Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

W każdym i w każdej z nas pewnie jest trochę z Marty i trochę z Marii. My też musimy codziennie wybierać. Te nasze wybory są, niestety, coraz trudniejsze. Otaczająca nas, mało obiecująca rzeczywistość, coraz bardziej nas pogrąża. Kiedy zagraża widmo utraty pracy, gdy boimy się, że nie będziemy w stanie utrzymać siebie i rodziny, to więcej w nas Marii.
21.07.2013r.



„Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”.

      Kobiety izraelskie, podobnie jak i nasze kochane Mamy, Siostry, Babcie, Przyjaciółki zawsze miały dużo zajęć. Przyglądając się opisanej w dzisiejszej Ewangelii scenie dostrzegamy zapewne jedną, wymowną scenę, w której jawią się zapracowana Marta i zasłuchana Maria. Obie przebywały z Panem, bo zapewne obie zaprosiły Go do swojego domu. Chciały doświadczyć – każda na swój sposób – tej niezwykłej wartości poświęcenia Mu siebie, poprzez służbę i zasłuchanie się w Jego słowo, albo inaczej – modlitewne trwanie u Jego stóp.

      Pan chętnie zatrzymywał się w Betanii, w zaprzyjaźnionej rodzinie Łazarza, Marty i Marii. Tak było i tym razem. Maria siada u Jego stóp i z zapartym tchem wsłuchuje się w Jego słowa. Może właśnie dzięki temu zasłuchaniu właśnie ona, już nieco później, na krótko przed męką, namaszczając drogocennymi olejkami, przygotuje Jezusa na śmierć, ocierając włosami jego nogi. To wyjątkowy gest, dla nas, ludzi o nieco innej mentalności, nie do końca zrozumiały. Natomiast Marta to kobieta czynu. Bez jej posługi trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie domu. Jest – podobnie jak i nasze kochane Panie – zagoniona wokół tych rozmaitych domowych posług, których nigdy dość. Chce godnie przyjąć tak wielkiego Gościa. Obie siostry zdradzały wielkie zaufanie do Chrystusa, się ukrywając przed Nim tego, kim każda z nich jest, a nawet drobnych nieporozumień między nimi.

      Jezus się zatrzymał u nich, zmęczony podróżą. Zapewne chciał wypocząć i posilić się. Posługa Marty okazała się więc czymś niezwykle pożądanym. Choć tak naprawdę ważniejsze dla Niego od strawy i wypoczynku były drogie mu osoby, które chciał spotkać. I możliwe, że słowa Pana, skierowane do Marty, iż potrzeba tylko jednego mogą mieć podwójne znaczenie: Panu wystarczy jedno proste danie zamiast jakiejś wyszukanej uczty, a siostrom wystarczy siąść u Jego stóp i cieszyć się z przebywania z Nim. Przecież i On chce się nacieszyć ich obecnością. Zauważmy bowiem, że Nauczyciel nie mówi, że postawa jednej z sióstr była dobra, a drugiej zła. Obie były dobre. Choć jedna okazała się lepsza. Marta przyjęła Jezusa według podstawowych kanonów gościnności i to właśnie dzięki niej Maria mogła kontemplować słowa Mistrza. Natomiast dzięki postawie Marii wiemy, co jest najbardziej drogie Sercu Jezusa. On przypomina coś, o czym owe kobiety powinny pamiętać, że Jezus bardziej pragnie spotkania z nimi niż posiłku. Choć i ten ostatni jest na swój sposób ważny, a nawet konieczny. Bywa jednak, iż aktywne działanie staje się niepokojem, stresem, napięciem, poszukiwaniem sukcesów, a nawet może spowodować zagłuszenie tego, co ma największą wartość – Bożego nauczania. A przecież wszelkie troski, zapobiegliwość, codzienne prace nie mogą przesłonić Bożego słowa, bo ono wówczas nie wyda owocu.

      W każdym i w każdej z nas pewnie jest trochę z Marty i trochę z Marii. My też musimy codziennie wybierać. Te nasze wybory są, niestety, coraz trudniejsze. Otaczająca nas, mało obiecująca rzeczywistość, coraz bardziej nas pogrąża. Kiedy zagraża widmo utraty pracy, gdy boimy się, że nie będziemy w stanie utrzymać siebie i rodziny, to więcej w nas Marii. Chcemy wtedy wołać, tak jak ona: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”. Inaczej pisząc: „Panie, czy Ci to obojętne, że z każdej strony jesteśmy wykorzystywani, oszukiwani, okłamywani, okradani, wyzyskiwani. Nikt nam nie chce pomóc, a tylko kładą nam przysłowiowe kłody pod nogi. Zrób coś z tym!” I to jest całkiem zrozumiałe. Byłoby czymś skrajnie niedojrzałym, gdybyśmy wtedy, odrywając się od rzeczywistości, usiłowali odrzucać codzienność. Zauważmy, że Pan Jezus też tego nie uczynił, bo jak najbardziej skorzystał z posługi Marty. Musimy wszakże pamiętać, że jest też coś nieporównywalnie ważniejszego i cenniejszego, czego nic nie może nam przysłonić, o czym nigdy – nawet w najtrudniejszych chwilach naszego życia – nie możemy zapomnieć. Takie zapomnienie byłoby dla nas tragiczne, bo jego skutkiem bywa zazwyczaj straszna rozpacz, która żadną miarą nie może mieć miejsca w życiu chrześcijanina. Choćby najbardziej doświadczanego przez los. A ten ostatni nas najczęściej nie oszczędza. I wtedy powinniśmy sobie przypomnieć to pouczające wydarzenie z Betanii. Kiedy pomyślimy o tych dwóch siostrach, wówczas inne będzie nasze postrzeganie wszelkiego rodzaju trudności. Owo ewangeliczne zdarzenie wskaże to, co jest ważne, ale jednocześnie to, co ważniejsze. Gdy będziemy mieli taką hierarchię wartości możemy być spokojni.

/ks. Wiesław Multan/



Nasze blogi:











Komentarze
#1 | Kazia dnia 21.07.2013
"Wybrała najlepszą cząstkę". Zawsze mnie to zastanawiało, że jednak tylko "cząstkę", zatem nie wiem czy jest to pochwała. Wychodzi na to, że każda z nich obrała po "cząstce", ta Marii jest nieco lepsza od tej cząstki Marty, ale jednak żadna z nich nie ma "całości". Całość chyba będzie gdy te "cząstki" zbierze się razem. I będziemy mieli niewiastę zaradną i słuchającą. Czyli ideał Smile Pozdrawiam serdecznie.
#2 | Antosia Polak dnia 21.07.2013
a dzisiaj bodajże Redemptoryści obchodzą swoje święto, dziękują Chrystusowi Odkupicielowi. Szczęść Boże!
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną