Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Zapraszamy do obejrzenia relacji ze spotkania z Pawłem Lisickim, które odbyło się w Łodzi 24.04.2013.
26.04.2013r.


    Paweł Lisicki zdradza kulisy powstania książki „Po prostu Uważam Rze”, będącej swoistym podsumowaniem tego, co wydarzyło się z kierowanym przez niego tygodnikiem. Próbuje zdefiniować pojęcie niezależności dziennikarskiej, której istotę upatruje przede wszystkim w dążeniu do prawdy i potrzebie ustalenia stanu faktycznego. Zwraca uwagę na jej wymiar ideowy - oparty o wartości oraz wymiar czysto ludzki, gdzie dbałość o czytelnika wyraża się w autentyczności przekazu, kierowaniu się swoim sumieniem i przekonaniem.

    Opisuje układ medialny w Polsce, w którym tylko jeden określony typ przekonań spotyka się z bardzo mocnym wsparciem instytucjonalnym rządu. Przyczyn takiego stanu rzeczy upatruje w transformacji 89’ roku, kiedy media zostały przejęte przez zwolenników porozumienia z komunistami, a szefowie wyznaczeni zostali na podstawie nominacji politycznych. Wszyscy oni przyjęli jako naczelną zasadę brak realnych rozliczeń. Prelegent wskazuje zatem na „grzech pierworodny”, który polegał na tym, że wszystkie nominacje na ważne stanowiska w nowych mediach otrzymali ci, co do których można było mieć pewność, że w kluczowych sprawach, takich jak lustracja czy dekomunizacja, sprzyjać będą zawsze oficjalnie przyjętej linii. Nie sposób zaprzeczyć, że w dużej mierze ten stan rzeczy obowiązuje także do dziś.

    Red. Lisicki szacuje szanse Telewizji Republika na utrzymanie się na rynku medialnym. Podkreśla fakt, że rynek telewizyjny jest o wiele trudniejszy niż rynek prasowy, potrzebuje bowiem o wiele większych nakładów finansowych. Jest to ryzykowne również z tego względu, że znacznie trudniej jest pozyskać reklamę medium prawicowemu niż lewicowemu, czy lewicowo-liberalnemu.

    Dziennikarz przedstawia także swoją drugą książkę pt.: „Kto zabił Jezusa?”, która z jednej strony jest pozycją historyczną, z drugiej zaś dziełem na wskroś współczesnym, wyrażającym obawę autora przed postępującą tendencją, aby tak opisywać wydarzenia Męki Pańskiej, żeby przenieść odpowiedzialność z ówczesnych władz żydowskich, na władze rzymskie. Sprzeciwia się politycznej poprawności, która według niego po pierwsze nie odpowiada faktom, a po drugie sprawia, że chrześcijanie w coraz większym stopniu zaczynają odczuwać winę za rzeczy, które nie są efektem tradycji chrześcijańskiej, np. za Holokaust. Na wielu przykładach stawia pytanie o to, czy prawdziwie rozumiany dialog może zasadzać się na pomijaniu prawdy.

Red. Paweł Lisicki na spotkaniu w Łodzi cz.I:





    Spotkanie zorganizowane zostało przez Księgarnię Wojskową im. gen. dyw. Stefana Grota Roweckiego.

/Magda/

Nasze blogi:







Komentarze
#1 | cunik dnia 03.05.2013
Pluralizm w mediach,pożyteczna sprawa,ale czy nie wydaje Ci się ,że dziś przyszedł czas na jasne mówienie tak-tak ,nie- nie,aby dociec Prawdy.Oglądam dziś tv Republikę i skręca mnie ze złości, jak widzę dziennikarzy z reżimowych gazet,którzy "dyskutują"z naszymi.Po co?-przecież my już znamy ich punkt widzenia,ja już ich nie chcę widzieć i słuchać, bo nie mają nic do powiedzenia.Szkoda czasu,tyle spraw jest do wyjaśnienia Polakom,że dysputy z komuchami nic nie wnoszą.Czy pan Lisicki zmienił zdanie co do Smoleńska?
http://bezdekretu.blogspot.com/2013/01/smiertelnie-grozny-mit-pawa-lisickiego.html Polecam gorąco!
#2 | Magda dnia 28.04.2013
Nie spotkałam jeszcze publicysty, dziennikarza, ani polityka, którego poglądy podzielałabym w 100%. Przykładem Ziemkiewicz, Michalkiewicz i inni, których zawsze słucham z zainteresowaniem, wybierając jednak tylko te składowe, które pasują do mojej osobistej układanki - wypadkowej poglądów, osobowości, przewidywań i doświadczenia. To samo z politykami. I podobnie z Lisickim. Żadnego z powyższych (i żadnego z istniejących) nie uważam za męża opatrznościowego i zacznę się o siebie martwić, gdy to nastąpi. Lisicki jest redaktorem naczelnym jednej z moich ulubionych gazet, dzięki czemu mogę w jednym miejscu czytać Gmyza, Semkę, Wildsteina, czy Ziemkiewicza. Nie mówiąc o Łysiaku i Cenckiewiczu. Z każdego autora wyciągam to, co mi odpowiada.
Lisickiemu zarzuca się, że przez wypowiedzi o Tragedii Smoleńskiej "okrył się hańbą" (zarzuty zrozumiałe), ale w domyśle - powinien kłamać dla dobra sprawy, grać innego niż jest, lub po prostu się zamknąć (to oczekiwanie pada wprost w nakręconym materiale). Oczekiwanie dla mnie niezrozumiałe, kuriozalne i wbrew instynktowi samozachowawczemu. To, że się z nim nie zgadzam i jego opinie budzą mój opór (a nieraz budzą solidny), nie może być przesłanką do zakładania knebla w imię wyższej sprawy. To w mojej opinii zaprzeczenie tego, do czego dążymy.
Jak zgrana płyta będę powtarzać: po owocach ich poznamy. A owocem jak na razie jest świetny tygodnik, który na mojej prywatnej szali jako całość waży więcej niż budzące sprzeciw niektóre osobiste przemyślenia naczelnego.
I najważniejszy wniosek końcowy: dopóki te ostatnie nie wpływają na linię pisma i nie wyrażają się w potrzebie kneblowania i oczekiwaniu autocenzury wobec zatrudnionych publicystów, to będę czytać tę gazetę i zamieszczać takie materiały jak ten.

Pozdrawiam
#3 | cunik dnia 27.04.2013
Warto prześledzić w Rz.,Uwazam rze, co mówił pan Lisicki o katastrofie nad Smoleńskiem od samego poczatku zgadzał sie z linią rzadu -nie badzmy naiwni co do jego uczciwego podejscia .Warto też przesledzic informacje skad ma pieniadze na kolejne pismo prawicowe ,jak nie Hajdarowicz to srodowisko Kwasniewskiego.Nie ufam temu panu. polecam teksty Aleksandra Sciosa na ten temat.
#4 | Magda dnia 26.04.2013
Owszem, każde odczucie filtrowane jest przez doświadczenie, czy cechy osobowości i tak rodzi się określona interpretacja. Dzięki Bogu, jeszcze możemy mieć rożne.
Jutro również bardzo ciekawy fragment o Grzegorzu Hajdarowiczu - swoiste case study, na podstawie którego można dokonać zgrubnej analizy sytuacji w jakiej wszyscy tkwimy, jako obywatele naszego państwa.
#5 | Kazia dnia 26.04.2013
Odczucia są subiektywne i nie do końca nimi władamy. Dlatego napisałam - warto posłuchać. Drugiej części - tym bardziej.
Pozdrawiam.
#6 | Magda dnia 26.04.2013
Doceniam jego spokój, cierpliwość i wierność sobie. Byłoby gorzej, gdyby się autocenzurował po to, aby spełnić czyjeś oczekiwania. Mówi co myśli i chwała mu za to, nie trzeba się z nim zgadzać, ważne że jest szczery. Jutro druga część spotkania, w której bardziej szczegółowo odniesie się do kwestii tragedii smoleńskiej.
Co do "okrągłych i gładkich słów" w kwestiach ideowych i biznesowych, to ja akurat odebrałam je inaczej. Sporo mówi o ryzykach towarzyszącym różnym przedsięwzięciom, wiele o wartościach, które nim kierują. Myślę, że nie jest oderwany od rzeczywistości, dużo pragmatyzmu, mało mitomaństwa. Jak zawsze poznamy go po owocach jakim jest chociażby tygodnik "Do Rzeczy". Pismo i obrany przez niego kurs najlepiej zaświadczy o jego twórcy.
Pozdrawiam
#7 | Kazia dnia 26.04.2013
Bardzo fajnie, przyjemnie się słucha ale... nie mogę zapomnieć, że redaktor Lisicki uważa, że Smoleńsk był katastrofą, może nie do końca wyjaśnioną, ale jednak katastrofą. Tu jest wyjątkowo ostrożny. No i te wyjaśnienia dotyczące walki o czytelnika, linii pisma, interesu wydawcy, bezstronności itd... dużo okrągłych, gładkich słów.
Niemniej, dziękuję Ci Magdo za nagranie, warto posłuchać.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną