Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Moja prezentacja podczas II Konferencji Smoleńskiej nie wyczerpuje oczywiście całości problematyki związanej z niespójnością obrazu tragedii przedstawionego przez MAK i KBWL. Przedstawiając swoja prezentację, a wcześniej ją przygotowując, na podstawie dłuższego i bardziej szczegółowego referatu, odczuwałem pewien niedosyt, związany z tym, że prezentowany materiał jest jedynie niewielkim wycinkiem tego, co mógłbym zaprezentować, zaś czas 20 minut, jaki przeznaczony był dla każdego prelegenta jest zbyt krótki.
11.11.2013r.






Linki do omawianych w tekście wystąpień:


Profesor Anna Gruszczyńska – Ziółkowska:



Link



Dr Kazimierz Nowaczyk:



Link



Link



Dr hab. Andrzej Ziółkowski



Link



Link



Profesor Jan Obrębski



Link



Link



Nasze blogi:







Komentarze
#1 | longbeach dnia 13.11.2013
Fotoamatorze. Jak przystało na starego automatyka pod wpływem Pana artykułu i referatu wygłoszonego przez Pana na II Konferencji Smoleńskiej zajęłem się dokładniejszym przyjrzeniem się systemowi klapy-sloty i ich aytomatyką.
Dane w formie łopatologicznej znalazłem bardzo szybko:
http://www.737ng.co.uk/B_NG-Flight_Controls.pdf
http://www.avacs.org/fileadmin/Benchmarks/Open/flapcontroller.pdf
Również znalazłem dane sugerujące, że w Tu154M wprowadzono elektroniczny system sterowania klapami, czy ten system steruje również slotami nie wiem, chociaz należy podejrzewać, że tak.
Co jest w tym systemie najistotniejsze to, że przesuw klap po prowadnicach jest synchronizowany oraz, że w przypadku zaistnienia rozsynchronizowania podejmowane są działania przeciwdziałające sprowadzające się do przerwania ruchu klap i zablokowania ich. Zadaniem synchronizacji jest zabezpieczenie aby klapy wysuwały lub chowały się równoczśnie.
Bardzo dobrze działanie to jest wyjaśnione w opisie Boeinga 737 wg powyższego linku.
Synchronizacja w systemach sterowania elektronicznego wymaga aby obydwa poruszające się w dwu skrzydłach wałki napędowe były wyposażone w encodery czyli inaczej elementy mierzące w sposób dyskretny prędkość obrotową wałów napedowych klap skrzydła lewego i prawego. Na tej podstawie układ sterowania napędem klap zmniejsza lub zwiększa prędkość obrotu wałów napędowych a kiedy taka regulacja nie skutkuje włączane zostają hamulce blokujące rych wałów napędowych.
Od wałów głównych napęd przekazywany jest do klap za pomoca mechanizmu śrubowego.
Wracając do Tu154M można i należy przypuszczać, że taki właśnie system synchronizacji i napędu klap był tam zastosowany.
Teraz postawmy pytanie: co trzeba zrobić aby przy takim systemie sterowania klapami spowodować zdarzenia polegające na tym aby system synchronizacji działał prawidłowo a klapy były roszynchronizowane? Odpowiedź jest nietrudna. Trzeba odłączyć przekazywanie napędu z wału napędowego biegnącego wzdłuż całej długości skrzydła na wały napędowy poruszające klapy.
Można to zrobić np. poprzez mini wybuch. Widok odseparowanego wału trzymany przez jakiegoś Griszkę czy Kolę jest tego najlepszym dowodem. Jeśli elektronika sterująca klapami steruje również położeniem slotów, należy przyjąć że tak, to uszkodzenie w systemie klap nie musi powodować dysfunkcji w działaniu slotów.
Wydaje mi się, że dobrze by było przyjrzeć czy na zdjęciach prawego skrzydła widać uszkodzenie jednego czy dwóch wałów napędowych oraz na wszelki wypadek jaka jest pozycja slotów prawego skrzydła w porównaniu z pozycją slotów lewego skrzydła oczywiście jeśli takie porównanie jest możliwe. W lewym skrzydle były dwa wybuchy.
Pozdrawiam
Longbeach
#2 | Artur dnia 12.11.2013
Oczywiście jeśli chcesz/chcecie coś takiego opracować to pewnie że tak. Pozdrawiam
#3 | longbeach dnia 12.11.2013
To Kazia, Fotoamator , Artur
Proponuję aby w tym podręczniku, można nazwać to ściągawka, znalazły się takie rozdziały:
Termnologia lotnicza tzw. glossary
Ogólne wiadomości o budowie samolotu
Sterowanie samoltem
Podstawowe zależności fizyczne i parametry samolotu
Omówienie dotychczasowych ustaleń w sprawie katastrofy.
Proszę o krytyczne uwagi
Pozdrawiam z Long Beach
#4 | longbeach dnia 10.11.2013
Fotoamatorze. Czekam na potwierdzenie info o uszkodzeniu wałka wykonawczego bo taka informacja potwierdziła by jednak wybuch. Mało prawdopodobnym wydaje się, że to uszkodzenie powstało od uderzenia w ziemię.
Odnośnie połączenia układu sterowania klapami, slotami i statecznikiem poziomym to naciśnięcie przycisku Go around powinno te fukkcje uaktywniac poprzez program autopilota.
Nie pamietam juz czy na naszym portalu o tym pisałem ale zauważyłem, że wszelkie problemy zaczęły się od nacisniecia tego przycisku. Być może dzialanie jego miało wywołać destrukcję a program w autopilocie został w procedurze Go around zmieniony i dodatkowo wyzwolił sekwencje serii eksplozji. Jednak szansy na złapanie tego procederu nie mamy bo należy przypuszczać, że jeśli nawet autopilot ocalał to zmienić program zadną sztuką nie jest a wydaje mi się,że komputer autopilota jako urządzenie nie rejestrujące po prostu został niezabezpieczony.
Jeśli chodzi o tutorial to niedługo postaram sie zaproponowac spis rozdziałow oczywiście do dyskusji.
Pozdrawiam Longbeach
#5 | fotoamator dnia 10.11.2013
Longbeach. Witam serdecznie.

Mogę potwierdzić, że prawdopodobnie jeden z wałków wykonawczych również został uszkodzony. Ale muszę dokładnie opracować materiał graficzny. Chyba coś jeszcze znalazłem, ale będę potrzebował pomocy w interpretacji.

Jest jeszcze jedna rzecz - zgodnie z instrukcja obsługi układ sterowania klapami, statecznikiem poziomym i slotami może być połączony. Do jednoczesnego sterowania tymi układami służy dźwignia "klapy" - trzeba się temu przyjrzeć

Tutorial to wspaniały pomysł !

serdecznie pozdrawiam !
#6 | longbeach dnia 10.11.2013
Drogi fotoamatorze. Nie wiem czy Pan sobie przypomina, że w jednym z komentarzy z 22.07 opisałem prawie dokładnie taki mechanizm niszczenia samolotu jak przedstawiony przez Pana a póżniej bronilem tej tezy w dyskusji z Regnorum Occassus odnosnie sposobu odpalenia mini ładunków. Bardzo cieszę się, ze wychodząc z tych samych założeń doszliśmy w sopsób niezalezny do prawie identycznych wniosków. Jako człowiek "skazony" zawodowo automatyką doszedłem do wniosku, że mini wybuch uszkodził linie zasilania elektrycznego ale tak, że nie zadziałały odpowiednie mechanizmy a informacja o uszkodzeniu nie została przekazana do układu przełaczania generatorów. Byc może, że zniszczone zostały równiez elementy łączące główny wał napędowy klap z wałkami wykonawczymi na co zresztą wskazują zamieszczone zdjęcia.
Zadziwiającym jest również to, że końcówka lewego skrzydła została ucięta akurat dokładnie w linii niewielkiej przerwy technologicznej miedzy dwoma zbiornikami paliwa. Jakaż to musiała by byc precyzja uderzenia we mgle aby taki efekt uzyskać.
O tych spostrzeżeniach napisałem profesorowi Nowaczykowi.
Wracając do konferencji również spostrzegłem, że w tej formie jest ona zrozumiała dla osób bardzo dobrze orientujących sie w całości zagadnien i na bieżąco śledzących wszystkie dane na temat katastrofy natomiast dla osób nawet z odpowiednim wykształceniem technicznym ale słuchających wykładóww po raz pierwszy wiele spraw jest mało zrozumiałych. W związku z tym zaproponowałem opracowanie takiego łopatologicznego tutorialu na poziomie nie wyższym niż poziom szkoły średniej gdzie zostałyby wytłumaczone najważniejsze zagadnienia techniczne związane z katastrofą. Taki tutorial nie powinien byc większy niż 15-20 stron. Sposób rozpropagowania dowolny.
Natomiast referat pani prof. Anny Gruszczyńskiej-Ziólkowskiej moim skromnym zdaniem jest na wagę referatu profesora Cieszewskiego czyli jak to określono ciosu między oczy dla lasko-makomillercziny. Tezy w nim zawarte wymagają oczywiście rozwinięcia przez inżynierów akustyków a wtedy niewątpliwie okaże się, że zostanie odtworzony prawdziwy obraz tego co rzeczywiscie działo sie w samolocie. Jeszce sporo pracy przed nami ale damy sobie z tym rade.
Serdecznie pozdrawiam
Longbeach
#7 | Kazia dnia 10.11.2013
Ewidentnie dowodzisz uszkodzenia przez wybuch. Tylko w takim przypadku wnętrze skrzydeł rozprysło z takim impetem po okolicy. A poza tym uważam, że twoje odkrycie o położeniu klap w ostatniej fazie lotu udowadnia umiejętności pilotów i ich intencje. Oni odlatywali...

Pozdrawiam
#8 | fotoamator dnia 10.11.2013
Jacku - wszystko, co jest prawdopodobne , jest możliwe. Ale obecna "rzeczywistość" nie pozwala tego sprawdzić. Na razie nie pozwala....
#9 | fotoamator dnia 10.11.2013
Glomar, odpowiedź zna tylko Lasek, ale wg mnie to tylko działania propagandowe. Lasek postępuje z pełną świadomością i wyrachowaniem - doskonale zdając sobie sprawę z fałszu własnych wywodów.
#10 | Jacek Mruk dnia 10.11.2013
Zastanawiające jest czy w hangarze była możliwość umieszczenia ładunków wybuchowych?
Jeśli nie to znaczy ,że były tam zainstalowane podczas remontu, ale wówczas musiały mieć specjalne zapalniki.
Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną