Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Zachód ma przestać wspierać protest! Polska również. Rząd zdaje się mówić: „to nie wasza sprawa! Dlaczego zależy wam na pomocy Ukrainie, skoro tyle od nas wycierpieliście?” Ktokolwiek będzie wspierał prozachodnie dążenia Ukrainy, sam mocno narazi się Rosji. Putinowi na tym właśnie zależy - aby protest nie miał poparcia za granicą.
31.01.2014r.


     
Coraz bardziej przeraża rozwój sytuacji na Ukrainie. Czego domagają się obywatele? Na co liczą protestujący na Majdanie?

Zacznijmy od genezy. Kiedy w listopadzie podczas Szczytu Partnerstwa Wschodniego pomiędzy Unią a Ukrainą odbywały się rozmowy na temat porozumień stowarzyszeniowych, mających dać m.in. szanse rozwoju gospodarki i dostosowania infrastruktury, obywatele mieli jeszcze nadzieję na podpisanie kontraktu. Były to jednak wyłącznie polityczne zagrywki, chociaż budziło nadzieje na proeuropejski kierunek podpisanie jednego dnia tylu ustaw, co normalnie w ciągu kilku lat… ustaw zmieniających przepisy wewnętrzne tak, by uniezależnić nieco Ukrainę od Rosji. Rzeczone plany okazały się mistyfikacją; prezydent Janukowycz pozostający pod wpływem Putina odkładał ten termin, aż w końcu nie podpisał dokumentu. Naród poczuł się oszukany i ludzie rozpoczęli gromadzić się na Majdanie. Szybko szala goryczy przechyliła się i protest przemienił się w wielotysięczne, nieprzerywane demonstracje.
Dziś, po dwóch miesiącach protestu, wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że oczy mediów i Zachodu zwrócone są na Kijów, dlatego do opozycjonistów dołączają mieszkańcy Lwowa, Doniecka, Charkowa, Zaporoża, Krymu (na wschodzie Ukrainy wszelkie demonstracje pacyfikowane są niezwykle brutalnie); zaangażowanie jest ogromne, a nie gasi go nawet fakt, że wiele osób jest torturowanych, mordowanych (tak jak fotoreporter który po porwaniu zamarzł na śmierć), a ranni znikają bez wieści ze szpitali. Do ukraińskiej milicji dołączyły też rosyjskie specsłużby tzw. szwadrony śmierci, lecz to tylko wzmaga opór społeczeństwa.
Są osoby, które na Majdanie są od początku; teraz zapowiadają, że zostaną tam aż do końca. Do dymisji rządu Azarowa i ustąpienia Janukowycza.

Jak jest we Lwowie?

Mamy stałą łączność z Kijowem; są tu telebimy relacjonujące sytuację na Majdanie. Jednakże Lwów jest spokojny. Mer miasta wspiera wszystkich protestujących, ale ponieważ ogromna liczba mężczyzn wyjechała do Kijowa, wygłosił orędzie w którym prosił, by nie pozwolić na sprowokowanie się we Lwowie, ponieważ gdyby doszło do zamieszek, mężczyźni musieliby wracać do swoich żon i dzieci, osłabiając znacznie Kijów, który tak naprawdę jest jedynym miejscem, w którym można o coś zawalczyć.

Wiemy, że wszystkie duże kryzysy, bardzo mocno odbijają się na społeczeństwie.

I tak było w przypadku pomarańczowej rewolucji; wszystkie koszty poniosło społeczeństwo – nie wypłacano pensji, masowo zwalniano z pracy lub nakładano grzywny, obcięto pieniądze szkołom, emerytom, robotnikom; przecież politycy swoich diet nie obetną! Mój znajomy jest właścicielem fabryki; gdy uświadomił sobie że w tej chwili z jego podatków finansuje się milicję, za jego pieniądze bije się jego braci – stwierdził że przestanie płacić. Zawsze przy takich wydarzeniach najbardziej cierpią obywatele.

Czy to prawda że w niektórych regionach milicja dołączyła do manifestantów?


Milicja obchodzi się z protestującymi bardzo brutalnie. Jednak tutaj Berkut zapowiedział, że nie będzie pacyfikować protestujących. A niedaleko Lwowa, w Kamionce Bużańskiej, około 40 pracowników tamtejszego wydziału milicji przeszło na stronę protestujących i podpisało odezwę do władz. Kiedy zaś kilka dni temu do Kijowa próbowano ściągnąć wojsko z Iwano – Frankowska, Łucka i Kałuszy, cywile zablokowali swoimi samochodami koszary. Za to żołnierze byli im wdzięczni (!), a żadnemu z blokujących na razie nie można postawić zarzutów, ponieważ – jak mówią – „przyszli tam na spacer”. Kilkadziesiąt samochodów skupionych w jednym miejscu tłumaczą „kłopotami technicznymi” – światła awaryjne rzeczywiście bez przerwy migają.

Oto Piątkowa informacja portalu Money.pl: Zamieszki na Ukrainie mogą wynieść do władzy niebezpiecznych nacjonalistów. Taką opinię wyraża cześć rosyjskich ekspertów. W opinii rządowego dziennika Rossijskaja Gazieta, w Unii Europejskiej nie rozumieją co się dzieje na Ukrainie. Walczą o zbliżenie do Unii, a zwyciężą nacjonaliści. Jak dalece Rosji zależy na rozpowszechnianiu tego typu punktu widzenia w Polsce i przeforsowywaniu tego niebezpiecznego poglądu do opinii publicznej?


Jest w tym stwierdzeniu trochę prawdy; skrajnie nacjonalistyczne ugrupowania (w tym banderowcy) także włączyły się w protest. Jednak większość to zwyczajni obywatele popierające opozycję. To rządowi Ukrainy oraz Rosji zależy na tym, by media pokazywały, jak skandują prowokatorzy: „Euromajdan to banderowcy!”

To znaczy, że te działania są dokładnie sterowane?

Tak. Zachód ma przestać wspierać protest! Polska również – rząd zdaje się mówić: „to nie wasza sprawa! Dlaczego zależy wam na pomocy Ukrainie, skoro tyle od nas wycierpieliście?” Ktokolwiek będzie wspierał prozachodnie dążenia Ukrainy, sam mocno narazi się Rosji. Putinowi na tym właśnie zależy – aby protest nie miał poparcia za granicą. Rosja najwięcej zyskuje na tym kryzysie.

Widzimy, że przedstawiciele UE poza wyrażaniem ubolewania z powodu pogłębiania kryzysu, unikają komentarzy w sprawie Ukrainy; wynikać to może z obawy przed pogorszeniem relacji na linii Bruksela – Moskwa; problem uwypuklił dodatkowo trwający 32. szczyt UE – Rosja.

Unia Europejska nie dawała co prawda żadnej nadziei na akcesję i nie było mowy o rozszerzaniu Unii na Wschód, lecz mimo wszystko podpisanie porozumienia, wskazywało by na chęć rozwijania Ukrainy w europejskim kierunku. Ukraina musiałaby się uwiarygodnić w jej oczach aby ta ją wspierała. Teraz jednak widać wyraźnie, że to dla Unii to obcy kraj; niewiele może tu zdziałać, a reagując – mocno naraziłaby się Rosji.
Co więcej, klaruje się obecny obraz sytuacji; Ukraińcy podjęli próbę uniezależnienia się od Rosji – tymczasem są w tym osamotnieni. Putin jasno określa, że będzie współpracował z każdym rządem, tylko nie wolno Ukrainie od niego odchodzić. Zaproponował pożyczkę i ułatwienia gospodarcze, ale Ukraina ma zostać pod jego skrzydłami. W razie dojścia opozycji do władzy, polityka przybierze inny kierunek, a do tego Moskwa nie dopuści.

Zdawać by się mogło, że jednak Unia Europejska powinna zareagować w tej sytuacji. Czy możliwe jest aby poparła ukraińską opozycję?

Unia Europejska może zdecydowanie zareagować tylko w momencie pogwałcenia praw człowieka; do tego typu pogwałceń dochodzi, lecz trudno je udowodnić, ponieważ te przestępstwa są tuszowane. Władza morduje? Skądże. Najemnicy cywilni się tym zajmują. Państwo umywa ręce; wszak prezydent dał obietnice przedstawicielom kościołów, że jeśli protestujący nie będą prowokować, to nie użyje siły. Kto jednak definiuje prowokacje? Granice tego pojęcia są bardzo rozmyte.

Czy możliwe jest utworzenie realnej opozycji na Ukrainie zdolnej wyegzekwować ustąpienie Janukowycza? Wiemy, że wielkie przewroty zaczynają się od lobbowania rządów przez mniejszości. Według niektórych sondaży ¼ społeczeństwa opowiada się za opozycją, ale to i tak bardzo dużo.

Protestujący nie będą wyłaniali lidera. Wiedzą, że popełniliby poważny błąd, ponieważ łatwiej uderzyć w jednostkę, niż w zorganizowaną grupę. Organizatorzy protestów w kilku miastach szybko zostali zatrzymani lub są zastraszani. Opozycja na pewno jest dzięki protestującym bardzo silna, lecz za mało, by Janukowycz ustąpił. Byłaby to dlań katastrofa.
Jednak to co się dzieje, nie idzie na marne! Bez tego typu zdarzeń w historii nigdy nie dochodzi do zmian. Bez Majdanu byłoby jeszcze gorzej, nigdy nie można by liczyć na poprawę sytuacji.

Zatem co dalej?


Alternatywą byłoby wyłącznie porozumienie z opozycją obwarowane zapewnieniami, że z tej sytuacji obecny rząd nigdy nie zostanie rozliczony. Jeśli jednak rząd poda się do dymisji to i tak znajdzie scenariusz, w którym wygra znowu.

Ostatnie sprawa. Stanowisko polskich polityków nie jest jednoznaczne: Premier Tusk wczoraj zauważył, że Kijów nie oczekuje rad od Zachodu, ponieważ jest wielkim dumnym i niepodległym państwem, które pokazuje, że samo potrafi bić się o swoje [TVP info]. MSZ Radosław Sikorski wskazuje zaś na potrzebę kontynuowania dialogu i zaniechania przemocy; jednocześnie krytykuje Jarosława Kaczyńskiego, bardzo mocno popierającego opozycję od samego początku kryzysu.

Nie wiem, czy ta polityka ma pomóc im, czy ma pomóc Ukrainie? Opozycja jednak szuka wsparcia. Wałęsa powiedział, że będzie prowadził rozmowy, ale to nie sztuka prowadzić je gdy wiadomo, jakich kierunków nabierają zdarzenia. zobaczymy kto wygrywa, Jedynie Kaczyński poszedł w ciemno. to jest odwaga, bo staje po określonej stronie przed rozwiązaniem sprawy; jest to jednak niebezpieczne, gdyż… opowiada się przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi ukraińskiemu.

Dziękuję za rozmowę.


Spełniamy prośbę rozmówcy, który prosił o anonimowość.

Nasze blogi:









Komentarze
#1 | Jacek Mruk dnia 01.02.2014
Dla wyważenia sprawy Ukrainy polecam tekst pod linkiem
http://www.kresy....-wildstein
Pozdrawiam
#2 | markowa dnia 01.02.2014
Ciekawe, czy dzisiaj ku...a wojewódzki powtórzyłby swoje dowcipy o Ukrainkach.
Dla mnie Ukraina jest wspaniałym krajem, niestety - zbyt łakomym kąskiem dla wschodniego krokodyla.
Bardzo lubię Ukraiński Hymn - w tresci troche podobny do polskiego: "jeszcze nie umarła Ukrainy ni sława, ni wola"
#3 | Magdalena dnia 01.02.2014
sądzę, że mój Rozmówca wniósł do sprawy wiele nowych ciekawych spostrzeżeń - zawsze sytuacja przedstawiona oczami mieszkańca, który styka się na codzień z tą rzeczywistością jest niezwykle cenna. Stąd pomysł na wywiad.
#4 | Jacek Mruk dnia 31.01.2014
Sprawa Ukrainy nie jest taka prosta dla nas Polaków. Odwoływanie się do Bandery jako bohatera wywołuje ciarki na plecach wielu znających skutki tego diabelskiego pomiota.
To że Rosja chce ją zawłaszczyć to nie ulega wątpliwości i w tym celu są robione wsparcia srebrnikami.
Jesteśmy w kolejnej sytuacji w trudnym wyborze.
Mam nadzieję że Ukraińcy, z których wielu też cierpiało z łap banderowców przejrzy na oczy .
Pozdrawiam
#5 | Artur dnia 31.01.2014
Magda - gratuluję pierwszego, bardzo udanego wywiadu. Powinni go przeczytać wszyscy ci, którzy negują poparcie dla dążeń Ukrainy... Agenci Rosji? Jak do tego dodać stosunek do Tragedii Smoleńskiej obraz staje się klarowny. Dziękuję i proszę o więcej. Twój blog jest niezwykle ciekawy i bardzo podnosi wartość portalu. Pozdrawiam
#6 | Kazia dnia 31.01.2014
Bardzo ciekawy wywiad, dobrze spojrzeć nie tylko na Ukrainę ale i na Polskę oczami zza Buga. Przy okazji można zauważyć, że rozumieją tam i dostrzegają sprawę zbrodni wołyńskich ale tez widza możliwość porozumienia polsko-ukraińskiego. Magda, duża sprawa, pierwszy wywiad i świetnie Ci poszło. Gratuluję.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną