Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Materiał zdjęciowy zamieszczony na stronie zespołu dr Laska dowodzi więc, że członkowie „Komisji Millera” rozpoczęli dokumentowanie miejsca tragedii, nie bezpośrednio po niej lecz, dobę po tym, jak szczątki samolotu pokryły rzadko zalesiony, błotnisty i grząski teren, nieopodal lotniska Siewiernyj pod Smoleńskiem. Pierwsza dokumentacja zdjęciowa została wykonana tzw. „małpką” w dość tanim aparacie telefonicznym i nie pozwala na precyzyjną ocenę udokumentowanego w taki sposób materiału.
07.01.2014r.






LINKI:

Strona zespołu dr Laska: Link

Techniki obrazowania 3D: Link

Obrazowanie 3D po wybuchu: Link

Józef Krysztofik, Wojciech Manaj, ZASTOSOWANIE BADAŃ NIENISZCZĄCYCH W TECHNICE LOTNICZEJ, PRACE INSTYTUTU LOTNICTWA ISSN 0509-6669, 211, s. 120-129, Warszawa 2011: Link



Nasze blogi:








Komentarze
#1 | fotoamator dnia 07.01.2014
Fss

Rzeczywiście, tych zdjęć może być więcej. To tylko numery opublikowane. Niewykluczone, że po ostatnim, a także wcześniej również wykonywano zdjęcia tym telefonem

pzdr !
#2 | fss dnia 06.01.2014
Tj. co najmniej 50..., o ile nie dysponuje Pan jakimiś dodatkowymi danymi (których nie znalazłem w tekście analizy), po uwzględnieniu których: dokładnie 50... Wink )
#3 | fotoamator dnia 05.01.2014
Fss

Rzeczywiście, moja mała pomyłka obliczeniowa Smile Wykonano ich 50.

Dziękuję i również serdecznie pozdrawiam
#4 | fss dnia 05.01.2014
Fotoamatorze, przypuszczalnie tych zdjęć wykonano łącznie nawet nie tyle co najmniej 49 ile co najmniej 50.
Wydaje się, że wynika to z opublikowanych przez Pana numerów porządkowych ośmiu fotografii, które oznaczono od:
20100411007
do:
20100411056
Otóż w zbiorze zdjęć zawierającym wszystkie zdjęcia o numerach nie większych niż 7 a nie mniejszych niż 56 jest co najmniej 56-7+1=50 (a nie: 56-7=49) zdjęć.
Pozdrawiam,
gratulując odkrycia i analizy
#5 | at dnia 04.01.2014
Panowie z KBWL i z prokuratury są tak zabójczo inteligentni, że po prostu brakuje słów. Albo też mają taki nacisk "sił wyższych", że nie mogą nawet kiwnąć palcem w bucie. Ta druga możliwość wydaje się być bardziej prawdopodobną.
#6 | Artur dnia 04.01.2014
Fotoamator - lemingoza jest ostrą chorobą społeczną. Niemniej jak widać poruszyłeś kogoś z komisji p. Millera skoro tak napisał. Zawsze mogli Smienę zabrać albo Druha... Pozdrawiam
#7 | fotoamator dnia 04.01.2014
Zacytuję jeden z ostatnich komentarzy na Niezależnej. Warto poznać taki tok rozumowania :

ZDJĘCIA BYŁY ROBIONE
telefonem komórkowym Nokia E-66 (3MPix) Nikonem D-80 (10 Mpix) oraz Panasonikiem Lumixem DMC-ZF28 (10MPix). Te dwa ostatnie - to naprawdę przyzwoite aparaty fotograficzne.
Telefonem komórkowym robiono 11go, później robiono już w/w aparatami fotograficznymi.
Nie ma nic złego w tym, ze ktoś robił zdjęcia tym co miał pod ręką. 3 MPix plus głowa na karku - pozwala zdokumentować wszystko co trzeba (tylko trzeba się trochę więcej napracować).
Warto zauwazyć, że np. MAK robił zdjęcia lustrzanką profesjonalną (30Mpix) - no, ale oni badają 20-30 katastrof rocznie


Krótko mówiąc - Polacy, nic się nie stało. Wystarczy głowa na karku i trochę sprytu, a dokumentację katastrof może badać każdy, zwłaszcza jeśli umie dobrze rysować Po co w ogóle robić zdjęcia i po co jakaś komisja państwowa.

Po prostu ręce opadają jak się takie coś czyta !!!
#8 | Jacek Mruk dnia 04.01.2014
Fotoamatorze
Bardzo ważną pracę wykonujesz rejestrując zaniedbania i celowe zaniechania.
Celowość mataczenia wynika ze współodpowiedzialności za zamach, więc nie ma co się dziwić ,że takie zaniechania są czynione.
Technika idzie do przodu bardzo szybko i w niedługim czasie może być możliwość odtworzenia momentu zdarzenia (zamachu , wypadku , czy katastrofy) z jednego kawałka materiału.
Pozdrawiam
#9 | ossala dnia 04.01.2014
Fotoamatorze, gdybym chciała być złośliwa, to bym powiedziała, że trzeba się cieszyć, telefon komórkowy już wynaleziono, że je akurat przy sobie mieli i byli obeznani na tyle, aby robić nim zdjęcia! Inaczej nic by nie było - prócz ton papieru (który jest bardzo cierpliwy) z Moskwy.
Co do tego, kto pracuje w KBWL - w aż taki beton nie wierzę.
#10 | Kazia dnia 04.01.2014
To jawne lekceważenie nas, suwerena czyli narodu ale też oszustwo. Bo skoro mają tak mizerny materiał dowodowy jak można brać poważnie pod uwagę raport Millera? Nawet nie zadali sobie trudu aby markować zainteresowanie polskich władz wyjaśnieniem katastrofy. Skandal. Im więcej wiemy tym podstaw do unieważnienia prac tych nieszczęsnych komisji jest coraz więcej.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną