Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

„Zawsze był zdecydowany. Radykalny. Zwykle kilka kroków przed innymi. Zawsze widział daleki cel. Ktokolwiek go pamięta z wcześniejszych czy późniejszych lat, przyznaje: to niezwykle twardy, pracowity i konsekwentny facet”. Tymi słowami Igor Janke rozpoczyna niezwykłą biografię Viktora Orbána. Śledzimy w niej historię chłopaka z biednego, prostego domu, który od dzieciństwa zmuszony był o siebie walczyć. Chłopca, który do wszystkiego dochodził sam i miał świadomość, ile trzeba pracować, żeby do czegoś dojść.
26.12.2012r.


     „Zawsze był zdecydowany. Radykalny. Zwykle kilka kroków przed innymi. Zawsze widział daleki cel. Ktokolwiek go pamięta z wcześniejszych czy późniejszych lat, przyznaje: to niezwykle twardy, pracowity i konsekwentny facet”. Tymi słowami Igor Janke rozpoczyna niezwykłą biografię Viktora Orbána. Śledzimy w niej historię chłopaka z biednego, prostego domu, który od dzieciństwa zmuszony był o siebie walczyć. Chłopca, który do wszystkiego dochodził sam i miał świadomość, ile trzeba pracować, żeby do czegoś dojść. W jego rodzinie nie mówiło się o polityce. Jak sam twierdził: „to dziwna sprawa. Nie ma nic w historii mojej rodziny, co dawałoby podstawy do tego, bym został antykomunistą. Mój ojciec należał do partii komunistycznej”. Cała jego rodzina uważała, że lepiej się nie angażować. Lepiej uczyć się i pracować, koncentrować jedynie na sobie, nie myśleć o społeczeństwie i sprawach na zewnątrz, bo to jest poza zasięgiem. Gdy Orbán szuka korzeni swego buntu, wskazuje na to jak kształtowała go mama - nie rozmawiała z nim o polityce, ale wpajała, by był niezależny w sądach. Mawiała zawsze: „Jeśli czujesz, że coś jest złe – nie rób tego. Jeśli czujesz, że coś należy robić, bo to jest sprawiedliwe – rób to, albo broń tego.”

     Poszedł tą drogą. Zaczynał od zbudowania zespołu złożonego z kilkunastu osób, dwadzieścia lat później kierował już jedną z największych i najlepiej zorganizowanych partii w Europie Środkowej. Jest kochany przez miliony ludzi, ale i nienawidzony przez setki tysięcy; trudno znaleźć innego polityka wzbudzającego takie emocje. Jest w swoim żywiole, gdy walczy. Niezależnie od tego, czy kłody pod nogi rzuca mu węgierski aparat postkomunistyczny, lewicowe media, czy niemal cała Unia Europejska.

     Łączy sprzeczne żywioły, będąc odpowiedzialnym mężem stanu, bywając populistą. Jednego nie można mu odmówić: politykę traktuje poważnie, wie że aby wygrywać potrzebny jest wielki cel, idee i program. Ale nie zapomina o zapleczu, bez którego żadna z wielkich idei się nie zakorzeni: o pieniądzach, strukturze, lojalnych działaczach i przychylnych mediach. Igor Janke, jak sam przyznał 7 grudnia w Łodzi podczas promocji „Napastnika”, wielokrotnie podczas pracy nad książką zastanawiał się nad jednym podstawowym pytaniem: co kieruje Viktorem Orbánem? Podkreśla, że jest to człowiek ciągłej walki, ale przecież walka nie jest dla niego celem samym w sobie. Nie jest nim również władza, rozumiana jedynie jako panowanie nad innymi. Zawsze walczył o rzeczy fundamentalne: obalić komunizm, zwalczyć postkomunizm, odbudować zniszczoną przez komunistów klasę średnią i oddać wyjałowionym Węgrom ich historię i dumę. Słowem, zbudować silne, niezależne państwo. Janke wprost definiuje o czym jest jego książka – o walce z jasno określonym wrogiem. Droga Orbána to sumiennie przeprowadzany proces zwalczania komunizmu. To całkowicie inny przywódca niż większość znanych nam współcześnie polityków, także tych polskich. Proponujący działania, które idą pod prąd temu, co modne i akceptowane w Europie. Nazywa rzeczy po imieniu, odwołuje się do zasad, oddziela dobro od zła. O coś mu chodzi. Janke nie do końca wie, czy umiejscowić go wśród reliktów poprzedniej epoki i XIX-wiecznego rozumienia polityki, czy może pośród wizjonerów, wyprzedzających swój czas. Niedaleka przyszłość prawdopodobnie da odpowiedź na to pytanie.

     I jeszcze jedno o premierze Węgier. Po lekturze książki "Napastnik" okazuje się, że można interesować się piłką nożną i poważnie traktować sprawy państwa.

"Napastnik. Opowieść o Wiktorze Orbanie"
Autor: Igor Janke
Wydawnictwo: Demart , Listopad 2012
ISBN: 978-83-7427-812-6
Liczba stron: 300


Druga część spotkania z Igorem Janke:



Pierwsza część spotkania z Igorem Janke:






/Magda/

Nasze blogi:







Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną