Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Teraz jest łatwiej. Metody są unowocześnione. Nie trzeba już tylu agentów i konfidentów, którzy podsłuchując rozmowy prowadzone w knajpie, poszukiwali „ wrogów ludu”. Teraz wystarczy się zarejestrować w niewłaściwym miejscu, podać swoje dane osobowe , zalogować się na portalu i napisać kilka nieprzychylnych wobec władzy komentarzy. Szansa, że nasze nazwisko znajdzie się na liście „niepokornych” jest bardzo duża
22.12.2012r.














LINKI:

Link 1:Link

Link 2: Link

Nasze blogi:






Komentarze
#1 | fotoamator dnia 21.12.2012
energetyka jest w obcych rękach,ale pracownicy nie Smile

nie trzeba wyważać otwartych drzwi. trzeba tylko zmienić niektóre zarządy związków - szczególnie te, które są na garnuszku u pracodawcy.

Cały rok 2013 będzie pełen iskier - rząd nam to już zagwarantował Wink

Mnie dziwi tylko jedno. Że ludzie zachowują się jak barany, a media niezależne cały czas "gonią króliczka" zamiast go złapać.
#2 | Magda dnia 21.12.2012
Fotoamatorze, przewrotnie powiem, że ruch społeczny powinien być apolityczny (nota bene bardzo lubię to pojęcie - szafuje się nim naokoło, tak jakby polityka była tyfusem albo innym tryprem), ale nie amoralny Wink
Zgadzam się z Tobą, skupić się na wartościach nadrzędnych, zaspokajających potrzeby, ważnych. Ale zostaje drugie pytanie - czy potrafimy je przekazać, tj. przebić się przez ten jazgot naokoło i być iskrą, która sprawi, że ludzie uświadomią sobie że jednak mają potrzeby wyższe i że są one dla nich atrakcyjne, pożądane i wspólne? Czy może jesteśmy za ciency?
Co do energetyki, to ta już jest w większości w obcych rękach, a właścicieli obchodzi ebit, a nie nasze wewnętrzne piekło.
#3 | fotoamator dnia 21.12.2012
Magda, to jest trudne, ale rzeczywiście nie można odwracać tzw "piramidy potrzeb" Sądzę też, że Smoleńsk prędzej czy później zostanie "rozliczony", ale nie może on być "pretekstem" do zmian, tylko ich wynikiem. Zmiany musza opierać się na naturalnych potrzebach człowieka - zarówno materialnych, jak i niematerialnych - stanowiących universum dla większości. Łatwiej nam walczyć o prawo do godnego życia bo jest to wartość dla wszystkich ważna. Na takich wartościach należy budować ruch społeczny, bo nie będzie oponentów. Władza to również wie i dlatego, jak to napisał Artur , usiłuje dzielić społeczeństwo wszelkimi możliwymi sposobami - używając ordynarnej propagandy. Jednak w porównaniu z PRL, zaplecze obecnej władzy jest bardzo mikre i słabe. Pisząc o strajku generalnym chyba przesadziłem - wystarczyłby strajk kolejarzy w święta - ale taki porządny - nie jeżdżą ani osobowe ani towarowe - no i cel strajku - poddanie się rządu do dymisji. Jak myślisz, czy rząd byłby wstanie wytrzymać przez, powiedzmy dwa tygodnie - bo strajkujący, myślę, bez problemu. A jakby do tego jeszcze zastrajkowali pracownicy energetyki to wystarczyłby tydzień bez prądu w Polsce i naszego rządu nie ma. A stanu wojennego nie wprowadzą - maja za mało wojska i paliwa do czołgów (nie mówiąc, kto tymi czołgami miałby jeździć) Smile
#4 | Magda dnia 21.12.2012
Fotoamatorze, otóż to i w tym kierunku powinna iść retoryka, tyle że jest to w obecnej sytuacji cholernie trudne, ale nie niemożliwe. Dalsze dzielenie ludzi nie zda się na wiele, trzeba im wskazać, że mają/mamy wszyscy wspólną potrzebę. Ty piszesz o "zmieceniu rządu" - to jedno, tu jest nawet nieco łatwiej, tylko czekać aż zdrożeje przysłowiowa "kiełbasa", który to fakt przeleje czarę goryczy. Ja pisałam o wspólnej potrzebie wyjaśnienia przyczyn katastrofy, tu już jest trudniej, bo potrzeba nie jest już tak "przyziemna".
#5 | fotoamator dnia 21.12.2012
Magda, myślę, że możemy na nowo zdefiniować te potrzeby i nie jest to trudne. Kilka milionów bezrobotnych powie czego oczekują od państwa polskiego reprezentowanego przez obecny rząd. Podobnie jak miliony emerytów, nisko opłacanych pracowników, czy przedsiębiorców gnębionych bzdurnymi przepisami i podatkami. To tylko kwestia organizacji i ruszenia z miejsca - podobnie jak w 1980 roku. Jeden kilkudniowy strajk generalny jest w stanie zmieść ten rząd. Pytanie zasadnicze - dlaczego obecne zarządy związków zawodowych nie chcą tego zrobić i markują "działania" ?
#6 | Magda dnia 21.12.2012
Artur, miałam na myśli skonfliktowane społeczeństwo, które z miesiąca na miesiąc polaryzuje się coraz bardziej.
#7 | Magda dnia 21.12.2012
To jeszcze nic, fotoamatorze, to jest lajt.
Ale jak masz zamiar się zagłębiać, to polecam wyposażyć się w miskę i trzymać na podorędziu Wink
#8 | Artur dnia 21.12.2012
Magda - "Bo zawsze istnieje jakaś wartość, która potrafi łączyć, taka, która wspólna jest dla wszystkich, lub dla większości." nie jestem psychologiem - nie znam się, ale dla mnie trudno dopatrywać się wartości łączących np. zabójców i rodziny zamordowanych. Oczywiście mówię całkiem ogólnie - nie muszę mieć na myśli Tragedii 10.04. - choć mogę.
#9 | fotoamator dnia 21.12.2012
W kwestii uzupełnienia o Engelgardzie

Z blogu Krzysztofa Wyszkowskiego :

Przyznaję, że dla mnie osobiście, udział Kowalskiego w PiS i w rządzie (wiceminister transportu), był niesmaczny nawet bez wiedzy o jego płatnej służbie dla SB. Szanując poglądy wielu czytelników i nawet autorów „Myśli Polskiej” nie warto udawać, że się nie widzi, iż politycznie jest to pismo tak programowo prorosyjskie (a nawet prosowieckie), że przy czytaniu niektórych artykułów ma się poczucie lektury dokumentów Targowicy. Ostatnio Jan Engelgard, bliski współpracownik t.w. „Mieczysława”, zaatakował i PiS i prezydenta: “Powiedzmy, szczerze - w tym sporze więcej racji ma rząd (Donalda Tuska). Od lat uważaliśmy, że polityka Polski w stosunku do Rosji jest błędna, nacechowana złą wolą i zwyczajnymi fobiami.”
Wydawało się, że od czasu deklaracji Mariana Jurczyka (t.w. „Święty) z października 1981 roku, gdy oświadczył, że Żydzi są wrogami narodu polskiego, każdy potrafi rozpoznać, kiedy aryjsko-słowiańska prorosyjskość i antyżydowskość pochodzi z braku rozumu, a kiedy z inspiracji SB. Kariera t.w. „Mieczysława” wskazuje, że tak nie jest.

http://www.wyszko...p;catid=26
#10 | Kazia dnia 21.12.2012
Arturze, portale mające za cel zarobkowanie to rzeczywiście smutny obraz niby to ideowych a przecież nastawionych na partykularne korzyści. Trudno tam znaleźć ciekawy tekst w gąszczu reklam.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną