Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Zakazane kwiaty, zakazany krzyż. Słowa tej pieśni Jana Pietrzaka na nowo popularnej dziś, brzmią jakże aktualnie. A przecież odnoszą się do innej sytuacji, innej rzeczywistości, do krzyży układanych z kwiatów na Placu Zwycięstwa w Warszawie (ob. Placu Defilad) w czasach triumfu „Solidarności” i w okresie stanu wojennego. Tam, w miejscu uświęconym mszą papieską z 1979 r., w dniu 31 maja 1981 r. odbyły się uroczystości pogrzebowe Prymasa Tysiąclecia, Stefana kardynała Wyszyńskiego
12.07.2011r.


/Kazia/

      „Zakazane kwiaty, zakazany krzyż”. Słowa tej pieśni Jana Pietrzaka na nowo popularnej dziś, brzmią jakże aktualnie. A przecież odnoszą się do innej sytuacji, innej rzeczywistości, do krzyży układanych z kwiatów na Placu Zwycięstwa w Warszawie (ob. Placu Defilad) w czasach triumfu „Solidarności” i w okresie stanu wojennego. Tam, w miejscu uświęconym mszą papieską z 1979 r., w dniu 31 maja 1981 r. odbyły się uroczystości pogrzebowe Prymasa Tysiąclecia, Stefana kardynała Wyszyńskiego.

Miejsce Placu Zwycięstwa, w środku stolicy kraju o zdeptanej suwerenności, miejsce na którym mianowani z Moskwy przywódcy przyjmowali wymuszone hołdy pochodów pierwszomajowych stało się uświęconym miejscem „Zwycięstwa Kardynała Wyszyńskiego”, jak nazwali ten plac robotnicy budujący ołtarz papieski. Wcześniej wielokrotnie tam wracano, aby na nowo przeżywać wydarzenie wspólnoty narodowej, jakie zrodziło się podczas wizyty papieża Jana Pawła II. Już w dniu 6 czerwca 1980 r., w pierwszą rocznicę pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, po całonocnym czuwaniu w kościele Św. Anny, młodzież ułożyła tam kwiaty i znicze w tzw. Krąg Charyzmatyczny. Ponownie, w dniu 25 października 1980 r. aby upamiętnić rocznicę uwolnienia Prymasa ułożono, chyba pierwszy w tym miejscu, Krzyż z kwiatów. Jednak nie wywarło to większej reakcji społecznej tym bardziej, że następnego dnia kwiaty uprzątnięto.

Władze, z okazji pogrzebu, wygłosiły oficjalne kondolencje, złożone na ręce ówczesnego przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, kardynała Franciszka Macharskiego: „Zgon Prymasa Polski - Ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego poruszył wszystkich Polaków. Odszedł wybitny kapłan i wielki patriota. Jego postawa nacechowana była zrozumieniem procesów historycznych i obywatelską odpowiedzialnością męża stanu za pomyślność Ojczyzny. (...) Jesteśmy przekonani, że Jego życie, myśl i trud stworzyły wzorzec współdziałania Kościoła z socjalistycznym państwem. (...) Zwracamy się do Episkopatu i całego duchowieństwa ze słowami głębokiego współczucia. Podpisali: Stanisław Kania, Henryk Jabłoński, Wojciech Jaruzelski, Stefan Ignar, Edward Kowalczyk, Stanisław Gucwa". Jakże odmiennie i prawdziwie wybrzmiał wyczytany na pogrzebie testament Prymasa, oto jego fragment „Uważam sobie za łaskę, że mogłem dać świadectwo prawdzie jako więzień polityczny, przez trzyletnie więzienie i że uchroniłem się od nienawiści do moich rodaków sprawujących władzę w państwie. Świadom wyrządzonych mi krzywd wybaczam im z całego serca wszystkie oszczerstwa, którymi mnie zaszczycali”.

Po pogrzebie, podobnie jak wcześniej, po odejściu innych wielkich bohaterów narodowych, zaistniała potrzeba wyznaczenia miejsca uświęconego, do którego można powracać, iść z pielgrzymką i czerpać natchnienie. Zjawisko to celnie skomentował już Stanisław Wasylewski: „Niech tylko umrze ktoś wybitny, zaraz wszystko, co go otaczało, staje się przedmiotem pożądliwości tłumu. Rozchwytują przepłacając nawet byle rupiecie. Kto nie miał szczęścia zdobyć strzępka, na którym spoczęła ręka Kościuszki czy ks. Józefa, kontentuje się kwiatkiem zerwanym na kopcu krakowskim, listkiem z wieńca w czasie żałobnego nabożeństwa albo nawet garstką kurzu z ulicy, którą szedł kondukt.”

Krzyż z kwiatów powstał już kilka dni po śmierci Prymasa. Relacji o jego genezie jest kilka, jednak nie jest ważne, jak dokładnie doszło do jego powstania, ważne jest iż powstał. Oto dwa przekazy:
„W kilka dni po śmierci Prymasa do Warszawy przejeżdża pielgrzymka (chyba ze Śląska), której uczestnicy chcą złożyć kwiaty na grobie Prymasa, ale cała krypta jest już usłana kwiatami. Wtedy pojawia się pomysł ("nie wiadomo czyj') przeniesienie kwiatów tych z katedry i tych spod Zygmunta na pl. Zwycięstwa - tam gdzie stała trumna. Do tej pory nic właściwie na placu się nie działo, czasem ktoś zapalił znicz czy położył małą wiązankę kwiatów, było to jednak działanie bardzo indywidualne i spontaniczne, nikt nie myślał nad formą ułożenia kwiatów, nikt nie myślał by ich pilnować."
„Inicjatorką powstania Krzyża z kwiatów była pani Ewa P. otaczająca czcią Prymasa jeszcze za jego życia. Początkowym planem pani Ewy było utrzymanie Krzyża przez okres kościelnej żałoby po Prymasie (tj. 6 tygodni). (...) Ona zajmowała się układaniem kwiatów..."

Ułożony z kwiatów Krzyż zaczął żyć swoim życiem, obrastać w dodatkowe elementy: napisy, jak np.: „My chcemy Boga", w symbole: ułożoną ze zniczy i kwiatów Kotwicę, czy biało-czerwone flagi.
W początkach sierpnia 1981 r. rozpoczęły się próby zniszczenia Krzyża. Rozrzucano kwiaty, gaszono znicze. Do Kurii udała się oficjalna delegacja z prośbą o objęcie Krzyża opieką jako Pomnika Kardynała Wyszyńskiego. Otrzymano jedynie obietnicę, że przeprowadzane są rozmowy mające na celu utworzenie Pomnika Prymasa Wyszyńskiego przed kościołem ss. Wizytek w Warszawie. Wtedy też osoby zajmujące się Krzyżem z kwiatów, postanawiają rozpocząć nocne czuwanie przy Krzyżu, ale zamiar ten nie dochodzi do skutku, z braku chętnych. Jednak faktycznie, już od śmierci Prymasa powstał pomysł uczczenia go. Powołano Społeczny Komitet Budowy Pomnika, któremu przewodził prof. Henryk Samsonowicz. Ustalono lokalizację i z 46 prac wybrano 3, spośród których wybrano projekt Andrzeja Renesa, który odsłonięto 27 maja 1987 r.
Tymczasem, aż do tej daty trwała pamięć, która materialnie przybrała postać kwietnego krzyża. Krzyż Kwietny to dosłowne tłumaczenie angielskiego określenia Flower Cross, które pojawiło w doniesieniach zachodnich korespondentów relacjonujących warszawskie wydarzenia.
W ważne rocznice lub inne momenty, kompozycje z kwiatów i zniczy wzbogacano innymi elementami: 25 września 1981 r., w rocznicę aresztowania Prymasa umieszczono pod Krzyżem portret kardynała Stefana Wyszyńskiego otoczony kolczastym drutem, pod którym położono tabliczkę informującą o okolicznościach jego aresztowania. W tym też roku, w dniu 1 listopada po Mszy, od krzyża do Grobu Nieznanego Żołnierza wyruszył pochód, a tam odczytano list Leszka Moczulskiego napisany na Rakowieckiej. Po 13 grudnia 1981 roku dojście na Plac Zwycięstwa pilnowały patrole milicyjne, a mimo to, mimo atmosfery ogólnego zastraszania, krzyż przetrwał. Co więcej, zaczął pełnić funkcje informacyjną. Rozkładano przy nim ulotki o losach internowanych i aresztowanych, pojawiały się zdjęcia Lecha Wałęsy z napisem „Uwolnić Lecha" czy ojca Maksymiliana Kolbe. Od połowy lutego u podstawy krzyża kwiaty rozkładano w kształt znaku „V” odczytywany jako Victoria (zwycięstwo).
Od marca 1982 Krzyż z kwiatów upamiętnił rocznicę 1968 r. W następnych miesiącach 1982 r. dochodziło do demonstracji, rozpędzanych przez stacjonujące stale na parkingach przy Interpressie ZOMO. Było tak w dniach 1, 3 i 9 maja. W dniu 31 maja członkowie Solidarności wmurowali na placu Zwycięstwa tablicę ku czci poległych górników z kopalni „Wujek”, którą szybko wyrwali „nieznani sprawcy”. Pozostała dziura, wyglądająca jak świeży grób. I wokół niej zaczęto układać kwiaty i palić znicze. Na przełomie czerwca i lipca przy Krzyżu pojawia się wykonany także z kwiatów symbol Polski Walczącej.
W ówczesnej prasie pojawiają się notki o konieczności wykonania remontu nawierzchni Placu Zwycięstwa. Jakby w odpowiedzi wokół Krzyża zaczyna gromadzić się jeszcze więcej osób, które śpiewają i wznoszą patriotyczne okrzyki. Zgromadzenie 13 sierpnia było wyjątkowo dramatyczne, zakończyło się interwencją ZOMO z użyciem armatek wodnych, a Krzyż po uprzątnięciu został przez ludzi ponownie ułożony. Sytuacja ta powtórzyła się 16 i 19 sierpnia. Po tej ostatniej dacie na Plac otoczono dwumetrowej wysokości płotem i rozpoczęto „remont”.
Niemal natychmiast pojawiły się dwa nowe krzyże: przed kościołem św. Anny i ss. Wizytek. Znów co wieczór gromadziły się przy nich tłumy, palono tam znicze, śpiewano pieśni. Kolportowano ulotki z cytatem: „Tutaj pod tym Krzyżem, Tutaj pod tym znakiem Polska jest Polską, A Polak Polakiem", a jednocześnie w oficjalnej prasie pojawiały się stwierdzano: że „plac wokół Kwietnego Krzyża przeinacza się w scenę polityczną nasyconą treściami wiodącymi donikąd” [w:] Nadużywanie miejsca kultu. Wokół kwietnego krzyża, „Perspektywy", 12.08.1983 r., nr 32 (719), s. 20

W dniu 28 lipca 1983 r. Krzyż Kwietny przy kościele św. Anny ostatecznie został zlikwidowany. Przez dłuższy czas świadectwem po nim była ciemny zarys na płytach trotuaru i grupa milicjantów pilnująca ów cień. Nieco dłużej istniał krzyż przy kościele ss. Wizytek, układany w nadzwyczajnych okolicznościach: na Boże Ciało lub w dniu wymarszu Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę.

Potem nastał rok 1989. I nikt nie przeczuwał, że historia zatoczy koło i znów będzie trzeba będzie ponownie chronić inny krzyż, a potem bronić pamięci miejsca po nim.

W obraniu znaku krzyża kiedyś, przed wieloma laty i dziś, - jako symbolu trwania i Pomnika możemy widzieć dalekie echo i związek z narodową tradycją romantyczną. Sztuka i literatura polska tego okresu ze szczególnym upodobaniem odwoływały się do motywu krzyża, powstańczej mogiły, bo właśnie prostota tego „pomnika", usypanego z ziemi grobu z drewnianym krzyżem, domagała się zawsze ciągłej pamięci i opieki pokoleń. Bo pamięć wymaga zawsze zaangażowania i uczestnictwa. Krzyż – symbol uciemiężonej Polski w czasie rozbiorów i potem, w okresie zniewolenia sowiecką hegemonią, stał się bliskim motywem oddającym istotę cierpienia i nadziei, jaką posiadali nasi rodacy, wieki temu i w zasięgu niedawnej jeszcze pamięci.

Tekst powstał w oparciu o pracę autorstwa Magdalena Michalska-Ciarka: Warszawski Krzyż z Kwiatów oraz na podstawie zdjęć ze strony wobroniekrzyża1.pl

Ilustracje:


1. Krzyż z Kwiatów na Placu Zwycięstwa w Warszawie, 1 sierpnia 1981 r.



2. Miejsce po krzyżu przed kościołem św. Anny w maju 1986 r.


3. Krzyż sprzed Pałacu w sierpniu 2010 r., fot. Sylwia Adamczyk



4. Krzyż sprzed Pałacu, 8 listopada 2010 r.



Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną