Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Boimy się o małe dzieci. Idiotyczny pomysł przymusowego pójścia do szkół sześciolatków, jak też wprowadzanie budzącego trwogę genderyzmu w jeszcze młodszym wieku, sprawiają, że nasza troska jest jak najbardziej uzasadniona. Jeśli ktoś miał cokolwiek do czynienia z nauczaniem małych dzieci wie, że na tak młodym człowieku nie można eksperymentować. Nie interesuje to jednak osób „decyzyjnych”, lekceważących zdanie milionów zatroskanych rodziców.
29.12.2013r.


„Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaus w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść”.

      Archelaus, jak przyznają historycy, odziedziczył złe usposobienie po swym ojcu i tak jak on był tyranem. Dlatego wielu ludzi uciekało z Judei. Najczęściej w okolice Nazaretu. Udała się tam także, po wcześniejszym egipskim wygnaniu, Święta Rodzina. Od początku mieli „pod górę”. Ciągła niepewność jutra. Charakterystyczna również dla dzisiejszych pokoleń. Stajemy u progu Nowego Roku. I zapewne również z niepokojem spoglądamy w przyszłość. Co powoduje u nas te obawy. Przyczyn jest wiele.

      Strach nam zagląda w oczy, gdy słyszymy o ataku na najbardziej bezbronne, nienarodzone jeszcze istoty. Okrutnie brzmią słowa, które wyczytałem na jednym z portali internetowych: „Niektóre brytyjskie środowiska lobbują na rzecz aborcji opartej na selekcji płci. Głos w tej sprawie zabrał szef prokuratury brytyjskiej, który stwierdził, że nielegalna jest aborcja, którą podejmuje się bez wiedzy lekarza. Tamtejsze prawo natomiast nie zabrania przerwania ciąży kobiecie, która dowiaduje się że ma syna, a chciała córkę i odwrotnie.”

      Oto, do czego może doprowadzić „postępowy nurt” XXI wieku. A i chore prawo nie jest tu bez winy. Trudno żyć w takich czasach.

      Boimy się o małe dzieci. Idiotyczny pomysł przymusowego pójścia do szkół sześciolatków, jak też wprowadzanie budzącego trwogę genderyzmu w jeszcze młodszym wieku, sprawiają, że nasza troska jest jak najbardziej uzasadniona. Jeśli ktoś miał cokolwiek do czynienia z nauczaniem małych dzieci wie, że na tak młodym człowieku nie można eksperymentować. Nie interesuje to jednak osób „decyzyjnych”, lekceważących zdanie milionów zatroskanych rodziców. Nie dopuszcza się do ogólnonarodowego referendum, choć „gołym okiem” widać, że znakomita większość społeczeństwa ma w tej materii wyrobione zdanie. Cóż, gdy ono jest różne od zapatrywań władzy. Czyżby więc trzeba było boleśnie odczuć tę zbyt głęboką ingerencję państwa w sferę edukacyjno-wychowawczą? Ufamy, że nie, bo pierwszymi poszkodowanymi w tej „szopce” władzy będą dzieci, a ich krzywda jest nie do wybaczenia („Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza”. Mt 18,6).

      Martwimy się o naszych wschodnich Sąsiadów. Byłem w tym roku dwukrotnie na Ukrainie. W czasie mojego tam pobytu cały czas w duchu towarzyszyło mi zdanie Chrystusa: „Żal mi tego ludu”. Naprawdę żal. Miałem okazję sporo rozmawiać z Ukraińcami i przyglądać się ich codziennej, bardzo trudnej egzystencji. Ci ludzie są już naprawdę zmęczeni. Pomijam, oczywiście, ten – skądinąd bardzo wąski margines – nowobogackich, czy też nastawionych wrogo nacjonalistów. Mam wciąż przed oczyma tych prostych, spracowanych, biednych, opuszczonych i oszukanych ludzi. Jak długo jeszcze będzie trwać ich gehenna? Ktoś powie: Przecież i u nas takich nie brakuje. Owszem, chociaż raczej trudno tu się licytować. W mojej opinii takiej niedoli i ubóstwa, jak w miejscach przeze mnie odwiedzonych na Ukrainie, u nas raczej na próżno szukać. Byłem m.in. w Chyrowie. Miejscowość bardzo nam bliska. Głównie przez działający tam w latach 1883 – 1939 Zakład Naukowo-Wychowawczy Ojców Jezuitów, uważany za najlepiej wyposażone gimnazjum w Polsce. Tam kształcili się m.in.: Eugeniusz Kwiatkowski, Jan Brzechwa, Franciszek Ksawery Pruszyński, Kazimierz Wierzyński, kardynał Adam Kozłowiecki, ks. Zdzisław Peszkowski, Aleksander Birkenmajer, Marian Garlicki, Witold Bełza, Kazimierz Junosza-Stępowski. Jednym z wychowawców był tam bł. O. Jan Beyzym, późniejszy misjonarz na Madagaskarze. Sam kwiat polskiej kultury, sztuki, nauki. Dziś z dawnej świetności pozostało w zasadzie tylko wspomnienie, bliskie i miłe sercu myślącemu i czującemu po polsku. Budynki wymagają generalnego remontu. Dawną świetność przypomina tylko przepiękna, konsekrowana w 1996 r., greckokatolicka cerkiew pod wezwaniem św. Mikołaja. Odbudowywany jest również kościół rzymskokatolicki.

      Martwi jeszcze jedna sprawa: „70 proc. nie zgadza się, by Kościół i księża katoliccy wypowiadali się w bieżących sprawach politycznych - wynika z badania realizowanego na zlecenie Instytutu Spraw Publicznych”. Osobiście nie mam i nie miałem nawet najmniejszych ambicji politycznych. Zresztą nigdy nie marzyła mi się żadna kariera. Ale, jeśli ludzie z ambony nie usłyszą prawdy, także w sprawach społeczno-politycznych, opartych na społecznej nauce Kościoła, to gdzie mają jej szukać? Boli, naprawdę bardzo mnie boli, że jeszcze wciąż tylu moich Rodaków tego nie rozumie.

      Dużo tych zagrożeń. To prawda. Ale nie popadajmy w zbytni pesymizm. Jest też nadzieja. „Nie lękajcie się!” – wołał bł. Jan Paweł II. W roku Jego kanonizacji te słowa niech wybrzmią jeszcze donioślej. Pomimo tylu niebezpieczeństw musimy wierzyć w moc papieskiego przekazu. On nie wystraszył się nigdy, a zagrożeń miał bez liku. Na wzór „największego z rodu Polaków” nabierzmy męstwa. Może się okazać bardzo przydatne. Szczególnie w – jak się wydaje – niełatwej przyszłości. A te trudne wyzwania niech się okażą dla nas błogosławione. Tego P.T. Państwu i sobie życzę.

P.S. Poniżej kilka fotografii z Ukrainy:



Remontowany kościół katolicki pw. św. Wawrzyńca w Chyrowie




Ołtarz główny (za tzw. „carskimi wrotami”) w greckokatolickiej cerkwi pw. św. Mikołaja w Chyrowie






Wnętrze cerkwi w Chyrowie: „carskie wrota” i obraz „Ostatnia Wieczerza”




Cerkiew prawosławna w okolicach Starego Sambora




Obraz Matki Bożej we wnętrzu przydrożnej kapliczki






Cieszy fakt, że kościoły i kaplice (w tym także katolickie, jak na powyższej fotografiach)
są budowane lub remontowane, bo tam gdzie się zamyka świątynie, otwierane są więzienia.




Samochodów na stacjach benzynowych raczej niewiele. Za to mamy inne widoki.



/ks. Wiesław Multan/



Nasze blogi:











Komentarze
#1 | Kazia dnia 02.01.2014
Jeden Smile oczywiście, możesz cytować do woli, czuję się zaszczycona, miło mi że czytasz moje komentarze. Pozdrawiam
#2 | Jeden z bandy dnia 02.01.2014
Kaziu!
Bardzo spodobal mi sie ten Twoj wpis.Pozwolisz ,ze "wykradne"Ci te slowa,ze:"bieda bywa szlachetna ale nedza juz nie".Nie myslalem,ze istnieje taki podzial takze i tu.
To tak jak w bajce (Folwark zwierzecy),gdzie:"wszyscy sa rowni,ale sa i rowniejsi".
Pozdrawiam.Wink
#3 | ossala dnia 29.12.2013
XWM, nadziei tracić nie wolno i poddawać się nie wolno. Jest nas wielu myślących pod prąd lewackich pomysłów, to my wychowujemy swoje dzieci, powinniśmy być dla nich najwyższym autorytetem i nad tym trzeba pracować, to trzeba pielęgnować.
Moja córka do chwili wyjazdu z kraju, siłą rzeczy, oglądała ogólnie obowiązujący "Dziennik telewizyjny". Czemu na widok Tuska i Komorowskiego mówiła "podli zdrajcy"? Czemu, razem z nami broniła krzyża na Krakowskim Przedmieściu? Ze szkoły to wyniosła? Nie sądzę...
#4 | XWM dnia 29.12.2013
Wydawać się może, iż w powyższym tekście jest dość spory "rozrzut" tematyczny. Wynika to z faktu, że naprawdę wiele się dzieje. Staram się odnieść do problematyki, która wydaje mi się najbardziej godna uwagi. Ale może to być subiektywna ocena. Natomiast zdecydowanie zgadzam się z wszystkimi P.T. Państwa uwagami. Potwierdzają one, że nie można tracić nadziei, bowiem nie brakuje szlachetnych Osób. A takich nam dzisiaj potrzeba. Dziękuję i pozdrawiam.
#5 | Kazia dnia 29.12.2013
Cóż.. nic dodać do Księdza notki. Może poza tym, że bieda bywa szlachetna ale nędza już nie. Umęczeni biedą ludzi niestety w Polsce przybywa. Po małych miejscowościach widać już w dzień grzebiących w śmietniku emerytów, nie tylko bladym świtem i przybywa żebrzących na parkingu przed supermarketami dzieci. A przed świętami więcej osób puka do drzwi - pytają czy aby nie ma się nic w domu co mogliby zabrać na skup złomu. Smutne to, zwłaszcza gdy słyszy się o wielkich premiach wypłacanych w naczelnych urzędach. Gdzie się podziała ta nasza solidarność?
Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
#6 | ossala dnia 29.12.2013
Witam niedzielnie.
Być może dla samej siebie, ale mam własne przemyślenia, którymi się pocieszam.
Po pierwsze, szkoła jako taka nigdy tak naprawdę nie miała czasu dla ucznia. Ani na wychowanie, a już tym bardziej na nauczanie. Kiedyś na zebraniu rodziców dostałam, jako rodzic (ja!!!) listę tematów do przerobienia z dzieckiem , bo nauczyciele nie nadążają z programem! Miałam się nauczyć o trapezie, wodach śródskórnych czy podskórnych (nie pamiętam) i miałam nauczyć dziecko, w którym wyrazie samogłoska "i" jest oddzielną literą, a w której "i" stanowi jedynie zmiękczenie innej samogłoski.
To była II i III klasa podstawówki, nauczanie początkowe.
Nie sądzę, aby wiele się w tej kwestii zmieniło.
Druga rzecz, niezwykle istotna, dzieci najwięcej wynoszą z domu, z naszego wychowania, z tego, ile w nie zainwestujemy.
A trzecia refleksja to taka, że jak się z niektórymi nowymi trendami za bardzo przegnie (przepraszam za określenie), to one się i tak odwrócą przeciwko tym, którzy je lansują.
Podobnie, jak rzecz się miała z antysemityzmem.
Pozdrawiam i dziękuję za notkę
#7 | Artur dnia 29.12.2013
Idiotyczny pomysł przymusowego pójścia do szkół sześciolatków, jak też wprowadzanie budzącego trwogę genderyzmu w jeszcze młodszym wieku, sprawiają, że nasza troska jest jak najbardziej uzasadniona. Jeśli ktoś miał cokolwiek do czynienia z nauczaniem małych dzieci wie, że na tak młodym człowieku nie można eksperymentować.

Właśnie oni o tym doskonale wiedzą... Pozdrawiam
#8 | Jacek Mruk dnia 29.12.2013
Smutek przenika myśli gdy się obserwuje diabelskie działania.
Jest też światełko w tunelu , bo wyczytałem że ilość klinik aborcyjnych w USA uległa znacznemu zmniejszeniu.
Módlmy się by zły tracił moc, a Wiara w ludziach wzrastała.
Bieda to najgorsze upokorzenie jakiego obecnie może doznawać człowiek XXI w.
Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną