Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Każdy z nas pamięta słynny sms rozsyłany w Smoleńsku wśród elity Partii Miłości. Jak taki sms wyglądałby gdyby rozsyłano go dzisiaj? Taka refleksja na Nowy Rok ze specjalnymi życzeniami dla nas i dla nich
04.01.2013r.


     
Prezydent Lech Kaczyński jeszcze na długo przed odlotem do Smoleńska uprawiał kampanię nienawiści i wprowadził do życia politycznego tzw. „mowę nienawiści”, wyzywając czołowych polityków rządu od chamów i prostaków. Mimo tego prezydent nigdy nie napotykał ze strony rządu Partii Miłości na problemy z prezydenckim samolotem, i latał tymże prezydenckim samolotem gdzie, jak i kiedy chciał. Prezydencki samolot, na marginesie, był prezydencki, czyli cywilny, a nawet jeśli ktoś dopatruje się na nim wojskowej szachownicy, to wiadomo, że wojskowy samolot prezydencki wykonywał zawsze tylko loty cywilne, nawet gdy był pilotowany przez wojskowych.

Tak też było z lotem do Smoleńska 10.04.2010 roku, który był doskonale przygotowany, a wszystko jak zawsze zepsuł prezydent swoim kilkudziesięciominutowym spóźnieniem. Być może powodem spóźnienia było przyglądanie się z okna samochodu kłótni majora Protasiuka z gen. Błasikiem, na płycie lotniska, którą to uwieczniły kamery przemysłowe a wróżka Genia stawiająca Tarota czytelnikom forum Gazety Wybiórczej odczytała słowo po słowie z ruchu ust i strumieni powietrza.

Sam lot był niezwykły. Przez cały czas w kabinie pilotów było tłoczno jak w tramwaju w godzinach szczytu - zwłaszcza aktywna była generalicja. Potwierdził to jeden z bezpośrednich świadków - rosyjski działkowicz, który widział owe tłumy. Widział też jak wszyscy udzielali dobrych rad pilotom, każdy mógł się wykazać - było na to wystarczająco dużo czasu, wszak czterokrotnie podchodzono do lądowania. Niestety podczas kolejnej próby zwanej lądowaniem debeściaków - samolot zahaczył o brzozę, która spowodowała walnięcie i oderwanie skrzydła, co było bezpośrednią przyczyną katastrofy.

W związku z tym w zasadzie od początku było wiadomo, że wszystko to wina pilotów, którzy nie byli wyszkoleni, w ogóle nic nie potrafili, szczególnie mówić w różnych językach (po rosyjsku w ogóle po angielsku kiepsko, po polsku miernie) i nie dali rady porozumieć się z wieżą kontrolną, która starała się jak mogła sprowadzić ich na dół do końca potwierdzając, że nie są jeszcze na kursie i na ścieżce.

Jak w każdym cywilizowanym kraju jeszcze 10.04.2010 rano postawiono w stan gotowości polskie wojsko. W nadziei, że są osoby które przeżyły, czekano z przejęciem władzy jak i pomieszczeń i rzeczy prywatnych pasażerów TU 154 M do czasu wydania oficjalnych aktów zgonu.

Rosjanie starali się ratować pasażerów, przeprowadzili błyskawiczną akcję ratowniczą z udziałem dziesiątków specjalistycznie przygotowanych oddziałów ratunkowych i karetek pogotowia. Niestety pieczołowicie prowadzona akcja ratownicza nie zakończyła się sukcesem, wsie pogibli. Jeden z gapiów który akcję ratunkową obserwował, nagrał filmik telefonem komórkowym. Później okazało się jednak, że głosy z tego filmu nie są słowami wypowiadanymi w języku polskim (zwłaszcza „patrz mu w oczy”) a halucynację na masową skalę jakiej ulegają głownie tabuny internautów, potwierdzają zarejestrowane na tym samym filmie trzaski gałęzi i łamania drzewa które tylko skończony idiota mógłby wziąć za strzały (zwłaszcza z broni palnej).

W Polsce zaraz po katastrofie każdą z rodzin indywidualnie poinformowano i otoczono pieczołowitą opieką psychologów i lekarzy. Jednocześnie strona rosyjska przystąpiła do wnikliwego zabezpieczania wszystkich (spośród miliardów) szczątków samolotu, miejsce katastrofy przekopano na metr w głąb i stwierdzono, że szczątków tam nie było, co najwyżej pociski z czasów wojny wypełnione pastą do butów, torebkami foliowymi a te większe nawet całymi namiotami. Krótko po katastrofie rosyjski niezależny bloger Sergiej Amielin sporządził perfekcyjną dokumentację, ale nie została ona doceniona przez polskich blogerów prawicowych i nikt nie pisał o doskonałej robocie Rosjanina. Polscy lekarze pod kierownictwem marszałek Kopacz i ministra Arabskiego stanęli ramię w ramię z rosyjskimi patomorfologami przy stołach sekcyjnych. Ciała poddano szczegółowym sekcjom, sporządzono perfekcyjną w każdym calu dokumentację medyczną, zwłoki dokładnie przygotowano do pochówku, starając się aby żadne nie zostały zamienione czy zbezczeszczone.

Oddelegowany na ten odcinek pobożny polski ksiądz spełniał przy tym wolę rodzin i umieszczał w trumnach różańce, obrazki i inne przedmioty kultu. Nie dopuścił też aby ciała wkładano do czarnych worków. Ciał tych zresztą pieczołowicie pilnowano, aby żadne niepożądane zdjęcia czy rzeczy prywatne nie weszły w posiadanie osób trzecich. Zaraz po zakończeniu przygotowań minister Arabski informował wszystkich o możliwości otwierania trumien w Polsce, aby dać szansę ostatniego pożegnania członkom rodzin nieobecnym na miejscu (tym, którzy niestety nie polecieli do Rosji na identyfikacje, mino szeroko podjętej przez rząd akcji zachęcania).

W Polsce żadna firma pogrzebowa nie oferowała darmowych usług, wynajęcie takiej czy innej było zupełnie przypadkowe i nie miało jakichkolwiek podtekstów, a to co stało się ostatnio w Warszawie to czysty przypadek.

Od razu prokuratura wojskowa za najbardziej prawdopodobną uznała wersję zamachu, a jego szybkie wykluczenie możliwe było dzięki udostępnieniu przez Rosjan wraku, oryginałów czarnych skrzynek i rejestratorów, oraz dopuszczeniu do wszystkich zabezpieczonych materiałów strony polskiej. W związku z tym nie było najmniejszej potrzeby powołania przez polski rząd Donalda Tuska we współpracy z p.o. prezydenta Bronisławem Komorowskim, Międzynarodowej Komisji Śledczej pod auspicjami NATO. Z tego też powodu Polski rząd nie występował do USA o jakąkolwiek inną pomoc, choćby o zdjęcia z 10.04. z miejsca katastrofy.

Ponieważ od początku sprawa była jasna - błąd pilotów - eksperci w zasadzie na nic się nie przydali i poza potwierdzeniem faktu zacięcia się rosyjskiej taśmy z rejestracją lądowania, wykryciem śladów pasty do butów na wraku i dwóch pożarów po katastrofie, niczego więcej podejrzanego nie stwierdzili. W związku z tym Rosjanie zabezpieczyli wrak nawet go umyli i usunęli szkło z okien za pomocą łomów, żeby nikomu nic się nie stało, bo takie nadpęknięte szkło jest niezwykle niebezpieczne. Wrak pozostanie w Rosji, pomimo faktu niedopatrzenia się przez Polaków śladów zamachu, gdyż strona Rosyjska chciałaby ten wątek wykluczyć ze 100 % pewnością i ciągle prowadzi w tej sprawie śledztwo.

Katastrofa jednak ma swoje dalsze konsekwencje, wielu ludzi do dziś nie wytrzymuje presji popełniając serię sobotnich samobójstw pod wpływem alkoholu, skacząc z gór, czy publikując jakieś niedorzeczności o materiałach wybuchowych na wraku.

Na szczęście nad wszystkim czuwa władza która wszelkie podejrzenia eliminuje za pomocą natychmiastowych sekcji zwłok, czy poprzez nocne spotkania rzecznika rządu z właścicielami gazet, którzy dbając o powszechny spokój wywalają wichrzycieli, wzorem Nikodema Dyzmy - na zbitą mordę.

Jednocześnie, rząd i prezydent czczą osoby które zginęły w katastrofie, masowo wznosząc pomniki (jak choćby ten monumentalny na Krakowskim Przedmieściu) uczestnicząc we wmurowywaniu tablic i organizując okolicznościowe imprezy rocznicowe. Postanowiono też otoczyć specjalną opieką jedną z najbardziej poszkodowanych w tej katastrofie osób - Jarosława Kaczyńskiego. Lider opozycji nie jest już poniżany i wyszydzany, cieszy się powszechnym poważaniem i nikt nie mówi już o wysyłaniu go do psychiatryka. Przeciwnie wszyscy członkowie rządu Partii Miłości chcą z nim żyć w jednym kraju…

Życzmy sobie aby w roku 2013 w tym właśnie kraju autorom powyższej opowieści w końcu spełniło się przesłanie z cytatu Szekspira: „Kochając marność, wstyd zbierzesz jedynie.”

/Artur/



Polecamy na podobny temat

Z pamiętnika celebrytki - moje siedemdziesiąte urodziny

Link

Tajne rozporządzenie rządu Donalda Tuska - wideo tylko u nas

Link



Komentarze
#1 | Kazia dnia 03.01.2013
Pan Premier chyba dokładnie przeczytał wszelkie doniesienia, łącznie z internetowymi bo dziś wystąpił na planszy ze zdjęciami z reklamówek widać PR rządzi ostro.
#2 | Artur dnia 02.01.2013
Jeden z bandy - nie, jak na razie wszystko OK. Ale kolejne fragmenty opowiadania właśnie się piszą - rozpoczyna działania komisja Laska...Wzajemnie najlepszego w 2013.
#3 | Jeden z bandy dnia 01.01.2013
Swietnie napisane.Czytajac tekst zastanawialem sie ,czy czasem nie puscily Ci nerwy?Grin
Tak ,czy owak...Wszystkiego Najlepszego w 2013 !Shock
Pozdrawiam.
#4 | Artur dnia 01.01.2013
Wojtek - nie dość że cywilny to prezydencki - podkreślam kilkakrotnie. Zresztą litera M wcale nie znaczy military jakby się komuś mogło wydawać. Wszystkiego naj dla Cibie i bliskich w 2013. Pozdrawiam
#5 | Artur dnia 01.01.2013
Andrzej - pozdrowienia i trzymajmy się w 2013. I żeby spełniło się co piszesz. Pozdrawiam
#6 | Wojciech Franciszek D dnia 01.01.2013
Artur , super tekst.
Racja pełna , czasem chce się wyć , dlatego takie teksty.
ale jak piszesz trzeba uważać by żartem nie przekroczyć pewnej granicy .
Dodam coś od siebie : samolot był cywilny , sam kiedyś kupowałem na niego bilety bo były tanie .
Mam nawet kartę pokładową.

Pozdrawiam wszystkich w 2013 roku podatkowym Smile

Panie Andrzeju , żeby chociaż 1/3 się spełniła Smile
Trzeba wierzyć .
#7 | Andrzej Brzezik dnia 01.01.2013
Wszystkim czytelnikom portalu naszego oraz jego twórcom i opiekunom życzę pełnej odzyskania niepodległości przez Polskę, lustracji i dekomunizacji oraz delegalizacji raz na zawsze partii prorosyjsko postsowieckiej. Oczywiście osądzenia winnych zbrodni w Smoleńsku, byśmy na fakt ten nie czekali całych dziesięcioleci, jak nasi ojcowie na fakt przyznania się kremla do katyńskiej zbrodni.
#8 | Kazia dnia 01.01.2013
Arturze - nawet nie miałam możliwość wtedy dokładnie zapoznać się, pamiętam że było bardzo, bardzo późno jak go zobaczyłam i miałam się zapoznać dokładniej następnego dnia - i jakie było moje rozczarowanie gdy okazało się że nie było już materiału. Przekopałam portal - i nic. A wtedy tak czekało się na jakiekolwiek informacje właśnie od A. Macierewicza... Ale masz rację, dajmy spokój. Nie ma czego wspominać. U nas na szczęście są inne porządki. Pzdr.
#9 | Artur dnia 01.01.2013
Kazia - to nie był tekst. To było wideo. Tak rzeczywiście wideo z Monachium. Pozwolę sobie nie rozwijać tego wątku. Pozdrawiam
#10 | Kazia dnia 01.01.2013
Amelio, komplementów nigdy za wiele, zwłaszcza takich od serca Smile a co sobie będziemy reglamentować, w końcu rzadzi nami partia miłości

Arturze, też uważam ze to wstyd udawać iż napisanych tekstów nigdy się nie zamieszczało a pewnych posunięć i "nieżyczliwości" nie stosowało. Bo jeśli jest gdzieś teoria względności to głównie na portalach a bywa niestety że na tych, wydawałoby się, "naszych". Sama pamiętam jak to wycięto na jednym z nich tekst o wystąpieniu A.Macierewicza bodajże czy nie w Monachium. Jakoś wieczorem chyba był a rano już nie. Ale to nie u nas takie zwyczaje . Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną