Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Sądziłem, że nic nie jest mnie już w stanie zaskoczyć; żadna podłość nie zdoła mnie powalić z nóg. Byłem w błędzie. Zdarzają się takie niegodziwości, o których „filozofom się nie śniło”. Zdaję sobie sprawę z wszelkich okoliczności tegoż zdarzenia. Jak zawsze chodzi o zrobienie szumu wokół siebie; zwrócenie uwagi, bo zainteresowanie maleje; wywołanie określonych reakcji itp.
05.01.2014r.


„Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami”.

      Ten ewangeliczny fragment należy do najbardziej znanych, choć nie mam pewności czy do końca zrozumianych. Zajrzałem na portal Biblia.wiara.pl (polecam jego systematyczną lekturę, bo pomaga w zrozumieniu niedzielnych czytań mszalnych), gdzie znalazłem wyjaśnienie: „Grecki wyraz przetłumaczony jako „Słowo” był używany przez wielu starożytnych filozofów na oznaczenie „rozumu”, siły która stworzyła kosmiczny porządek. Filon połączył to wyobrażenie z żydowskimi koncepcjami „Słowa”. W Starym Testamencie pojawia się personifikacja Mądrości (Prz 8), natomiast starożytny judaizm utożsamiał uosobioną Mądrość, Słowo i Prawo (Torę). Nazywając Jezusa „Słowem”, Jan widzi w Nim ucieleśnienie całego Bożego objawienia i oznajmia w ten sposób, że jedynie ci, którzy przyjmują Jezusa, w pełni przestrzegają Prawa (J 1,17). (…)Rozpoczynając swoją Ewangelię w sposób nawiązujący do początku Księgi Rodzaju (Rdz 1,1), Jan czyni aluzję do Starego Testamentu i żydowskiego obrazu Boga, który stworzył świat swoją odwieczną mądrością lub słowem”.

      Odwieczna Boża Mądrość. Uosobiona Boża Mądrość. Zamieszkała pośród nas. Niestety, w nie najlepszym sąsiedztwie. Chwilami zastanawiam się, jak ogromna musi być Boża cierpliwość, że Pan „widzi i nie grzmi”. To, co miało miejsce u nas tuż przed Świętami Bożego Narodzenia (może właśnie o to chodziło, by walor tychże Świąt podeptać) nie mieści się w ogólnie przyjętych kanonach ludzkiej egzystencji. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie czegoś bardziej nikczemnego. Absolwentka filologii polskiej, nauczycielka (mój Boże, komuś takiemu powierza się kształtowanie dzieci i młodzieży), na antenie jednej z komercyjnych telewizji oznajmiała: „24 grudnia, czyli w wigilię - żeby było weselej - zamierzam przerwać ciążę. Jest bardzo wiele sposobów. Mogę połknąć jakąś substancję, mogę to zrobić "przez nieuwagę", mogę się potknąć i spaść z czegoś, mogę wziąć za gorącą kąpiel, mogę wziąć środki przeczyszczające itd. W każdym razie 24 grudnia zamierzam przerwać ciążę”.

      Sądziłem, że nic nie jest mnie już w stanie zaskoczyć; żadna podłość nie zdoła mnie powalić z nóg. Byłem w błędzie. Zdarzają się takie niegodziwości, o których „filozofom się nie śniło”. Zdaję sobie sprawę z wszelkich okoliczności tegoż zdarzenia. Jak zawsze chodzi o zrobienie szumu wokół siebie; zwrócenie uwagi, bo zainteresowanie maleje; wywołanie określonych reakcji itp. Mimo wszystko żadne uwarunkowania nie mogą wyjaśnić takich zachowań. Dla mnie wykładnia jest jedna: szatańska robota. Człowiek z natury swojej nie jest aż takim łajdakiem. Tylko spolegliwość wobec czarcich poczynań czyni go kimś, kogo w potocznym języku nazywa się – proszę mi wybaczyć – szubrawcem. Nie jest moją rolą wydawanie takich czy innych sądów. I tego nie robię. Staram się być natomiast wyrazicielem odczuć tysięcy, milionów moich Rodaków, u których omawiany kazus powoduje – pisząc najbardziej delikatnie – wzburzenie. Ja natomiast jestem pewien jednego – są tacy pośród nas, którzy zrobią wszystko, by odwieczne Słowo NIE zamieszkało między nami. Muszę ich jednak rozczarować – na nic wasze wysiłki. Nic z tego – Słowo już mieszka i waszą podstępną aktywnością nic, albo bardzo niewiele zdziałacie. Kościół trwa i „bramy piekielne go nie przemogą”. I nie są to tylko pobożne życzenia. Wiem o czym piszę. Sam fakt tłumów przed konfesjonałami w okresie przedświątecznym, a przecież to „moja działka”, jest aż nadto wystarczającym argumentem, potwierdzającym prawdziwość powyższej tezy. Jeden z moich Przyjaciół napisał niedawno: „(…)zapewne czytał ksiądz oświadczenie pewnej feministki która w Wigilię chce dokonać aborcji. Jak wiadomo największym świętem Kościoła jest Wielkanoc. Aż boję się pomyśleć co zrobi wtedy?” Proszę się nie bać. Jestem przekonany, że cokolwiek by nie wymyśliła i tak nie zdoła przysłonić jasności odwiecznego Słowa. Jej zachowanie, choć okrutne w swojej wymowie, przypomina mi jednak żart z czasów licealnych: Ogłoszenie z „Komsomolskiej Prawdy” – „W Moskwie, na Placu Czerwonym rozdają samochody”. Ktoś naiwny pojechał sprawdzić i okazało się, że nie w Moskwie, tylko w Leningradzie; nie na Placu Czerwonym, tylko na Placu Dekabrystów; nie samochody, ale rowery i nie rozdają, ale kradną. Główne przesłanie manifestu naszej (anty)bohaterki ma podobną wartość i wymowę.

      Powróćmy jeszcze na moment to tej niechlubnej sytuacji, z jaką przyszło nam się zmierzyć na kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia. Pytam, gdzie są organy ścigania? Póki co chyba obowiązuje w Polsce prawo, a mówi ono wyraźnie: „Kto powoduje śmierć dziecka poczętego, niezdolnego do samodzielnego życia poza organizmem matki, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". Jeśli ktoś otwarcie zapowiada jego złamanie, należy chyba coś z tym zrobić. Jak długo można kpić sobie w żywe oczy ze wszystkiego i ze wszystkich? Ileż jeszcze razy ktoś musi nam napluć w twarz, byśmy w końcu zareagowali? Jak dużo mamy tych policzków do nadstawiania? I dobrze się stało, że znalazł się jeden (mam nadzieję, że jest ich dużo więcej) parlamentarzysta, który doniósł do prokuratury zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa, uzasadniając, że „ma na uwadze dobro przyszłych matek, które z różnych pobudek nie chcą urodzić dziecka i kierują się w tych przypadkach na drogę przestępstwa”. Napisał też list do pani minister od edukacji, zawierając w nim m.in. takie słowa: "Edukacja to nauka naszych dzieci. Jakim więc sposobem osoba, która informuje przez media, że popełni przestępstwo, nadal jest nauczycielem? Pani (…) powinna nie tylko odpowiedzieć karnie, ale przede wszystkim zawodowo za haniebne zachowanie"

      Jeśli ktoś odebrał dzisiejszy mój tekst jako wyraz buntu i gotowości do odpowiedniego działania, to dobrze, bo właśnie o to mi chodziło. Tam, gdzie „zamieszkało Słowo” (jak choćby od wieków w naszej Ojczyźnie) jest miejsce święte. I nie pozwolimy, by je zaśmiecać. Stać nas na postawę, której przykład dał nam Pan przepędzający przekupniów ze świątyni. Co prawda nie wołamy: „Idziemy po was!” (to klasyczne zdanie zastrzegł sobie jeden z ministrów), ale wiedzcie opluwacze naszej wiary i polskości, że mamy duchowy oręż i nie zawahamy się go użyć. Tej broni jeszcze nikt nie zdołał pokonać. Wam też się nie uda!

/ks. Wiesław Multan/



Nasze blogi:











Komentarze
#1 | Kazia dnia 05.01.2014
100! Gratulacje! Mocnym akordem zaczyna Ksiądz ten rok, życzę dużo zdrowia przede wszystkim i jeszcze - aby szybko zmieniały się cyfry przed zerami, a zera dochodziły za cyframi Smile
Sadzę, że te cytowane przez Księdza szokujące wypowiedzi są podyktowane jedynie chęcią uzyskania rozgłosu. Współczuję tym, co tak głupio mówią, a nie zdają sobie sprawy że w ten sposób krzywdzą siebie najbardziej. Takich pustych osób jak cytowana panienka nie brakuje, mówią bezmyślnie w mediach, piszą jeszcze większe bzdury w necie i utrwalają swój obraz - ludzi całkowicie pozbawionych uczuć wyższych. Wstyd gdy się słucha i czyta. Pozdrawiam
#2 | Artur dnia 05.01.2014
Proszę Księdza podstawa to się po prostu nie bać. Ludzie mali uciekają się do różnych podłości, i może zło chwilami zwycięża, jednak i tak w ostateczności zwycięży dobro. I taką nadzieję należy mieć we wszystkich małych ale też i wielkich sprawach jak choćby wyjaśnienie Tragedii Smoleńskiej.

Ja ze swojej strony chciałbym Księdzu pogratulować setnego wpisu. Jak widać po liczbie tzw. lajków ma Ksiądz już sporą grupę swoich czytelników, a jako blogera cechują księdza same pozytywy - systematyczne pisanie i wysoki poziom bloga. U nas w tej chwili wszystkie blogi są takie, co bardzo cieszy i dobrze wróży na przyszłość naszemu portalowi i skupionej wokół niego społeczności. Serdecznie pozdrawiam
#3 | Jacek Mruk dnia 05.01.2014
Chorzy psychicznie stają się kastą dominującą w normalnym społeczeństwie, czy to nie dziwne?
Moim zdaniem to znak na upadek całkowity moralności i zwiastujący bliski Armagedon. Obym się mylił.
Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną