Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Pozostaje jeszcze jednak kwestia. Na wakacjach nie wstydźmy się być katolikami i Polakami (tych pojęć, jak często podkreślam, nie można rozdzielać). Wykorzystujmy każdą możliwość do pogłębiania naszej wiary i patriotyzmu. Tak wiele jest ku temu okazji. Nie można ich marnować, pamiętając o odpowiedzialności w tym względzie za młode pokolenie.
22.07.2012r.


„Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco”.

      Wakacje w pełni. Dla wielu to czas wypoczynku. Nie wszyscy wyjeżdżają na „Kanary” albo na inne Karaiby, bo ich zwyczajnie nie stać. Po prostu zostają w domu, w którym nawet w czasie urlopu zajęć nie brakuje. A jednak odpocząć trzeba. W dzisiejszej Ewangelii nasz Pan wysyła swoich uczniów na „wakacje”. Ale czy sam odpoczywał? Właśnie odpowiedź na to pytanie pomoże tym z nas (a jest ich, niestety, coraz więcej), którzy raczej nigdzie nie jeżdżą (nawet w wakacje), odpowiednio zorganizować sobie czas urlopowy. Pomocnymi stały się dla mnie w powstawaniu tego tekstu, rozważania ks. Ryszarda Gronia, zamieszczone w portalu opoka.pl.

      Wracając do postawionego wyżej problemu trudno jednoznacznie określić, w jaki sposób Jezus odpoczywał. Oczywiście Pismo św. o tym wprost nie mówi, jako, że nie to było głównym tematem przekazów ewangelicznych, ale dzieło zbawcze, jakie miał On do spełnienia przychodząc na ten świat. Jednakże, aby wypełnić to zadanie, jak każdy z ludzi, bo oprócz tego, że był Bogiem był również integralnym Człowiekiem, musiał mieć czas na wypoczynek, by być potem skuteczniejszym w swym działaniu i pracy. Dlatego na pewno musiał mieć jakieś wakacje. Jak zatem one wyglądały? Najpierw pewnie były te spędzane w domu rodzinnym, u boku matki i „ojca”, a potem te przeżywane być może samotnie lub w gronie uczniów.

      Trzeba pamiętać, że status Najświętszej Rodziny nie był zbyt wysoki, stąd – jeśli nawet przyjąć, że Jezus gdzieś opuszczał rodzinny Nazaret - były to zapewne kilkudniowe wizyty u krewnych. Coś na wzór podróży Maryi, kiedy - będąc w stanie błogosławionym - odwiedziła swoją krewną Elżbietę. Udała się tam „z pośpiechem”, by pomagać. Dziś zapewne uzyskało by to miano wolontariatu. Widzimy też nastoletniego Jezusa w kilkudniowej drodze podczas rodzinnej pielgrzymki do Jerozolimy. To z pewnością był przede wszystkim obowiązek nakazany przez starotestamentalne Prawo, ale być może także rodzaj religijnego wypoczynku. W dojrzałym życiu widzimy Go, gdy podczas przerw w publicznej działalności, mieszka czasowo w domu swoich krewnych, wypoczywa przy studni jakubowej czy samotnie przebywa na miejscach pustynnych.

      Zakładam, że nie do końca były to wakacje podobne do naszych, ale na pewno sposób na odnowienie swoich sił fizycznych i psychicznych, oderwania się od codziennej rutyny poprzez chociażby czasową zmianę środowiska, jakiś rodzaj rozrywki i odprężenia, tak bardzo potrzebny każdemu i każdej z nas. Apokryfy, czyli utwory będące poza kanonem ksiąg Pisma Świętego, ukazują czasem małego Jezusa bawiącego się na podwórku z innymi dziećmi. Widzimy go również na ślubie w Kanie Galilejskiej, gdzie może śpiewał i tańczył, stosownie do tamtych zwyczajów.

      Dla nas najważniejsze jest jednak to, że nasz Pan doskonale się w tym wszystkim umiał znaleźć. My nie tylko samego Zbawiciela, ale również Świętych potrafimy „odczłowieczać”. A przecież Oni też po ludzku bywali zmęczeni. Im także przychodziło żyć w niełatwych czasach, mierzyć się z życiowymi troskami i wyzwaniami. Często o wiele trudniejszymi niż te, które są naszym udziałem. Stąd Oni też potrzebowali regeneracji sił fizycznych i psychicznych. Potrzebowali odreagowania i wypoczynku. Dlatego wypoczywali. Zapewne z dala od zgiełku i wszystkiego, co nie pozwala nawet na chwilę zapomnieć o – często szalenie trudnej – codzienności. I zapewne od niej nie uciekali, bo często fizycznie to było niemożliwe, ale doskonale potrafili nawet w gwarze miasta znaleźć swoje małe, intymne „pustynne miejsce i odpocząć nieco”.

      Kiedy my patrzymy na naszą rzeczywistość, to ogarnia nas zapewne apatia. Uważamy, że od osobistych i społecznych problemów nie da się oderwać. Poniekąd to prawda. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, ba – jest jak najbardziej pożądane, by więcej uwagi poświęcić własnym dzieciom i z nimi pojechać na jakąś (choćby krótką, rowerową – bardzo wskazane) wycieczkę krajoznawczą czy chociażby pójść na basen. Ideałem byłoby udać się w jakieś inne miejsce, by choć na parę dni oderwać się od rutynowych czynności; a tam będąc, oddać się rozsądnej i odprężającej rozrywce, która przyniesie regenerację sił witalnych nie uwłaczających ludzkiej godności. Potrzeba rozsądnej rozrywki. Niby to oczywiste sprawy, ale nie są dziś już tak czytelne jak dawniej, bowiem wypoczynek i rozrywka we współczesnym świecie skomercjalizowały się na potęgę i przybrały formę tylko i wyłącznie zabawy, i to aż do psychicznego zmęczenia. Jedyną alternatywą jest tu nuda. Całonocne zabawy i dyskoteki przy porażającej muzyce i efektach świetlnych, pod wpływem środków odurzających, nadmiar wrażeń płynących z czasem wręcz ekstremalnych zachowań, całodniowe spędzanie czasu przy telewizji, DVD, czy komputerze, to tylko niektóre przykłady raczej zmęczenia niż wypoczynku. Wpisują się one w to, co Sobór Watykański II nazywa „ludyzmem” (z łac. ludus, zabawowy), który w wypoczynku i zabawie widzi sens życia. Może warto pod tym względem zweryfikować nasze wakacje?

      Pozostaje jeszcze jednak kwestia. Na wakacjach nie wstydźmy się być katolikami i Polakami (tych pojęć, jak często podkreślam, nie można rozdzielać). Wykorzystujmy każdą możliwość do pogłębiania naszej wiary i patriotyzmu. Tak wiele jest ku temu okazji. Nie można ich marnować, pamiętając o odpowiedzialności w tym względzie za młode pokolenie. Idzie szczególnie o to, by ukazać młodzieży, że bycie Polakiem-katolikiem nie jest żadnym „obciachem”, ale powodem do prawdziwej dumy. Tę dumę narodową my musimy w młodych kształtować. Nie będą pluć nam w twarz, ani przezywać od „bogoojczyźnianych oszołomów” jacyś tępi najemnicy, którzy już dawno zatracili poczucie własnej godności, złożywszy ją na ołtarzu płatnej służalczości, która na zawsze ich nędzne, karykaturalne postacie okryła odrażającą hańbą. Im też by się przydały wakacje. I wyjazdy wakacyjne. Najlepiej bardzo dalekie i w jedną stronę.

/ks. Wiesław Multan/

Nasze blogi:






Komentarze
#1 | XWM dnia 23.07.2012
Bardzo Państwu dziękuję za życzenia. Mam wrażenie, choćby tylko dzięki tym i podobnym słowom, że jestem maleńką cząstką tej - coraz większej (jak można było zauważyć wczoraj w Tarnowie) - Rodziny, która kocha Boga i Ojczyznę. Utożsamiać się z takim Gremium i z Nim współpracować to wielki honor. Serdecznie pozdrawiam Wszystkich Twórców i Czytelników. Ks. Wiesław
#2 | Kazia dnia 22.07.2012
@XWM: Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin!!!! serdeczne życzenia, oby stu lat pisania na naszym portalu. Smile
www.kobieta.pl/uploads/pics/shutterstock_konwalia.jpg
#3 | Artur dnia 22.07.2012
Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin! Zdrowia, sukcesów i co najmniej tysiąca notek na naszym portalu tak wspaniale przyozdobionego księdza wpisami. Pozdrawiam
#4 | Niedzwiadek dnia 22.07.2012
Gdyby tak ,,nasze" elity,wyjechaly do swojej ojczyzny Izraela i tam wprowadzily eksperymenty gospodarcze ,ktore wprowadzaja w Polsce. Ech rozmazylem sie Wink
#5 | Kazia dnia 22.07.2012
@XWM Przyjemnie uzmysłowić sobie że i Jezus potrzebował urlopu. Przez to i nasz wypoczynek staje się słuszny i posiada wymiar eschatologiczny, pozdrawiam Smile
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną