Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Śp. ks. bp Tadeusz Płoski, Ofiara smoleńskiej tragedii, w niewygłoszonym kazaniu katyńskim tak interpretuje tę prawdę: „W świecie mnogości głosów i idei, w czasach zalewu informacji, musimy umieć praktycznie postępować w kwestii wyboru autorytetów, osób lub instytucji, które obdarzymy zaufaniem na tyle, że pozwolimy im kształtować naszą doczesność i wieczność, uczynimy z nich naszych życiowych doradców.

15.09.2013r.


"Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać"

      Zbliżali się, chętnie i z uwagą słuchali, bo wiedzieli, że Chrystus przede wszystkim nie kłamie. Ludzie bowiem, wbrew wyobrażeniom wielu, chcą słuchać prawdy i Prawdy. Aż nadto wyrazistym przykładem na słuszność tegoż stwierdzenia jest dość znaczący epizod, jaki miał niedawno miejsce na ogólnopolskich dożynkach w Częstochowie. Rolnicy mieli dość „mowy trawy”, dlatego najzwyczajniej wygwizdali mówcę. On zaś dwoił się i troił, by wypaść jak najlepiej. Bez skutku. Słuchacze mu nie uwierzyli. A Chrystusowi wierzyli. Nawet ci, których byśmy o to najmniej posądzali. Celnicy i grzesznicy byli wykluczani z religijnych zgromadzeń wspólnoty. Przed przebywaniem w ich towarzystwie przestrzegano. Stąd – znane nam już wcześniej z wędrówki przez pustynię – „szemranie”. Nie zraża to Jezusa, ani tych, którzy przyszli, „aby Go słuchać”. Chodziło bowiem o słuchanie z pełnym zaangażowaniem. Wiedzieli również, iż słuchali Kogoś wyjątkowego. Słuchali samego Boga.

      Dzisiaj częściej słucha się ludzi. A ich nauczanie zazwyczaj jest pustą propagandą. Jeszcze nie tak dawno „posiadacze” PRL-u usilnie nam wmawiali, że centrum świata znajduje się za Bugiem – w ojczyźnie jedynie słusznego i wymarzonego ustroju, wyznaczającego kierunek wspaniałego rozwoju ludzkości. Zaś naszym zadaniem było bezkrytyczne dostosowywanie się do wszelkich standardów, jakie obowiązywały w tym komunistycznym raju. Jedni w to wierzyli, a inni nie. Ale i jedni i drudzy, niestety, byli ofiarami tamtej tresury umysłów. I, czasem wbrew sobie, musieli się temu podporządkować. Ale nie tylko w czasach realnego komunizmu mieliśmy takie problemy. Zauważmy: ileż razy w minionych dwudziestu paru latach było podobnie. Ano wiele. Zasłuchani w „nieomylny” głos Brukseli i innych Strasburgów zapominamy o tych przykrych doświadczeniach historii. I wciąż nas pouczają, co dla nas będzie najlepsze. Zjeżdżają do nas przeróżni eksperci do „spraw zbytecznych”, by wdrażać coś całkowicie obce np. naszej kulturze i mentalności, że o gospodarce nie wspomnę. Przyjeżdżają nas uczyć. Często ojczyzna żadnego z tych znawców naszego podwórka nie ma tradycji choćby w minimalnym stopniu porównywalnej z tutejszą. Nie szkodzi. To my mamy ich słuchać i u nich pobierać nauki. Ludzie z krajów, gdzie pierwszy uniwersytet powstał całe stulecia później niż u nas, uczą nas np. o roli szkolnictwa wyższego. Polska, która ma tak wspaniałą tradycję parlamentarną (vide: Konstytucja 3 maja i inne) ma dzisiaj pokornie słuchać kogoś, kto wyróżnił się w dziejach np. masowym zabijaniem, budowaniem obozów masowej zagłady itp. Nie ulega wątpliwości – należy czerpać od innych i korzystać z tego, co pożyteczne. Ale czy bezkrytycznie? Na pewno nie. Wcale nie musimy się dostosowywać, podporządkowywać, słuchać „mądrzejszych”, bo ani się oglądniemy, a staniemy się nie tylko prowincjuszami, ale mentalnymi niewolnikami. Niewolnik zaś to nie tylko ktoś, kto utracił zewnętrzną wolność. O wiele gorsza i tragiczniejsza w skutkach jest wewnętrzna niewola. Dzisiaj coraz bardziej usiłuję się nas w nią wpędzić. Rękami i nogami brońmy się, żeby do tego nie dopuścić. Powstaje pytanie: Jak to zrobić?

      Odpowiedź jest niezwykle prosta; Należy wiedzieć kogo i jak słuchać? Kogo więc słuchać? Odpowiedź znajdziemy w Dziejach Apostolskich. „(…) przełożeni i starsi, i uczeni widząc odwagę Piotra i Jana, a dowiedziawszy się, że są oni ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznawali w nich też towarzyszy Jezusa. A widząc nadto, że stoi z nimi uzdrowiony człowiek, nie znajdowali odpowiedzi. Kazali więc im wyjść z sali Rady i naradzili się: Co mamy zrobić z tymi ludźmi? - mówili jeden do drugiego - bo dokonali jawnego znaku, oczywistego dla wszystkich mieszkańców Jerozolimy. Przecież temu nie możemy zaprzeczyć. Aby jednak nie rozpowszechniało się to wśród ludu, zabrońmy im surowo przemawiać do kogokolwiek w to imię. Przywołali ich potem i zakazali im w ogóle przemawiać, i nauczać w imię Jezusa. Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli: Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli. Oni zaś ponowili groźby, a nie znajdując żadnej podstawy do wymierzenia im kary, wypuścili ich ze względu na lud, bo wszyscy wielbili Boga z powodu tego, co się stało”.

      Śp. ks. bp Tadeusz Płoski, Ofiara smoleńskiej tragedii, w niewygłoszonym kazaniu katyńskim tak interpretuje tę prawdę: „W świecie mnogości głosów i idei, w czasach zalewu informacji, musimy umieć praktycznie postępować w kwestii wyboru autorytetów, osób lub instytucji, które obdarzymy zaufaniem na tyle, że pozwolimy im kształtować naszą doczesność i wieczność, uczynimy z nich naszych życiowych doradców. Musimy umieć zdecydować, kogo i czego będziemy słuchać bardziej, a kogo i czego mniej lub wcale. Z zalecenia, że mamy bardziej słuchać Boga niż ludzi wynika, że słyszeć będziemy przynajmniej dwa głosy: ludzki - ten głos łatwo usłyszeć, ale również głos Boży, a to wymaga z naszej strony pewnej postawy i działania. (…) Jeśli Boga mamy słuchać „bardziej”, to Bóg ma być autorytetem w sprawach życia rodzinnego, małżeńskiego, wychowania, życia codziennego. Bóg ma być autorytetem w kwestii polityki, kultury, historii, sztuki, prawa, filozofii. Bóg ma być autorytetem w sprawach medycyny i opieki społecznej, przedsiębiorczości, sukcesu. Bóg ma być autorytetem w kwestiach wiary, Kościoła, religii… W każdej z tych dziedzin są też ludzkie autorytety. I, oczywiście, słuchajmy ich. Tylko zawsze pamiętajmy, że aby nie przegrać życia, trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi. Tak. Bóg zna się na wszystkim doskonale. Wszystko wie najlepiej. Warto zatem Go słuchać…”.

      Św. Łukasz przestrzega: „Uważajcie więc, jak słuchacie” (Łk 8,18). Niejednokrotnie odkrywamy ze zdziwieniem, że mówiąc, zostaliśmy niewłaściwie zrozumiani, i odwrotnie – słuchając, co innego usłyszeliśmy. Okazuje się więc, że można słuchać na różne sposoby. Różne są też konsekwencje tegoż słuchania. Musimy być czujni. Czasem trzeba nauczyć się milczeć, by właściwie słuchać. Uważne słuchanie ma źródło się w pokorze i szczerości. A kto dzisiaj tak potrafi?

/ks. Wiesław Multan/



Nasze blogi:











Komentarze
#1 | Niedzwiadek dnia 16.09.2013
To o czym ksiadz pisze jest bardzo trudne ,bardzo polskie I bardzo prawdziwe .Wierze ze Polska sie podniesie I bedzie piekniejsza niz kiedykolwiek a prawo bedzie oparte na Dekalogu
#2 | Kazia dnia 15.09.2013
Zanim kogoś się posłucha warto popatrzeć na to co robi, wedle prostej zasady "po owocach..." a nawet gdy ktoś się myli, to zasługuje na szacunek i podziw gdy odważnie przyznaje się do błędu, akurat osoby, które ksiądz wspomina są dalekie od owych zasad...
Dziękuję i pozdrawiam, jak zwykle wydobył Ksiądz z niedawnych wydarzeń coś uniwersalnego, co warto zapamiętać.
#3 | Jacek Mruk dnia 15.09.2013
Metody manipulacji i przekręcania faktów są znane od wieków, ale to co się widzi obecnie przekroczyło wszelkie granice.
Więc nie dziwmy się że "katolicy" ulegają rozkraczeniu , wierząc w Boga i antychrysta zamaskowanego pod postacią sowieckiego socjalizmu.
Dziwi mnie choć nie powinno, że żydzi kształtują społeczeństwu zmanipulowaną rzeczywistość. To odnosi się do ostatniego spotkania w klubie Ronina. Dobrym przeciwstawieniem jest Ostatnia Walka ks.Tadeusza Kiersztyna, a także działalność ks. Prof. Chrostowskiego i Dr. Kurek.
Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną