Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Smutek szaleje w złamanym człowieku Pozostaje w nim do końca jego dni Kiedy jest wolny, aby pomyśleć znowu o lepszych dniach Widzi że szale miłości i czasu są takie same
04.02.2014r.









Clannad - Macalla RCA Records 1975, Producent: Steve Nye, Tracklista: Caisleán Óir, The Wild Cry, Closer to Your Heart, In a Lifetime" (towarzyszy Bono), Indoor, Buachaill Ón Éirne, Blackstairs, Journey's End, Northern Skyline





Złocisty Zamek

Nad nami, jasna gwiazda na niebie
Może jest spokojne a wiatr pełen pokoju
Ciche morze zasypia na wietrze

Pod wąwozem
Zamglonym wąwozem
Królestwo słońca w Złocistym Pałacu
Morze jest ciche, a wiatr spokojny
Spokojne morze zasypia na wietrze

Magia oczarowuje tam ludzi
Rozświetla światła w Złocistym Pałacu
Morze jest ciche, a wiatr spokojny
Spokojne morze zasypia na wietrze

Dziki krzyk

Ciągle w porę i czas powiedzieć
Nie wierzę moim oczom
Czy to jest to miejsce które kocham nienawidzić?
Mogę jakoś wyjaśnić ten odmienny stan
Poczekalni
Poczekalni

A dziki krzyk
Ich krzyki odnajduję w sobie
Dziki krzyk
Ich krzyki odnajduję w sobie

Trzymając się obdarta na twój rozkaz
Sylwetka na tle nieba
Widzę zmiany na twarzach
Zdradzona gdy ktoś dostaje wolność
Czekającego księżyca
Czekającego księżyca

A dziki krzyk
Ich krzyki odnajduję w sobie
Dziki krzyk
Ich krzyki odnajduję w sobie

A dziki krzyk
Ich krzyki odnajduję w sobie
Dziki krzyk
Ich krzyki odnajduję w sobie

Skupiam się na dniu
Kiedy będę miała ciebie przy sobie
I dla mnie dzielenie tysiąca marzeń z tobą
Odsuwa daleko dni
W czekającym księżycu
Czekającym księżycu

A dziki krzyk
Ich krzyki odnajduję w sobie
Dziki krzyk
Ich krzyki odnajduję w sobie

Bliżej twojego serca

To ta sama stara historia
Gdy ktoś wprawi cię w zdumienie
Im trudniej przyjdzie tym trudniej odejdzie
Podejdź do tego spokojnie
Nieważne co powiedzą ludzie
Czas uzdrowi cię i oddali problemy

Wyobrażam sobie
Że mogłabym być bliżej twojego serca
To jak na otwartej przestrzeni
Mogłabym być bliżej twojego serca

Rzucając się i obracając
Paląc swoje sny nocą
Wciąż szukając
Cicho wyczekując na taki długi czas
Ale czy dowiem się jutro
Czy będziesz mój?

Wyobrażam sobie
Że mogłabym być bliżej twojego serca
To jak na otwartej przestrzeni
Mogłabym być bliżej twojego serca

To ta sama stara historia
Gdy ktoś wprawi cię w zdumienie
Im trudniej przyjdzie tym trudniej odejdzie
Podejdź do tego spokojnie
Nieważne co powiedzą ludzie
Czas uzdrowi cię i oddali problemy

Wyobrażam sobie
Że mogłabym być bliżej twojego serca
To jak na otwartej przestrzeni
Mogłabym być bliżej twojego serca

W życiu

Trudno opowiedzieć
Lub rozpoznać objaw
Zobaczyć mnie przez
Ostrzegawczy znak

Najpierw grzmot
Zaspokojony, jeśli przeszedł był prawdziwy
Później sztorm
rozerwani w oddaleniu
Przyszłość ty i ja - rozwiani
Pośród burzy
Życia
Życia

I kiedy pada deszcz
Znowu zaczyna, kiedy burza się przebija
Ciężko w moim sercu
Uwierz światło jest w tobie
Lśni w tobie
Bez koloru, wyblakłe i zużyte
Rozdarte pośród burzy

Dopóki dźwięk
Nie wyblaknie w mojej duszy
Dopóki nie zniknie

Najpierw grzmot
Samolubna burza
Później burza
Trzymana wewnątrz
Rozerwani
Jeden czas
W burzy
Życia

Wewnętrzny

Rozchodzi się plotka
Jesteśmy na drodze
By zmienić rodzinne zwyczaje
Jesiennego dnia

Bo wewnętrznie rozpalimy światło
Światło nadziei
Zatracone między górami a słońcem
Chwytając emocje przy zachodzącym słońcu

Wyjdźmy wcześnie, nie spóźnij się
Nie opóźniaj
Czekamy na ciebie tutaj o ósmej
Przyjdź bez względu na wszystko

Bo wewnętrznie rozpalimy światło
Światło nadziei
Zatracone między górami a słońcem
Chwytając emocje przy zachodzącym słońcu

Pieśnią I tańcem przywitamy wschód słońca
Kolejny dzień
Gromada wkrótce nadejdzie
Idziemy

Zatracone między górami a słońcem
Chwytając emocje przy zachodzącym słońcu

Chłopak z Irlandii

Jestem chłopakiem z Irlandii, nęcę młodą piękną dziewczynę
Nie zapytam o jej posag, sam jestem wystarczająco bogaty
Jestem posiadaczem Cork, wielkiego jak jest, obu stron wąwozu i Tyronu
I jeśli nie zmienię swoich nawyków, będę dziedzicem hrabstwa Mayo
Stada krów, mój skarbie, nigdy nie hodowałem
Ale bawiłem się i piłem z nową młodą kobietą w górach
Gdy stracę moje bogactwo, nie myślę, że stracę też mój zmysł
A twój pocałunek nie będzie już dla mnie niczym innym niż sezonowe przedstawieniem
Moja miłości i skarbie, nie żeń się ze starym siwym człowiekiem
Lecz z młodym, mój skarbie, nawet jeśli ten będzie żył krótko
Inaczej pozostaniesz bez córki i syna
Płacząc wieczorem i rano

Czarne schody

Chłodne niebieskie oczy
Patrzą na mnie
Gapią się na mnie
Musisz być jedną z tych dziewczyn
Która żyje na czarnych schodach
Tak musisz być jedną z tych dziewczyn
Która żyje na czarnych schodach

Nie ma maski na twojej twarzy
Jesteś inna niż te które znam
One tak łatwo się poświęcają i przychodzą kiedy ja odchodzę
Ale ty jesteś tą jedyną którą chcę zrozumieć

Musisz być jedną z tych dziewczyn
Która żyje na czarnych schodach
Tak musisz być jedną z tych dziewczyn
Która żyje na czarnych schodach

Nie obawiasz się, nie odpowiadasz
Stoisz tam, twarzą do schodów idziesz do domu
Jeśli mógłbym wybrać swoją drogę w dół
Wybrałbym drogę do czarnych schodów

Musisz być jedną z tych dziewczyn
Która żyje na czarnych schodach

Smutek szaleje w złamanym człowieku
Pozostaje w nim do końca jego dni
Kiedy jest wolny, aby pomyśleć znowu o lepszych dniach
Widzi że szale miłości i czasu są takie same

Musisz być jedną z tych dziewczyn
Która żyje na czarnych schodach
A ja długo tam wchodzę
I żyję na czarnych schodach
Musisz być jedną z tych dziewczyn
Która żyje na czarnych schodach

Koniec podróży

Niebieskie fale przetaczają się
Wizje mojej pamięci
Obcego głosu który woła
Koniec podróży

Słyszę zanurzanie kotwicy
Głosy dzwonią wyraźniej
Pożegnania z rodziną
I przyjaciółmi których kochałam
Przyjaciółmi których kochałam
Koniec podróży

Stracone potoki znikają
Unoszą się w dolinach
I z oceanami łąk
Zabierają mnie z powrotem
Zabierają mnie z powrotem
Koniec podróży

Długo podróżuję
W sztormie, słońcu i deszczu
A dom rodzinny śpiewa
Koniec podróży
Koniec podróży
Koniec podróży

Północna linia horyzontu

Siedzę chwilę, zapatrzona w ocean
Płyną łodzie
Uśmiech, łzy i emocje
Zaczyna się sztorm na północnej linii horyzontu

Cienie mnie nachodzą
Dryfują w głąb oceanu

Pamiętasz kiedy zwykliśmy śpiewać stare pieśni
Przyjaciół którzy pożeglowali do nowych lądów
Bez uśmiechu, tak długa podróż
Zaczyna się sztorm na północnej linii horyzontu

Cienie mnie nachodzą
Dryfują w głąb oceanu

Odpoczywam przez chwilę siadając przy górze
Wchodzę wysoko
Doliny pod nami
Widzę daleki wyraźny horyzont
Zaczyna się sztorm na północnej linii horyzontu

Zastrzegam sobie prawa autorskie do tłumaczeń tekstów

      Niesamowita płyta pełna klimatów zielonej Irlandii... Zaczyna się od wykonywanego w języku celtyckim Złocistego Zamku, a język ten powraca jeszcze w Chłopcu z Irlandii. Płytę przepełnia nostalgia, stąd obfitująca w czernie okładka, refleksyjne dźwięki i znakomity wokal (zasilony Bono z U2). Do moich faworytów należą otwierający płytę, wspomniany Caisleán Óir, oraz nostalgiczne The Wild Cry i absolutnie mistrzowski Black Stairs... Zaczyna się i kończy refleksyjnie. Tęsknota, góry, morza Celtyckie a może Irlandzkie, czy jednak chodzi o Atlantyk? Czy to jeszcze folk? A może już folk na rockowo? Zapraszam na zieloną wyspę - prawdziwą.



/Lamus/

Nasze blogi:








Komentarze
#1 | Lamus dnia 05.02.2014
Panie Wincenty - bardzo się cieszę i pozdrawiam Pana
#2 | Wincenty Koman dnia 04.02.2014
Piękne uzupełnienie portalu!
#3 | Lamus dnia 04.02.2014
Kazia cieszę się i widzę że wpis się podoba. Do Clannad jeszcze wrócę, jak widać blog ma już stałe grono czytelników co mnie bardzo cieszy. Pozdrawiam wszystkich
#4 | Kazia dnia 04.02.2014
Morze... egzystencjalne poetyckie obrazy, pełne symboli związanych z przemianą i ciągłym odradzaniem oraz odchodzeniem, lekki smutek a przy tym spokój. Piękna poezja, Lamusie, zawsze dostarczasz nam ciekawych muzycznych wrażeń. Dziękuję.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną