Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Mieli zniknąć z pamięci następnych pokoleń Polaków. Po 60 latach wiedza historyków o nich jest wciąż niepełna, wiedza społeczeństwa – niemal żadna, udział w programie nauki historii – prawie zerowy. A przecież są ludzie, którzy przywracaniu ich do zbiorowej pamięci Polaków poświęcili życie. Nie mogę nie wspomnieć tu mojego męża Janusza Kurtyki. Ale także są ludzie, którzy byli ich katami, żyją ich dzieci i potomkowie ich bolszewickiej spuścizny, którzy prędzej zabiją każdy ślad pamięci Żołnierzy Wyklętych niż się do własnych zbrodni przyznają. Bo wielką hańbą jest bratobójcza zbrodnia
03.03.2013r.


Wiersz Pt. „ Bandyci” opublikowany w podziemnym pisemku satyrycznym „ Szydło” 20.09. 1946r.

„ Polak, co nie chciał zostać Kainem,
Że chciał być wiernym ojczyźnie synem,
Chciał jej wolności w słońcu i chwale,
A, ze śmiał mówić o tym zuchwale,
Że nie chciałby go więziono, bito,
Był reakcyjnym polskim bandytą…”

     W 1945 r na terenie Polski działało ok. 350 oddziałów podziemia niepodległościowego. Walczyło 13-17 tys. żołnierzy w strukturach Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj i Zrzeszenia WiN, w Narodowej Organizacji Wojskowej, Narodowych Siłach Zbrojnych i Narodowym Zjednoczeniu Wojskowym, w organizacjach regionalnych lub samodzielnych oddziałach zbrojnych. Terenowe siatki konspiracyjne stanowiące zaplecze tych oddziałów liczyły 150000-170000 ludzi. Od stycznia 1946 do wiosny 1947 roku walczyło 7-8 tys. partyzantów. Po amnestii 1947 ok. 2 tysiące Po 1950 r. zostało ok. 40 oddziałów partyzanckich Przez organizacje podziemne w tych latach przeszło ponad 200000 ludzi. Z biegiem lat byli coraz młodsi, - w podziemiu walczyło ok. 11000 młodych ludzi.

     „Apel do ONZ” - ulotka rozprowadzana na terenie inspektoratu radomskiego WiN krypt. „ZZK” podpisana przez Franciszka Jaskólskiego „Zagończyka”, Włodzimierza Kozłowskiego „Oriona”, Władysława Pyrka „Pioruna”- rok 1946

„… My żołnierze Polski Podziemnej, spadkobiercy idei Armii Krajowej Apelujemy do ONZ by państwa miłujące pokój wytoczyły publiczny proces tyranowi Polski, Stalinowi za następujące zbrodnie dokonane z jego rozkazu:

1. współudział w rozpętaniu II wojny światowej przez zdradziecki napad z Hitlerem na Polskę w 1939 roku.

2. wywiezienie w głąb Rosji i na Sybir milionów Polaków, którzy w większości zginęli

3. masowe morderstwo oficerów polskich w Katyniu (służymy dowodami), morderstwa dokonane na żołnierzach AK, którzy rozbici przez Niemców przechodzili na stronę rosyjską sądząc, że idą do przyjaciół

4. obecne morderstwa i palenie wsi polskich

5. strzelanie do młodzieży akademickiej w Krakowie

6. strzelanie bez sądu do przeciwników komunizmu

7. rabunek gospodarczy Polski

8. katowanie więźniów politycznych

9. grabież ziem Polski

Liczymy w szczerość słów o pokoju światowym wypowiadanych przez kierowników państwowych zachodnich demokracji /…/ Chcemy żyć dla Polski i dla niej pracować. Lecz wróg zalał kraj i pozostała nam tylko jedna praca – konspiracja. Lecz da Bóg, że przy wspólnym wysiłku narodu polskiego, z pomocą narodów miłujących pokój odzyskamy wolność, bo za wolność, a nie za Stalina czy Bieruta krwawiła bohaterska Warszawa, szły i pójdą w bój pułki Armii Krajowej. Przyrzekamy, że nie spoczniemy w walce, dopóki wróg nie pierzchnie z naszej ukochanej Ojczyzny. Tak nam dopomóż Bóg.”

     Po 1953 r. w lesie pozostali jedynie partyzanci ukrywający się pojedynczo lub w 2-3 osobowych grupkach. Byli systematycznie wyłapywani i zabijani. Propaganda obrzucała ich wyzwiskami. Pisarze zohydzali w książkach, reżyserzy w filmach, historycy w opracowaniach „ naukowych”. Mieli zniknąć z pamięci następnych pokoleń Polaków.

     Po 60 latach wiedza historyków o nich jest wciąż niepełna, wiedza społeczeństwa – niemal żadna, udział w programie nauki historii – prawie zerowy. A przecież są ludzie, którzy przywracaniu ich do zbiorowej pamięci Polaków poświęcili życie. Nie mogę nie wspomnieć tu mojego męża Janusza Kurtyki.

     Ale także są ludzie, którzy byli ich katami, żyją ich dzieci i potomkowie ich bolszewickiej spuścizny, którzy prędzej zabiją każdy ślad pamięci Żołnierzy Wyklętych niż się do własnych zbrodni przyznają. Bo wielką hańbą jest bratobójcza zbrodnia.

     Janusz Kurtyka w lutym 2010 roku, rok przed ustanowieniem dzisiejszego święta mówił: ”Instytut Pamięci Narodowej w sposób oczywisty popiera apel o ustanowienie 1 marca Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Tradycję niepodległościową uważamy za jeden z najważniejszych elementów tożsamości naszego państwa./…/Dziś powinniśmy pamiętać, że antykomunistyczna konspiracja po drugiej wojnie światowej byłą dalszym ciągiem konspiracji akowskiej. Większość żołnierzy i wszyscy dowódcy antykomunistycznego podziemia zaczynali służbę w latach 1939-1940.Dla nich wojna nie skończyła się w 1945 roku. /…/ To oczywiste, że tak jak czcimy Polskie Państwo Podziemne, powinniśmy również czcić żołnierzy konspiracji antykomunistycznej/…/ A jednak zwrot w świadomości społecznej jeszcze się nie dokonał. Dlatego tak ważna jest symboliczna data 1 marca. Przypomnę, że tego dnia w 1951 roku rozstrzelano członków IV zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Ich aresztowań dokonywano od listopada 1947 do lutego 1948 roku. Przeszli barbarzyńskie śledztwo. Na salę sądową byli przynoszeni na noszach. Część z nich w wyniku tortur postradała zmysły. Zostali zamordowani strzałami w tył głowy, tak jak to nakazywała bolszewicka tradycja.”

Cytowany na wstępnie żołnierski wiersz kończy się:

"O Boże! Chciałbym zapytać Ciebie
Jakich Polaków najwięcej w niebie?
Płaszczem mej chwały, blaskiem okryci
Są tutaj wszyscy polscy bandyci."


Zbudujmy wirtualny pomnik Żołnierzy Wyklętych: Link

/Zuzanna Kurtyka/

Materiały z portalu mogą być przedrukowywane po uprzednim wyrażeniu zgody przez redakcję, w tym celu prosimy o kontakt mailowy.

Polecamy na podobny temat

Cyranka - Historia święta pierwszego marca

Link

Rocznica wyboru Janusza Kurtyki na Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej

Link

Zuzanna Kurtyka: Rajd Szlakiem Żołnierzy Wyklętych

Link

M: Odsłoniliśmy pomnik upamiętniający mjr. Antoniego Żubryda i jego żonę Janinę, skrytobójczo zamordowanych przez agenta UB - nasza relacja

Link

Spotkanie z Zuzanną Kurtyką w Dąbrowie Tarnowskiej - nasza relacja

Link

Relacja z konferencji JANUSZ KURTYKA Rzeczypospolitej historyk i urzędnik

Link

Wystawa poświęcona Żołnierzom Wyklętym - Toruń 3.09.2011 - relacja foto i audio

Link

Zuzanna Kurtyka dla pomniksmolensk.pl - Czy kiedyś zabrzmi dla Nich dzwon Zygmunta?

Link

Spotkanie z Tadeuszem Płużańskim we Wrocławiu - Bestie (m.in. Wolińska, Fejgin i Michnik)

Link

Leszek Żebrowski - wykład: Bohaterowie czy zdrajcy? Relacja Zuzanny

Link

Prof. J. Żaryn, dr M. Bechta i L. Żebrowski o Narodowych Siłach Zbrojnych w Łukowie - relacja wideo Kulki

Link


Komentarze
#1 | Jacek Mruk dnia 02.03.2013
Zbrodniarze planowali unicestwienie Polski, lecz hart ducha Narodu był mocniejszy. Mimo zakłamywania przeszłości i zamilczania Prawdy o Bohaterach ziarno zalegające zaczęło kiełkować i wzrasta. Należy podlewać tą roślinkę by wyrosło wielkie drzewo. Na nim oprzeć trzeba Wolną Polskę niezależną.
Nauczeni wykorzystywaniem nas Polaków przez tzw. sojuszników winniśmy szukać bliżej wsparcia {Węgry}, a ich odstawiać , lub wykorzystywać nie dając za wiele. Do tej pory, dawaliśmy wszystko nie dostając nic, więc czas na pobudkę.
Pozdrawiam
#2 | Wojciech Franciszek D dnia 01.03.2013
Bardzo ciekawy wpis , szczególnie ten list do ONZ .
Jego istnienie świadczy o tym że Polacy wcale nie pragnęli wypędzenia wroga za pomocą siły . Próbowali w inny sposób . Dopiero wtedy " zdradzeni o świcie " chwycili za broń.
To świadectwo zdrady państw zachodnich .
Dla mnie to co dziś się dzieje to kontynuacja tamtych postaw , to poraża i przeraża. Tak samo się dzieje w sprawie 10.04.2010 , pieniądz , biznes i brak honoru .
#3 | Kazia dnia 01.03.2013
Podobno żyje jeszcze 51 sędziów którzy skazywali Żołnierzy Wyklętych na kare śmierci. I nic. To chyba jest jeszcze gorsze, że pomimo niby to wolnej Polski nadal zbrodniarze nie zostali ukazani choćby ostracyzmem.
Pani Zuzanno - piękny tekst, ta odezwa do ONZ kompletnie nie jest znana. I szybko ją zamilczano podobnie jak jej autorów. Dziękuję że Pani ją przypomniała nam wszystkim. Pozdrawiam.
#4 | Artur dnia 01.03.2013
Optymizmem napawa, że coraz więcej miast włącza się w akcje upamiętnienia żołnierzy wyklętych. W porównaniu z ubiegłym rokiem jest znaczny postęp. Niestety w mediach głównego nurtu temat praktycznie nie istnieje. Jadąc dziś do pracy słuchałem wiadomości w radio. W dwóch stacjach mainstreamu temat nie istniał. Pozdrawiam autorkę i dziękuję za bardzo ciekawy wpis.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną