Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Nasi Przodkowie mieli odwagę przyznawać się do wiary Ojców. Dziś chce się narzucać świat bez Boga, bez wartości, bez przyszłości. A to nic innego jak zwykłe krętactwo, nie mające nic wspólnego troską o Ojczyznę. Kościół od zawsze wychowywał do patriotyzmu, do ukochania polskości. A czym jest polskość? – zapytamy. Przypomina mi się, że kiedyś na ten temat mówiłem kazanie. Postaram się powrócić do niego pamięcią i zaczerpnąć kilka głównych myśli.
05.05.2013r.


„Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka”

      Od lat próbuje się nas zastraszać. Ostatnio nasiliła się ta tendencja. Pewnie dlatego, że brakło siły argumentu, to się używa argumentu siły. Przed dwoma dniami czciliśmy Maryję, Królową Polski. To Ona, cicha, prosta niewiasta z Nazaretu była i jest dla nas wzorem odwagi i siły wewnętrznej. 3 maja to data dla Polski szczególna. Ogłoszona w 1971 r. Konstytucja rozpoczynała się słowami: „W Imię Boga w Trójcy Jedynego”. Nasi Przodkowie mieli odwagę przyznawać się do wiary Ojców. Dziś chce się narzucać świat bez Boga, bez wartości, bez przyszłości. A to nic innego jak zwykłe krętactwo, nie mające nic wspólnego troską o Ojczyznę. Kościół od zawsze wychowywał do patriotyzmu, do ukochania polskości. A czym jest polskość? – zapytamy. Przypomina mi się, że kiedyś na ten temat mówiłem kazanie. Postaram się powrócić do niego pamięcią i zaczerpnąć kilka głównych myśli.

      Polskość to przede wszystkim ukochanie polskiej ziemi. Przed laty pisała Maria Konopnicka:

„Temu tylko pług i socha,
Kto tę czarną ziemię kocha,
Kto ten zagon zna do głębi,
Kogo rosa ta nie ziębi,
Kto rodzinnych swoich pól
Zna wymowę - łzy i ból!"

      A kto dziś kocha polską ziemię? Zapomina się, że tyle niepodległości, ile własności. Nas zaś się straszy zaściankowością, ksenofobią i diabli wiedzą czym jeszcze. A po cichu „kręci się lody” i bezkarnie (jak się ostatnio okazało) sprzedaje, sprzedaje, sprzedaje…, a w zasadzie oddaje za bezcen . I „trwoży się nasze serce”, gdy na to patrzymy. To zrozumiałe. Co więc robić? Zdobyć się na odwagę i robić wszystko, by położyć kres tej pazerności, arogancji i draństwu. „Nie lękajcie się” – te słowa obowiązują i zobowiązują. Chodzi tu przede wszystkim o tę wewnętrzna odwagę, którą wciąż musimy w sobie kształtować. Nie dajmy się zwariować! Pamiętajmy, że własność i wiara to fundament naszego narodu. Wrogowie (a w zasadzie ten jeden, główny wróg) o tym wiedzą i dlatego robią wszystko, byśmy własności nie mieli. Obok tego toczy się bezwzględna walka z Kościołem. Gdy te dwa bastiony padną to po Polakach zostanie tylko historyczna, mało przyjemna propaganda. Nie możemy do tego dopuścić.

      Polskość to także umiłowanie polskiej mowy i naszej historii. Chciałbym tutaj być dobrze zrozumiany. Trzeba uczyć się języków obcych. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić życia bez – choćby podstawowej – znajomości np. angielskiego. Ale – na Boga – na pierwszym miejscu niech będzie polska mowa. Niestety, znów nam zagrażają – znane już w historii – makaronizmy. Co więcej – ich używanie stanowi często o przynależności do elit. Dla tychże również historia to – jak zwykli powtarzać – obciach. Po co grzebać w przeszłości. „Wybierzmy przyszłość” – jak pisałem niedawno, powtarzając słowa wyzwolonego europejczyka (swoją drogą jakoś dziwi fakt, że bliżej mu do Nowego Jorku niż do Moskwy), który ostatnio znów „zaplusował” swoją azjatycką przypadłością.

      Po trzecie polskość to – niezależnie od tego, czy się to komuś podoba, czy nie – chrześcijańskie wartości. Nawet przedstawiciele poprzedniego systemu (o czym świadczą choćby podręczniki historii z tamtego czasu) uznawali rok 966 za początek Państwa polskiego. A przecież – o czym, co prawda już mniej mówiono – wtedy staliśmy się chrześcijańskim krajem. Gdyby nie tamten wybór Mieszka I nie byłoby Polaków. Bez chrześcijaństwa Polska by nigdy nie powstała. Nikt, znający choć trochę historię, tego nie kwestionuje. Trudno tu dyskutować, bo to są fakty. Dlatego pozbawianie tego chrześcijańskiego fundamentu i kręgosłupa naszego narodu jest niezwykle groźne. Tego typu działania mają iście szatańskie źródło. Nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Dziwne i bolesne jest, gdy dzisiaj, po przeszło tysiącu lat istnienia naszego katolickiego kraju, wciąż znajdują się tacy, którzy chcą nas pozbawić tej tożsamości. Przecież niszczenie takiego samo rozumienia oznacza destrukcję polskości w ogóle. Ale zapewne właśnie o to chodzi. I znów zadanie dla nas. Odważnie musimy się temu przeciwstawić.

      Łatwo powiedzieć. A gdy zawiśnie nagle widmo wyśmiania, wyszydzenia, posądzenia o niezrównoważenie psychiczne (ostatnio bardzo modne), niebezpieczeństwo – o zgrozo – utraty pracy, czy innych prześladowań? To wcale nie jest odległa ani egzotyczna perspektywa. To się, niestety, może dziać i dzieje tu i teraz. Co wtedy? No właśnie. Otóż przede wszystkim potrzeba nam jedności. W niej bowiem jest siła. To jest jedyna droga do pokonania wszelakich przeciwności. Owszem, zapewne nie zabraknie na niej przeciwności i cierpień, ale tylko ona jest skuteczna. A czy możliwa w dzisiejszych realiach? A dlaczego nie? Chyba szczególnie potrzeba, by dzisiejszych chrześcijan „ożywiały jedno serce i jeden duch”. Są oni w stanie stworzyć mur kochających się serc, o który rozbijają z hukiem roztrzaskają się szatańskie intrygi, zakusy, podstępy. Róbmy, co możemy, aby przynajmniej w naszym otoczeniu wznosić tę budowlę jedności, a w konsekwencji umacniać wewnętrzna odwagę, która nie pozwala, by „trwożyły się nasze serca”. Musimy sobie wyraźnie uświadomić, że tak wiele nas – prawdziwych Polaków i chrześcijan – łączy. Szczególnie w obliczu tak licznych zagrożeń. Pamiętajmy, że tylko wspólnie można sobie z nimi poradzić. Są – dzięki Bogu coraz częściej – symptomy tej jedności. Ale to wciąż zbyt mało. Warto i trzeba dalej iść w tym kierunku. Nie poprzestawajmy w wysiłkach.

      Na koniec słowa Jarosława Marka Rymkiewicza: „Co się dla mnie wiąże z pojęciem polskości? Wszystko. Czym jest dla mnie polskość? Wszystkim. Zabrzmiało to jakoś patetycznie, więc zaraz muszę powiedzieć, że w moim rozumieniu nie ma w tym nic patetycznego. Przeciwnie. Wszystko wiąże mi się z polskością i tylko z polskością…”.

/ks. Wiesław Multan/



Nasze blogi:










Komentarze
#1 | XWM dnia 05.05.2013
Drodzy Państwo. Dziękuję za zrozumienie. To napawa optymizmem, że możliwa jest prawdziwa jedność. Nie taka, o jakiej słyszeliśmy dwa dni temu. Ale o tym zamierzam jeszcze napisać. Pozdrawiam
#2 | Artur dnia 05.05.2013
Bardzo przemyślane te homilie, zawsze aktualne. Dziękuję i pozdrawiam
#3 | cunik dnia 05.05.2013
Ksiądz zawsze doda otuchy,dziękuję
#4 | Jacek Mruk dnia 05.05.2013
Czy dziwić może bylejakość na zewnątrz kościoła , gdy w kościele modlitwę się mruczy lub w myślach tylko woła?
Jak niewielu ma chęć się nią szczycić i do Boga głośno mówić.
Rozumiem tych co mają uszy zapchane i śpiew sprawia im problemy, ale mówić głośno to odwaga bycia Wiernym.
Czy tacy na ulicy się nie zaprą Wiary?
Pozdrawiam
#5 | Kazia dnia 05.05.2013
XWM jaki mądry tekst! Ale co do deprecjonowania polskości - sądzę, że przeciwnik zdaje sobie sprawę jak wielka siła tkwi w poczuciu polskości, a tym co stanowi naszą tożsamość, dlatego taki wściekły atak na to co dla nas najcenniejsze. Boją się nas. I mają rację.
Pozdrawiam.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną