Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Przychodzi taki czas , taki okres w życiu , prawdopodobnie każdego człowieka, czy to kobiety czy mężczyzny, czy białego czy czarnego, czy głupiego czy mądrego . Czas spojrzenia wstecz , spojrzenia na lata młodości beztroski i swawoli , na dawną klasę , koleżanki , kolegów , rodziców też (wtedy się mówi o środowisku )
27.10.2013r.


„....każdy swoją ma krzyżowa drogę …...”

za Jacek Kaczmarski – Korespondencja klasowa.

 

Notka słowno–muzyczna .

(czytając , polecam wysłuchać piosenkę do końca by dalej czytać ze zrozumieniem)

 

 

Przychodzi taki czas , taki okres w życiu ,

prawdopodobnie każdego człowieka,

czy to kobiety czy  mężczyzny,

czy białego czy czarnego,

czy głupiego czy mądrego .

Czas spojrzenia wstecz , spojrzenia na lata młodości

 beztroski i swawoli ,

na dawną klasę , koleżanki , kolegów , rodziców też

(wtedy się mówi o środowisku )

Ktoś zainicjuje spotkanie , ktoś książkę wyda

a inny ktoś jeszcze piosenkę napisze .

Wielu się w nią wsłucha ,

niejedna łza w oku zakręci się , jeszcze.

Oj , nie  jedna koleżanka - przypomni się,

nie jeden kolega .

 

I są różne  płaszczyzny tych zadumań o młodości .

Jedni  jędrność i zdrowie  ciała wspominają ,

tak różowego wtedy jeszcze :)

Inni  uczucie ,

pierwsze i świeże tak , że dech zapiera

i o drżenie członków przyprawia .

Jeszcze inni  rozmyślają o ideałach , wzorcach , wzorach , drogowskazach.

Pierwszych poważnych dyskusjach , kłótniach , odkryciach i pasjach.

 

Takim powodem a zarazem obrazem wspomnień może być choćby

„Baśka „ śpiewana przez lidera grupy Wilki , Roberta Gawlińkiego

czy warta tu zalinkowania ?

Ale niech mi tam :

Każdy słucha to co lubi , no nie ?

 

 

Są też bardziej „oseskowe”

i ciekawe klimaty

i niesamowite ( jak dla mnie ) wykonanie

prezentuje to Rudi Schubert w  „Masz to no 5”

 

'...poziom i pion …

bo tu forma ważna jest i treść...

… i ciebie nie zapomnę miła ma ”

( to nawiązanie do : „...tylko mi ciebie brak w tym więźniu...” ? )

 

A to tylko/aż niesamowity JIVE – ech te saksofony ….......:)

Potańcówki na spotkaniach klasowych też się zdarzają .

 

Kolejnym bardzo ważnym utworem ,

wydaje się  już bardziej ambitnym

i słuchanym tu i tam ,

i zawłaszczanym przez te i owe środowiska ,

jest „Nasz klasa „ Jacka Kaczmarskiego

i w wersji pierwotnej z roku 1983:

 

 

i dopisanej po latach/po kolejnych klasowych spotkaniach ,

wersja ponoć pełniejsza , uzupełniona około 2 lata później

 

 

 

Jednak , dla mnie , ta pierwsza wersja jest bardziej przemawiająca .

Prostsza w wymowie a przez to właśnie jakby pełniejsza .

„...co tam Adam w Tel-Avivie ?...

...był przyjęty przez premiera …...”

 

Choć jak wiemy , życie złożone jest ,

co poeta sam mówił :

„ ....w dół , na boki , wzwyż, ku słońcu , na stracenie , w prawo , w lewo .

Kto pamięta , że to w końcu jedno i to samo drzewo ?...”

 no i nie jest proste ,

to tez wiemy - z każdym rokiem , kolejnych spotkań klasowych .

 

Czy to jest aktualne dziś ?

 Czy te pytania mają sens?

???

…...........................................................................

Najbardziej , gdy dopada mnie tęsknota za czymś ...,

ujmuje mnie ,

utwór Jana Krzysztofa Kelusa  :

„Pytania których nie zadam „

 

Tu w drodze analogii 

( jak zaczynam to nucić to kończę po 2 tygodniach )

 różne myśli mnie nachodzą , skojarzenia , np. :

czy toga sędziowska może być gadżetem erotycznym ?

 

„ …Ewa  miała piękne piersi …

dziś ubrana w sztywną togę ….”

 

Czy to J.K.Kelus miał na myśli ?

 

Zapytajmy mistrza :

„ - "Pytania których nie zadam": Artur, Marek, Ewa...?
- To całkowicie wymyślone postacie...
(Poza państwowym monopolem )”

http://www.kelus.art.pl/piosenka/pytania-ktorych-nie-zadam

 

Tak

i mnie nie ominęły spotkania klasowe

koledzy , koleżanki , wspomnienia ,

pytania ,

nawiązywanie na nowo kontaktów ,

poszukiwanie tego co robią znajomi , gdzieś , kiedyś spotkani.

Portale Nasza Klasa , Facebook itp. maja ze mnie pożytek .

Potańcówki były też .

 

Z takimi zapędami właśnie ,

z młodzieńczymi kiedyś a dziś wspominanymi  radościami ,

natrafiłem na dziwne postawienie sprawy :

 

„...Pominąwszy środki wczesnoporonne, konia z rzędem temu kto przekona mnie o istnieniu fundamentalnej różnicy pomiędzy obliczeniem z kalendarzyka momentu „w którym można bezpiecznie”,  a założeniem prezerwatywy ...”

http://wojciechszczesny61.blogspot.com/2013/07/in-vitro-veritas.html

 

Ale to nie raz , tak postawiona kwestia ,

 że może omyłkowo albo co :

 

„.....Jednak oddam konia z rzędem temu, kto powie mi jak jest moralna różnica pomiędzy założeniem prezerwatywy lub stosowaniem tabletek antykoncepcyjnych. a obliczaniem „czy dziś można bezpiecznie” ….”

http://wojciechszczesny61.blogspot.com/2013/06/anioy-klony-i-demony.html

 

I zastanawiam się , czy ktoś taki winien być lekarzem ?

Doktorem nauk medycznych ?

Chirurgiem ?

Który „ czasem oprócz skalpela używa mózgu „ – jak sam pisze o sobie .

Skoro nie dostrzega różnicy ,

może do sądu koleżeńskiego winien się z tym pytaniem zwrócić ?

Pytaniami.

Może odpowiedzą ,

mu ?

 

 

A ja mam , tak na wstępie , jedno pytanie :

 

Wojtku , czy Ty także coś zgubiłeś ?

 

A może to : „czasami” 

robi różnicę ,

aż taką ?

to pytanie do siebie samego .

 

 

Notkę tą , zakończyłem pisać 24 października w 23 rocznicę urodzin

mojej pierwszej chrześniaczki , Martyny .


/Wojciech Franciszek D./

Październik 2013, II połowa

Nasze blogi:




Komentarze
#1 | Artur dnia 27.10.2013
WFD a co to jest telewizja?
#2 | Kazia dnia 27.10.2013
WDF:
Ad 1 - zwyczajnie - "znajomi w klasy" albo "znajomi ze szkoły"
Ad 2 - może, gdy zachowuje się jak rzeźnik - czyli gdy ludzi traktuje jak bezmyślne zwierzęta.
Pzdr Smile
#3 | Wojciech Franciszek D dnia 27.10.2013
Artur , No coments , to w telewizji był chyba taki program Smile
Obrazki lub filmiki pokazywali Smile)
#4 | Wojciech Franciszek D dnia 27.10.2013
Kazia , więc pytania dwa :
1.jak nazwać nie kolegów z klasy ( wg Twojej definicji kolegi )
2 Czy lekarz może być rzeźnikiem ?

Pozdrawiam
#5 | Artur dnia 27.10.2013
Tak, miało być że "nie wybiera". Zjadłem "nie". Co do reszty - no comments. Pozdrawiam
#6 | Kazia dnia 27.10.2013
I może się wtrącam - ale kolegów nawet ze szkoły właśnie się wybiera. NiE wybiera się rodziny, na to wpływu nie mamy. Ale na to z kim się kolegujemy - owszem.
#7 | Kazia dnia 27.10.2013
Ja mam inne zdanie, lekarz to nie rzeźnik, a nawet ten musi mieć poziom etyczny i nie znęcać się nad zwierzęciem. Lekarz który "wierzy w życie" z szacunku do niego dba chyba o swój poziom merytoryczny i ma umiejętności. I nie będzie się brał za skalpel jeśli nie dochowa sztuki i nie jest pewien czy pomoże. A ten bez etyki - w zasadzie może wszystko, bo co mu tam... w końcu to co robi to tylko krojenie tkanki.
A co do trzęsienia ziemi, każdy czegoś takiego doświadcza w swoim życiu - choroba bliskich, własna, strata czegoś cennego, inne problemy - często zmieniają i to krańcowo.
Pzdr.
#8 | Wojciech Franciszek D dnia 27.10.2013
Kazia , ja tak zastanawiam się : czy lepiej być operowanym przez lekarza który wierzy w życie wieczne czy lepiej przez tego co nie wierzy . Zakładam ten sam poziom obsługi skalpela.
Wstrząs -trzeba potrząsnąć , trzeba trzęsienia ziemi .Pozdrawiam
#9 | Wojciech Franciszek D dnia 27.10.2013
Artur , chyba winno być: się NIE wybiera .
Co za wspomnień czar ! - te wymiętolone gazety .....Smile
Wiesz co , jak tak możesz? toż to doktor nauk medycznych ( choć różnic fundamentalnych nie dostrzega) , starszy wykładowca ( młodzież uczy)a ty od głów wyzywasz . Pozdrawiam
#10 | Kazia dnia 27.10.2013
Wojtku, uważam że szkoda Twojego czasu. Po prostu. Autor cytowanego bloga jest w sekcie i nie przyjmuje żadnych rozumowych argumentów. Żadnych. Co więcej próba rozumowego dotarcia zakończy się z jego strony atakiem agresji, to typowe dla osób ogarniętych przez sektę. A sam wiesz jakie wyjście z sekty jest trudne, w zasadzie niemożliwe. Potrzebny byłby wielki wstrząs, aby zrozumiał że nie pisze o ludziach z papieru żyjących wirtualnie na ekranie ale o takich z krwi i kości, którzy cierpią, co jak sądzę jest niemożliwe w jego przypadku. Brak uczuć wyższych, ot co... niestety. Posłuchałam piosenek. Dobrze dobrane. Pozdrawiam.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną