Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Już od trzech lat trwają wysiłki rodzin ofiar Tragedii Smoleńskiej na rzecz wyjaśnienia tego, co stało się 10 kwietnia 2010 roku. Od początku, od pierwszych chwil po Tragedii żmudnie i z ogromnym poświęceniem starają się ustalić prawdę. Trudności, jakie postawiono na ich drodze przywodzą na myśl te, które towarzyszyły kłamstwu katyńskiemu.
12.04.2013r.


      Już od trzech lat trwają wysiłki rodzin ofiar Tragedii Smoleńskiej na rzecz wyjaśnienia tego, co stało się 10 kwietnia 2010 roku. Od początku, od pierwszych chwil po Tragedii żmudnie i z ogromnym poświęceniem starają się ustalić prawdę. Trudności, jakie postawiono na ich drodze przywodzą na myśl te, które towarzyszyły kłamstwu katyńskiemu.

      Wylewający się z odbiorników telewizyjnych, oficjalnych dokumentów i gazet ogrom fałszu, sączący się do serc i umysłów zatruwa polskie społeczeństwo. Aby przeciwdziałać niszczącej propagandzie już w czerwcu 2010 r. zostało zawiązane „Stowarzyszenie Rodzin Katyń 2010”. Wprawdzie szybko powstałą organizację obdarzono stygmatem „tworu politycznego” jednak inicjatywy, jakie podejmowali członkowie i władze Stowarzyszenia są słuszne i przez to trudno podważyć ich zasadność, zatem istnienie zespołu zamilcza się. Od początku członkowie Stowarzyszenia, bliscy ofiar, domagają się międzynarodowego śledztwa. Opuszczeni przez państwo do dziś nie otrzymali odpowiedzi na wiele istotnych pytań. Mają też utrudniony dostęp do dokumentów jawnych.

      Jednak dzięki ich upartemu wysiłkowi sprawa Tragedii Smoleńskiej stała się tematem wysłuchania w dniu 7 grudnia 2010 roku przez Parlament Europejski w Brukseli. Podczas parunastu godzin prezentacji krewni ofiar jasno stwierdzili, że „są za dobrymi relacjami z Rosją, ale nie zgadzają się na to, by odbywało się to kosztem prawdy”. Przy nabitej sali Parlamentarzyści z krajów UE, dziennikarze i goście mieli możliwość wysłuchać świadectw o tym, co stało się przed i po katastrofie, mogli zapoznać się z faktami, że to nie gen. Andrzej Błasik prowadził samolot i nie prezydent Lech Kaczyński zmuszał pilotów do lądowania, że tak naprawdę to rosyjscy kontrolerzy od samego początku wprowadzali polskich pilotów w błąd. Pokazano zdjęcia, raporty, ukazano grę i Rosjan i współudział polskich władz w podzieleniu oficjalnej polskiej delegacji. Zwrócono uwagę na wiele nieprawidłowości w trakcie rosyjskiego śledztwa, na błędy w opisach ciał, na zakłamania. Wszystko, o czym zapewniała bliskich i opinię publiczną strona rosyjska a potem polskie władze, okazało się fałszem. Nie było właściwego przeszukania miejsca katastrofy, w tym bardziej przesiewania ziemi „na metr w głąb”. Szczątki ofiar długo jeszcze po oficjalnych pogrzebach poniewierały się na miejscu tragedii, natrafili na nie nawet polscy archeolodzy, którzy ponad rok po tragedii powierzchniowo badali teren. Nieprawdziwe pokazały się również dane o tym, że identyfikacje dotyczyły każdej części ludzkiej i że wykonano sekcje zwłok. Dziś już wiadomo, że nie przeprowadzono wszystkich stosownych badań, w tym DNA, pomimo, że próbki były zbierane od pierwszych minut po tragedii, nie raz w sposób pozostający na granicy prawa, gdy służby wdzierały się do domów bliskich ofiar, aby rzekomo zabrać „materiał biologiczny”, który podobno miał służyć identyfikacji, jak było to w przypadku Ministra Zbigniewa Wassermanna.

      Ale po serii pomyłek, gdy okazało się, że ciała zostały pomylone i pochowane nie w tych grobach, co należy, wyszły na jaw dalsze zaniedbania. Co więcej – osłoniła się cała ponura prawda. Ciała zostały zbezczeszczone, przy czym nie oszczędzono nawet naszych symboli narodowych. Mundur oficerski generała Błasika oberwano z godności i pozbawiono godła państwowego. Sprawą, która wyjątkowo bulwersuje bliskich jest również trumna z niezidentyfikowanym ciałem, która dotarła do Polski. Zostało ono bez zgody rodzin smoleńskich skremowane. Okoliczności te spowodowały, że rodziny nie wiedzą, czy pochowały swoich bliskich. Nawet rodziny, które bez wątpliwości dokonały identyfikacji mają teraz obawy, co do tożsamości ciał, które otrzymały w zalutowanych trumnach bez zgody na ich otwarcie w Polsce. Niektórzy wystąpili o ekshumację, jednak do dziś nie otrzymali odpowiedzi, a ekshumacje wykazały w czterech przypadkach zamianę ciał.

      Barbarzyński sposób traktowania szczątków ofiar i dowodów takich jak wrak samolotu, nieprzyjęty w żadnym cywilizowanym kraju, skłoniło Stowarzyszenie Rodzin Katyń 2010 do dalszych działań. Wystąpiło do rządu, aby ten zwrócił się do Rosji i spowodował zabezpieczenie miejsca zdarzenia i wydanie wraku. Po prawie roku zabiegów Rosja przykryła wrak brezentem, potem otoczyła ogrodzeniem, lecz nadal nie ma zamiaru go zwrócić. Jeszcze w Brukseli podczas wysłuchania wszyscy obejrzeli film, na którym widać wyraźnie, jak wrak samolotu był niszczony, jak wybijano w nim szyby łomem i przecinano przewody...

      Potem dotarła do Polski informacja, że z kąt ofiar wypłacono na terenie Rosji pieniądze. I zamiast rząd polski z całą stanowczością zareagować, ustami rzecznika prasowego rządu Pawła Grasia przeprosił po rosyjsku Rosjan. Zuzanna Kurtyka wówczas wyraziła opinię, że rodzi się strach, iż w sprawie katastrofy dzieją się rzeczy, które nie powinny mieć miejsca.

      Państwo, które podobno zdało egzamin pozostawiło bliskich ofiar samych sobie. Nie dość, że muszą one wyręczać instytucje do tego powołane, domagać się rzetelnego śledztwa, to jeszcze borykają się z niewytłumaczonymi niczym przeszkodami natury administracyjno-prawnej. Do niedawna nie mieli statusu strony w postępowaniu prowadzonym przez Naczelną Prokuraturę Wojskową, zatem dostęp do informacji mieli bardzo ograniczony, mniejszy nawet niż dozwolone jest to dziennikarzom. Zamiast oswajać się ze swym bólem, muszą domagać się prawdy o śmierci swoich najbliższych a w zasadzie jej dociekać. Od początku domagają się powołania międzynarodowej komisji, jednak jak na razie, dopóki rząd polski nie zgadza się na jej utworzenie, nie będzie to możliwe. Do tej pory pod petycją o powołanie międzynarodowej komisji zebrano ponad 330 tys. podpisów. By sprawą zajął się Parlament w ramach tzw. inicjatywy obywatelskiej przewidzianej w Traktacie z Lizbony potrzeba miliona podpisów obywateli z przynajmniej jednej czwartej państw UE.

      Z inicjatywy bliskich ofiar został powołany Zespół Parlamentarny ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, działający pod kierunkiem posła Antoniego Macierewicza. W wyniku pracy zespołu nawiązano kontakty z kilkoma naukowcami, którzy przedstawili, w oparciu o dostępny materiał przypuszczalny przebieg zdarzeń, wykluczający scenariusz katastrofy przyjęty przez polskie organa władzy za ustaleniami rosyjskiej komisji MAK. Skupieni w ZP posłowie zajęli się wieloma aspektami tragedii – zarówno ustaleniem jej przyczyn jak i wskazaniem błędów w jej wyjaśnianiu, od prawnych po merytoryczne. Podjęli także próbę zaangażowania w wyjaśnianie władz Stanów Zjednoczonych oraz NATO. Te próby ustalenia prawdy nie ustały, o czym świadczą kolejne, owocne posiedzenia Zespołu Parlamentarnego.

      Ogrom arogancji władz polskich jest niebotyczny. Premier Donald Tusk w sejmie publicznie przyjął na siebie odpowiedzialność za wszelkie działania władz polskich. Jak oświadczył: „Siłą rzeczy brałem wówczas i biorę dzisiaj na siebie pełną odpowiedzialność za działania państwa polskiego i służb podległych polskiemu rządowi wówczas w Smoleńsku i w Moskwie po katastrofie. Tej odpowiedzialności nikt ze mnie nie zdejmie i ja tego nie oczekuję". Ale jednocześnie bronił osoby winne największych zaniedbań: Tomasza Arabskiego i Ewy Kopacz, przez których doszło do karygodnych pomyłek na skutek zaniedbania i brak nadzoru. Uznał tylko, że jedyne co może zrobić to "przeprosić wszystkie rodziny za udrękę i cierpienie wywołane nie tylko samą katastrofą, ale także tą udręką związaną i z procedurami identyfikacyjnymi, czasami z twardością proceduralnych reguł, a jak się okazuje także z powodu błędów". Teraz już nawet nie znać pojednawczych gestów ze strony władz. Zniecierpliwieni politycy i decydenci nawet już nie udają, że cokolwiek zależy im na wyjaśnieniu prawdy. Zamiast tego trwają dalsze propagandowe operacje. Z szumem odbyła się w Polsce premiera kłamliwego filmu zrealizowanego na przy współudziale producenta rosyjskiego przez wytwórnię Nationale Geographic. Konkluzje przedstawione w tym obrazie powtarzają, podobnie jak polski raport Min. Jerzego Millera wnioski sformułowane przez rosyjski MAK. Trwa badanie możliwości pozwania realizatorów filmu, szkalujących dobre imię naszych rodaków poległych w Smoleńsku.

      Ostatnie wypowiedzi bliskich ofiar jednoznacznie wskazują, iż śledztwo grzęźnie, jest pozorne. Wyjaśnia tak, aby nic nie zostało ujawnione. Niedawno przecież śledziliśmy jako widzowie komedię, w której śledczy wolał się okaleczyć aby tylko odwrócić uwagę od materii sprawy, niż przyznać do nieudolności. A przecież ustalenie i odkrycie całej prawdy o tragedii smoleńskiej jest niezbędne aby Smoleńsk, który pozostaje otwartą, jątrzącą się, wielką narodową raną miał szansę zagoić się.

Link

Link

Link

/Kazia/

Polecamy na podobny temat

Zuzanna Kurtyka o Sikorskim, Marcinkiewiczu, Arabskim, wyrokach ws. wznowienia śledztwa i odtajnienia notatek - nasz wywiad

Link

Zuzanna Kurtyka o śladach materiałów wybuchowych - To są twarde dowody - nasz wywiad)

Link

Zuzanna Kurtyka dla pomniksmolensk.pl: Społeczeństwo wygrało z Narodem, musimy robić więcej!

Link

Slajdy z prezentacji Zuzanny Kurtyki w Brukseli i pełna treść pisma z ABW o "Sprostowaniu Oczywistej Omyłki Pisarskiej" (uzupełniono o zapis wystąpienia)

Link

Świadectwa Rodzin Smoleńskich

Link

Nasze relacje z posiedzenia Zespołu Parlamentarnego

Link


Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną