Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Raport KBWL, raport MAK, oraz transkrypcja rozmów członków załogi samolotu Tu 154 M o numerze 101 to prawdziwa kopalnia nieścisłości, niespójnych informacji, oraz danych, których w żaden logiczny sposób nie można do siebie dopasować. Poprzedni, krótki materiał, opublikowany na Pomniku Smoleńsk jest wstępem do większej ilości takich przykładów zebranych z oficjalnych źródeł, czyli dokumentów opublikowanych przez rosyjską i polską stronę.
29.09.2013r.




Nasze blogi:







Komentarze
#1 | longbeach dnia 29.09.2013
Fotoamatorze. Z moich wieloletnich doświadczeń przy opracowywaniu systemów czasosterów (time control) wynika jedno. Jeśli popełni się błędy w czasie rzeczywistym to trzeba robote zaczynać od nowa bo ze starej nic nie wyjdzie. Życze powodzenia. Jestem przekonany, że Pan wyłapie następne ciekawostki dyskwalifikujące makomillerszczinu. Powodzenia
#2 | fotoamator dnia 29.09.2013
Longbeach - zabrałem sie za analizę statystyczną i porównawczą transkrypcji i zapisu audio. Zajmie to trochę czasu, ale mam nadzieje na ciekawe wyniki.
#3 | fotoamator dnia 29.09.2013
Jacku, to co pisze Longbeach jest dobrym dopełnieniem całości. By zsynchronizować wszystkie dane z rejestratorów w sposób taki, aby zgadzało się to z czasami, odległością trajektorią pozioma i pionową, rozkładem szczątków - zakładając, że dane wyjściowe były zupełnie inne niż przedstawiono to w raportach, potrzeba geniusza. Owszem, mozna z grubsza próbować coś posklejać, ale wystarczy jedna sekunda różnicy aby wszystko zaczęło się sypać. Sposobem na zafałszowanie miał być mało przejrzysty materiał - zaszumiona ścieżka audio, mało czytelne wykresy, błędy w odczycie danych itp. Ale wszystkiego nie da się ukryć i zmiksować w taki sposób aby tego nie zweryfikować. Owszem, potrzeba na to czasu i chęci - ale tego nam akurat nie brakuje.

Longbeach i Jacek Mruk - serdecznie Was pozdrawiam !
#4 | longbeach dnia 29.09.2013
Jeszcze sporo kwiatków mozna znaleźć jak chociażby czas zderzenia z drzewami wg transkrypcji makowszcziny trwający 5.3 sekundy od 10:40:59,3 do 10:31:04.6 sek. W tym czasie samolot przeleciał ok 390 metrow czyli dalej niz od shielded birch do miejsca upadku a wiemy, że utrata zasilania nastapiła na 1.5 sek od miejsca upadku.
Jeśli przyjrzy sie na czas podawany przez system TAWS w fault logach wynika. że u millerszczikow po prostu dodano 6 sekund do czasu TAWS. W czasie 6 sekund samolot powinien przelecieć ok 440 metrów. Te sześć sekund to czas wirtualny wprowadzony po to aby dokonać wirtualnych przesunięć poszczególnych przebiegów tak aby wszystko pasowało do przyjętych założeń. Warunkiem takiej operacji jest jednak to, że przebiegi czasowe muszą zgadzać się z fizyką zdarzenia a to się makowszczinie i millerszczinie zupełnie rozjechało.
Chociażby TAWS37 wygenerowany na podstawie TERRAIN_IMPACT_WARNING i MODE_1_SINK_RATE czyli zbyt szybkiego opadania wynoszącego 7.6 m/sek kompletnie nie koresponduje z wymalowaną przez millerszczinę trajektorią lotu. Według millerszcziny w tym miejscu prędkość opadania nie jest większa niż 2-3 m/sek. Po skorelowaniu okazuje się, że samolot musiał przeleciec nad brzozą oraz, że już w tym momencie wystąpiły problemy ze sterem wysokości. Wniosek dalszy jest taki, że musiała wystąpić lub zostać sprokurowana awaria systemów zasilających i/lub hydraulicznych. Być może samolot już od tego momentu leciał na dwóch silnikach o czym mogłby świadczyc fakt zbyt wolnego nabierania wysokości po komendzie odejścia?
#5 | Jacek Mruk dnia 29.09.2013
Przypuszczam że nie przewidywali tak dokładnego badania tego zamachu przez opozycję stąd lekceważenie faktów.
Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną