Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Maciej Grzegorz Lasek - zajął miejsce akredytowanego Edmunda Klicha. W tzw. „komisji Millera” pełnił funkcję zastępcy przewodniczącego podkomisji lotniczej. Teraz zamiast wyjaśniania przyczyn tragedii smoleńskiej ma wyeliminować wyniki zebrane przez Zespół Parlamentarny działający pod kierunkiem Antoniego Macierewicza.
03.01.2013r.


     Maciej Grzegorz Lasek – zajął miejsce akredytowanego Edmunda Klicha. Wcześniej od maja 2010 do lipca 2011 roku był członkiem Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, powołanej do „zbadania przyczyn i okoliczności wypadku samolotu Tu-154M z dnia 10 kwietnia 2010 roku”.

     W tzw. „komisji Millera” pełnił funkcję zastępcy przewodniczącego podkomisji lotniczej. Teraz zamiast wyjaśniania przyczyn tragedii smoleńskiej ma wyeliminować wyniki zebrane przez Zespół Parlamentarny działający pod kierunkiem Antoniego Macierewicza. Nowa komisja „będzie recenzować” ale jak zastrzega Lasek: „nie jest jego celem wchodzenie w ostrą polemikę”. Poglądy jej przewodniczący ma dokładnie wyrobione: „w Smoleńsku nie było żadnego zamachu. Żaden z dowodów nie wskazuje na to, żeby przyczyna była inna niż opisana w naszym raporcie [Millera]”. Ma on w planach… wydawanie komunikatów, publikacje, udział w konferencjach naukowych, czy prasowych. Powstanie również nowa strona internetowa. Czyż zatem komisja ta nie będzie służyć innym celom niż „zwalczaniu Antoniego Macierewicza”?

     Słuchając przewodniczącego Laska wydaje się ze wszystko już zostało wyjaśnione, wrak sprowadzony do Polski został pieczołowicie poskładany, przebadany, podobnie jak przebadane są czarne skrzynki – główne dowody w tej sprawie. Przecież jeszcze nie tak dawno, po wypadku w październiku 2007 r. samolotu typu cessna który awaryjnie wodował na Wiśle w Warszawie w rejonie Kanału Żerańskiego ten sam Maciej Lasek domagał się jej szybkiego wydobycia, bo wedle jego słów „Stan samolotu pogarsza się z każdym dniem. Jeśli jeszcze trochę poleży w wodzie, możliwe, że nie będziemy mogli osądzić, co było przyczyną wypadku”. A tu – bez oględzin wraku - szybko stwierdził, iż „Przyczyną tej katastrofy były, niestety, bardzo proste błędy, ale mające swoje korzenie, czy genezę w latach poprzednich, w słabym zarządzaniu pułkiem. (…) Każdy błąd ma gdzieś swoją genezę. I te błędy, które zostały wtedy popełnione, 10 kwietnia w Smoleńsku, swoją genezę mogły mieć rok, dwa, trzy lata wcześniej, czy pięć, tak jak zresztą przedstawiliśmy w takiej bardzo dużej części - wyszkolenie załogi”.

     Oprócz złego wyszkolenia pilotów Lasek stwierdził też brak dostatecznych umiejętności językowych załogi a konkretnie – niedostateczne nieumiejętności w posługiwaniu się językiem rosyjskim. Na jakiej podstawie? Nie wiadomo. Jednak profetyczne zdolności nowego przewodniczącego są niezmiernie interesujące, stwierdził w kokpicie obecność… dwóch generałów a już na pewno gen. Andrzeja Błasika. Najpierw ogłosił, że generał odczytywał dane o położeniu samolotu z prawidłowego wysokościomierza; „udało nam się odczytać trzy krótkie wypowiedzi, właściwie słowa pana generała Błasika. Generał stał za plecami pilota i nawigatora. Mówił: „150 metrów”, „100 metrów”, następnie „nic nie widać”. Te wypowiedzi wedle Laska przypisano Błasikowi "na podstawie analizy kontekstu sytuacyjnego", a potem obecność w kokpicie potwierdziło wedle Laska znalezienie jego ciała nieopodal ciała nawigatora. Po odczytaniu stenogramów z rozmów załogi przez Instytut Shena w Krakowie – Komisja Millera i jej wiceprzewodniczący przyjął, iż generał w kokpicie był ale milczał.


Rys. Vitek Skonieczny dla pomniksmolensk.pl Link

     Czyli na czym będzie polegała praca nowej Komisji? Wszystko wskazuje na to, że podobnie jak i Komisji Millera: na podstawie reportu MAK-u i po przeprowadzonej „analizie kontekstu sytuacyjnego”. Nadal wydaje się być aktualna sytuacja jest taka jak określił sms rozsyłany 10 kwietnia, którego treść ujawnił gen. Petelicki: "Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił". Dr inż. Maciej Grzegorz Lasek już dawno ustalił i trzyma się mocno swojej tezy: „Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to był błąd, absolutnie nie świadome działanie, tylko błąd pilota i to niejeden błąd, tylko cała seria błędów, bo wypadek nigdy nie wydarza się z powodu jednego błędu”. Zadania powstałej Komisji jednoznacznie określił natomiast red. Stanisław Michalkiewicz: „Ta komisja, złożona z rozmaitych autorytetów pacanowskich, miałaby przytłoczyć zarówno złowrogiego Macierewicza, jak i przywołanych przez niego ekspertów autorytetem i w ten sposób nie tylko dodać otuchy bezpieczniakom, Umiłowanym Przywódcom i salonowi, ale przede wszystkim - wskazać mikrocefalom, czego mają się trzymać i jak mają uczenie nawijać u cioci na imieninach”.

     A teraz garść informacji o specjaliście Macieju Lasku: pochodzi z Elbląga, urodził się tam 15 czerwca 1967 roku. Ukończył studia Politechniki Warszawskiej w specjalności budowa płatowców w 1992 roku na Wydziale Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa. W 2002 roku uzyskał stopień doktora nauk technicznych w Wojskowej Akademii Technicznej w 2002 r. obronił pracę doktorską nt.: Wpływu interferencji aerodynamicznej na ruch zrzucanych z samolotu zasobników pod kierunkiem prof. dr hab. inż. Krzysztofa Sławomira Sibilskiego.

     Jest pilotem samolotowym i szybowcowym z uprawnieniami instruktora szybowcowego i motoszybowcowego I klasy oraz pilota doświadczalnego I klasy. Jednak zna się i na większych jednostkach bowiem ukończył kursy badania dużych katastrof lotniczych oraz zarządzania badaniem takich wypadków prowadzone przez ośrodki w USA i Singapurze. Ukończył również kurs teoretyczny dla pilotów liniowych oraz kurs teoretyczny dla pilota samolotu ATR-72/42. zaraz po studiach został zaangażowany do pracy w Instytucie Lotnictwa zajmując się problemami związanymi z aerodynamiką i mechaniką lotu. Od 2002 r. jest członkiem w Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, w której od czerwca 2003 roku pełnił funkcję zastępcy przewodniczącego ds. technicznych. Prowadził badanie 120 wypadków i poważnych incydentów a jego specjalizacją jest wyszkolenie lotnicze i eksploatacja lotnicza oraz badanie wypadków szybowców i samolotów lekkich, samolotów komunikacyjnych, szkolenie lotnicze i eksploatacja sprzętu lotniczego.

     Od 2008 roku jest członkiem zespołu Latajmy Bezpiecznie, powołanego w celu lokalizacji zagrożeń w obszarze lotnictwa cywilnego. W latach 2008-2011 był biegłym powołanym przez prokuraturę wojskową w sprawie wyjaśnienia przyczyn i okoliczności wypadku samolotu CASA C-295M. Pozostając specjalista od samolotów ultralekkich w latach 1993-2010 brał udział w próbach fabryczno-państwowych takich jednostek oraz jako pilot doświadczalny w próbach fabryczno-państwowych pięciu typów szybowców i motoszybowców. Od 2011 roku jest zatrudniony jako adiunkt na Wydziale Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej, gdzie prowadzi wykłady z zakresu badania wypadków lotniczych oraz mechaniki lotu. Jest też szkoleniowcem w Aeroklubie Elbląskim i Aeroklubie Radomskim oraz prowadzi wykłady dotyczące podnoszenia stanu bezpieczeństwa lotów. Jest autorem i współautorem 47 publikacji naukowych w wydawnictwach krajowych i zagranicznych. W latach 2003-2007 był redaktorem naczelnym czasopisma naukowego „NIT – Nauka, Innowacje, Technika”. Maciej Lasek jest żonaty i ma troje dzieci.

Link

Link

Link

Link

Link

/Kazia/

Polecamy na podobny temat

SMS z miejsca katastrofy v. 2013, z życzeniami na Nowy Rok

Link

Nasze relacje z posiedzenia Zespołu Parlamentarnego



Porównanie transkrypcji rozmów wykonanej przez Instytut Sehna, MAK i Komisję Millera cz.1

Link

Smoleńsk Crash Status Raport / November 2011

Link

Slajdy z prezentacji Zuzanny Kurtyki w Brukseli i pełna treść pisma z ABW o "Sprostowaniu Oczywistej Omyłki Pisarskiej" (i zapis wystąpienia)

Link



Komentarze
#1 | Artur dnia 04.01.2013
Z dzisiejszej prasy: Jeszcze w tym tygodniu imienne zaproszenia na debatę smoleńską otrzymają wszyscy członkowie komisji Jerzego Millera, http://naszdzienn...ebate.html Ciekawe ilu przyjmie?
#2 | Kazia dnia 03.01.2013
Jeśli chodzi o recenzję komisji to rysunek Vitka jest najcelniejszy i bardzo aktualny nadal
#3 | Kazia dnia 03.01.2013
Arturze - no i masz rację co tu można dodać...
#4 | Kazia dnia 03.01.2013
Amelio właśnie o to chodzi, zyskują na czasie i tak jak słusznie twierdzi Artur - jest tworem wyłącznie propagandowym. Widzą jak i leci przez Smoleńsk i próbują zaklinać rzeczywistość.
A jednocześnie ile kosztować będzie taka komisja! sami eksperci, biuro, publikacje, strona internetowa... Oni zarabiają nawet na tragedii, tak jak to było z tym skandalem dotyczącym wyboru zakładu pogrzebowego. Nadal "tańczą na trumnach".
#5 | Artur dnia 03.01.2013
Amelia - e tam, żyjmy teraźniejszością i przyszłością. To co nasuwa się jeśli chodzi o komisję to dwa fakty - po pierwsze oświadczenie premiera że wierzy w raport Milera wiec nic więcej ws 10.04. 2010 robić nie trzeba, a jednak robią. Drugi fakt - wielokrotnie powtarzane przez prominentnych działaczy Partii Miłości oświadczenia, że ludzie zaczynają wierzyć w zamach i to jest niepokojące. Zatem należy oczekiwać, iż komisja Laska jest tworem li tylko propagandowym. Biorąc pod uwagę przychylność mediów będą działali pod kloszem, a władza będzie obserwowała ich działania przez pryzmat sondaży. Ja natomiast mam nadzieję, że dojdzie do konfrontacji ekspertów obu zespołów. Niestety pan Lasek stawia od początku wymagania, chociażby brak transmisji w mediach. Czegoś się boi? Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną