Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Wskazano też na potrzebę zapoznania się z „Raportem Archeologów”, jeden ze znalezionych przez nich przedmiotów to nadtopiony nit leżący poza miejscem głównym katastrofy. Tymczasem oficjalne raporty nie brały pod uwagę wyników prac archeologicznych, nie zostały w nich uwzględnione zdjęcia szczątków ani też nie zanalizowano znalezionych fragmentów TU-154M 101.
03.02.2014r.


Posiedzenie Zespołu Parlamentarnego rozpoczął jego Przewodniczący poseł Antoni Macierewicz od przedstawienia problemów, które stały się przedmiotem porządku obrad, planowano poruszyć na nim następujące zagadnienia:

  1. kwestia zagrożenia życia Artura Wosztyla
  2. informację o ekspertyzie dotyczącej śladów materiałów wybuchowych na szczątkach samolotu, którą oddano do korekty,
  3. informację o wynikach badań archeologów z jesieni 2012 r., który wykazał istnienie wielu zwęglonych szczątków samolotu (ok 30 tys.) na przebadanym przez nich obszarze tj. 1/3 terenu katastrofy.

Najpierw jednak swój polemiczny referat przedstawił inż. Glenn Jørgensen z Danii, który polemizował z prof. Grzegorzem Kowaleczką i jego modelem symulacji ostatnich sekund lotu. Mimo, że zaproszony Grzegorz Kowaleczko nie pojawił się podczas obrad Zespołu, duński naukowiec przedstawił swój model, który podważa pewne założenia uznane przez raport Millera i potwierdzone przez Kowaleczkę.

Swój model oparł na: danych wyjściowych, sile nośnej skrzydeł, ściśle określonym miejscu gdzie stoi brzoza, prędkości danych pionowych i poziomych samolotu oraz miejscu katastrofy samolotu. Badaniom podlegał ostatni moment lotu samolotu. Biorąc pod uwagę powyższe dane Jørgensen obliczył, kierując się II zasadą dynamiki Newtona, że samolot przy brzozie przyjął wartość równą 1,3G zatem wznosił się. Dokładnie opisując swoje wnioski badawcze, a na podstawie uzyskanych wyników obliczeń matematyczno-fizykalnych stwierdził, że samolot musiał nad brzozą znajdować się znacznie wyżej, nawet ok. 30-35 m nad brzozą niż wartości wskazane przez Kowaleczkę (ten uznał, że poniżej 11 m), Ponadto z obliczeń wynika, że utrata końcówki skrzydła nie miała żadnego znaczenia, co więcej, po zderzeniu z brzozą i utracie fragmentu skrzydła Tupolew nie powinien się obrócić do góry kołami podczas lotu i potem runąć na ziemię, lecz powinien bezpiecznie odlecieć.

Przy okazji skorygował mylne dane przyjęte przez Kowaleczkę, w tym nieprawidłowy rodzaj klap dla Tupolewa, zamiast zwykłych były w nim klapy podwójnie szczelinowane. Ponadto układ, położenie samolotu, które zaprezentował Kowaleczko, nie zgadza się z rzeczywistym układem wraku, natomiast położenie szczątków potwierdza przyjęty przez Duńczyka model aerodynamiczny Tupolewa. Dystans uderzenia w ziemię przyjęty przez Kowaleczkę nie jest zgodny także z układem samolotu na ziemi. Przyjmując  te rzędne, samolot musiałby runąć w innym miejscu niż upadł faktycznie na ziemię.

W podsumowaniu Jørgensen autorytatywnie uznał, że fragmenty lewego skrzydła uderzały w ogon, a ten odpadł od kadłuba na kilka centymetrów przed uderzeniem a potem został przeniesiony bliżej miejsca katastrofy przez Rosjan. Samo drzewo musiałoby być natomiast cztery razy silniejsze, aby spowodować przypisywane mu uszkodzenia. Ustalenia inż. Glenn Jørgensen są zbieżne z wynikami innych naukowców, ale nie tylko, bo również dopowiadają danym zapisanym w MAK, czyli informacji o tym, że samolot utracił zasilanie 70 m przed katastrofą na wysokości 15 metrów.

Po nim swój referat wygłosił dr Binienda, który podsumował swoje nowe wyniki badań i komputerowych symulacji zachowania duraluminium w przypadku uderzenia w ziemię.  Prezentowane wyniki dla badań różnych odkształceń materiału w zależności od temperatury i naprężeń rozciągających i odkształcających. Na podstawie przyjętych danych materiałowych dla zachowania struktury skrzydła w kontakcie z drzewem, nawet przy 4 razy mocniejszej brzozie. Co więcej, analiza danych dowodzi, że samolot został zniszczony w wyniku wybuchu, bo ścianki kadłuba rozwarły się na zewnątrz a szczątki rozkawałkowały się na drobne fragmenty. Upadek z tej wysokości w jakiej był Tupolew skutkowałby lejem o szerokości 50 i długości 100 m a większość pasażerów siedzących w środkowej części samolotu uratowałaby się.

Prezentacja prof. Kazimierza Nowaczyka dotyczyła wniosków wynikających z dokumentów zamieszczonych w raporcie KBWKL. Naukowiec zauważył, że wiele informacji zostało jednak pominiętych, w tym wyniki zapisów czarnych skrzynek oraz innych zapisów urządzeń Tupolewa. Nowaczyk zajął się wysokością samolotu nad gruntem, wedle TABS wysokość ta wynosiła 25 m a oficjalny raport zamieścił wysokość poniżej 11 m. W raporcie MAK pominięto istnienie wstrząsów i ich działanie na samolot, a także schodkowe przechylenia zamiast beczki zapisanej w raporcie MAK, w którym brakuje sekundy w odczycie rejestratora. Tymczasem Komisja Miller w ogóle nie odniosła się do urządzeń zapisujących lot a jego trasę wyznaczyła na podstawie zdjęć Siergieja Amielina. Najdziwniejszym elementem niewyjaśnionym przez żaden z raportów jest fakt zawiśniętych szczątkach samolotu na brzozie, przyczyny takiego zachowania nigdzie nie są wytłumaczone.

Innym niezrozumiałym w świetle oficjalnych dokumentów zjawiskiem jest sposób i uszkodzenia skrzydła, które urwane zagłębiło się w ziemi nieopodal feralnej brzozy. Teraz trudno w ustalić jak wyglądał teren katastrofy, bo okolice zostały pozbawione roślinności (wycięto drzewa i wypalono trawę) a także wykopano dół, podobno pod budowę nowego obiektu dotąd niepowstałego. Wszystkie dotychczasowe dane potwierdzają tezę o zniszczeniu samolotu przez wybuch.

Po referatach rozpoczęła się dyskusja. Pytano o inne badania, które czyni się na świecie w sprawie ustalenia przyczyn katastrofy smoleńskiej, o których napomknął w referacie Glenn Jørgensen,  lecz ten rozwiał wątpliwości, chodziło mu o ustalenia II Konferencji Smoleńskiej. Potem także o siły działające na samolot, o rozstrzygnięcie, czy zniszczył go ładunek wewnątrz czy np., rakieta uderzająca z zewnątrz. W odpowiedzi dr Nowaczyk wyjaśnił, że wybuch był wewnątrz skrzydła, a nie na zewnątrz, natomiast inż. Jørgensen uznał, że zniszczenie skrzydła mogło nastąpić w wyniku dwóch zdarzeń, czy nawet kilku skoków, lecz ich natura jest trudna do ustalenia, bo brakuje danych bezwzględnych. Na końcu podsumowując wysłuchane referaty, Prof. Artur Świergiel z AKO zauważył na końcu, że we wszystkich prezentacjach nie ma żadnych logicznych nieścisłości zatem komisja państwowa powinna skonfrontować swoje dane z wynikami ich badań.  Prof. Mariusz Ziółkowski zwrócił uwagę na dokładność pomiarów archeologicznych, co obrazuje w sposób precyzyjny rozrzut szczątków Tupolewa. Wskazano też na potrzebę zapoznania się z „Raportem Archeologów”, jeden ze znalezionych przez nich przedmiotów to nadtopiony nit leżący poza miejscem głównym katastrofy. Tymczasem oficjalne raporty nie brały pod uwagę wyników prac archeologicznych, nie zostały w nich uwzględnione zdjęcia szczątków ani też nie zanalizowano znalezionych fragmentów TU-154M 101.

Zamykając posiedzenie, Minister Macierewicz zauważył, że ogrom nowych informacji stanowi podstawę do wznowienia prac KBWL i z tym wnioskiem Zespół zwróci się do Premiera Polski, jako do osoby władnej ponowić działania Komisji.

/Redakcja, zdjecia: Mariola/

GALERIA ZE ZDJĘCIAMI (KLIKNIJ):




Nasze relacje z posiedzeń Zespołu

 

 

Polecamy na podobny temat

 

II Konferencja Smoleńska: Glenn Arthur Jørgensen ‐ Selected aspects of the 2010 Polish Air Force One Cash - nasza relacja.

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4310



Posiedzenie Zespołu Parlamentarnego Min. A. Macierewicza 25.06.2013 nasza relacja Glenn  Arthur Jørgensen. 

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=3901

 

Posiedzenie Zespołu Parlamentarnego Min. A. Macierewicza, „Chcemy wiedzieć jak zginęli nasi bliscy” z dnia 24. 10. 2013 r.

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4259

 

Konferencja prasowa min. Antoniego Macierewicza w Centrum Prasowym PAP - nasza relacja

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4154

 

M: Antoni Macierewicz w Łodzi - Tragedia Smoleńska, stan badań

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4145


M: Antoni Macierewicz dla pomniksmolensk.pl - „Ośrodek dyspozycyjny w Moskwie przejął siłą kontrolę nad Tu-154 w ostatnich minutach lotu”

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=3581

 

10 pytań Zespołu Parlamentarnego do dr Laska (oryginał dokumentu)

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=3163

 

Zuzanna Kurtyka o filmie Śmierć Prezydenta i zespole Laska, którego nie ma - nasz wywiad

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=3134

 

SMS z miejsca katastrofy v. 2013, z życzeniami na Nowy Rok

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2975

 

Nasze relacje z posiedzenia Zespołu Parlamentarnego

 

http://pomniksmolensk.pl/viewpage.php?page_id=43

 

Porównanie transkrypcji rozmów wykonanej przez Instytut Sehna, MAK i Komisję Millera cz.1

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=1664

 

Smoleńsk Crash Status Raport / November 2011

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=884

 

Slajdy z prezentacji Zuzanny Kurtyki w Brukseli i pełna treść pisma z ABW o "Sprostowaniu Oczywistej Omyłki Pisarskiej" (uzupełniono o zapis wystąpienia)

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=1586


Komentarze
#1 | Jeremiasz Paliwoda dnia 05.02.2014
Witaj RO.

Dziś na S24 opublikowałem nieco przewrotny tekst o logice brzozowej trajektorii. Zapraszam do zapoznania się z tekstem. Jakiś komentarz, co sądzisz, też byłby pożądany.

Jeżeli chodzi o Twoje nawiązanie do tej mojej notki Co ukrył Amielin..., to jestem bardzo ciekawy Twoich spostrzeżeż.

Link do mojego najświeższego tekstu:

http://jeremiasz....a-logiczna

Serdecznie pozdrawiam
#2 | Artur dnia 04.02.2014
RO - klawiatura pod palce i do dzieła Smile. Pozdrawiam
#3 | Regnorum Occasus dnia 04.02.2014
Cześć
Przejrzałem relacje, ciekawe wnioski trajektoria MAK jest po prostu nierealna.
To co jest zawarte w raporcie urąga ludzkiemu umysłowi.
Kazia chyba nitka Ariadny pomogła, przez ostanie dwa tygodnie szczegóły znajdują się oraz fakty układają się w całość lawinowo.
Jeremiaszu pamiętasz jak napisałeś kiedyś notkę co Amielin ukrył na foto z okolicy TAWS38? Chyba wiadomo co schował.
Pzdr.
#4 | redzi301 dnia 04.02.2014
Jacek Mruk-Zachowanie honorowe było tożsame z postawą patriotyczną . W II RP starano się , by honor stał się cechą policjantów , oficerów wojska , urzędników państwa . W III RP chyba nie ma za wiele spadkobierców tego Hasła .
#5 | Artur dnia 04.02.2014
Jeremiasz - no tak AL masz pełną rację... Pozdrawiam
#6 | Jacek Mruk dnia 04.02.2014
redzi301
To jest nasza dewiza wiekowa od początków Państwa, więc kto się czuje Polakiem jest spadkobiercą tego Hasła.
Sowieciarze mają inaczej , bo dla nich zdrada i sprzedanie
ojczyzny to chleb powszedni. Wyssali to od swoich czerwonych protoplastów , którzy ukrzyżowali Syna Boga, choć nację traktują jako dobro najwyższe, w przeciwieństwie do pożytecznych idiotów.
Pozdrawiam
#7 | Jeremiasz Paliwoda dnia 04.02.2014
Arturze ten mundur zobowiązuje również do bycia honorowym, chociaż może to jednak nie ten mundur...

Pewien ciekawy opis protoplasty dzisiejszego LWP -

„Buty cokolwiek za duże, bo rekwirowane. Z jednego zwisa onuca, na drugim sterczy zardzewiała ostroga. Polski mundur za ciasny i dlatego niezapięty. Pas obciążony pistoletem, granatami opadł poniżej brzucha. Na plecach dynda się mapnik wyładowany słoniną, cebulą i chlebem. Na głowie on sobie potrzebował włożyć oficerską rogatywkę, przy której otok własnego pomysłu ozdobił czerwoną szmatą, a na szmacie przypiął kwokę".

Tak porucznik AK Zdzisław Broński USKOK opisał porucznika Armii Ludowej ps. Czarny Sęp.

Serdecznie pozdrawiam.
#8 | redzi301 dnia 03.02.2014
Jacek Mruk - W obecnych państwowych aktach prawnych pojęcia honoru nie ma , więc nie ma co wymagać od tych żołnierzy .
#9 | Jacek Mruk dnia 03.02.2014
Mnie zastanawia, czy była możliwość wniesienia przez potencjalnego samobójcę (czerwonego terrorystę} materiału wybuchowego w jakiejkolwiek postaci? Czy taką myśl się rozpatruje , czy nie jest ona brana pod uwagę?
Artur , to nie ci żołnierze co znają Honor, więc nie można mieć złudzeń co do ich postawy.
Pozdrawiam
#10 | Artur dnia 03.02.2014
Ja natomiast zwracam uwagę na fakt, że po raz kolejny eksperci Laska nie przyjmują zaproszenia. To bardzo ciekawe zjawisko, miała być debata, są składane zaproszenia a jak gość przybywa na posiedzenia eksperci nie mają odwagi się stawić i dyskutować. Strach? A może gra i wrzutki do mass mediów aby tylko odwlec i uspokoić opinię publiczną. Tym bardziej dziwi mnie że eksperci w mundurach też się boją... Mundur zdaje się zobowiązuje do większej niż przeciętna odwagi. Tej niestety brak. Pozdrawiam autorki relacji.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną