Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Pytanie o to, czy Rosjanie nie dokonali fałszerstw w materiale dowodowym jest jak najbardziej zasadne. Postaram się to przestawić porównując materiał graficzny, który przedstawia, a przynajmniej powinien przedstawiać ten sam element samolotu, jakim jest końcówka prawego skrzydła.
08.07.2013r.




Nasze blogi:







Komentarze
#1 | fotoamator dnia 07.07.2013
Longbeach
Rzeczywiście, problem prawego skrzydła ciągle powraca. ZP rzeczywiście zwracał na to uwagę. Widoczna jest również pewna symetryczność uszkodzeń i ich podobny charakter. Problem z porównaniami jest tylko jeden - potrzebny jest dobry materiał porównawczy. Ze zdjęcia MAK udało mi sie wycisnąć praktycznie wszystko. Dalsze powiększanie mija się z celem, bo powiększa się już tylko "kompresja JPEG". Ale jest jeszcze sporo materiału porównawczego i jestem pewien, że jeszcze coś "wyjdzie" na światło dzienne. Pewne "nieścisłości" dostrzegam na statecznikach poziomych.
Uszkodzenie skrzydeł przed BRL ma sens - trzeba to jeszcze połączyć z rozkładem szczątków - uwzględniającym ich drogę po torze balistycznym. Dwa teksty do tyłu zrobiłem pierwszą próbę - jest to na razie rozkład tych części, któe ujęte sa w raporcie MAK, ale należy dodać do niego pozostałe szczątki, a w zasadzie odłamki, które w znakomity sposób pokażą fragmentację samolotu w powietrzu.
Tak jak napisałem w tym tekście - gdyby do tego zabrano się profesjonalnie, mielibyśmy dokładną inwentaryzacje elementów, nawet drobnych, przy użyciu modułu GPS w aparacie - część takiej pracy, szczególnie na terenie niezabezpieczonym przez Rosjan, mógł zrobić nawet bystry dziennikarz. Podejrzewam, że jest jeszcze sporo nieujawnionych materiałów dziennikarskich - głównie zdjęć, których nie opublikowano. Może to jest praca na najbliższą przyszłość - dotarcie do fotoreporterów
#2 | Artur dnia 07.07.2013
A swoją drogą trochę z innej beczki - utrata lewego skrzydła miała nastąpić po kolizji z brzozą, a prawego? Przecież ze zdjęcia widać, że uszkodzenia są symetryczne... Wiem że kiedyś o tym pisałeś ale to jest też dowód na absurd teorii brzozy. Pozdrawiam
#3 | longbeach dnia 07.07.2013
Drogi fotoamatorze. W jednym z czerwcowych wpisów zwróciłem uwagę, że warto by się zająć prawym skrzydłem na co zresztą otrzymałem pokrzepiająca wiadomość, że w niedługim czasie coś się ukaże i ukazało się rzeczywiście z czego bardzo się cieszę. Dlaczego zainteresowałem się prawym skrzydłem? W bodajże majowych pracach ZP jest wspomniane, że jeszcze przed BLR (bliższą radiolatarnią) nastąpiła awaria prawego generatora napięcia zasilającego. Oznacza to ni mniej ni więcej, że awarii musiał ulec prawy silnik. Powody takiej awarii mogą byc rozmaite ale nie można wykluczyć, że do silnika dostały się odpowiednio duże i twarde elementy. Gałęzie drzew nie sa w stanie dokonac czegoś takiego. Z generatora prawego silnika zasilana jest między innymi automatyka układów hydraulicznych oraz oraz pompy ciśnieniowe i nne elementy hydrauliczne. Jakiś czas temu wpadla mi w ręce praca jednego z polskich instytutów odnośnie stabilności układów serwomechanizmów sterowania hydraulicznego stosowanych między innymi w tutkach. Są to układy starego typu, obecnie juz nie uzywane gdyż do tego celu stosuje się sterowniki elektroniczne. Autor jednej z prac obliczył charakterystyke amplitudowo-fazową takiego serwomechanizmu. Co w tych obliczeniach jest ciekawe to fakt, że przy zbyt niskim i zbyt wysokim ciśnieniu w obwodzie hydrauliki serwomechanizmy sterujące kierunkiem i wysokością w tutce stają się niestabilne. Czyli inaczej samolotem nie można sterować. Nie znając układu elektrycznego tutki trudno powiedzieć jak długo system hydrauliczny był bez zasilania i jak długo nie było ciśnienia w hydraulice oraz czy po ponownym załączeniu napięcia nie nastąpiło przeregulowaniee ciśnienia. W obydwu tych przypadkach mamy do czynienia z utratą sterowności. Przyjmując czas równy 2-3 sekundom oznaczałoby to, że w tym czasie samolot nie wykonywał funkcji odejścia na co wskazywalby kształt krzywej wyysokości lotu. Oczywiście relacje wysokości i położenia w obu raportach są zmanipulowane czyli przesunięte o ok. 2-3 sek w prawo. Wracając do początku: musiało stać się "coś" z prawym skrzydlem, którego fragmenty wpadając do silnika uszkodziły go. Prawdopodobnie była to eksplozja i stąd mamy zafałszowania jakie fotoamatorze wykryłeś. A wracając do wątpliwości Kazi to pamietajmy, że obecnie dokładnie wiemy jak i na co poumierali faraonowie więc niezależnie jakby putinczsziki nie pucowały blach historia zdarzenia jest nie do usunięcia. Pozdrawiam serdecznie
#4 | fotoamator dnia 07.07.2013
Atrur
W tym tkwi sedno. Nie wiadomo, czego użyto do mycia. Ślady chemiczne mogli usunąć, a ślady mechaniczne - no właśnie, tutaj nie wystarczy mycie. potrzebna jest np wymiana części, wycinanie blach itp. A to Rosjanie robili od początku
#5 | Artur dnia 07.07.2013
Nie zapomnijmy że wrak był długo na powietrzu... samo mycie to jedno ale parowanie i rozpuszczanie w wodzie (deszcz) to drugie. Poza tym później był przykryty brezentem, parowało dalej choć wolniej. Po takim czasie będzie niezwykle trudno. Pozdrawiam
#6 | fotoamator dnia 07.07.2013
Kaziu, to oczywiście nie jest proste, ale metod wykrywania sladów, jest dosc duzo. Umycie nie usuwa wszystkiego.


http://www2.if.uj...metria.pdf

http://www.mini.p...lewska.pdf

http://www.ujk.ed...rks/34.pdf
#7 | Kazia dnia 07.07.2013
Fotoamatorze, mamy przecież w Polsce szczątki zarówno samolotu jak i rzeczy z niego, oczywiście ich przechowywanie może nie było odpowiednie, ale czy nie powinno się przeprowadzić ich badań? A co do skrzydła, wydaje mi się że samo jego "umycie" jest w stanie zlikwidować ślady materiałów wybuchowych... choć nie wiem, jak długo mogą się one utrzymywać i w jaki sposób można się ich pozbyć? Podobno na kolejnym ZP mają zostać ujawnione dotąd nieznane materiały, może uda nam się zarejestrować i to posiedzenie, Nadredaktor pracuje nad tym problemem, choć wszystko zależy od okoliczności od nas niezależnych. Pozdrawiam
#8 | fotoamator dnia 07.07.2013
Artur, ja też mam ciągle wątpliwości. Zdjęcie górne jest późniejsze, jak widać postawiono już słupki na ogrodzenie. Wrak jest umyty, ale skrzydło wygląda inaczej. To są może drobne elementy, ale jednak...
Najbardziej charakterystycznym elementem jest zwinięty slot, a także pokrycie skrzydła, które na zdjęciu późniejszym wygląda jakby zrobiono poprawki blacharskie.

Może też być inaczej - spreparowano i podmieniono wszystkie te elementy, które noszą ślady oddziaływania fali uderzeniowej.

Materiał porównawczy jest skąpy, ale jeśli widać , że coś nie jest tym co się nam wydaje, że jest - to rodzą sie poważne wątpliwości.

Jaki to mogło mieć cel ??? Np. wynik ostatnich badań na obecność materiałów wybuchowych. Pobranie próbki z blachy poszycia innego samolotu da wynik negatywny. Ale to tylko taka moja sugestia
#9 | Jacek Mruk dnia 07.07.2013
Wszystko miało być zrobione dla pozoru, a tu wyszukane różnice które sieją zamęt. Pewnie zwalą winę na przypadek losu, albo pomyłki wynikłe z zamieszania.
Pozdrawiam
#10 | Artur dnia 07.07.2013
Fotoamator mam kilka wątpliwości - ale po to jest tekst, żeby można było przedstawić zdanie odmienne. Widać, że na porównywanych materiałach stan skrzydła jest inny, na drugim zdjęciu wrak jest umyty. Czy możesz podać orientacyjne daty utrwalenia obu materiałów? Wrak leżał na betonie dość długo, poddawany był działaniu czynników atmosferycznych, wiadomo, że część rozszabrowano. Poza tym nie wiemy jak obchodzono się z porównywanymi fragmentami w międzyczasie. Moim zdaniem jest mało prawdopodobne aby spreparowano tak podobne elementy. Poza tym zdjęcie pierwsze jest dość niewyraźne. Do tego dochodzi błąd paralaksy. No i zasadnicze pytanie - po co? Jaki to miałoby mieć cel? Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną