Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Nikt na świecie w ciągu ostatnich 40 lat nie zaszkodził komunizmowi tak bardzo, jak ten Polak. Narażając się na wielkie niebezpieczeństwo, Kukliński konsekwentnie dostarczał niezwykle cenne, wysoce tajne informacje na temat Armii Sowieckiej, planów operacyjnych i zamierzeń Związku Sowieckiego, bezprecedensowo przyczynił się do utrzymania pokoju.
13.12.2013r.










Nasze blogi:









Komentarze
#1 | ossala dnia 14.12.2013
Kaziu, z jednej strony odrywa się na pewno: każdy go odczytuje wg własnych kryteriów wartości, schematów językowych, wiedzy i doświadczenia. To, co prawda, dotyczy filmu, ale miałam kupla, którego najgłębszym przeżyciem po wyjściu z "Lotu nad kukułczym gniazdem", był ubaw jaki miał przy scenie gry w koszykówkę.
I co poradzisz? Nic. Na takim poziomie odebrał film, niezależnie od przekazu autora.
Z drugiej zaś strony, owszem, masz rację: wskazuje na autora. Ja zwykle piszę całą sobą (że się tak nieporadnie wyrażę), więc może to jest to coś, co przyciąga i sprawia, że mam kilku wiernych czytelników.
#2 | Kazia dnia 14.12.2013
Raczej nie tyle się odrywa, Ossalo, co wskazuje na autora, ale masz rację są osoby, które sądzą że to co piszą znajduje się wyłącznie na ekranie ich komputera, a tymczasem jest to upubliczniane na cały wielki piękny świat.
#3 | ossala dnia 14.12.2013
Oczywiście, tylko nie zdawałam sobie sprawy... Zapomniałam, że tekst, po wypuszczeniu go w przestrzeń jaką jest sieć - zaczyna żyć własnym życiem, odrywa się niejako od autora...
#4 | Kazia dnia 14.12.2013
Ossalo ale jak miło że zauważono twoje wpisy i dają one paru osobom sporo do myślenia, gratuluję.
#5 | ossala dnia 14.12.2013
Ja bardzo proszę mnie publicznie nie peszyć. Ja tylko blogerka jestem, Polka, normalny człowiek, matka, patriotka...
A nie żadna tam sława, czy popularność! Piszę, co czuję, poglądów nie zmieniam, bo mam je ugruntowane. Tylko tyle.
#6 | Artur dnia 14.12.2013
Ossalo off - topic... Kolejna osoba rejestruje się bo... Ossala. No no, jaka popularność. Pozdrawiam
#7 | ossala dnia 14.12.2013
Widzisz, jakie mądre Babcie mieliśmy. A one wiedziały, co mówią, bo na własne oczy widziały, na własnej skórze się przekonały. Ja swojej uwierzyłam i tak mi zostało.
#8 | Artur dnia 14.12.2013
Ossala moja mówiła to samo. Pozdrawiam
#9 | Stefania Pak dnia 14.12.2013
Jeśli dziś już "elita" zastanawia się, w której alei złożą ciało generała - zdrajcy, który ucieka w chorobę przed odpowiedzialnością za zdradę (Niemcy sądzili Demianiuka, choć ten był dostarczany na rozprawy w łóżku i z aparatem tlenowym!), ale pojęcie "zdrada" łączy np.Komorowski z bohaterstwem śp. pułkownika Kuklińskiego, to co z takim tzw. prezydentem zrobić? Toż to on został jako ten spolegliwy wyznaczony na urzędnika w Pałacu, by ruskie służby mogły dalej swobodnie w Polsce siać terror! Tyle, że dziś terror oznacza zabijanie woli narodu w wybijaniu się ku wolności! I metody są wprawdzie bardziej wyrafinowane, ale niezmiennie ten sam cel - zruszczyć Polaków!

Pozdrawiam serdecznie.
#10 | ossala dnia 13.12.2013
Arturze, najnowszej historii Polski (tj. miej więcej od 1914 r.) uczyła mnie moja ukochana, śp pamięci Babcia Ania. Wiedziałam, że nadchodzi lekcja, bo Babcia obiegała dom i zamykała wszystkie okna.
Więc ta moja ukochana Babcia mówiła zawsze, ale to zawsze, że jak przyszli Niemcy, to był naprawdę dramat, ale jak weszli Ruskie, to się dopiero zaczęło wyniszczanie, szantażowanie, kablowanie...
Ja byłam mała i rozumiałam jej słowa o wiele później, ale mi powtarzała, że w tych Niemcach był jakiś kawałek kultury, jakaś ogłada, choć mordercy, ale te Ruskie, dziecko, to DZICZ!
Tak mówiła.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną