojących rzeczy dowiadujemy się o kondycji naszego państwa: że mamy specjalny obszar wojska, który powinien być traktowany priorytetowo, bo obsługuje kierownictwo państwa. A od sprawnego kierownictwa państwa zależy jakość życia nas wszystkich. I wskazywali, że żadna ekipa rządząca Polską przez te lata nie była w stanie zreformować tego pułku. I tu się zatrzymali. Nie podkreślali, że skoro z patologiami w pracy specpułku nie uporała się żadna z dotychczasowych ekip władzy, to sedno sprawy zapewne ulokowane jest na głębszym poziomie systemowym i że żadna ekipa nie zdołała sięgnąć tego poziomu. Gdyby od tego miejsca poprowadzić analizę, a sądzę, że uczestnicy dyskusji intelektualnie, byliby w stanie to zrobić, to w pewnym momencie musiano by powiedzieć, że media współczesne (włącznie z telewizją, w której była toczona dyskusja) są częścią podtrzymywania tego głębszego systemu bylejakości instytucji publicznych."

Kiedy w końcu pada diagnoza, dlaczego obóz patriotyczny przegrywa wybory, w książce rozpoczyna się dyskusja o naszej słabości. "W pewnym sensie Smoleńsk jest dowodem naszego upadku. Jeśli to był zamach, to bez naszej słabości ten zamach nie mógł nastąpić. A jeśli zamachu nie było, to sam sposób reakcji ogniw naszego państwa, elit wspierających III RP, wreszcie tej sporej części Polaków, która dała sobie wmówić, że spór o Smoleńsk to tylko polityczna przepychanka i pyskówka, jest jasnym dowodem tych słabości. Tymczasem trzeba traktować Smoleńsk jako ostrzeżenie: przewróciłeś się, dałeś się upodlić, naród został upokorzony. Jeśli z tego sygnału nie wyciągniesz wniosków, to będą cię czekały kolejne upodlenia, pewnie jeszcze głębsze."

Podejmowana jest również sprawa swoistego rodzaju bezkarności, jaką cieszą się oligarchowie i media.  Na temat ich rozliczenia prof. Zybertowicz wypowiada się dość jednoznacznie, i znowu w kontekście Smoleńska: "Dziennikarze, którzy mogą mówić i pisać byle co i nikt ich za tandetę nie rozlicza. Mogą też bezkarnie manipulować. Czy na przykład Kamil Durczok lub ktoś z kierownictwa stacji wyjaśniał jak to się stało, że dziennikarze TVN24 lansowali fałszywe informacje o treści stenogramów rozmów w kabinie pilotów TU - 154, np. tekst: " Jak nie wyląduję, to mnie zabiją?" Czy ktokolwiek przeprosił za takie wprowadzanie widzów w błąd? Czy proszono o wyjaśnienie takich sytuacji? Czy kogokolwiek rozliczono?"

Przy okazji problemu tragizmu niektórych dziennikarzy: m.in. Lisa, Żakowskiego, pojawia się znowu sprawa Tragedii Smoleńskiej, tym razem w kontekście analizy sposobu postępowania Janiny Paradowskiej: "Wyczuwam ten tragizm także, słuchając niektórych audycji prowadzonych przez Janinę Paradowską. Przed rokiem 2005 sporo jej analiz uznawałem za celne i przenikliwe. Paradowska ma niemałą wiedzę oraz spory potencjał interpretacyjny. Kilka razy miałem wrażenie, że gdy w TOK FM dyskutowała o sprawach związanych ze śledztwem smoleńskim, to jakby sama na głos się uspokajała, że ono jednak jest dobrze prowadzone. Że na przykład Rosjanie nie oddają wraku, bo potrzebują go, przecież jeszcze nie zakończyli swojego dochodzenia przyczyn katastrofy. Jakby sama dla siebie szukała alibi dla przyzwolenia na rażące nieprawidłowości. Odnoszę wrażenie, że jej inteligencja niekiedy walczy z jej lojalnością polityczną, czy środowiskową, ale... przegrywa. Pomimo zdolności do rozumienia pewnych rzeczy, musi wspierać się analitykami kalibru profesora Radosława Markowskiego. Na przykład 18.01.2012 roku zaproszony do audycji Paradowskiej Markowski podekscytowanym głosem w kontekście stenogramu z kabiny TU 154, mówił: "Tam jest jedna kuriozalna rzecz (...) rozpoznano, uwaga, 17 głosów (...) tam była jakaś balanga w tym kokpicie. " Takie bzdury wypowiada się chyba po to, żeby - podobnie jak Paradowska - uśmierzać  swój niepokój, łagodzić dysonans poznawczy. Moja interpretacja jest taka: gdy Janina Paradowska włącza swój analityczny potencjał, to widzi, że śledztwo smoleńskie jest wielkim skandalem, ale nim minie chwila, aktywuje się jej moduł poprawności politycznej i raz, dwa, znajduje argumenty, ze w zasadzie jest OK. Ale w barwie głosu słychać niepokój."

Problem braku rzetelności dziennikarskiej pojawia się kiedy rozmowa zbiega na temat konfliktu interesów red. Knapika: "J. Lichocka - Pamiętam jego zakłopotanie, gdy wyjął pan dużą kartkę z napisem: KAMIL DURCZOK: JAK NIE WYLĄDUJE, TO MNIE ZABIJĄ. Przypomniał pan jedno z kłamstw podawanych przez TVN, że takie słowa pilota TU 154 zostały odczytane w stenogramie. Biedny Knapik wił się - nie odnośmy się do jakiejś przeszłości i do faktów, których ja na przykład nie pamiętam".

Prof. Zybertowicz: "Wybitny, już nieżyjący amerykański filozof Richard Rorty radził - Zatroszczmy się o wolność, wtedy prawda sama zatroszczy się o siebie. W dzisiejszym świecie o zakresie i jakości przestrzeni wolności w ogromnej (może decydującej) mierze przesądzają media. Ze stronniczym, uwikłanym w konflikt interesów, red. Knapikiem i jego telewizyjną stacją, nader trudno jest poszukiwać tak potrzebnego minimum porozumienia z inaczej myślącymi."

Smoleńsk pojawia się również podczas próby rozwikłania dylematu czyim klientem jest Tusk - Putina czy Merkel?

"Z dokumentów zebranych m.in. przez parlamentarny zespół Antoniego Macierewicza powołany do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej wynika, że rząd Donalda Tuska grał z administracją Putina przeciw własnemu prezydentowi. Zresztą świadczy o tym już sama zgoda na rozdzielenie obchodów rocznicy Katynia na dwa osobne wyloty premiera i prezydenta. (…) To, że do cynicznych posunięć manipulacyjnych ekipa Tuska jest zdolna, pokazało wcześniejsze demonstracyjne odmówienie głowie państwa samolotu, kiedy Lech Kaczyński wybierał się na szczyt Unii Europejskiej. Pamiętamy, że na polecenie Donalda Tuska ówczesny szef kancelarii Tomasz Arabski absurdalnymi wymówkami taką odmowę uzasadnił - narażając na szwank autorytet Kancelarii Premiera i polskiego państwa w ogóle - to nie dziwią już informacje, że ekipa Tuska była gotowa prowadzić zakulisowe uzgodnienia z przedstawicielami administracji moskiewskiej wymierzone przeciw swojemu prezydentowi. Udowodniła, że są zdolni do nader kontrowersyjnych działań, by zmniejszyć pole manewru uprawiania polityki przez Lecha Kaczyńskiego. Niezależnie od tego, czy katastrofa smoleńska była efektem zamachu, czy też nie, Donald Tusk może zostać przez historyków oceniony jednoznacznie negatywnie jako premier, który prowadząc bezprecedensową wojnę z prezydentem swojego kraju, przyczynił się do obniżenia bezpieczeństwa głowy państwa. Można odnieść wrażenie, że premier nie jest w stanie sobie z tym poradzić psychicznie, w sprawie smoleńskiego śledztwa zachowuje się, jakby jego działania były przyblokowane."

"Podobnie jak rozmowy, które Tomasz Arabski prowadził w Moskwie: czy nie zostały zarejestrowane i jakimi kompromitującymi ich materiałami dysponują Rosjanie. O dzisiejszej Rosji zasadnie mówi się, w odróżnieniu od państw, które mają swoje tajne służby, że w tym przypadku, to służby mają państwo. A dla ludzi służb gromadzenie "kompromatów" to codzienność. Jeśli Putin dysponuje jakimiś materiałami kompromitującymi naszego premiera, Donald Tusk, prowadząc swą politykę, nie tylko międzynarodową, nie jest w stanie w nieskrępowany sposób działać na rzecz interesu narodowego. Ale przy życzliwym ujęciu może próbować odwojować straty na innych polach."

O paradygmacie romantycznym w kontekście tłumów czczących pamięć Jana Pawła II czy Lecha Kaczyńskiego: "Z tego typu zjawiskami nauki społeczne sobie słabo radzą. Z ciekawości badawczej, ale też i ludzkiej, pytałem osoby stojące wiele godzin w kolejce by przejść przed trumną Lecha Kaczyńskiego w Pałacu Prezydenckim, po co przyszli, co tu robią. Podawali różne odpowiedzi. Że chcą się pożegnać. Że chcą tu być z innymi. Z Polską. Że chcą oddać hołd. Ktoś napomknął, że wcześniej nie potrafił bronić Lecha Kaczyńskiego przed głupimi oskarżeniami, to teraz przyjechał ze Szczecina, żeby go za to przeprosić."

I wreszcie ostatni fragment dotyczący Tragedii Smoleńskiej, kiedy dyskutowany jest mechanizm odmowy wiedzy: "Ludzie nie chcą przyjąć do swego umysłu, psychiki i swej duszy ciężaru możliwej prawdy o rzeczywistości. Jeśli okazałoby się prawdziwe, że w Smoleńsku był zamach, że, dajmy na to, jakaś część głośnych samobójstw osób związanych z wyjaśnieniem katastrofy to były morderstwa, że zapętlony we wrogości do Lecha Kaczyńskiego Donald Tusk wszedł w pułapkę wątpliwych gier z Putinem, które przegrał w walce ze sprawniejszym graczem - to z tego wszystkiego dla każdego, kto czuje się Polakiem, wynika nagle pewien obowiązek. Poważny i przykry zarazem."

 Miejmy nadzieję, że jeśli ostatni fragment zawiera prawdziwą tezę, to nadejdą szybko czasy, gdy będziemy świadkami, a może nawet realizatorami owego obowiązku.

 

/Artur/



 

Nasze artykuły


 

Polecamy na podobny temat

 

Poradnik S-M  - nasza relacja ze spotkania z prof. Andrzejem Zybertowiczem

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4375

 

Sprawdź, czy jesteś ciemnym ludem? - nasza relacja ze spotkania z prof. Andrzejem Zybertowiczem

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4347

 

Andrzej Zybertowicz - Dokąd zmierza Polska, dokąd zmierzasz Ty

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4197

 

Wielopiętrowy klientelizm i teoria gotowanej żaby - spotkanie z prof. Andrzejem Zybertowiczem i prof. Sławomirem Cenckiewiczem w Gdańsku, nasza relacja

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4192

 

 Profesor Andrzej Zybertowicz - relacja foto i wideo ze spotkania w Warszawie

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=976

 

Jeszcze jedna relacja ze spotkania z prof. Zybertowiczem

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=977

 

Profesor Andrzej Zybertowicz - wywiad dla pomniksmolensk.pl cz. I i II.

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=430

 

Mariusz Kamiński i prof. Andrzej Zybertowicz - Aktualna mapa zagrożeń korupcyjnych i bariery przeciwdziałania

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2713

 

Prof. Andrzej Zybertowicz na spotkaniu w Krakowie - relacja foto

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2268  


Komentarze
#1 | Wincenty Koman dnia 16.02.2014
Kaziu!

Moim zdaniem fakt otrzymania, jest wyróżnieniem.
#2 | Kazia dnia 16.02.2014
Dedykacja nie tyle Wicku jest wyróżnieniem co chyba stwierdzeniem faktu, o ile wiem Artur dobrze zna się z Panem Profesorem, więc uznanie jest wyrazem przyjaźni
pozdrawiam
#3 | Artur dnia 16.02.2014
Zuzanna - jest nas tutaj kilka osób i bardzo dobrze. Oby przybywali nowi. Pozdrowienia.
#4 | Artur dnia 16.02.2014
Panie Wicku - tak było. Pozdrawiam i dziękuję
#5 | Zuzanna dnia 15.02.2014
Duma z uznania naszego Administratora rozpiera i cieszy nas wszystkich! Ale nic dziwnego! Należy on do tych cichych pracowników, których nie widać na pierwszych stronach, bo... pracują. I z pełnym oddaniem oddają swoje życie dla Ojczyzny, kropla po kropli...
#6 | Wincenty Koman dnia 15.02.2014
Panie Arturze!

Jeżeli dostał Pan taki podarunek. I jak czytamy w sposób szczególny ma Pan uznanie u autora, to Gratuluję wyróżnienia!!!
#7 | Kazia dnia 15.02.2014
Taka recenzja zachęca do kupna. Mnie przekonałeś, zatem podaję link do wydawnictwa http://www.slowai...systemu/16 i cieszę się Twoją zapowiedzią, że jeszcze do niej wrócisz, bo przyjemnie czytać książkę ale też wymieniać o niej poglądy.
#8 | Artur dnia 15.02.2014
Książka jest bardzo obszerna ma ponad 300 stron, mam nadzieję, że przytoczone fragmenty zachęcą do kupna. Zdecydowanie warto, można dowiedzieć się czy Tusk i Dukaczewski będą mieli okazję do długich rozmów, i co ciekawsze w jakich okolicznościach, dlaczego przegrywamy wybory, czy służby w naszym kraju są rzeczywiście tak silne jak się wydaje, poruszane jest wiele innych ważnych wątków. To niesamowita książka i dla mnie zawiera nie tylko trafną diagnozę systemu, ale jest kroniką dokumentującą fakty o których mało się mówi, i o których niektórzy chcą szybko zapomnieć. Pozdrawiam
#9 | Kazia dnia 15.02.2014
Widzę że wielu czytelników z uznaniem przyjęło i oceny Pana Profesora i przedstawioną recenzję książki, ponad pół setki lajków. Gratulacje.
#10 | Wincenty Koman dnia 15.02.2014
Jacku!

Bez współdziałania dwóch premierów, nic takiego nie miało prawa się zdarzyć!
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną