Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

W życiu społecznym funkcjonuje zasada, której często nie dostrzegamy, otóż ta zasada mówi: „Prawda zwycięża nie bez oręża”. Jeśli chcemy, żeby prawda o Polsce, o naszych interesach, i prawda o zagrożeniach wobec naszej tożsamości kulturowej dotarła do ludzi, musimy inteligentnie rozwijać instrumenty przekonywania.
14.12.2013r.


Rozmowa z prof. A. Zybertowiczem w trakcie obchodów 70-lecie Polskiego Instytutu Naukowego
w Kanadzie
from Marce Pane on Vimeo.


/BHO24h/


      Sympozjum było poświęcone dylematom, przed którymi stoi Polska i kraje z nami sąsiadujące. Dylematy, to sytuacje problemowe, które cechują się tym, że rozwiązania co do wyboru dróg rozwoju nie są jasno przesądzone. Wydawałoby się, że Polska, jako kraj w którym ma 1000-letnią tradycję chrześcijańską, jako kraj, którego państwowość, od samego niemal początku była związana z cywilizacyjną misją kościoła katolickiego, jest i pozostanie krajem, który, unowocześniając się, będzie bazował na zasobach naszej tradycji i kultury. Tymczasem, ostatnie dwadzieścia kilka lat, lata tak zwanej transformacji ustrojowej, postawiły na porządku dziennym inny sposób organizowania naszej przyszłości.

      W Polsce i poza Polską wpływowe są środowiska, które uważają, że najlepszym sposobem zmodernizowania, unowocześnienia naszego kraju jest depolonizacja, a nawet dechrystianizacja, że jeśli chcemy się szybko rozwijać, jeśli chcemy dościgać kraje Europy zachodniej, jako pewien cywilizacyjny wzór, to powinniśmy odwrócić się plecami od naszej przeszłości, od osiągnięć i porażek naszych przodków, że powinniśmy patrzeć krytycznie na chrześcijaństwo, że powinniśmy traktować chrześcijaństwo i kościół katolicki raczej jako balast rozwoju niż zasób kulturowy, na bazie którego można umacniać wspólnotę polityczną.

      Te motywy są w dzisiejszych debatach, w polskim życiu publicznym są tak bardzo wyostrzone, że w pewnym sensie można mówić o wojnie kulturowej. I to sympozjum było próbą przyjrzenia się obecnej sytuacji i uświadomienie środowiskom patriotycznym, że w polityce nie decyduje słuszność, nie decydują racje intelektualne, czy racje moralne, tylko że polityka jest grą interesów i ci, którzy lepiej potrafią się zorganizować, stawiają na swoim. W związku z tym, z wystąpień, z referatów, także z mojego referatu wynikało zalecenie: musimy bezlitośnie zdiagnozować sytuację, zdiagnozować swoje słabości, zreorganizować się i wykorzystać zasób naszej tradycji jako źródło wspólnotowości, dzięki której nie będziemy musieli się z Polski być…, nie będziemy musieli się Polski wstydzić.

      Po pierwsze trzeba rozstać się z kilkoma iluzjami: pełne, zintegrowane społeczeństwo, zintegrowane wg jednolitych wartości, wg jednolitego przywództwa, w świecie dynamicznym, pluralistycznym, w świecie podążającej globalizacji – jest niemożliwe. Po drugie trzeba, żeby obóz patriotyczny nabrał dojrzałości i rozstał się z pewnymi iluzjami. Jedną z iluzji, to jest iluzja rozdzielenia, iluzja odsiania ziarna od plew. Nie zbudujemy w najbliższych dziesięcioleciach społeczeństwa ludzi uczciwych, którzy potrafią nawrócić nieuczciwych i leniwych, albo usunąć ich ze swojego grona. Musimy żyć obok i z tymi, którzy myślą inaczej, a także szkodzą Polsce, natomiast musimy być na tyle inteligentnie zorganizowani, żeby to nie oni nadawali ton naszemu myśleniu, to nie oni rządzili instytucjami, to nie oni mieli wpływ na polskie państwo. To nie może być tak, że tajnymi służbami kierują ludzie, którzy nie wierzą w polski interes narodowy.

      Każde państwo, które umiejętnie, z poszanowaniem praw innych państw, które umiejętnie zabiega o swoje interesy musi mieć min. kontrwywiad. Mówiła o tym wczoraj pani minister Fotyga. Jeśli kontrwywiad nie patrzy bardzo uważnie na ręce podmiotom obcym, to Polacy mają złudzenie, że niektórzy intelektualiści czy komentatorzy reprezentują polski interes w sytuacji, gdy są oni rzecznikami interesów obcych.

      W pluralistycznym społeczeństwie, gdzie jest wolność słowa, w przestrzeni publicznej, mogą występować rzecznicy obcych interesów, ale oni muszą przedstawiać się i być przedstawiani jako rzecznicy obcych interesów. Mam wrażenie, obserwując debaty publiczne po tragedii smoleńskiej, że wiele głosów i wiele posunięć medialnych następowało pod wpływem zagranicznej agentury wpływu, a polski kontrwywiad zachowywał się biernie, nie utrudniając tym ludziom i środowiskom wprowadzania w błąd naszej opinii publicznej.

      W życiu społecznym funkcjonuje zasada, której często nie dostrzegamy, otóż ta zasada mówi: „Prawda zwycięża nie bez oręża”. Jeśli chcemy, żeby prawda o Polsce, o naszych interesach, i prawda o zagrożeniach wobec naszej tożsamości kulturowej dotarła do ludzi, musimy inteligentnie rozwijać instrumenty przekonywania. Jeśli na takie spotkania, jak dyskusje w Klubach „Gazety Polskiej”, w Polsce i za granicą , jak na wczorajsze sympozjum, nie potrafimy przyciągnąć młodego pokolenia, to musimy zastanowić się, jak inaczej powinniśmy komunikować sprawy ważne dla Polski, jak inaczej powinniśmy mówić o interesach strategicznych i o zagrożeniach. Nie mamy zadowalać się, poprzestawać na tym, że ktoś inny ma media, tylko musimy skutecznie konsolidować te drogi docierania do świadomości naszych współrodaków, które mamy do dyspozycji. Musimy uczyć się bardziej inteligentnych form komunikacji, w związku z tym, dopasować długość wypowiedzi do percepcji dzisiejszej młodzieży.


Transkrypcja: Ossala

Nasze blogi:













Komentarze
#1 | ossala dnia 15.12.2013
Prof. Zybertowicz niemal onieśmiela logiką i celnością swoich wniosków. Podobne uwagi, konkluzje, adresowane do opozycji parlamentarnej słyszę często w wypowiedziach prof. Fedyszak-Radziejowskiej (choć nie wprost) i prof. Staniszkis (wprost).
Zastanawiam się wtedy, czy owa opozycji słucha tych uwag, bo - naprawdę - słuszności nie da się im odmówić.
#2 | Kazia dnia 14.12.2013
Ossalo, świetnie przepisane. Mamy taki komplementarny materiał. Dziękuje za Twoją pomoc, Teraz właśnie widać że jest to nasz wspólny portal.
A prof. Zybertowicz ma rację, musimy oprzeć się na naszej tradycji, abyśmy nie przestali być sobą. Wokół tego da się jednak tworzyć wspólnotę, nawet mimo różnic.
Pozdrawiam.
#3 | Artur dnia 14.12.2013
Smile a ja z kolei wrzucam relację z 12.12. i zdjęcia Jurka. Kazia przygotowuje opis pewnego ciekawego spotkania które będzie jutro i tak się kręci... Pozdrawiam
#4 | ossala dnia 14.12.2013
Arturze, to była przyjemność dla mnie, naprawdę.
P.S. Już działam dalej, tzn. odsłuchuję nagranie z konferencji w Kanadzie. I języki obce sobie przy okazji przypominam Grin
#5 | Artur dnia 14.12.2013
Ossalo - dziękuję za transkrypcję i w ogóle za swoją gotowość do pomocy naszej redakcji. Roboty dużo a rąk do pracy niewiele, tym bardziej się cieszę. Co do pyskówek, to mam czasem wrażenie, że uczestniczący w nich piszący setki komentarzy dziennie, gdyby ich zapytać o czym pisali tydzień temu - mieliby problem. Smile. Ale niektórzy są w sieci tylko po to żeby się wyżyć i wyładować swoje frustracje, oczywiście pomijając zadaniowych Smile. Pozdrawiam serdecznie a naszemu blogerowi BHO24h dziękuję za materiał.
#6 | Jacek Mruk dnia 14.12.2013
Kolejne podsumowanie prof. Zybertowicza. Zastanawiające jest jak dotrzeć do tych ogłupionych by ich wyrwać z kleszczy głupoty i manipulacji?
Dekalog jest podstawą bytu Państwa Polskiego i tylko w oparciu o niego naród może stać się Narodem.
Pozdrawiam
#7 | ossala dnia 14.12.2013
Jak pisałam wcześniej: pozostaję pod nieustannym wrażeniem kultury słowa prof. Zybertowicza jak również jego przenikliwości i spokojnej, ale jednak siły przekonywania, która przemawia do mnie z niezwykłą siłą.
Powiem inaczej: zrobiło mi się głupio za wszystkie "pyskówki" online, w które dałam się wciągać.
Nie tędy droga.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną